Strona główna
Aktualności
Kalendarz
Komunikaty
Statut szkoły
Programy nauczania
Podręczniki
Dyrekcja
Samorząd Uczn.
Nauczyciele
Historia szkoły
Nasz patron
Nasza gmina
Osiągnięcia
Ciekawe linki
Kontakt

 

 

Aktualności



Polonez i żywa flaga w Końskowoli

Dnia 8 czerwca 2018 roku nasza szkoła wzięła udział w ciekawym przedsięwzięciu. Było nim międzyszkolne tańczenie poloneza. Miało ono na celu pobicie rekordu Polski co do ilości tańczących par, który wynosił 516. W całym projekcie brało udział kilka szkół z terenu powiatu puławskiego. Nad choreografią i całokształtem projektu w naszej placówce czuwały przede wszystkim  Pani dyrektor Beata Antolak oraz panie  Izabela Bochniak oraz  Jolanta Zawadzka. Trzy dni przed wielkim finałem rozpoczęły się próby. Odbywały się one w godzinach lekcyjnych. W całej akcji uczestniczyli uczniowie Szkoły Podstawowej i gimnazjaliści, a nawet kadra nauczycielska oraz panie sekretarki. Pary były oczywiście damsko - męskie, choć czasami zdarzało się, że tańczyły razem dwie kobiety. W naszej placówce zatańczyły 204 pary. Część z tańczących ustawiła się w rządku przed wejściem do budynku gimnazjum, inni na boisku przed szkołą, a pozostali przy wejściu do parku. Bicie rekordu, tak jak we wszystkich innych szkołach, rozpoczęliśmy o godzinie jedenastej. Wszystko przebiegało bardzo sprawnie. Po ukończeniu tańca wszyscy ukłoniliśmy się. Korzystając z ładnej pogody zrealizowaliśmy jeszcze jeden projekt, który był jednym z elementów obchodów setnej rocznicy odzyskania niepodległości. Udaliśmy się na wyznaczone miejsca, gdzie panie nauczycielki rozdały nam białe i czerwone kartki. Na sygnał dany przez panią dyrektor  wszyscy unieśliśmy je nad głowy, tworząc ogromną, żywą flagę Polski.

Cały polonez oraz flaga filmowane były z powietrza za pomocą drona.

Udało się również zrobić kilka zdjęć. Podsumowując, bardzo podobało mi się całe przedsięwzięcie. Cieszę się również, że w tak piękny sposób uczciliśmy Stulecie Niepodległości, mimo tego iż troszeczkę wybiegliśmy przed termin.

Martyna Miąsik ucz. kl. III c


ANITA DRZAZGA LAUREATKĄ WOJEWÓDZKIEGO KONKURSU KURATORYJNEGO Z ORTOGRAFII 

            Z ogromną radością przyjęliśmy w szkole wiadomość o tym, że spośród finalistów wojewódzkiego konkursu kuratoryjnego z ortografii nasza uczennica Anita Drzazga z klasy III c gimnazjum otrzymała tytuł laureata tegoż konkursu i 24 maja br. w Gmachu Katolickiego Uniwersytetu  Lubelskiego odebrała dyplom laureata z rąk lubelskiej Kurator Oświaty pani Teresy Misiuk. Anita przeszła najpierw przez etap szkolny i rejonowy, wykazując się za każdym razem nie tylko znajomością zasad ortograficznych, ale i bogactwem słownictwa wymaganym zwłaszcza w etapie rejonowym oraz wojewódzkim. Serdecznie gratuluję naszej laureatce jak i jej rodzicom i życzę kolejnych sukcesów na dalszym etapie edukacji. 

Agnieszka Franczak-Pać 


LAUREACI KONKURSÓW RECYTATORSKICH W SZKOLE PODSTAWOWEJ I GIMNAZJUM

Konkursy recytatorskie od wielu lat cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem ze strony dzieci i młodzieży z naszej szkoły. Uczniowie chętnie rozwijają swoją pasję, poznają piękno słowa poetyckiego, a przy tym mają możliwość zaprezentowania się poza szkołą. Mimo trudów związanych z nauczeniem się tekstu i przygotowaniem  do publicznego wystąpienia nie brakuje chętnych do poznawania literatury pięknej i rozwijania swoich recytatorskich uzdolnień. Miło nam poinformować, że w ostatnich miesiącach  nasi uczniowie z sukcesami reprezentowali szkołę, popularyzując kulturę żywego słowa i wartości artystyczne. Renata Zdun z kl. III A zwyciężyła w X Powiatowym Konkursie Recytatorskim Poezji Wisławy Szymborskiej, odbywającym się 27 marca 2018 r.  w ZSO nr 1 im. KEN w Puławach.

W XV Konkursie Recytatorskim „Ojczyzna słowem malowana”, który został zorganizowany 16 maja 2018 r. przez Gminny Ośrodek Kultury i Gminną Bibliotekę Publiczną w Kurowie, w kategorii uczniów klas IV – VII drugie miejsce przyznano Agnieszce Suszek z kl. VII a, zaś wyróżnienia otrzymały Karina Bojarszczuk i Natalia Gorczyca z kl. IV a; w kategorii uczniów gimnazjum drugie miejsce zdobyła Renata Zdun z kl. III A.

Również 16 maja br. odbyły się eliminacje powiatowe 37. Małego Konkursu Recytatorskiego w Puławskim Ośrodku Kultury „Dom Chemika”. Pierwsze miejsce i nominację do turnieju wojewódzkiego uzyskała Aleksandra Pytlak z kl. IV a.

Z kolei 17 maja 2018 r. uczniowie klas siódmych i gimnazjum mogli zaprezentować się w XVII Powiatowym konkursie recytatorskim „Poezja ks. Jana Twardowskiego” w Górze Puławskiej – drugie miejsce ex aequo przyznano uczennicom naszej szkoły: Renacie Zdun z kl. III A gimnazjum i Agnieszce Suszek z kl. VII a.

Tradycyjnie już  nasi uczniowie reprezentowali szkołę w  XVIII Międzypowiatowym Konkursie Recytatorskim Poezji i Prozy Religijnej w Kurowie 24 maja br. Komisja konkursowa ponownie doceniła zdolności  Renaty Zdun z kl. III A, która uplasowała się na pierwszym  miejscu, trzecie miejsce przypadło Julii Polak z kl. VII a, natomiast wyróżnienie powędrowało do rąk Mateusza Ciupy z kl. IV a.

Wszystkim recytatorom serdecznie gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów!

 Agnieszka Smęt oraz Elżbieta Owczarz 


KONKURS CHEMICZNY „ALCHEMIK” 

Niedawno w naszej szkole odbył się konkurs chemiczny ,,Alchemik 2018”. Wzięli w nim udział uczniowie z klas siódmych Szkoły Podstawowej oraz gimnazjaliści z klas trzecich. Konkurs obejmował wiadomości  ze wszystkich klas gimnazjum jak i  szkoły podstawowej. Pierwsze miejsce wśród uczestniczących w konkursie gimnazjalistów zajęła Anita Drzazga z klasy III C, zaś Mikołaj Pilarski okazał się najlepszy wśród siódmoklasistów. Były także wyróżnienia, które zdobyli w kategorii: Martyna Sykut, Jakub Polak, Dawid Jabłoński, Natalia Okoń, Iga Bochniak, Renata Zdun oraz Kacper Ciupa natomiast w kategorii klas VII wyróżniono Kamila Rodak i Julię Polak. 

Jakub Polak kl. III a


 XVI MŁODZIEŻOWA  SESJA NAUKOWA

Piętnastego maja 2018 roku odbyła się szesnasta już sesja naukowa w naszym gimnazjum. W tym roku jej tytuł brzmiał „Łatwo zacząć, trudno skończyć”. Dotyczyła ona tematu uzależnień, omawiała skład i pochodzenie używek, a także ich wpływ na mózg człowieka oraz inne organy. Tym razem sceneria była dość nietypowa. Porzuciliśmy bowiem ciasną salę od chemii i urządziliśmy się na mniejszej sali gimnastycznej, jak bywało już w pierwszych edycjach sesji. Oglądały nas tylko klasy trzecie gimnazjum, jednak w pełnym ich składzie. Dodatkowo gościliśmy też chętnych nauczycieli oraz dyrekcję.

Przygotowaniem tegorocznej sesji zajęły się klasy III c, III a i II c. W sumie było nas dziesięcioro, nie licząc niezastąpionych pań Joanny Kopińskiej, Małgorzaty Matraszek i Małgorzaty Firlej, które czuwały nad całym przedsięwzięciem. Podczas sesji mogliśmy posłuchać wykładów dotyczących nikotynizmu, szkodliwego wpływu dymu tytoniowego, alkoholu, działania kofeiny, marihuany czy kokainy. Dowiedzieliśmy się także, jak być asertywnym, jak poznać lekomana, czy też osobę uzależnioną od telefonu / Internetu. Nie mogło zabraknąć również części anglojęzycznej oraz filmu w tym języku.

Na koniec słuchacze mogli wypełnić ankietę dotyczącą używek, jak również wziąć udział w części konkursowej. Nie ukrywając, że słodkie nagrody podobały się gimnazjalistom chyba najbardziej, śmiało można stwierdzić, że cała sesja została przyjęta pozytywnie. Z racji tego, iż kadrę tworzyła w większości trzecia klasa, serdecznie zachęcamy klasy drugie oraz siódme do angażowania się w sesję za rok. Na spotkaniach panuje przyjazna i wesoła atmosfera, praca nie jest zbyt ciężka, a dodatkowo można złapać szóstkę z biologii czy z chemii. Ku niedowierzaniu niektórych, nauka może być przyjemna, dlatego wszystkim polecamy udział w naszej sesji.

Martyna Sykut, kl. III c


PODSUMOWANIE  WYNIKÓW XIV KONKURSU WIEDZY O ŻYCIU I TWÓRCZOŚCI NASZEGO PATRONA HENRYKA SIENKIEWICZA

Z okazji Święta Patrona, jak co roku zorganizowaliśmy dla naszych uczniów konkurs wiedzy o życiu i twórczości Henryka Sienkiewicza. Wzięli w nim udział przedstawiciele wszystkich klas naszego gimnazjum oraz po raz pierwszy uczniowie klas siódmych Szkoły Podstawowej w Końskowoli. Zdecydowana większość uczniów była doskonale przygotowana i świetnie znała życie naszego noblisty. Po raz drugi z rzędu zwyciężczynią została uczennica kl. III c Anita Drzazga, która otrzymała nagrodę główną – Puchar Dyrektora Szkoły oraz publikację historyczną, II miejsce zajął Jakub Lewtak z kl. III a, a trzecie przypadło Idze Bochniak uczennicy kl. III c. Na wyróżnienie zasłużyli Julia Przepiórka z kl. II b, Dominika Bociańska z kl. III a oraz Olga Borzęcka z kl. III c. Wszystkim serdecznie gratulujemy i mamy nadzieję że zgłębianie tajników Sienkiewiczowskich bohaterów będzie dla Was niezapomnianym doświadczeniem, a Ci wszyscy, którym w tym roku zabrakło kilku punktów do miejsc na podium, spróbują jeszcze swoich sił w kolejnej edycji konkursu już za rok.

Organizatorzy konkursu


„Z CHEMIĄ ZA PAN BRAT”

 W zeszłym miesiącu Zespół Szkół Technicznych w Puławach zorganizował konkurs chemiczny ,,Z chemią za pan brat’’.  Jak co roku brali w nim udział uczniowie z naszego Gimnazjum w Końskowoli. W tym roku byli to Anita Drzazga, Iga Bochniak, Dawid Jabłoński i Jakub Polak.

Konkurs składał się z dwóch części - teoretycznej  i praktycznej. W pierwszej części mieliśmy do rozwiązania test.  Osoby z najlepszymi wynikami przechodziły do etapu drugiego - praktycznego. Szczerze, to nie spodziewałem się, że uda mi się dostać do drugiego etapu.  Dwa dni później z panią Matraszek pojechałem na drugą część konkursu również do ZST. Tutaj już czekała mnie chemia z prawdziwego zdarzenia. Praktyczna część konkursu odbyła się w laboratorium . Do wykonania mieliśmy trzy eksperymenty, które były ze sobą powiązane, więc trzeba było od razu robić wszystko, tak jak należy. Nie ukrywam, że było ciężko. Trzeba było wszystko dobrze obliczyć, dolać, odlać, dosypać itp.  Niewielka pomyłka mogła wpłynąć na nieprawidłowy wynik końcowy.  

Dzięki konkursowi nabyłem nowego doświadczenia w obsłudze sprzętu laboratoryjnego i ,,pobawiłem  się trochę w chemika”, bo przede wszystkim o to w tym chodziło. Cieszę się, że wziąłem udział w takim konkursie, bo mogłem zobaczyć,  jak wygląda laboratorium chemiczne i jakimi naczyniami i sprzętem się tam posługują. Mam nadzieję, że te doświadczenia wykorzystam w przyszłości.  

Jakub Polak kl. III a


FILM „MOJA MIŁOŚĆ”

W piątek 16 marca br. uczniowie Gimnazjum w Końskowoli wraz z opiekunami, pojechali do kina w Puławach na seans pt. "Moja miłość" w reżyserii Briana Baughta . Historia głównej bohaterki oparta była na faktach. Akcja toczyła się w pewnej szkole. Bohaterka filmu Masey Mclain była osobą mocno wierzącą w Boga. Dziewczyna była lubiana w szkole, miała wiele przyjaciół. Aktorka przeżyła swoją pierwszą miłość , która okazała się rozczarowaniem. Chłopak wyśmiał dziewczynę za jej głęboką wiarę w Boga. Ważnym epizodem w życiu bohaterki był dzień , kiedy wraz z kolegą wyszła na szkole podwórko. Została zaatakowana przez chuliganów, grożono jej bronią.  Oprawcy zadali jej pytanie " Czy naprawdę wierzysz w Boga?" Dziewczyna bez wahania rzekła ”tak”. Tu wydarzyła się sytuacja niespodziewana  - zastrzelono ją ze słowami w ustach  - "teraz pójdziesz do nieba". Nikt z widzów nie spodziewał się śmierci bohaterki. Film był wręcz nadzwyczajny. Uważam, że jet bardzo wartościowy w dzisiejszych czasach, daje widzom wiele do myślenia. Chętnie obejrzałaby m ten film po raz kolejny. Polecam go wszystkim. Scenografia i inne elementy są na wysokim poziomie.

Julia Przepiórka kl. II b

 


            Film jest opowieścią o Rachel Joy Scott - pierwszej spośród trzynastu ofiar strzelaniny w Columbine High School, która miała miejsce 20 kwietnia 1999 roku.
Film powstał na podstawie historii Rachel, a także odnalezionych po śmierci pamiętników dziewczyny, będących niezwykłym świadectwem wiary i tęsknoty za Bogiem.
To opowieść o odkrywaniu przez młodą dziewczynę swojej wiary, o poszukiwaniu Boga, podążaniu za jego głosem, o tym, jak dojrzewamy do prawdy i uczymy się, jak ponosić konsekwencje własnych wyborów. W pewnym momencie Rachel odkrywa, że dla bycia z Jezusem jest gotowa poświęcić wszystko. W filmie ostateczną konsekwencją jej wiary jest śmierć. 
Film był bardzo wzruszający, wycisnął wiele łez u siedzących na sali. Z pewnością wielu z nas zainspirował do głębokich refleksji.

Karolina Gutowska kl. II b


Oczami Nauczyciela, czyli Dzień Samorządności w naszym gimnazjum

 W naszej szkole, w czwartek 5 kwietnia, odbył się Dzień Samorządności, polegający na tym, że najstarsi uczniowie gimnazjum zastępowali pracowników placówki. Zależnie od tego, co nauczyciele mieli zaplanowane, przygotowywane były lekcje do tematu, prowadzone sprawdziany oraz opiekowano się  najmłodszymi uczniami w świetlicy, a nawet pełniono dyżury na korytarzach. Nawet nasze panie woźne oraz pan konserwator także mieli swoją pomoc, która w jakimś stopniu odciążyła ich od pracy, towarzysząc przy sprzątaniu parku i budynku. Uczniom pracującym tego dnia na nowych stanowiskach zapewniony był pokój nauczycielski na zapleczu sali fizyki, gdzie można było w przerwie posilić się tostem i herbatką.
Dzień tradycyjnie zaczął się apelem, w czasie którego dyrektor Robert Polak przekazał symbole władzy Anicie Drzazdze – obecnej przewodniczącej Samorządu Uczniowskiego. Następnie uczniowie przedstawili się w nowych rolach i powiedzieli, kogo zastępują. Ja prowadziłem lekcje informatyki, za pana Tadeusza Tomasińskiego w trzech sympatycznych klas czwartych. Niestety pierwszej z nich nie udało mi się poznać ze względu na apel. O godzinie 10.25 skończyłem swoją  „pracę”. Jednak nie był to koniec mojej aktywności. Odwiedziłem moich kolegów, prowadzących lekcje i próbowałem im pomóc. W tym czasie obserwowałem zmagania innych z mniej lub bardziej zdyscyplinowanymi uczniami. W sumie w całe przedsięwzięcie  zaangażowanych było 30 osób, niektórzy prowadzili nawet po 7 lekcji.
Ten dzień był naprawdę wyjątkowy. Pokazał nam,  co to znaczy praca naszych nauczycieli. Pomógł nam również zrozumieć ich uczucia, kiedy to my czasem zachodzimy im za skórę. Mimo wszystko chciałbym, żeby się powtórzył, gdyż cudownym doświadczeniem jest móc przekazywać wiedzę młodszym pokoleniom!

 Dawid Jabłoński kl. III c

 

Chwilowa zamiana ról

Jak co roku jego organizacją Dnia Samorządności zajęli się uczniowie klas trzecich gimnazjum, którzy wcielili się w rolę pracowników naszej szlachetnej instytucji.

         Osobiście miałam zaszczyt zastąpić Panią Małgorzatę Matraszek. Jako, iż bardzo lubię chemię, początkowo byłam zadowolona, że będę mogła podzielić się moją wiedzą z innymi. Z biegiem czasu uznałam, iż nauczanie jej tak wielu osób na raz nie jest jednak takie łatwe. Przede wszystkim zwróciłam uwagę na ogromną odpowiedzialność ciążącą na nauczycielu. Po tym zaledwie jednym dniu doszłam też do wniosku, jak trudna musi być jego praca. Wymaga ona między innymi poświęcenia oraz cierpliwości.

         Myślę, że w przyszłości nie zostanę nauczycielem. Jest to według mnie zbyt ciężki zawód, zważając również na to, ile obowiązków wykonuje on dodatkowo poza szkołą.

Mam nadzieję, iż nasi młodsi koledzy podtrzymają tradycję organizowania „Dnia Samorządności”, a co za tym idzie nauczania innych, gdyż jest to naprawdę ciekawe przeżycie oraz prawdziwa lekcja wkraczania w dorosłość.

Iga Bochniak kl. III c

 

Osobiście miałam przyjemność wcielić się w Panią Halinę Mrozek, naszą matematyczkę i wychowawczynię. Muszę przyznać, że na początku obawiałam się trochę, czy wszystko przebiegnie dobrze, czy uczniowie będą chcieli mnie słuchać itd., jednak muszę przyznać, że na matematyce byli wyjątkowo grzeczni. Za dobrą pracę można było dostać cukierka.

Cała „zabawa w nauczyciela” miała w sobie wiele uroku. W naszym prowizorycznym pokoju nauczycielskim mogliśmy dostać gorącą herbatę czy tosty, chociaż, jeżeli ktoś nie miał tzw. okienek między lekcjami, to było naprawdę mało czasu, aby je zjeść. Poza tym, panowała bardzo radosna atmosfera, pomagaliśmy sobie nawzajem i odwiedzaliśmy się. Myślę, że z chęcią wzięłabym kiedyś jeszcze udział w tego typu obchodach Dnia Samorządności.

Mimo cudownego nastroju całego przedsięwzięcia, pracy z wspaniałymi ludźmi i ogromu radości, jaki niesie zawód nauczyciela, uważam to jednak za zbyt ciężkie brzemię. Po pięciu lekcjach byłam kompletnie wykończona, chociaż uczniowie zachowywali się względnie dobrze. Każdy był tak zajęty, że nawet długie przerwy mijały w mgnieniu oka. Prawdziwi nauczyciele mają jeszcze zajęcia dodatkowe i sprawdzanie klasówek po godzinach, dlatego dla mnie pozostaje nieodkrytą tajemnicą, w jaki sposób jest w nich jeszcze tyle energii i chęci do przekazywania wiedzy innym.

Z podziwem Martyna Sykut kl. III c


Międzyszkolny konkurs "Jestem świadomy -  jestem bezpieczny"

 Jak co roku młodzież z oddziałów gimnazjalnych przy Szkole Podstawowej im. Henryka Sienkiewicza w Końskowoli wzięła udział w VII edycji międzyszkolnego  konkursu pt. "Jestem świadomy-jestem bezpieczny", który odbył się pod patronatem Prezydenta Miasta Puławy, Starosty Powiatowego oraz Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.  Zakres tematyczny konkursu dzielił się na cztery kategorie: konkurs literacki, plastyczny, multimedialny oraz konkurs wiedzy. 

 Łącznie w konkursie wzięło udział czternaścioro uczniów z naszego gimnazjum; dwoje wykonało prace plastyczne, dwoje prezentacje multimedialną, troje brało udział w konkursie wiedzy, a siedmioro w konkurencji literackiej. 

      Konkurs,  jak co roku organizował Zespół Szkół Technicznych w Puławach oraz Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 2 im. F. D. Kniaźnina w Puławach. Celami konkursu było kształtowanie wśród uczniów właściwych postaw i zachowań prozdrowotnych; wzbogacenie i usystematyzowanie wiedzy o HIV i AIDS; pogłębienie wiedzy na temat mechanizmu uzależnienia; przybliżenie prawd i mitów o alkoholu, narkotykach i nikotynie, informacja o wpływie używek na organizm człowieka; zwrócenie uwagi na zachowanie alternatywne dla spożywania alkoholu i zażywania narkotyków.

22 marca w Zespole Szkół Technicznych odbyło się uroczyste podsumowanie VII edycji powyższego konkursu połączone z wręczeniem nagród i prezentacją artystyczną. Jak co roku uczniowie z naszego gimnazjum , starali się wywalczyć sobie zaproszenie na tę uroczystość. Dwojgu z nich się udało. Uczeń klasy III c gimnazjum Dawid Jabłoński zajął II miejsce w kategorii multimedialnej oraz uczennica klasy III a - Karolina Sikora zajęła I miejsce w kategorii literackiej. Uczniowie pojawili się na uroczystości pod opieką Pani Pedagog Izabelli Czerwonki, której pomoc przy przygotowaniach do konkursu była niezastąpiona. 

     Wszyscy uczniowie biorący udział w tym konkursie powinni się czuć zwycięzcami, bo w tym konkursie nie liczy się wygrana, ale nakład pracy, jakiej się podjęli, biorąc w nim udział. Pogłębiając swoją wiedzę, stali się świadomi zagrożeń wynikających ze stosowania używek. Są świadomi, a więc bezpieczni.

Karolina Sikora ucz. kl. III a


Święto patronalne Caritas

            Niedziela Miłosierdzia Bożego to ważny dzień dla całej wspólnoty Caritas. Już od wielu lat organizacja obchodzi wówczas swoje patronalne święto. W tym roku przypadło ono na ósmego kwietnia.

            Z tej okazji między innymi w naszej parafii sprzedawane były ciasta, z których dochód przeznaczono na rzecz potrzebujących oraz akcję „Kilometry dobra”. Do puszek zbierano natomiast pieniądze dla chorej dziewczynki. Wolontariusze zaangażowali się również w oprawę Mszy Świętej, która odbyła się o godzinie 10:30.

            Myślę, że warto było poświęcić trochę czasu, by uświetnić ten szczególny dla nas dzień.

Warto jeszcze wspomnieć, że w tym roku pierwszy raz wykonywaliśmy kartki wielkanocne, które zostały wysłane z życzeniami świątecznymi przez Caritas darczyńcom, sponsorom, instytucjom współpracującym. Natomiast w Niedzielę Palmową rozprowadzaliśmy „chlebki dobroci”, aby w przy śniadaniu wielkanocnym przypominały nam o potrzebujących.

Mam nadzieję, iż miłosierdzie będzie w nas obecne przez całe życie, a my będziemy dzielić się nim z innymi. W maju będziemy to robić zbierając plastikowe nakrętki.

Zapraszamy do przyłączenia się do naszej akcji.

                                                                                                                          Iga Bochniak kl. III c


POWIATOWY KONKURS RECYTATORSKI POEZJI WISŁAWY SZYMBORSKIEJ

 27 i 28 marca  już po raz dziesiąty odbywał się Powiatowy Konkurs Recytatorski Poezji Wisławy Szymborskiej.
Honorowy patronat nad konkursem objęła dyrektor ZSO nr 1 im. KEN w Puławach p. Marta Gładysz. Konkurs został zorganizowany przez nauczycielki języka polskiego z popularnej „dziewiątki”: p. Renatę Marcinko, p. Marzennę Sytę , p. Agnieszkę Wójcicką i p. Renatę Bany.

            Gimnazjum w Końskowoli reprezentowała Renata Zdun, która za swoją interpretację tekstów noblistki zdobyła I miejsce. Gratulujemy!!!

             Poezja Wisławy Szymborskiej jest trudna, ale posiada swoisty urok i piękno. Trzeba doszukiwać się w niej swoich własnych tekstów. Osoby mówiące wiersze pożyczają je tylko od poety, by powiedzieć je po swojemu, gdyż tylko wtedy ma to sens. Nie wszystkim podobać się może poezja, lub czyjeś wykonanie, ale najważniejszym jest by czuć i lubić to, co się mówi, gdyż w innym wypadku będziemy grać tylko pod publikę, bez serca. A to nie przynosi efektów. Należy pamiętać, że technika to nie wszystko, a liczą się uczucia, serce i praca włożona w utwór, co bardzo często jest doceniane, jednak nawet porażkami nie należy się przejmować, ponieważ ocena jest bardzo subiektywną, a właśnie dzięki porażkom możemy stawać się lepsi.

            Poezja jest drogą pośrednią do innego spojrzenia na świat – zarówno ta ''oficjalna'' jak i ta ''pobłażliwa''. Dostrzegajmy ją we wszystkim, a najlepiej w błahostkach nawet takich jak piosenki popularnego disco polo. Nie każdy może je lubić, nie każdy znać, ale dla nie których mogą mieć jakiś swoisty, głęboki sens, tak samo jest z poezją Szymborskiej – dla jednych jest bezwartościową, a dla innych czymś cudownym, a Nobel to dla Szymborskiej za małe wyróżnienie.           

                                                                                                          Renata Zdun kl. III a


WYJAZD DO KINA NA FILM CUDOWNY CHŁOPAK

W poniedziałek 19 III 2018r. uczniowie naszego gimnazjum wraz z nauczycielami pojechali do kina na seans ,,Cudowny chłopak’’ w reżyserii Stephena Chbosky’ego. W rolach głównych mogliśmy obejrzeć Jacoba Tremblay’a (tytułowy bohater) oraz Julię Roberts i Owena Wilsona w roli rodziców.

Film opowiada o Auggim- chłopcu, który od urodzenia miał zdeformowaną twarz. Do pewnego momentu uczył się w domu, ale któregoś dnia musiał pójść do szkoły i zmierzyć się z agresją skierowaną przeciwko niemu, tylko dlatego że wyglądał  inaczej.  Tytułowy bohater podbił serca widzów i recenzentów na całym świecie. Dowiódł też, że w świecie kina jest też miejsce na filmy bez efektów specjalnych, super-bohaterów itp. W tym komediodramacie jest czas na wszystko. Można się pośmiać, zapłakać, a przede wszystkim przemyśleć co nieco. Świetna gra aktorska, angażująca fabuła oraz pięknie uchwycony Nowy York na zdjęciach - to tylko niektóre z powodów, dla których film można uznać za cudowny. Przede wszystkim zmusza on odbiorcę do refleksji. Historia kochającego Gwiezdne Wojny piątoklasisty obliguje nas do uświadomienia sobie samemu, co dla nas tak naprawdę się liczy i czy przypadkiem nie jesteśmy powierzchowni. 

Anita Drzazga kl. III c

             

            Ekranizacja porusza problem inności i tolerancji. Opowiada o dziesięcioletnim chłopcu, który cierpi z powodu swojego wyglądu, gdyż od urodzenia ma zdeformowaną twarz. Siłę daje mu rodzina, która stara się robić wszystko, by przekonać dziecko, że mimo swojej niedoskonałości nie jest wcale gorszym człowiekiem. Wkrótce zauważa on jednak, iż rzeczywistość to nie takie piękno, jakie sobie wyobrażał. Początkowy lęk i strach przed udaniem się do szkoły wywołany był wyśmiewaniem chłopca przez rówieśników. Czyny te nie posiadają uzasadnienia głównie z tego względu, że żaden z nich tak naprawdę nie znał Auggiego, nie wiedział, czym się interesuje oraz jakim jest człowiekiem. Po pewnym czasie bohater spotkał jednak na swojej drodze przyjaciół, dla których jego wygląd nie miał szczególnego znaczenia.

            Myślę, że na świecie istnieje wiele podobnych przypadków jak ten opowiedziany w filmie. Obawiam się natomiast, iż nie każda taka historia posiada pozytywne zakończenie, jak ta Auggiego. Ekranizację oceniam bardzo dobrze. Zawierała kumulację śmiechu, łez i wzruszenia. Poruszyła problem nadzwyczaj obecny w dzisiejszych czasach i mam nadzieję, że niektórym dała wiele do myślenia.  Z chęcią obejrzałabym ją jeszcze raz.

 Iga Bochniak kl. III c 


AKCJA CHARYTATYWNA NA RZECZ LUBELSKIEGO HOSPICJUM DLA DZIECI IM. MAŁEGO KSIĘCIA

18 marca 2018 r. odbył się finał akcji charytatywnej organizowanej w naszej szkole od trzynastu lat. Jak co roku uczniowie kwestowali przed Kościołem Parafialnym w Końskowoli po wszystkich Mszach Świętych, w czym nie przeszkodziła im nawet niezbyt sprzyjająca pogoda. Do śmiałków tych należą: Julia Wójcik, Natalia Brzozowska, Mateusz Sułek, Magdalena Kulińska, Kinga Zdziechowska, Martyna Miąsik, Kacper Próchniak, Jakub Kołodyński, Jakub Stępniak, Mateusz Targoński, Dominika Bociańska, Julia Polak, Klaudia Skwarek, Paulina Kwiatek, Jakub Polak, Daniel Przepiórka, Kacper Ciupa, Kamil Kowalczyk.

O 16.00 w Gminnym Ośrodku Kultury członkowie ,,Klubu Małego Księcia” z Gimnazjum w Końskowoli wystawili spektakl dedykowany pamięci dyr. Sławomira Skwarka pt. ,,Królewna Śnieżka”. Na widowni nie zabrakło Ojca Filipa Buczyńskiego (Dyrektora Hospicjum), p. Dariusza Tuszyńskiego (Przewodniczącego Organizacji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność  Pracowników Ziemi Puławskiej), p. Roberta Polaka (Dyrektora  Szkoły Podstawowej w Końskowoli), p. Anny Próchniak (Dyrektora Przedszkola w Końskowoli). Licznie przybyli również rodzice uczniów, nauczyciele, absolwenci, uczniowie oraz wieloletni sympatycy akcji. Po krótkim wstępie, przywitaniu przybyłych gości oraz przypomnieniu historii Klubu zaczął się wyczekiwany spektakl, w którym wystąpili: Klaudia Skwarek, Katarzyna Siembor, Julia Polak, Tomasz Siembor, Jakub Polak, Martyna Miąsik, Julia Ciupa, Dominika Bociańska, Martyna Radomska, Natalia Suszek, Karolina Sikora, Bartłomiej Kozak, Katarzyna Krawczyk, Damian Klimkowski, Paulina Kwiatek, Olimpia Pachocka, Julia Skindzier, Natalia Suszek. Księciem, który miał pocałować Śnieżkę, był Niezwykle Przystojny Młodzieniec. Za prowadzenie akcji oraz obsługę spektaklu odpowiedzialne były Kinga Wojdaszka i Katarzyna Radwan. Publiczność, zwłaszcza ta młodsza, z zapartym tchem śledziła perypetie Śnieżki, krasnali, zwierzątek i pozostałych bohaterów, a swoje uznanie wyraziła gromkimi brawami. Z największym zapałem oklaskiwano Baśniowego Ludka (Tomek Siembor) oraz Macochę (Kasia Siembor).

Po występie nastąpiło przekazanie symbolicznego czeku oraz przemówienie Ojca Filipa Buczyńskiego, który nie szczędził ciepłych słów wszystkim osobom zaangażowanym w pomoc dla Hospicjum.  Dumy z poczynań uczniów naszej szkoły nie krył również dyrektor Robert Polak.

            Przez dwa kolejne dni również dawaliśmy występy i zbieraliśmy pieniądze. Widzami byli uczniowie i nauczyciele Szkoły Podstawowej w Końskowoli oraz Szkół Podstawowych z Pożoga i Chrząchowa. Wszystkie te działania sprawiły, że w tym roku mogliśmy wesprzeć Lubelskie Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia rekordową kwotą 5 873 zł. Nie byłoby to możliwe bez wszystkich ludzi o wielkich sercach, którzy przed kościołem i w Gminnym Ośrodku Kultury wrzucali pieniądze do puszek. Serdecznie dziękujemy więc za każdą złotówkę, jaka się tam znalazła.

Chcielibyśmy również podziękować p. Elżbiecie Owczarz i p. Agnieszce Franczak-Pać za organizację akcji, umożliwienie nam wykazania się na scenie, cierpliwość oraz wyrozumiałość podczas prób spektaklu, p. Tadeuszowi Tomasińskiemu za oprawę techniczną, p. Pawłowi Pytlakowi za oprawę muzyczną, p. Elżbiecie Urbanek, p. Elżbiecie Polak i p. Annie Murat za pomoc w przygotowaniu scenografii i kostiumów oraz dyrekcji i pracownikom Gminnego Ośrodka Kultury za życzliwe przyjęcie. Raz jeszcze dziękujemy wszystkim za wsparcie naszej inicjatywy. Mamy nadzieję, że zobaczymy się z Państwem za rok.

Katarzyna Radwan i Kinga Wojdaszka kl. III C.


GALA OGÓLNOPOLSKIEGO KONKURSU POETYCKIEGO

„ODKRYWAMY TALENTY PRZYSZŁOŚCI”

            Nasza szkoła już od sześciu lat co roku bierze udział w Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim ,,Odkrywamy Talenty Przyszłości’’. Tak było i w tym roku. Spośród autorów wielu, pięknych wierszy nagrodzono aż siedem uczennic z Końskowoli. Aby odebrać nagrody 16 marca b.r. pojechałyśmy razem z naszymi polonistkami do Warszawy, gdzie. o godz. 12.00 w sali widowiskowej Bemowskiego Centrum Kultury ART.BEM przy ul. Górczewskiej 201 odbyła się uroczysta Gala Finałowa z udziałem znanych aktorów.  Miło jest mi poinformować, że w kategorii szkół podstawowych mieliśmy dwa wyróżnienia. Zasłużyły na nie Ania Borucka z kl. IV b i Karina Bojarszczuk z kl. IV a. Natomiast co było największą radością i niespodzianką - uczennica kl. IV a Anastazja Galabova otrzymała najwyższą nagrodę za zajęcie I miejsca w kategorii szkól podstawowych za wzruszający wiersz pod tytułem „Babcia”. Na Gali nasze gimnazjum reprezentowały cztery uczennice – Anita Drzazga z kl. III c, Kaja Kozak i Natalia Kowalik z kl. II b oraz Renata Zdun z kl. III a, a każda otrzymała wyróżnienie. Mieliśmy okazję posłuchać niektórych wierszy w wykonaniu znanych aktorów oraz pięknych piosenek w aranżacji Danuty Stankiewicz. Na zakończenie zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcia i dostaliśmy autografy od zaproszonych gości, wśród których byli m.in. Teresa Lipowska, Ewa Dukaczewska, Danuta Stankiewicz i Marcin Janos - Krawczyk. Urzekająca atmosfera Gali  - bardzo serdeczna i ciepła wszystkim się udzieliła. Mamy nadzieję, wrócić tam za rok.

Anita Drzazga kl. III c

 

Laureatki Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „Odkrywamy Talenty Przyszłości” z Końskowoli  

Anastazja Galabova, klasa IV – zdobywczyni I miejsca w kategorii „Szkoła podstawowa” Opiekun – Elżbieta Owczarz

„Pisanie to moja pasja, którą odkryłam przypadkowo. Inspirację dają mi wspomnienia oraz otaczający mnie świat. Do wzięcia udziału w konkursie zachęciła mnie moja babcia. W przyszłości chciałabym rozwijać się w tworzeniu poezji i brać udział w wielu konkursach.”

Babcia

Twoje oczy – nieco wyblakłe niebo.

To od patrzenia w słońce.

Takie czułe, mądre.

Lekko pochylone plecy

to pokłon ziemi.

Ciągle zachwycało cię piękno świata.

„Dzień dobry” – mówiłaś pieskowi,

który czekał na ciebie,

gdy schodziłaś ze schodów.

Każda zmarszczka wokół ust mówiła,

że obdarzasz ludzi uśmiechem.

Siadałaś w ogrodzie wśród drzew i kwiatów,

a w twojej dłoni bezpiecznie chowała się biedronka.

Chłonęłam tę mądrość w twoich objęciach.

 

Odeszłaś nagle w dniu Wszystkich Świętych,

a wokół  zapachniało kwiatami…

 

Patrzę w słoneczne niebo,

kłaniam się ziemi,

głaszczę psa,

który ciągle czeka.

Tylko trudno się uśmiechać…

Nawet do biedronki.

 

Anastazja Galabova

 

Karina Bojarszczuk – klasa IV   - wyróżnienie Opiekun – Elżbieta Owczarz

„Lubię pisać wiersze. Kiedy to robię, odczuwam spokój. Do tworzenia potrzebuję ciszy, bo tylko wtedy mogę się skupić. Pomysły podsuwa mi mój czteroletni brat lub bieżąca pora roku, pogoda. Bardzo lubię, gdy ktoś docenia mój wysiłek, ale nie przechwalam się sukcesami. Pisanie to bardzo relaksujące zajęcie.”

 Anna Borucka – klasa IV, wyróżnienie Opiekun – Agnieszka Franczak – Pać

 

„Poezja jest dla mnie wielką sztuką. Gdy piszę wiersze, przenoszę się w inny świat, wyrażam swoje uczucia:  radość, smutek lub tęsknotę.

Pomysły czerpię z otaczającego mnie świata. Moją pasją jest jazda konna. Uważam, że konie to najwspanialsze zwierzęta na świecie. Miłość do nich wyrażam także poprzez wiersze.

 

 Natalia Kowalik – klasa II  gimnazjum, wyróżnienie Opiekun – Agnieszka Franczak – Pać

„Uwielbiam poezję. Jest to taki mój drugi świat, do którego mogę się przenieść. Pisząc, przelewam swoje uczucia, przemyślenia, refleksje. Pomysły czerpię z życia codziennego, z wydarzeń rodzinnych, spotkań z przyjaciółmi i wszystkiego, co mnie otacza. Największą inspiracją są bliscy dla mnie ludzie.”

 

Kaja Kozak – klasa II gimnazjum, wyróżnienie Opiekun – Agnieszka Franczak – Pać

„Dla mnie poezja jest okazją do wypowiedzenia swoich myśli. Lubię czytać teksty o uczuciach i takie też próbuję tworzyć. Dużo jeszcze przede mną, bo to dopiero początek mojej przygody z pisaniem wierszy.”

Renata Anna Zdun – klasa III  gimnazjum, wyróżnienie Opiekun – Elżbieta Owczarz

„Ludzie, którzy piszą wiersze, nie potrzebują jakiejś szczególnej inspiracji, ponieważ widzą ją wszędzie – w gałęziach drzew, śpiewie ptaków, rozmowie z matką. Ważne jest, by umieć ją dostrzegać. Wtedy poczujemy też radość z życia”.

 

Anita Drzazga – klasa III gimnazjum, wyróżnienie Opiekun – Agnieszka Franczak - Pać

 

„Poezja jest dla mnie ucieczką od rzeczywistości. Pomaga mi zebrać myśli, a czasami po prostu jest sposobem na nudę. Piszę z różnych powodów. Mając gorsze dni, chcę się ,,wygadać”, a gdy się cieszę, chcę przekazać światu moją radość.  Najczęściej jednak piszę, żeby komuś  podziękować, przeprosić czy powiedzieć, co leży mi na sercu. Natchnieniem są dla mnie książki, bliscy oraz zwykła, szara codzienność, a szczególnie piękno otaczającej mnie przyrody.”


Święto Żołnierzy Wyklętych

Już od 2011r. obchodzimy w Polsce Święto Żołnierzy Wyklętych. Ten rok nie był wyjątkiem. 1 marca uczniowie naszej szkoły wraz z nauczycielami i przedstawicielami władz gminy spotkali się w Gminnym Ośrodku Kultury. Tam obejrzeliśmy dwa filmy: o wszystkich Niezłomnych i o ,,Zagończyku’’, który był bardzo ważny dla naszych terenów (m.in. brał udział w zdobyciu Puław i obronił Końskowolę przed spaleniem). Następnie nasi przedstawiciele wyruszyli do Lasu Stockiego. Obok pomnika upamiętniającego jedną z największych bitew powojennego podziemia antykomunistycznego złożono wieniec i znicze.

Anita Drzazga kl. III c


PODSUMOWANIE PRACY SAMORZĄDU UCZNIOWSKIEGO

            Zakończył się pierwszy semestr roku szkolnego 2017/18. Nadszedł więc czas podsumowań. Dlatego też, chciałabym przedstawić dotychczasowe osiągnięcia Samorządu Uczniowskiego.

            Zaczęliśmy od przygotowania gazetki informacyjnej na temat nowego zarządu. Później zorganizowaliśmy dyskoteki otrzęsinowe wraz z konkurencjami. Dyskoteki odbyły się również w październiku i listopadzie, a w styczniu i lutym przygotowała je Rada Rodziców. Systematycznie na korytarzu pojawiały się gazetki okolicznościowe, a codziennie rano uczniowie mogli poznać, kto z nich ma tego dnia Szczęśliwy Numerek. Przed 1 listopada uprzątnęliśmy groby nieznanych żołnierzy. Z funduszy samorządowych ufundowaliśmy część produktów przekazanych ubogim w ramach akcji ,,Polacy- Rodakom’’. Wraz ze Szkolnym Kołem PCK zorganizowaliśmy turniej ,,I Ty możesz zostać św. Mikołajem’’. Z okazji Walentynek w naszej szkole działała Poczta Walentynkowa, a ostatnio zakończonym przedsięwzięciem była Góra Grosza.

            Ten semestr uważam za udany. Mam nadzieję, że w następnym zapał naszych kolegów i koleżanek nie zgaśnie i przyniesie równie obfite plony.

Przewodnicząca SU Anita Drzazga uczennica kl. III c


WIZYTA W MŁODZIEŻOWYM CENTRUM KARIERY

W lutym wszystkie klasy trzecie miały okazję wybrać się do puławskiego MCK. Moja klasa akurat odwiedziła go w poniedziałek 12 lutego.

Już przy wejściu zostaliśmy bardzo mile powitani przez panią, która miała prowadzić nasze zajęcia. Po rozgoszczeniu się poproszono nas, aby każdy powiedział coś o sobie, swoich zainteresowaniach, planach na przyszłość. Po krótkim wstępie dostaliśmy ankiety, dzięki którym mogliśmy dowiedzieć się, jakie mamy predyspozycje, jaka praca byłaby dla nas najlepsza i do jakiej szkoły najlepiej wybrać się po gimnazjum. Co najważniejsze, poznaliśmy oferty okolicznych placówek. Myślę, że ta informacja była najbardziej przydatna, gdyż duża część z nas nie wiedziała, że niektóre szkoły w ogóle istnieją w naszej okolicy. Został nam też przedstawiony zakres tematyczny poszczególnych klas i trudność dostania się. Dzięki temu wiemy, jak wysoko możemy mierzyć. Prowadząca zaoferowała nam również indywidualną, bezpłatną pomoc ze strony Młodzieżowego Centrum Kariery w znalezieniu odpowiedniej szkoły. 

Wizytę w MCK oceniam pozytywnie. Sądzę, że jeśli ktoś nie miał pojęcia do jakiej szkoły ma pójść, to to spotkanie wiele mu rozjaśniło albo przynajmniej utwierdziło w jego wyborze. Panowała tam miła atmosfera, sporo się dowiedzieliśmy o dalszym kształceniu. Myślę, że mogłabym polecić takie zajęcia innym.

Martyna Sykut, kl. III c


ZAWODY W PIŁKĘ SIATKOWĄ W NAŁĘCZOWIE

W piątek 16 lutego wraz z koleżankami z klas III c i III a naszego gimnazjum wzięłam udział w międzygminnym turnieju siatkówki. Wydarzenie to miało miejsce w jednej ze szkół w Nałęczowie. Udałyśmy się tam pod opieką naszego nauczyciela pana Artura Sułka.

            W pierwszym meczu, który rozpoczął się po krótkiej rozgrzewce wszystkich zawodniczek, rywalizowałyśmy z drużyną gospodarzy. Niestety nie do końca rozgrywał się on po naszej myśli i po pewnym czasie przeciwniczki miały nad nami dość dużą przewagę. Mimo tego nie poddałyśmy się i udało nam się odrobić część straconych punktów. Do pełni optymizmu zabrakło jednak trochę szczęścia i ostatecznie przegrałyśmy spotkanie 0:2.

            Po krótkiej przerwie ponownie pojawiłyśmy się na boisku. Tym razem po drugiej stronie siatki znajdowały się zawodniczki z Janowca. W mecz „weszłyśmy” bardzo dobrze, można nawet stwierdzić, że rewelacyjnie. Rywalki chwilowo były bezradne, a nasza przewaga rosła. Niestety po pewnym czasie szczęście znów nam nie sprzyjało. Przeciwniczki nie tylko odrobiły straty, lecz wyszły również na prowadzenie. Sytuacja, w jakiej się znajdowałyśmy, nie była ciekawa. Nadzieja pojawiła się jednak w końcówce pierwszego seta. Obroniłyśmy bowiem aż pięć piłek setowych i doprowadziłyśmy do wyrównania 24:24. Niestety na tym zakończyła się nasza passa. W grze na dwupunktową przewagę musiałyśmy uznać wyższość rywalek. Naprawdę szkoda nam było jednak tej straconej szansy. Drugi set całkowicie rozegrał się wbrew naszym oczekiwaniom. W pewnym momencie stan meczu wskazywał na to, że nie ma już możliwości wygrania pojedynku.

            Na tym zakończyła się nasza rywalizacja w turnieju. Mimo wielkiej nadziei i chęci nie udało nam się awansować do dalszej części rozgrywek. Stwierdzam jednak, że wynik nie był adekwatny do naszej gry. Myślę, iż postawa, jaką prezentowałyśmy na boisku, zasługuje na pochwałę, a uczestniczenie w zawodach nauczyło nas pokory i pozwoliło nabyć nowych umiejętności oraz doświadczenia. Pokazałyśmy się jako jedna, wspierająca się drużyna, choć na co dzień nasze poglądy na temat niektórych spraw różnią się od siebie. Takie właśnie jest piękno sportu – „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”.

            Sądzę, że może już niedługo zrewanżujemy się i wtedy to my będziemy miały więcej szczęścia. Warto przytoczyć więc słowa trzykrotnego mistrza olimpijskiego - Kamila Stocha: „Trzeba sto razy przegrać, żeby raz wygrać”.

Iga Bochniak kl. III c


Z życia wolontariusza SKC

DZIEŃ CHOREGO

11 lutego 2018 r. odbył się w parafialnym kościele Dzień Chorego. Po raz kolejny mogłam uczestniczyć w takiej mszy świętej. Jest to wyjątkowy dzień dla osób pogrążonych w cierpieniu i chorobie. W czasie Eucharystii był udzielany sakrament namaszczenia chorych. Atmosfera w kościele była wzruszająca. Pozwalała chorym zapomnieć o własnych dolegliwościach. Wysłuchanie Słowa Bożego przynosi ulgę w cierpieniu, daję nadzieję i radość , że ktoś pamięta.

W tym dniu rozdaliśmy około 180 kartek , a w zamian otrzymaliśmy 189 uśmiechów. Podczas mszy ksiądz namaszczał głowę i dłonie chorych, modląc się za te osoby . Ludzie często lekceważą własne zdrowie. Doceniają je wtedy , kiedy zaczyna go brakować. Głównym celem Dnia Chorego było objęcie modlitwą wszystkich poszkodowanych , zarówno psychicznie jak i fizycznie oraz zwrócenie uwagi na ich potrzeby. Należy pamiętać o wszystkich chorych i mieć w sobie odrobinę współczucia. Członkowie Koła Caritas cieszą się , że dzięki włożonej pracy mogli sprawić odrobinę radości. Zachęcam do zapamiętania tej wspaniałej daty. Chorym życzymy wytrwałości i powrotu do zdrowia. Warto podziękować Chrystusowi za Jego pełną miłość.

Julia Przepiórka

 

Dnia 14 lutego razem z koleżankami wybrałyśmy się do szpitala i hospicjum, by rozdać kartki specjalnie przygotowane przez uczniów naszej szkoły. Wyjechaliśmy o 13:30. Zaczęliśmy od szpitala. Panie oddziałowe oprowadziły nas po całym pawilonie A, a potem B, a także zaszłyśmy do pawilonu C. Pierwsze sale były trudne, nie wiedzieliśmy, jak się zachować, a najgorsze były osoby, które „niekontaktowały”, jak określał je personel szpitala. Nie można było z nimi porozmawiać. Później każdy się rozkręcił i nie było problemu, by bez trudu wejść i przeczytać słowa otuchy Jana Pawła II wklejone do kartek. Niestety nie do wszystkich mogliśmy wejść. Musieliśmy także pamiętać o swoim zdrowiu, ale to nie znaczy, że nie daliśmy naszych laurek.

Później przeszliśmy kawał drogi do hospicjum im. Matki Teresy, które na sam początek źle się kojarzy. Oprowadziła nas po nim prezes Justyna Walecz-Majewska, która nam także opowiedziała o historii hospicjum i jak było budowane. Mieliśmy duże szczęście, że główna dyrektorka nas oprowadzała od samych podstaw, piwnic, magazynów. Zwiedziliśmy każdą salę, zobaczyłyśmy przyrządy do rehabilitacji oraz sprawnego poruszania się. Wróciliśmy o 18:00.

Wszystkie osoby, których poznaliśmy były wyrozumiale, wesołe mimo choroby, a także szczęśliwe ze ktoś z innego otoczenia ich odwiedził. Ten dzień zapamiętam długo , długo i od teraz hospicjum będzie kojarzyć mi sie z czymś dobrym.

Iza Gębala

 

Ogromną radością napawa postawa uczniów naszej szkoły, którzy z pasją włączają się kolejny rok w przygotowywanie kartek na Dzień Chorego. Co roku wykonywane przez nich kartki są piękniejsze. W tym roku na szczególne uznanie zasłużyła Klaudia Araucz, która wykonała przepiękne, niepowtarzające się 42 kartki. Po ponad. 20 kartek wykonanych w sposób wyjątkowo estetyczny, staranny, artystyczny zrobili: Ania Borucka, Zuzia Figiel, Karina Bojarszczuk, Marta Borucka (32), Adrian Borzęcki (36), Dawid Kotowski, Paweł Rułka(30), Natalia Maria Kozak, Jakub Suszek, Anna Grzegorczyk, Martyna Radomska. W sumie powstało i zostało rozdanych kilkaset kart. Wzruszenie i podziękowania, które słyszymy z ust chorych zachęcają do kontynuowania akcji.

Anna Kaczmarska


OBÓZ NARCIARSKI 2018

Tegoroczne ferie zimowe uczniowie klas II i III gimnazjum w Końskowoli rozpoczęli obozem narciarskim. 27 stycznia 2018 roku z samego rana wszyscy zebraliśmy się na szkolnym parkingu. Zanim jednak wyruszyliśmy, spakowaliśmy walizki i potrzebny sprzęt. W autokarze panowała miła atmosfera: graliśmy w karty, słuchaliśmy muzyki i śpiewaliśmy. Po dotarciu na miejsce, którym był ośrodek  „Kamila” w Poroninie, wzięliśmy bagaże i udaliśmy się do przydzielonych nam pokoi. Pierwszą atrakcją, jaką zorganizowali nam opiekunowie, był coroczny spacer po okolicy. Doszliśmy na dużą polanę, gdzie rozpoczęła się bitwa na śnieżki. Do pensjonatu wróciliśmy przemoczeni, ale szczęśliwi. Jak przystało na obóz sportowy większość czasu spędzaliśmy aktywnie. Na co dzień przebywaliśmy na stokach narciarskich takich jak: Białka Tatrzańska, Litwinka, Koziniec i Małe Ciche. Doskonale bawiliśmy się również na lodowisku, gdzie urządziliśmy wyścigi i odkrywaliśmy swoje nowe umiejętności. Kolejną odskocznią od stoków były baseny termalne „Termy Bania”. Miały one wiele zjeżdżali, tak zwaną „sztuczną falę” i „beczkę”. Nie mogło również zabraknąć wyjazdu na Krupówki. W pensjonacie, także mieliśmy zapewnioną rozrywkę. Do naszej dyspozycji był stół do ping-ponga, bilard oraz stół z piłkarzykami. Odbywały się również dyskoteki i karaoke. Osobami czuwającymi nad nami byli, między innymi: Pan Grzegorz Kozak, Pani Halina Mrozek oraz Pan Tomasz Stefański. Wyjazd zakończył się 2 lutego.2018 roku. Podsumowując, cały obóz był świetnie spędzonym czasem z przyjaciółmi i na pewno wybierzemy się tam w przyszłym roku.

Katarzyna Radwan oraz Martyna Miąsik uczennice kl. III c


HALOWY TURNIEJ PIŁKI NOŻNEJ DZIEWCZĄT O PUCHAR DYREKTORA IV LO W PUŁAWACH

 Dnia 20 stycznia br. damski zespół piłkarski z naszej szkoły pojechał na ,,Halowy turniej piłki nożnej dziewcząt''. W skład zespołu wchodziły: Natalia Okoń - bramkarz, Martyna Miąsik i Katarzyna Siembor - obrona, Karolina Próchniak i Maja Maciejewska - atak. Nasze zmagania zaczęliśmy o godzinie 9:20, a pierwszy mecz zagrałyśmy z Baranowem. Niestety drużyna przeciwna wygrała. Następnie rozegraliśmy mecze z Poniatową i Opolem Lubelskim II. Po rozegraniu przez każdą drużynę trzech meczy udaliśmy się na obiad. Niedługo po zjedzeniu posiłku przystąpiliśmy do drugiej, a zarazem ostatniej kolejki. Turniej ten jest bardzo fajną inicjatywą, szczególnie dla promowania damskiej piłki nożnej. Ten dzień uważam za udany, mimo iż zajęłyśmy piąte miejsce, a ja przez ostatni mecz straciłam statuetkę ,,Najlepszego Bramkarza Turnieju''. Szczególne podziękowania kieruję do organizatorów turnieju, którzy zadbali o nasze bezpieczeństwo oraz do Pana Artura Sułka, który dał nam szansę wzięcia udziału w tym wydarzeniu i za to,  że wspierał nas duchowo, mimo iż go z nami nie było.

Końskowola - Baranów    0:1

Końskowola - Poniatowa  1:0

Końskowola - Opole Lubelskie II   0:0

Końskowola - Opole Lubelskie I    0:0

Końskowola - Puławy    1:1

Końskowola - Janowiec    0:2

                                                                                                                        Natalia Okoń kl. III c 

 

 

(Górny rząd od lewej strony: Maja Maciejewska, Karolina Próchniak, Martyna Miąsik. Dolny rząd od lewej: Natalia Okoń, Katarzyna Siembor.)


LEKCJA W KINIE

W dniu 16 stycznia trzecie klasy naszego gimnazjum wzięły udział w multimedialnej lekcji w kinie "Sybilla" w Puławach. Cała tematyka wykładu dotyczyła Internetu, cyberprzemocy i zagrożeń czyhających w sieci. Lekcję zaczęliśmy od początków Internetu, dowiedzieliśmy się, skąd on się wziął, jak się rozprzestrzeniał i jak wygląda dzisiaj. W atrakcyjny i ciekawy sposób zostały nam przedstawione korzyści, jakie może nieść Internet. Umożliwia on  proste i szybkie zdobycie potrzebnych informacji, co niezwykle ułatwia naukę oraz rozwój. Zapewnia on też rozrywkę i bezpłatne porozumiewanie się ze znajomymi, będącymi nawet bardzo daleko.

Przedstawiona nam została również ta ciemniejsza strona Internetu. Bardzo ważne jest, aby korzystać z niego ostrożnie i rozważnie, gdyż na forach społecznościowych można znaleźć wszystkie podstawowe informacje o konkretnej osobie. Uświadomiono nam, jak łatwo jest obcym ludziom poznać nasze miejsce zamieszkania, przyjaciół, zainteresowania, to, co aktualnie robimy i z kim przebywamy, wyłącznie poprzez wpisy i fotografie umieszczane przez nas w Internecie. Pokazano nam, co się może stać, jeśli odpowiednio nie zabezpieczymy swoich danych. Przedstawiono również skutki hejtu oraz to, jak szybko rozprzestrzenia się w Internecie. Przestrzeżono także nie tylko przed tym, aby nie włączać się w internetowe dyskusje, ale również pokazano, jak odpowiednio reagować i pomagać hejtowanej osobie.

Kolejnym punktem lekcji był film pt. "Painkillers, czyli lek na całe zło". Opowiada on o historii młodego chłopaka, który można powiedzieć, poszukuje swojego miejsca na świecie. Zmagając się z chorobą mamy, usiłuje odnaleźć ojca.  Jest bardzo utalentowanym pianistą, chce komponować, przeżywa pierwsze zawody miłosne. Film odebrany został przez nas bardzo dobrze. Mogę go szczerze polecić. Nie zabrakło okazji do śmiechu i wzruszeń. Myślę, że każdy  znalazłby w nim coś dla siebie. To zasługa ciekawej fabuły i dobrze dobranej muzyki.

Reasumując, to była chyba najlepsza lekcja w kinie, w jakiej miałam okazję uczestniczyć. podobnie jak film została dostosowana do potrzeb młodzieży. Była ciekawa i zabawna, Można ją ocenić na "szóstkę".

Martyna Sykut kl. III c

Jak co roku wzięliśmy udział w lekcji w kinie połączonej z seansem filmowym. Tegoroczna lekcja skupiała się na temacie Internetu. Rozmawialiśmy o jego początkach i założycielach oraz zagrożeniach, jakie z sobą niesie. Dowiedzieliśmy się, jak ważne jest świadome przekazywanie informacji w serwisach internetowych. Na przykład w serwisie zwanym „Instagramem” osoba, która zobaczy naszą fotografię, jest w stanie wyznaczyć nasze położenie. Nigdy nie wiadomo, jakie zamiary może mieć człowiek, który zobaczy dane zdjęcie. Dlatego właśnie należy uważać na to, co udostępnia się na stronach internetowych.  Dowiedzieliśmy się, jakie są konsekwencje cyberprzemocy i tak zwanych fake newsów (fałszywych informacji).

Przyjrzeliśmy się także możliwościom, jakie daje nam Internet. Dzięki niemu między innymi możemy rozwijać swoje pasje oraz zdobywać nowe informacje na temat, jaki nas w danym momencie interesuje. Jest również mnóstwo stron internetowych które mogą pomóc nam w rozwoju intelektualnym. Co więcej są także kanały na serwisie „Youtube”, na których ludzie dodają kilkuminutowe filmiki, w których są w stanie wytłumaczyć daną rzecz np.: z zakresu języka obcego lub przedmiotów ścisłych.  

Po całym wykładzie  mieliśmy dziesięciominutową przerwę, po której został wyświetlony film „ Painkillers”. Opowiadał on o bardzo wzruszającej historii matki chorej na raka i jej synu. Stara się on dostać do młodzieżowej orkiestry i  odnaleźć swojego ojca po latach jego nieobecności. W międzyczasie dowiaduje się o chorobie matki. To piękna i wzruszająca  historia. Z chęcią obejrzałabym go jeszcze kilka razy. Polecam go wszystkim.

 Podsumowując, cały wyjazd był dla mnie wartościowym doświadczeniem. Wiele się dowiedziałam i na pewno wykorzystam te informacje we własciwy sposób.

Martyna Miąsik kl. III c


Bo mamy tę moc!

Dnia 13 stycznia bieżącego roku odbyła się piąta już Gala Wolontariusza. Uroczystość została zorganizowana w siedzibie Caritas Archidiecezji Lubelskiej w stolicy naszego województwa – Lublinie. Wzięła w niej udział między innymi grupa chętnych uczniów ze Szkolnego Koła Caritas w Końskowoli wraz z panią Haliną Mrozek, która zastąpiła opiekuna naszego Koła czyli p. A. Kaczmarską.

            W tym niezwykle ważnym wydarzeniu miałam zaszczyt uczestniczyć po raz pierwszy, więc nie wiedziałam dokładnie, jak ono przebiega. Około godziny dziewiątej rozpoczęła się Msza Święta. Eucharystię dla wszystkich przybyłych gości sprawował ks. Wiesław Kosicki – dyrektor Caritas. Podczas jej trwania często powtarzane były słowa: „warto pomagać”. Przytaczano na przykład postawę papieża Franciszka, który w swoim życiu i pontyfikacie kieruje się miłością i dobrocią. Wspiera również chorych, cierpiących, ubogich i potrzebujących.

            Po Mszy nastąpił wyczekiwany moment rozstrzygnięcia konkursu, wyłaniającego spośród ponad trzydziestu uczniów trzy osoby, które otrzymały szczególny tytuł WOLONTARIUSZA ROKU. Dzięki wieloletnim działaniom na rzecz innych wraz z Kingą Wojdaszką oraz Tomkiem Czarnowskim zostaliśmy w nim wyróżnieni.

            Kolejną częścią gali było ogłoszenie wyników w konkurencji nazwanej „Mam tę moc”, skierowanej do Szkolnych Kół Caritas z terenu Archidiecezji Lubelskiej. Poszczególne akcje organizowane od początku września przez ich członków odpowiednio oceniono. Ku naszemu zdziwieniu oraz zaskoczeniu na pierwszym stopniu podium znalazło się SKC w Końskowoli. Okazało się, że zdeklasowaliśmy „rywali”, otrzymaliśmy największą liczbę punktów, a w związku z tym także nagrodę. Wszyscy bardzo ucieszyliśmy się, że nasza praca została doceniona.

            Uroczystość zakończyła się jednak innym pozytywnym akcentem. Niespodzianką okazał się bowiem koncert „Rodzi się Bóg” w wykonaniu Macieja Miecznikowskiego – słynnego muzyka, byłego wokalisty zespołu „Leszcze”, a także osobowości telewizyjnej znanej między innymi z emitowanego niegdyś programu „Tak to leciało!”. Podczas wspólnego kolędowania piosenkarz opowiadał żarty, a także ciekawostki z własnego życia. Wspominał między innymi o pozytywnym wpływie śpiewania na organizm człowieka. Artysta rozdawał też autografy, a zainteresowani mogli liczyć na wspólne zdjęcie.

            Myślę, że Gala Wolontariusza to piękne wydarzenie. Dzięki niej można dostrzec, jak wiele dobra czynimy wspólnie względem innych. W końcu „im więcej go dajesz, tym więcej dostajesz”.

                                                                                                                       Iga Bochniak, kl. IIIc


MISTERIUM Z OKAZJI ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA

 9 stycznia 2018 uczniowie klas drugich naszego gimnazjum zaprezentowali całej społeczności szkolnej Misterium Bożonarodzeniowe. Autorem scenariusza był ks. Emil Szurma, a organizatorami wydarzenia byli wychowawcy klas II naszego gimnazjum pan Andrzej Pionka, Pani Agnieszka Franczak-Pać i pani Małgorzata Matraszek. Oprawą muzyczną zajął się natomiast pan Paweł Pytlak. Kolędy i pastorałki śpiewały uczennice klasy III b Klaudia Skwarek, Dominika Bociańska oraz uczennice klasy VII a - Julia Polak oraz Julia Mizak, którym należą się wielkie brawa za profesjonalizm.

Widzów bardzo zaciekawiły sceny dotyczące czasu Bożego Narodzenia w wersji nieco unowocześnionej. Nie zabrakło w nim zwyczajnych ludzi z codziennymi troskami i kłopotami. Jest młody człowiek, który otrzymał od Boga szczególne zadanie. Otóż jego rolą było ogłoszenie światu prawdy o Bożym Narodzeniu. Nikt go niestety nie rozumiał. Spotkał się z kpinami i odrzuceniem. Rozmawiał nawet z prezydentem. Ten też okazał się sceptykiem. Na szczęście udało mu się w efekcie doprowadzić do Dzieciątka zwaśnionych wcześniej kibiców Powiślaka - Końskowola i Hetmana - Zamość, którzy zdążyli się pogodzić. Następnie trafia na bezdomnych, którzy bez większych oporów poszli do Jezusa. Na koniec do Betlejem trafia sam prezydent ze swą świtą – oficerami BOR-u, który ofiaruje Nowo Narodzonemu ustawę, chroniącą życie. Na uwagę zasługuje też ciekawa sceneria  przygotowana dla nas przez panią Elżbietę Urbanek, za co jesteśmy bardzo wdzięczni. Zaś kostiumy i rekwizyty przygotowaliśmy samodzielnie. Jasełka ożywiła także  muzyka w wykonaniu naszych kolegów – uczniów klasy II b Mateusza Kozaka i Michała Pytlaka grających na akordeonie oraz na skrzypcach. Michał wcielił się również w jedną z ról naszego przedstawienia - zagrał portiera przepełnionego w czasie  Bożego Narodzenia hotelu. Klamrą całego przedstawienia były telewizyjne  wiadomości, w których podano między innymi sensacyjny komunikat o tym, że stał się cud, a narodzenie Jezusa na zawsze zmieniło świat. Obyśmy zawsze byli tego świadkami!

Przedstawienie powtórzyliśmy raz jeszcze w ramach Przeglądu Kolęd i pastorałek 14 stycznia 2018 r. w Gminnym Ośrodku Kultury w Końskowoli. Data była szczególna, gdyż była to niedziela z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, kiedy to jak co roku kwestowano na rzecz chorych dzieci. W czasie przerw między poszczególnymi występami odbyła się aukcja na rzecz Orkiestry.

Przedstawienie zostało dobrze przyjęte przez społeczność szkolną, a w niedzielę z Wielką Orkiestrą przyszli nas oglądać także nasi bliscy – rodzice, rodzeństwo, krewni i znajomi.

Karolina Gutowska ucz. kl. II B


 

Drodzy nauczyciele, uczniowie, wszyscy pracownicy naszej szkoły oraz czytelnicy Echa Końskowoli! W tym szczególnym czasie, jakim są Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok, chcielibyśmy Wam życzyć zdrowia, szczęścia i wszelkiej pomyślności w życiu. Niech czas spędzony z rodziną minie pod znakiem uśmiechu i radości, a nowonarodzony Jezus błogosławi Wam swą małą rączką na całe życie.

Samorząd Uczniowski


PAMIĘTNIK WOLONTARIUSZA SZKOLNEGO KOŁA CARITAS

 

 

 

Mój pierwszy raz

Dnia 17 października 2017 roku w szkole w Końskowoli Koło "Caritas" zorganizowało akcję sprzedaży zniczy. Celem było wsparcie Hospicjum w Puławach. Bardzo ucieszyłam się, gdy mogłam wziąć udział w tej akcji charytatywnej, ponieważ czekałam na to od pierwszej klasy, aby zapisać się do Koła.

To była to moja pierwsza i niezapomniana zbiórka. Wraz z innymi chodziliśmy od klasy do klasy, a zebrani w nich rodzice chętnie kupowali znicze, a czasem tylko wrzucali pieniądze. Wiem, że poświęcony przeze mnie czas pomógł chorym i potrzebującym osobom.

Ciężka choroba może dotknąć każdego. Moja rodzina doświadczyła już takiej choroby wymagającej pobytu w hospicjum i wiem, że warto jest ofiarować swój czas i każdy grosz, by pomóc innym.

Zuzanna Figiel IVa

"Prezenty z nieba"

Dnia 2 grudnia 2017 roku w Lublinie odbyła się akcja "Prezenty z nieba".

Do podopiecznych Caritas przybył Święty Mikołaj. Był nim Bp Artur Miziński.

Szkolne Koło Caritas w Końskowoli pod kierunkiem pani Anny Kaczmarskiej zebrało na tę akcję ponad 700zł. Powyższą kwotę pozyskaliśmy poprzez sprzedaż na terenie szkoły ciast pieczonych przez nas i nasze mamy. Sprzedawaliśmy także galaretki, które cieszyły się bardzo dużym powodzeniem. Akcja trwała od 13 do 23 listopada. Przysmaki zostały przygotowane przez: Kamila Kruka, Julię Mizak, Annę Strzemiecką, Kingę Przepiórkę, Aleksandrę Bolek, Martynę Radomską, Kamilę Noworolnik, Tomasza Czarnowskiego, Wiktorię Krawczyk, Izabelę Gębala, Natalię Kowalik, Zuzannę Jędrak oraz Zuzannę Figiel.

Fundusze na zrealizowanie prezentów pochodziły również z cegiełek- wejściówek na Bal Wolontariusza Caritas Archidiecezji Lubelskiej. Odbył się on 11 listopada 2017 roku w Hali MOSiR w Lublinie. Jedna cegiełka kosztowała 20 zł. Dzięki tym działaniom w tegorocznej akcji podarunki odebrało 106 osób.

Każdy z nas uwielbia dostawać prezenty. Jednak obdarowywanie innych jest jeszcze przyjemniejsze. Członkowie Szkolnego Koła Caritas bardzo się cieszą, że dzięki ich staraniom sprawili innym chociaż odrobinę radości.

Zosia i Tomasz Czarnowski kl. IVd i VI b

Krówka w akcji

Moim zdaniem, to była najbardziej słodka zbiórka, ponieważ sprzedawaliśmy pierniczki, krówki oraz sianko pod obrus. Dochód przeznaczony był dla hospicjum w Puławach. Tym razem mieliśmy rozstawione stoliki, a na nich produkty. Zbiórka zaczęła się o godzinie 16.30 dnia 14.12.2017. Byłam zaniepokojona powodzeniem akcji, bo przed zebraniem, pomimo naszych zachęt, nikt z rodziców nie kupił nic od nas. Pani woźna, która stała niedaleko nas, śmiała się z naszych klęsk. My jednak nie przejmowaliśmy się tym i sami żartowaliśmy. Kiedy zebranie się skończyło nie mogłam nie namówić mamy, by kupiła krówki. Okazały się przepyszne. Każdy z naszej grupy postanowił też je kupić. Gdy rodzice zaczęli wychodzić, wtedy chętnie zaczęli kupować krówki i świąteczne pierniczki. Cieszyliśmy się , że po raz kolejny mogliśmy wesprzeć Hospicjum.

Martyna Radomska VIIa

Kilogramy serca

Nasze Szkolne Koło Caritas 9 grudnia 2017r o godzinie 8.00 po raz kolejny rozpoczęło zbiórkę żywności w sklepach ,,Groszek" oraz ,,Delikatesy". Wolontariusze uczestniczyli w akcji świątecznej pomocy najuboższym mieszkańcom. Akcja odbywała się w godz.8.00-14.00. Członkowie Koła Caritas zachęcali klientów do przekazywania artykułów spożywczych na rzecz potrzebujących. Zebrane artykuły spożywcze pakowaliśmy do paczek, a za ofiarowane pieniądze robiliśmy zakupy. Były to najpotrzebniejsze produkty: makarony (ok.150 paczek), cukier (ok.100kg) , kasze, słodycze itp. Praca w takiej organizacji daje nam satysfakcję, że zrobiło się coś dobrego. Uczy nas pokory wobec cierpienia innych. Wolontariusz to człowiek, który ma wielkie serce i chętnie robi coś nie tylko dla siebie. Dzieląc się swoją radością z innymi, także wiele zyskuje. Sądzę, że warto było poświęcić kilka godzin, by pomóc rodzinom potrzebującym, zamiast siedzieć bezczynnie przed telewizorem. Gorąco zachęcam każdego czytelnika , aby już w Nowym Roku dołączył do organizacji charytatywnej. W tym roku do Koła dołączyła moja najmłodsza siostra i gdyby nie choroba byłybyśmy w sklepie we trzy. Jako „starsze” wprowadzałyśmy początkujące czwartoklasistki w tajniki wolontariatu.

Uważam, iż należy pomagać innym , gdyż w przyszłości może my takiej pomocy będziemy oczekiwali. Cieszę się z udziału w tej akcji i chętnie będę brać udział w kolejnych zbiórkach.

Julka Przepiórka IIb i Iza Przepiórka IVb

Warto pomagać

Grudzień dla wielu uczniów z naszej szkoły był miesiącem przepełnionym wyzwaniami oraz wieloma działaniami dobroczynnymi. Ich realizacja polegała głównie na trosce o drugiego człowieka. Jako członek Szkolnego Koła Caritas 9.12.2017r. brałam udział w zbiórce darów w dwóch sklepach spożywczych. Ze względu na zbliżające się święta, następnego dnia przed kościołem parafialnym sprzedawałam Świece Caritas, w ramach akcji „Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom”. Dochód z niej daje szansę na lepszą przyszłość dzieciom z ubogich rodzin.

W trzecią niedzielę miesiąca wraz z innymi wolontariuszami SKC, podobnie jak wyżej wspomniane świece, rozprowadzaliśmy sianka na stół wigilijny. Kwoty przekazywane przez dobroczyńców były dobrowolne. Dzięki ich wsparciu ilość zebranych funduszy, przekazanych później hospicjum w Puławach, okazała się znaczna (ponad 2000zł). Pozwoli to chociaż trochę uśmierzyć ból przebywającym tam chorym.

Z kolei 14 grudnia uczestniczyłam w naszej szkole w charytatywnym, międzyklasowym turnieju siatkówki. Jego organizacją zajęli się członkowie PCK. Będąc jedną z zawodniczek, mogę stwierdzić, że panowała podczas niego wyśmienita atmosfera. Wszyscy w dobrych humorach przystąpili do rywalizacji. Drużyna, w której się znajdowałam, mimo porażki w pierwszym meczu, nie poddała się i wygrawszy pozostałe pojedynki zajęła pierwsze miejsce. Nagrodą był tak zwany „szczęśliwy numerek” przysługujący następnego dnia oraz oceny celujące z wychowania fizycznego.

Uważam, że opisane akcje pokazują, iż pomimo codziennego pędu, pośpiechu czy nieuwagi, posiadamy w sobie choć odrobinę współczucia i troski. Potrafimy zmobilizować się po to, by innym żyło się lepiej.

Iga Bochniak kl. IIIc

„Wkręć się do pomocy”

Do 18 grudnia 2017 roku w naszej szkole Szkolne Koło Caritas zorganizowało akcję pod nazwą „Wkręć się do pomocy”. Owa akcja polegała na zbieraniu plastikowych korków od butelek. Wzięły w niej udział klasy zaczynając od przedszkolaków, przez klasy „0”, aż po klasy 3 gimnazjum. Byłam jedną z inicjatorek tego przedsięwzięcia i możecie mi wierzyć, że korków było naprawdę dużo. Zdarzało się, że pojedyncze klasy przynosiły 20, czasami nawet 30 kilogramów. Wszystkie korki, które udało nam się zebrać zostały przeznaczone na wsparcie podejmowanych przez Caritas Lublin akcji pomocy dzieciom.

Jestem szczęśliwa, że mogłam pomóc w prowadzeniu tej akcji. Obserwowanie jak dzieci, czy nastolatkowie „wkręcili się do pomocy” było niezwykłe. Chociaż zdarzały się przypadki, kiedy chodziłam po klasach, pytając się o ilość korków i nauczyciele mówili mi, że nie mają nic do oddania. Dla mnie jednak piękne jest zaangażowanie, jakie włożyła w to cała szkoła. Zebraliśmy 221 kg. Najwięcej zebrały klasy: I b -40 kg, 0b -27 kg, 0a - 24kg. Najbardziej „do pomocy wkręcili się” Maja Marcinkowska Ib – 17, 7 kg, Tomasz Czarnowski VI b– 12,5 kg, Antoni Piech IIa i Angelika Wróbel VIb – 10 kg, Jędrzejczak Dawid Ib – 7 kg.

Agnieszka Suszek VII a

Konkurs ,,Łańcuchy dobroci”

W dniu 10.12.2017 roku odbył się w naszej szkole finał konkursu ,,Łańcuchy dobroci”. Zorganizowałyśmy go wraz z Eweliną Grędzińską, Julią Ciupą i Luizą Przychodzeń przy pomocy Pani Anny Kaczmarskiej. Celem konkursu była pomoc w organizacji Wigilii Miłosierdzia, która odbyła się 24.12.2017r. w Hali Targów Lublin dla podopiecznych Caritas. Przygotowane przez nas łańcuchy pozwoliły na świąteczne udekorowanie miejsca. Pomysł organizacji konkursu został odebrany bardzo pozytywnie przez uczniów. Wszystkie klasy z radością, zapałem włączyły się w rywalizację. Podczas mierzenia przygotowanych łańcuchów wyniki były oszałamiające. Byliśmy zachwyceni ich długością. Okazało się, że łącznie wyniosła 4288m!!! Nie było złych wyników, każda klasa wykonała kawał dobrej roboty.

Najdłuższy łańcuch wykonała klasa VIb – 672m, zaś kl. VIa i IVb też zrobiły po ok. 650m, wśród klas VII i gimnazjum najdłuższy łańcuch był kl. VIIb. Wśród klas młodszych zwyciężyła klasa IIIc wykonując łańcuch 220metrowy. Szczególne podziękowanie dla Kingi Wiśniewskiej z kl.VIb, która zrobiła samodzielnie 240m oraz Maćka Szczepańskiego, Mateusza Lewtaka, Wiktorii Krawczyk, którzy zrobili powyżej 100m. Podziękowania kierujemy również do wychowawców, którzy mobilizowali swoich podopiecznych do pracy.

Zofia Lewtak IIc.

 


„I TY MOŻESZ ZOSTAĆ ŚWIĘTYM MIKOŁAJEM”

14 grudnia br. odbył się XV Mikołajkowy Turniej Charytatywny ,,I ty możesz zostać św. Mikołajem''. W zabawie wzięło udział 52 uczniów naszej szkoły, z czego było 5 zespołów żeńskich i 8 drużyn męskich. Rozgrywki chłopców zostały rozegrane w systemie grupowym, a dziewcząt systemem każdy z każdym. W czasie turnieju zostały zebrane dary rzeczowe na rzecz Specjalnego Ośrodka Wychowawczego im. siostry Klary Staszczak w Puławach. Każda drużyna podeszła do sprawy poważnie i walczyła o każdy punkt. Trzeba wspomnieć, że Szkolne Koło PCK pod opieką pani Joanny Kopińskiej zaczęło przygotowania już trzy tygodnie przed planowanym turniejem. Mecze rozpoczęły się po godzinie 9:00, a zakończyły się po godzinie 12:00. Rozgrywki zakończyły się rezultatem: pierwsze miejsce wśród chłopców zajęła klasa III a (w składzie: Jakub Polak-kapitan, Mateusz Sułek, Radosław Sadurski, Albert Bielawski oraz Marcin Zdun), a wśród dziewcząt zwyciężył zespół klasy III c (w składzie: Natalia Okoń- kapitan, Dominika Skwarek, Iga Bochniak oraz Natalia Chabros). W czasie turnieju zostały zebrane dary, jednak zbiórka trwała jeszcze do 22 grudnia rano. O 11:20 zebraliśmy się przy wyjściu z budynku szkoły, a już po chwili byliśmy w drodze do Ośrodka prowadzonego przez siostry Benedyktynki w Puławach. Na miejscu powitały nas bardzo miłe siostry, które ciepłym słowem utwierdziły nas w przekonaniu, że warto pomagać. Oprócz sióstr byli jeszcze wychowankowie ośrodka, którzy obdarowali nas miłymi upominkami w postaci figurki małego Jezuska na sianu, a następnie zaprosili nas do obejrzenia obiektu. Muszę przyznać, że mają bardzo dobrze usytuowany i pięknie urządzony budynek. Jednak po miłych chwilach spędzonych w ośrodku przyszedł czas na powrót do szkoły, więc pożegnaliśmy się z ''gospodarzami'' i wyruszyliśmy w drogę powrotną. Do szkoły dojechaliśmy cali i zdrowi. Według mnie osoby, które pojechały do ośrodka (wraz ze mną) powinny zrozumieć, że pomaga się bezinteresownie i z dobrego serca, a nie dla pochwał w dzienniku i dobrej opinii na świadectwie.

Sekretarz SK PCK Natalia Okoń


JAK ŚWIĘTOWALIŚMY BOŻE NARODZENIE W NASZEJ SZKOLE?

            Dnia 22 grudnia 2017r. było już czuć zbliżające się Święta Bożego Narodzenia, o których z resztą już każdy myślał. Radość oczekiwania na narodziny Zbawiciela udzieliła się również w naszym gimnazjum. Jak to doskonale wiedzą uczniowie, lekcje nie zawsze są miłym przeżyciem, więc tego dnia po prostu się nie odbyły.

            Wszystko zaczęło się jak zwykle o godzinie 8:00. Wtedy to odbył się konkurs na najładniej ubraną salę. Klasy przygotowywały się do niego od dawna, więc nie można się dziwić, że walka była zacięta. Ostatecznie zwyciężyła klasa II b.

            Polskie tradycje są dla nas bardzo ważne. Dlatego też nie mogło zabraknąć kolędników. Przebrani za rożne postacie chodziliśmy po klasach, śpiewając kolędy. Mniej więcej w tym samym czasie w klasach kultywowano inny zwyczaj - Wigilię. Wspólne zebranie się przy stole z opłatkiem i  wigilijnymi potrawami, dla mnie i wszystkich klas trzecich w tym gronie ostatnie, było cudowne i nadawało wszystkiemu jeszcze bardziej świątecznej atmosfery. Po odejściu od stołu mogliśmy wspólnie, w całym szkolnym gronie śpiewać piękne polskie kolędy i pastorałki. Następnie z uśmiechem na twarzy i życzeniami ,,Wesołych Świąt’’ na ustach wszyscy rozeszliśmy się do domów.

Anita Drzazga kl. III c 


WARTO POMAGAĆ!

            Grudzień dla wielu uczniów z naszej szkoły był miesiącem przepełnionym wyzwaniami oraz wieloma działaniami dobroczynnymi. Ich realizacja polegała głównie na trosce o drugiego człowieka.

            9 grudnia członkowie Szkolnego Koła Caritas w Końskowoli pod czujnym okiem opiekuna - Pani Anny Kaczmarskiej zorganizowali zbiórkę darów w dwóch sklepach spożywczych. Wolontariusze zbierali potrzebną żywność, między innymi makarony, konserwy czy cukier. Przeznaczona ona była na pomoc biedniejszym dzieciom z naszej parafii. Myślę, że akcję można nazwać sukcesem, a największym powodem do zadowolenia jest fakt, iż istnieje wiele ludzi o dobrym sercu, którzy nie przechodzą obok cudzych problemów obojętnie.

            Ze względu na zbliżające się święta, następnego dnia przed kościołem parafialnym po każdej mszy odbywała się natomiast sprzedaż Świec Caritas, w ramach akcji „Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom”. Dochód z niej daje szansę na lepszą przyszłość dzieciom z ubogich rodzin.

            W trzecią niedzielę miesiąca wolontariusze SKC, podobnie jak wyżej wspomniane świece, rozprowadzali sianka na stół wigilijny. Kwoty przekazywane przez dobroczyńców były dobrowolne. Dzięki ich wsparciu ilość zebranych funduszy, przekazanych później hospicjum w Puławach, okazała się znaczna. Pozwoli to chociaż trochę uśmierzyć ból przebywającym tam chorym.

            Warto wspomnieć, że 14 grudnia odbył się w naszej szkole charytatywny, międzyklasowy turniej siatkówki. Jego organizacją zajęli się członkowie PCK. Będąc jedną z zawodniczek mogę stwierdzić, że panowała podczas niego wyśmienita atmosfera. Wszyscy w dobrych humorach przystąpili do rywalizacji. Drużyna, w której się znajdowałam, mimo porażki w pierwszym meczu, nie poddała się i wygrawszy pozostałe pojedynki zajęła pierwsze miejsce. Nagrodą był tak zwany „szczęśliwy numerek” przysługujący następnego dnia oraz oceny celujące z wychowania fizycznego.

            Uważam, że opisane akcje pokazują, iż pomimo codziennego pędu, pośpiechu czy nieuwagi, posiadamy w sobie choć odrobinę współczucia i troski. Potrafimy zmobilizować się po to, by innym żyło się lepiej.

 

Iga Bochniak kl. III c


JAK SPĘDZIĆ ŚWIĘTA I CO JEST TAK NAPRAWDĘ W NICH NAJWAŻNIEJSZE?

7 grudnia uczniowie klas II b i II a wraz z wychowawcami panią Agnieszką Franczak-Pać, panem Andrzejem Pionką oraz panią Iwoną Stefanek wybrali się  na małą wycieczkę do Lublina na Mikołajkowy wyjazd do Cinema City, gdzie zarezerwowaliśmy wcześniej seans  pod tytułem ”Co wiecie o swoich dziadkach?”. Na uwagę zasługują z pewnością bardzo ciekawe kreacje aktorskie Mela Gibsona, Marka Wahlberga, Johna Cena oraz Johna Lithgowa.

Film pokazał między innymi, jakie błędy popełniamy nie tylko podczas Świąt i co tak naprawdę jest ważne w życiu, co liczy się w ludzkich relacjach.

Oglądając ten film, zrozumiałam, że czas Świąt powinniśmy spędzić z rodziną na wspólnych rozmowach i wspomnieniach. Jest to czas spokoju i odpoczynku. W trakcie świątecznych uroczystości nie powinniśmy spędzać czasu przed komputerem czy z telefonem w ręku. Przykładem tego negatywnego zachowania jest mała bohaterka, która świąteczny czas spędziła na ciągłym korzystaniu ze smartfona. Święta to jedna z okazji, by pogodzić się z najbliższymi. Nie powinniśmy się też kłócić, gdyż jak mówi znane przysłowie ''Będziemy to czynić przez cały rok''.

Julia Przepiórka kl. II b

 

I ŚMIECH NIEKIEDY MOŻE BYĆ NAUKĄ… ?

 Film w komediowej i czasem nieco groteskowej formie przedstawia ważne przesłania dotyczące relacji w tak zwanych rodzinach pathworkowych,  gdzie dwoje ludzi tworzy nową rodzinę, wychowując dzieci z poprzednich związków, a także wspólne potomstwo. Żywa, dynamiczna akcja, ciekawe plenery, komfortowe wnętrza to tylko tło do zdarzeń,  których nie da się tak naprawdę przewidzieć. Mimo  pozornie szczerych chęci nawiązania  dobrych relacji i podjęcia próby wspólnego świętowania, widzimy, że w pokazanym świecie nie może być mowy o zgodzie i rodzinnej harmonii. Swoboda obyczajów, brak szczerości i wzajemne zranienia rzucają cień na pokazanych bohaterów. Takim sposobem komedia przeradza się na naszych oczach w tragifarsę. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że mądry widz nie zatrzyma się tylko na obrazie i zabawnej akcji i pusty momentami śmiech stanie się inspiracją do przemyśleń na temat życia, rodzinnego ciepła i magii świąt przeżywanych w zgodnej i szczęśliwej rodzinie, która nie tylko kocha, ale przekazuje ponadczasowe wartości, jakimi są Dobro, Prawda i Piękno. 

Agnieszka Franczak-Pać


PRÓBNE EGZAMINY GIMNAZJALNE KLAS TRZECICH

 Na początku grudnia, a dokładnie w dniach od 05.12 do 07.12 uczniowie klas trzecich przystąpili do próbnych testów na zakończenie gimnazjum. Piątego grudnia dzień zaczęliśmy od przynoszenia ławek z wyznaczonych klas na salę gimnastyczną i rozstawienia nagłośnienia. Następnie przystąpiliśmy do części pierwszej z  historii i wiedzy o społeczeństwie, która według moich obserwacji przysporzyła uczniom najwięcej kłopotów. Około godziny 11.00  rozpoczęliśmy część polonistyczną, w czasie której obok zadań zamkniętych, sprawdzających czytanie ze zrozumieniem, mieliśmy zredagować rozprawkę, w której należało uzasadnić swoje stanowisko na temat „Czy prawdą jest, że można poznać człowieka po jego słowach i zachowaniu?” W dniu Mikołajek „naszym prezentem” były kolejne egzaminy - najpierw z części przyrodniczej, a następnie matematycznej. W czwartek natomiast mieliśmy zmierzyć się z zadaniami z języka angielskiego w wersji podstawowej i rozszerzonej. Testy zostały przygotowane przez wydawnictwo Operon. Według mnie najtrudniejszym egzaminem był już wspomniany wcześniej test z historii i wos-u, a także zadania z fizyki w części przyrodniczej. Teraz, czekając na wyniki, nie pozostaje nam nic innego jak powtarzanie wiadomości i nauka przed prawdziwym egzaminem, który czeka nas w kwietniu.
 
Kasia Radwan kl. IIIC


WYJAZD KLASY II C DO LUBLINA

 Dnia 4 grudnia 2017 r. o godzinie 8.00 zabraliśmy się przed budynkiem gimnazjum na zbiórkę. Sprawdziliśmy, czy wszyscy są i ruszyliśmy w drogę. O godzinie 9.25 dotarliśmy na lodowisko Icemania, trochę się spóźniliśmy, ale nic nas nie ominęło. Na początku odebraliśmy łyżwy i kaski, a później weszliśmy na lód. Nie każdy umiał jeździć, więc były małe problemy. Mieliśmy trzech opiekunów, w tym wychowawczynię panią Małgorzatę Matraszek i dwóch nauczycieli wychowania fizycznego, którzy nas uczyli, jak poruszać się na lodzie. Ciekawie było widzieć osoby, które wykonywały różne sztuczki na przykład potrafiły jechać na siedząco lub nawet na leżąco. Byli oni dla nas inspiracją. Około godziny 11.00 zebraliśmy się w autokarze i ruszyliśmy do galerii Lublin PLAZA, gdzie mieliśmy czas dla siebie. Wróciliśmy o godzinie 14.30.  Zapewne dobrze zapamiętam swój pierwszy raz na łyżwach. Teraz już wiem, że to niesamowity sport i na pewno wybiorę się na lodowisko jeszcze niejednokrotnie.
                                                                                      Izabela Gębala kl. II c

Jeździłam pierwszy raz na łyżwach. Na początku okropnie się bałam, ale później przestałam panikować i poruszałam się nieco swobodniej, chociaż z trudem. Byłam uczona przez moje koleżanki i kolegę z klasy oraz pana od wychowania fizycznego. Na początku jazdy nie wychodziło mi nic a nic. Z czasem zaczęłam jeździć poprawnie,  ale tak jeszcze nie do końca. Zaliczyłam jedną wywrotkę, ale nie poddawałam się. Podsumowując, ten wyjazd był bardzo udany. Cieszę się, że  nauczyłam się trochę jeździć na łyżwach  i mam miłe wspomnienia z lodowiska J . 

Justyna Klempka kl. II c


DYSKOTEKA ANDRZEJKOWA

 Dnia 29 listopada w naszej szkole odbyła się zabawa andrzejkowa. Brały w niej udział klasy siódme oraz gimnazjalne. Za miłą atmosferę i dobrą zabawę zadbały osoby odpowiedzialne za sprzęt elektroniczny oraz wróżbitki. Muzykę zapewnili : Dawid Jabłoński, Łukasz Komsta, Kuba Polak i Kuba Rak. Razem z Natalią Okoń byłyśmy odpowiedzialne za andrzejkowe wróżby. Dyskoteka rozpoczęła się o godzinie 16:00. Z początku nie było dużo osób, ale po jakimś czasie sala tętniła życiem. Wiele osób tańczyło, gdyż ulubione melodie wpadały w ucho i bawiły uczestników. Zarówno muzyka jak i efekty świetlne nastrajały do tańca. Po 17:00 zostało rozstawione stoisko z losowaniem na kole fortuny, a także wróżeniem z dłoni. Zainteresowani mogli dowiedzieć się, jak będzie wyglądało ich życie, jakich rad powinni posłuchać oraz czego doświadczą w najbliższej przyszłości. Oczywiście wszystko z przymrużeniem oka! Uczniowie wraz z wychowawcami zorganizowali poczęstunek w swoich salach. Potańcówka zakończyła się o godzinie 20:00. Zapewne wszyscy będą wspominać ten wieczór z wielką przyjemnością oraz czekać z niecierpliwością na zabawę karnawałową.

Honorata Goławska kl. III c

To długo wyczekiwana dyskoteka Andrzejkowa zorganizowana przez Samorząd Uczniowski.  Na zabawę przybyło wielu uczniów klas drugich i trzecich gimnazjum oraz uczniowie klas siódmych. Jesteśmy z tego bardzo zadowoleni. Grane były same hity muzyczne. Mamy nadzieję, że każdy świetnie się bawił. Nie zabrakło również tradycyjnych wróżb andrzejkowych , które zorganizowały nam koleżanki z klasy III c. Zabawa zakończyła się o godzinie 20.00. Rozeszliśmy się do domów z uśmiechem na ustach. Mamy nadzieje na kolejne tak wspaniałe okazje do integracji zarówno w klasach jak i w szkole.

                                                                             Zofia Lewtak kl. II c.


JESIENNY KONKURS RECYTATORSKI

 Dnia 15 listopada 2017 r. w bursie szkolnej w Puławach odbyły się eliminacje powiatowe do 21. jesiennego konkursu recytatorskiego organizowanego przez Wojewódzki Ośrodek Kultury w Lublinie. Zaprezentowane teksty charakteryzowały się wysokim poziomem retoryki, dogłębnie ćwiczonej przez uczestników konkursu. Nominacje do dalszego etapu otrzymała Renata Zdun uczennica kl. III a, która przygotowała się pod kierunkiem pani Elżbiety Owczarz.

 

         KONKURS LITERACKI „MARZENIEM MOIM JEST… „

 

Organizowany przez Młodzieżowy Dom Kultury  w Puławach  konkurs literacki ,,Moim marzeniem jest” jak co roku cieszył się dużym zainteresowaniem wśród uczniów szkół podstawowych, gimnazjalnych, ponadgimnazjalnych a także dorosłych. Gala finałowa konkursu odbyła się 28 listopada 2017 roku w budynku MDK w Puławach przy ulicy Sieroszewskiego, na której wyróżniono uczennicę kl. III a Renatę Zdun za jej opowiadanie, które niżej publikujemy

  

         Marzenie

 

- Marzenia są przereklamowane – powiedziałam do mojej najlepszej przyjaciółki.

- Nie mów tak - usłyszałam w odpowiedzi. - Dzięki marzeniom ludzie osiągają sukcesy, cele, ba wiedzą, jakie cele chcą osiągnąć.

- Mam za dużo lat, żeby wierzyć w takie bajki.

         Wysiadłyśmy na Lubelskiej, jak zawsze i poszłyśmy w stronę mojego domu. Ten dzień był ponury. Dokładnie pamiętam deszcz, który bezlitośnie kapał na moje włosy, które już całkowicie były mokre. Przeklinałam się w duchu, że nie wzięłam parasolki, jednak pocieszające było to, że Monika dzieliła ze mną ten nieszczęsny los.

         Całe mokre wbiegłyśmy na moją klatkę schodową, aby przeczytać napis na drzwiach windy:

,, NIE DZIAŁA”. Nie wiedziałam, czy ten dzień może być jeszcze gorszy.

         Kiedy doszłyśmy na 7 piętro, wyciągnęłam pęk kluczy i otworzyłam mieszkanie – mój dom.

         Weszłyśmy z Moniką do środka i od razu przebrałyśmy się w suche rzeczy.

- Miałam się pouczyć - zauważyłam z niezadowoleniem. Wiedziałam, że nie mogę pozwolić sobie na kolejną jedynkę z matematyki.

- To uczymy się? - usłyszałam po dłuższej chwili milczenia.

- Uczymy, ale po Igrzyskach Śmierci – powiedziałam z uśmiechem i włączyłam laptop. Zdawałam sobie sprawę z tego, że źle robię, ale nie miałam ochoty się uczyć, zresztą wolałabym wtedy chyba pójść bez parasola na spacer niż sięgnąć po książki.

 

- Jaka miłość jest cudowna! - westchnęła Monika, kiedy pojawiła się scena rozłąki głównych bohaterów.

- Nie ma takiego czegoś jak miłość…

- Przestań już – usłyszałam naganę w jej głosie – Mówisz, że nie ma takiego czegoś jak miłość czy marzenia, ale w rzeczywistości mylisz się. Mam nadzieję, że kiedyś zrozumiesz mnie i poznasz, co to miłość czy marzenie…

- Łatwo ci mówić, ty masz chłopaka, kochających rodziców, a ja? Zobacz, co ja mam… Pusty dom każdego dnia, niechęć ze strony chłopaków… Zresztą idę po lody – powiedziałam z rezygnacją- Chcesz jednego?

- Nie spoko, dieta – mrugnęła w moją stronę.

- Oki…

         Poszłam do kuchni jak gdyby nigdy nic. Nie wiedziałam, co się wtedy wydarzy, to wszystko zdarzyło się tak szybko…

         Wyjrzałam przez okno. Chciałam tak po prostu popatrzeć na pustą, jesienną ulicę, jednak mój wzrok przykuł jeden chłopak. Pomimo deszczu szedł bez kurtki, w bluzce z krótkim rękawem. Nie mogłam oderwać od  niego wzroku, nie wiem dlaczego… Może coś wtedy przeczuwałam….

         Szedł szybko, za szybko…

         Potem pamiętam już tylko mój zduszony krzyk, kiedy zobaczyłam jak uderza w niego samochód. Pamiętam niedowierzanie, kiedy sprawca wypadku uciekał i pamiętam to przeraźliwe zimno, kiedy dzwoniłam po karetkę, próbując ocucić go. Potem pamiętam jeszcze przesłuchanie przez policję, lekarzy.

         W szpitalu zostałam do późnej nocy. Nie wiedziałam, dlaczego, ale czułam taką potrzebę.

         Operacja poszła źle. Sam zabieg przeżył, ale nie było pewności, ile jeszcze mu zostało.

         Jego rodzice nie przyszli, nie szukali go, zresztą nie było nawet jak się z nimi skontaktować, chłopak nie miał przy sobie żadnych dokumentów.

 

         Czwartego dnia otrzymałam telefon ze szpitala. Wzywają mnie, nie to ON mnie prosi o przyjście.

         Nie poszłam na trzy ostatnie lekcje. Poszłam do szpitala.

         Z bijącym sercem wysłuchałam, co mam robić, ale niewiele pamiętam ze słów pielęgniarki.

         Przekroczyłam drzwi sali i od razu go rozpoznałam. Był praktycznie cały zabandażowany, jednak pomimo tego siedział z kwiatami w ręce.

         Podeszłam do niego. Chwilę patrzyłam w jego oczy, a on w moje. Widziałam ból, jaki czuje, widziałam, jak takie proste czynności jak siedzenie go przerastają.

- To dla ciebie za uratowanie mi życia – powiedział, wręczając przeogromny bukiet czerwonych róż.

- Nie trzeba było - powiedziałam onieśmielona. Pierwszy raz w życiu czułam coś takiego, czułam radość połączoną z przerażającym bólem rozdzierającym moje serce.

         Chłopak uśmiechnął się do mnie i powiedział z ogromnym trudem:

- Dobrze wiem, że mogę umrzeć nawet zaraz. Chciałem, zrobić choć tyle, by móc ci podziękować.

         Tamtego dnia nie mogłam opanować łez. Płakałam całymi tygodniami.

         Aż do tego pamiętnego dnia, kiedy stanął w moich drzwiach, o własnych siłach. Rozmawialiśmy tak bardzo długo.

         Teraz wiem, że się myliłam. Wtedy poznałam, co to znaczy mieć niemożność do marzenia.

         Doceniłam to tak późno. Zmarnowałam tyle chwil, ale nie żałuję. Teraz wiem, jak ważne są marzenia, nawet tak banalne jak moje: by zawsze być blisko niego.

         Doceniajmy marzenia, bo kiedyś przyjdą dni, gdzie zabronią nam nawet tego.

 

         Renata Zdun kl. III a


WYJAZD NA POWĄZKI ORAZ DO TEATRU BUFFO

Nasi nauczyciele dbają o to, abyśmy mogli uczestniczyć w życiu kulturalnym. Z tego powodu organizują różne wyjazdy. Jeden z nich odbył się niedawno, bo 6 listopada 2017r. Brali w nim udział chętni uczniowie z naszego gimnazjum.

         Wszystko zaczęło się od wyjazdu z ul. Zakładowej o godz.11:00. Po dotarciu do stolicy poszliśmy na wojskowe Powązki, gdzie panuje niezwykła atmosfera - wszędzie da się wyczuć powiew historii. Byliśmy przy grobach m.in.: Leszka Kołakowskiego, Jacka Kuronia, Aleksandra Kamińskiego, ,,Zośki'', ,,Alka'' i ,,Rudego'', Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Jacka Kaczmarskiego, prof. Zbigniewa Religi, Kazimierza Górskiego, Kazimierza Dejny, Ryszarda Kapuścińskiego, Waldemara Milewicza, Adama Hanuszkiewicza, Kamili Skolimowskiej, Władysława Bartoszewskiego, Władysława Kopalińskiego, Jerzego Kawalerowicza oraz na tak zwanej ,,Łączce'', gdzie spoczywają prochy Żołnierzy Wyklętych. Po zapaleniu symbolicznych zniczy pojechaliśmy do Złotych Tarasów, a następnie do Studia Buffo. Obejrzeliśmy tam cudowny musical pt. ,,Metro''. Była to opowieść młodych ludzi o ich marzeniach i pragnieniach, chęci sławy. Po nieudanej próbie dostania się do opery, zaczęli tworzyć swój teatr w metrze. W ten sposób spełnili marzenia. Oprócz wspaniałej choreografii i efektów świetlnych mogliśmy oglądać znane twarze, takie jak np. Artur Chamski i Mariusz Czajka.

         Spektakl, jak i wycieczka, wszystkim się podobały. Mam nadzieję, że będę mogła jeszcze kiedyś obejrzeć coś tak pięknego.

Anita Drzazga kl. III c

 

Głównym celem wyjazdu do Warszawy był Teatr Studio Buffo, gdzie zobaczyliśmy  musical pt. ,,Metro w Buffo" . Opowiada on o grupie młodych ludzi, artystów szukających szczęścia w życiu, marzeniach i miłości. Każdy z nich przywozi własną historię, marzenia, cel. Przyjeżdżają oni na casting do teatru, ale go nie przechodzą. Organizują więc własny musical na stacji metra. Po sukcesie podziemnego musicalu dostają propozycję angażu do teatru, który ich wcześniej odrzucił. Pojawia się dylemat: iść za pieniędzmi czy za marzeniami .

Z tego wyjazdu najlepiej wspominam spektakl. Jeśli będę miała kiedyś okazję to powtórzyć, to zrobię to z miłą chęcią. 

 Justyna Wójciak kl. III c


FILM „DWIE KORONY”

W historii wielu ludzi podążało Bożą ścieżką. Wśród nich był również św. Maksymilian Maria Kolbe. Ten Prometusz II Wojny Świętej i Rycerz Niepokalanej nareszcie doczekał się swojego filmu. Mieliśmy okazję go obejrzeć dzięki ks. Emilowi Szurmie.

         31 października około godziny 11:00 rozpoczął się dwugodzinny spektakl. Film był bardzo oryginalnie stworzony. Łączył on różne gatunki- film dokumentalny i aktorski. Wypowiedzi reżysera oraz znawców życiorysu franciszkanina - w tym m.in. przewodnika po byłym niemieckim obozie zagłady w Oświęcimiu, przeplatały się ze scenami z życia Rycerza Niepokalanej. Te natomiast grane były przez najlepszych polskich aktorów. Szczególnie urzekła mnie kreacja głównego bohatera. Dokonał tego, wg. mnie jeden z najlepszych polskich aktorów, Adam Woronowicz, znany chociażby z roli ks. Popiełuszki w filmie ,,Popiełuszko. Wolność jest w nas''. Jego postać była odegrana chyba najlepiej jak można i nie wyobrażam sobie w niej nikogo innego.

         Film bardzo mi się podobał i na pewno nie żałuję, że go obejrzałam.

Anita Drzazga kl. III c


Program profilaktyki zintegrowanej w oddziałach gimnazjalnych „ARCHIPELAG SKARBÓW”

W dniach 17-18.10.2017 roku na terenie naszej szkoły realizowany był program profilaktyczny „Archipelag Skarbów”. Realizatorami byli trenerzy Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej, współpracujący z nami od 2013 roku. Działania podjęte w ramach programu objęły wszystkich uczniów oddziałów gimnazjalnych oraz ich rodziców. Młodzież w ciągu 2 dni uczestniczyła w warsztatach – mityngach, a rodzice w spotkaniu prowadzonym przez trenera  programu.

Celem tego żywego i dynamicznego programu było promowanie wśród młodzieży wartości takich jak odpowiedzialność, godność, przyjaźń, miłość. Jego realizacja zmniejsza ryzyko zachowań prowadzących do uzależnień, pomaga w podejmowaniu przez nastolatków odpowiedzialnych i mądrych wyborów życiowych.

Program był przeprowadzony w oparciu o udźwiękowione prezentacje multimedialne, co umożliwiło wykorzystanie wrażliwości współczesnych młodych odbiorców, którzy mają częsty kontakt z mediami elektronicznymi. W trakcie nie zabrakło ćwiczeń aktywizujących w formie dialogu z całą grupą lub pojedynczymi osobami, fantazji sterowanej, scenek odgrywanych przez młodzież.

Dziękujemy realizatorom za profesjonalną dawkę profilaktyki młodzieżowej, a Gminnej Komisji ds. Rozwiązywania Problemów Alkoholowych za sfinansowanie programu. 

                                                                                                                        Izabela Czerwonka

 

 Zakochani

Niebo błękitne lśni w dni słoneczne,

Para młodzieńców siedzi na ławeczce.

Ona nie piękna, on nie grzeszy urodą.

Mimo przeciwności coś łączy ich ze sobą:

Wspólne marzenia, jednolite cele,

Wymieniać podobieństw można by wiele.

 

A cóż to nagle?

A co tu się dzieje?

Ich dłonie złączone dziwny impuls niosą,

On czuje pociąg, ona drętwieje.

Chłopiec w porę się opanowuje,

Zbierać kwiatki przystępuje.

I taka oto wynika stąd nauka:

By zawsze swojego rozumu słuchać.  

                                                                   Karolina Sikora kl. III a

 

 

Picie alkoholu niszczy wszystko,

To co masz w sobie i wokoło siebie

Niszczeje wątroba, trzustka i kora mózgowa

Na własne życzenie psujesz wszystko

Więzi rodzinne, przyszłą miłość.

Nie bierz narkotyków, to wielkie świństwo

Nie wiesz co robisz, niszczysz wszystko.

W końcu zostaniesz sam, zginiesz marnie. 

Stracisz wszystko i żonę i dziecko, wszystko przepadnie

Nie jeden już myślał, że przepije wódkę,

pójdzie w tany, zapomni o wszystkim, 

weźmie drugą, zrobi szpan i będzie wielki,

ale niestety, wszyscy  kończą,- kończą marnie

stoczą się na dno, stracą wszystko 

zabiją przyszłą miłość, żonę i w końcu siebie, 

narobią kłopotów wszystkim wokół siebie

i niestety nie będą już w niebie. 

                                                          Mateusz Kozak kl. II B

  

Wiersz o miłości

Na górze niebo na dole ty.

Unoszę ręce,  a ty w nich.

Skarbie, za twój uśmiech,

wszystko bym ci dał.

Gdybym mógł, to bym cię skradł.

Jesteś piękna

niczym wielki wina dzban.

Za naszą miłość

Wszystko bym ci dał.

                                                   Daniel Przepiórka kl. III b


Z WIZYTĄ W BANKU SPÓŁDZIELCZYM

 

Dnia 11 października klasa III "c" pod opieką pana Roberta Polaka udała się z wizytą do Banku Spółdzielczego w Końskowoli w ramach lekcji z wiedzy o społeczeństwie, mającej na celu zapoznanie się z funkcjonowaniem banków w Polsce. Pracująca tam pani zaprezentowała nam ciekawą prezentację multimedialną i opowiedziała o jego działalności. Mogliśmy dowiedzieć się, na czym polega różnica między bankiem komercyjnym a spółdzielczym oraz jakie są główne zadania i cele takich instytucji. Nie mogło oczywiście zabraknąć informacji na temat historii miejscowej jednostki, która w następnym roku obchodzić będzie 40-lecie działalności. Zapoznaliśmy się również z tym, jakie usługi oferuje nasz bank, z kim współpracuje i gdzie znajdują się jego filie (oddziały). Na koniec mieliśmy możliwość sprawdzenia naszej nowo nabytej wiedzy w quizie. Podzielono nas na trzyosobowe grupy. Odpowiedzieliśmy na zadane nam pytania znakomicie, a w nagrodę otrzymaliśmy upominki.

Myślę, że lekcja ta pozwoliła nam zagłębić się w działania prowadzone przez instytucje bankowe oraz pozyskać dodatkowe informacje na ich temat.

Iga Bochniak kl. III c


WARSZTATY PISANIA SCENARIUSZA FILMOWEGO 

9 października dzięki staraniom Pani Bożeny Rybaniec dyrektora Biblioteki Gminnej w Końskowoli mieliśmy okazję uczestniczyć wraz z uczniami naszego gimnazjum w warsztatach pisania scenariusza filmowego pod kierunkiem znanego w środowisku puławskim pisarza, dramaturga, reportażysty, autora scenariuszy filmowych a także producenta filmowego Zbigniewa Masternaka. Jest on miedzy innymi autorem kilkutomowego cyklu powieściowego, w którym opisuje swoje życie od momentu narodzin. Najpierw opisał młodość - w trylogii młodzieńczej. Księga pierwsza - "Chmurołap" przytacza wiele lokalnych - świętokrzyskich legend, które nadały tej książce baśniowy charakter. W księdze drugiej - "Niech żyje wolność" opowiada o tym, jak wyruszył ze swojej rodzinnej wsi pod Świętym Krzyżem na studia do Lublina - ukazał konfrontację miasta i wsi. Książka była szeroko komentowana w prasie, została przetłumaczona na języki obce – m.in. wietnamski i macedoński. W księdze trzeciej - "Scyzoryk") opisał swoje życie w wielkim mieście Wrocław. To historia w znacznym stopniu kryminalna, ukazująca przemiany gospodarcze w Polsce początku XXI wieku. W 2010 r. reżyser Andrzej Barański nakręcił na ich podstawie film pt. „Księstwo”. Masternak  jest też współautorem książki „Kino polskie 1989-2009 Historia krytyczna” oraz noweli filmowej „Jezus na prezydenta”. W 2005 roku na podstawie opowiadania „Stacja Mirsk” (pierwszy rozdział powieści „Scyzoryk”) powstał film, którego Zbigniew Masternak był współproducentem. Obraz ten otrzymał Grand Prix na IX Krakowskim Festiwalu Filmowym „KRAKFFA”, był emitowany w Telewizji Kino Polska, w Canal Plus. Zbigniew Masternak napisał także kolejne powieści z cyklu „Księstwo” oraz scenariusz filmu fabularnego „Transfer” (wspólnie z Jackiem Raginisem i Kubą Wasiakiem) o tematyce piłkarskiej oraz 13-odcinkowy serial „Zielony Parasol” (wspólnie z Jackiem Raginisem). Twórczość Masternaka tłumaczona jest na języki obce, m.in. macedoński i wietnamski.

Spotkanie było dla naszych uczniów ciekawym doświadczeniem i przyniosło ciekawe owoce w postaci zarysów fabuł, które nie są jeszcze profesjonalnym scenariuszem, ale z pewnością mogą zainspirować do jego powstania. Poniżej prezentujemy niektóre z nich.

                                                                                                                                   Agnieszka Franczak-Pać oraz Elżbieta Owczarz

 

 

 

         Pewnej nocy do małej miejscowości przyjeżdża nieznajomy mężczyzna. Ubrany jest w czarny płaszcz i kapelusz. Szczekanie psów budzi panią Annę. Niczego nie spodziewająca się kosmetyczka wychodzi na dwór. Przez chwilę widzi twarz mężczyzny, lecz po chwili zapada się w ciemność.

         W tym samym momencie z krzykiem budzi się chłopiec. Przerażająca wizja doprowadziła go do gorączki. Mimo to zapada w dalszy sen. Następnego dnia dowiaduje się, że w piwnicy jednego z domów znaleziono ciało kobiety. Puszcza to jednak mimo uszu i ze spokojem poddaje się rutynie. Jednak niedługo później Końskowolą wstrząsa kolejna przerażająca historia. Nagle znikają przyjaciele Adama- Zośka i Alek. Chłopiec postanawia ich odszukać. Ma niejasne przeczucie, że to morderstwo i zniknięcia mają ze sobą coś wspólnego. Pewnego dnia w ramach wycieczki jego klasa wybiera się do krypt kościoła parafialnego. Zastają tam mrożący krew w żyłach widok. Na jednej z wystających belek widzą powieszone, zmasakrowane ciała ich kolegów. Na ścianie widać krwiste napisy: ,,Strzeżcie się dziedzice tajemnicy'' oraz ,,Czas się skończył''.

          Zrozpaczony Adam zyskuje nową motywację, aby odszukać zabójcę. Podczas pogrzebu na jednym z nagrobków dostrzega tajemniczy znak - rozłupaną na pół ludzką czaszkę, w niej róże, a nad nimi koronę ze skrzyżowanymi pistoletami. Zdaje mu się, że gdzieś już ten znak spotkał. W nocy, gdy nie może zasnąć, pamięć go nie zawodzi. Przypomniał sobie. Było to na starym, opuszczonym cmentarzu na obrzeżach miasteczka. Następnego dnia poszedł tam i na jednej z nagrobnych płyt znajduje ten tajemniczy rysunek. Młody detektyw odkrywa, że był namalowany krwią. W drodze powrotnej dostrzega na drzewie wyryty ten sam symbol. Ten również był namalowany krwią, jednak był świeży.

         Gdy wrócił do domu, mama powiedziała mu o kolejnym strasznym wydarzeniu. Chłopiec zauważa, że jego ojciec już dawno powinien wrócić z pracy. Okazuje się, że matka z obawy o męża zadzwoniła do niego, a gdy przez telefon usłyszała dziwne odgłosy, skontaktowała się z policją. Tam, od znajomego funkcjonariusza, dowiedziała się, że przed chwilą na wieży ratusza znaleziono ciało mężczyzny z wymalowanym na piersi znakiem.

         Zrozpaczony chłopiec jeszcze bardziej pragnie odnaleźć mordercę. W Internecie trafia na poszlakę. Dowiaduje się, że tajemniczy symbol należy do tzw. ,,Bezimiennych''. Podobno jest to starożytna sekta potrzebująca do swych rytuałów krwi. Okazało się również, że należeli do niej założyciele miasta. Miało to tłumaczyć jeden z napisów w kryptach. W celu dowiedzenia się o nich więcej idzie do nauczycielki historii. Ta chce go odwieść od pomysłu, jednak chłopak jest na tyle zdeterminowany, że jej się to nie udaje.

         Po godzinach spędzonych w bibliotece Adam dowiaduje się, gdzie spotyka się stowarzyszenie. Zakrada się tam i podsłuchuje, kto będzie następną ofiarą. Gdy słyszy nazwisko, wie, że nie może tracić czasu. Wybiega z lasku, ale niestety zobaczyła go ochrona'' i biegnie za nim. Zdesperowany chłopiec rzuca się do Kurówki i płynąc, skraca sobie drogę do historyczki. Kobieta widzi go wychodzącego z rzeki i biegnie do niego z kocem. Adam krzyczy, by uciekała, jednak jest już za późno. Bezimienni strzałem w tył głowy zabijają kobietę. Adam, który już wcześniej wszczął raban, sprawił, że na miejsce zbiegli się wszyscy okoliczni mieszkańcy. Jeden z nich, był policjantem, więc szybko przy pomocy kilku innych mężczyzn obezwładnia napastników. Okazuje się wówczas, że seryjnym mordercą był tutejszy wikariusz- ks. Marek, natomiast pomagał mu dyrektor tutejszej szkoły. Okazuje się, że ksiądz uciekł z szpitala psychiatrycznego w Lublinie, a dyrektor był przywódcą sekty. Policja zakuwa ich w kajdanki i zawozi do więzienia. Natomiast Końskowola znowu może cieszyć się spokojem.

Anita Drzazga kl. III c

 

W kryptach kościoła w Końskowoli znaleziono nagrobek Zofii z Lubomirskich. Archeolodzy wraz z ciałem wyjęli mapę, napisaną szyfrem. Jeden z archeologów – Zbyszek  zabrał ją. W poszukiwaniu szyfru znajduje na kamiennej księdze, z tyłu sarkofagu, na której zapisane były dwa teksty, jeden w języku podobnym do tego z mapy i jeden mu nieznany. Robi odbitkę obu tekstów i wybiera się w podróż do językoznawczyni  Magdy. Razem rozszyfrowują teksty. Okazało się, że było to ostrzeżenie, jednak to ich nie odstrasza. Potem rozszyfrowują mapy i jej zagadki. Tym razem oboje wracają do Końskowoli. Według tekstu miejsce, do którego mają pójść, to Kościółek Szpitalny. Wyrywają wskazane cegiełki w pokoju Zofii i znajdują medalik i kolejną kartkę. Tym razem prowadzeni są do spichlerza. Na miejscu znajduje się sklep. Właściciel opowiada im, że pod spichlerzem były kiedyś tunele. Archeolog przeszukuje cały sklep, już z powątpiewaniem schodzi do piwnicy. W pewnym momencie potyka się o luźną deskę. Pod nią znajduje dziurę, która kształtem przypomina medalik. Magda znajduje w skrytce sklepu wiadomość zapisaną w języku mapy, nie dane jest jej to przeczytać, gdyż zostaje ogłuszona i okradziona z tłumaczenia. Ten sam los spotyka Zbyszka. Właściciel, wiedząc o skarbie schowanym przez Rosjan podczas II wojny światowej, ogarnięty żądzą zdobycia go, związuje poszukiwaczy i sam wyrusza pod ziemię, do tuneli. Magda budzi się pierwsza, rozcina sznur o kant stołu i próbuje ocucić Zbyszka. Wreszcie wyruszają w pogoń za oszustem, znajdują go leżącego ze strzałą wbitą w szyję. Zabierają kartkę, na której zapisana była zagadka. Wspólnymi siłami rozszyfrowują ją. Przesuwają drzwi i widzą drogocenne obrazy zaginione z pałacu, broń z amunicją oraz plany rosyjskich maszyn. Policja zabiera broń, a reszta zostaje oddana do pałacu w Puławach. Oboje wzbogacają się i razem rozpoczynają pracę. 

Dawid Jabłoński kl. III c

 

Pewnego dnia gru­pka przyjaciół spotk­a się na rynku w Końskowoli. Przez dłu­ższy czas włóczą się ulicami, ro­zmawiają, świetnie bawią się w swoim to­warzystwie. W pewnym momencie znajdują się w okolicach cment­arza, gdy Zuzia, najstar­sza z grupy, potyka się o wystającą z ziemi, niewielką szka­tułkę. Krzysiek, któ­ry był bardzo ciekaw­skim chłopakiem, podb­iegł szybko i zauważ­ył wystające z ziemi pudełko. Energicznie zaczął wykopywać szkatułę rękoma. Resz­ta przyjaciół zaciek­awiona znaleziskiem podbiegła do klęcząc­ego na ziemi Krzyśka. Najmłodszy z grupy, Janek wyrwa znala­zcy szkatułkę i przez dłuż­szą chwilę próbuje otworzyć tajemnicze pudełko, ale niestety nie było to dla ni­ego łatwe. W końcu We­ronika podsuwa pom­ysł, aby pójść do jej domu, który znajdu­je się niedaleko cme­ntarza. Gdy wszyscy  znajdują się w domu piętnastoletniej We­roniki otwierają szk­atułkę nożem. Zuzia przejmuje pudełko i zamaszystym ruchem ot­wiera je. W środku znajduje się stary, pognieciony papier­ek i klucz. Rozwijają kartkę i ich oczom ukazuje się zagadka: 
                ,, Skarb znajdziecie tam, gdzie ludzkie szcz­ątki"
Wszyscy od razu roz­umieją, że chodzi o cmentarz i tam się udają. Rozglądając się uważnie przez pewi­en czas, zauważają gr­ób, którego klapa jest lekko odchylona. Krzysiek zbliża się i widzi drabinę prowadzącą w dół. Zuzia mówi mu, że może być to miejsce, w którym znajduje się skarb. Wszyscy schodzą ostrożnie na dół po drabinie. Wero­nika włącza latarkę w telefonie. Nag­le ich oczom ukazuje się tunel. Czwórka pr­zyjaciół odważnie ru­sza przed siebie. Tunel wydaje się nie mieć końca, a jedn­ak niewielki strumień światła świeci w oddali. Wszyscy przy­spieszają kroku. Świ­atło z każdą chwilą robi się coraz jaś­niejsze, co oznacza, że są bliżej wyjśc­ia. Ukazują im się drzwi, które wyrastają niczym z podziemi. Jest coraz jaśniej. Janek próbuje je wywarz­yć, ale samemu jest mu trudno. Gdy cała grupka połączą się, drzwi w końcu „ulegają”. Weronika idzie przodem, a za nią reszta. Gdy znajdują się w środku dz­iwnego pomieszczenia widzą kolejne drzwi. Tym razem klu­cz, który znajdował się w pudełeczku pas­uje i bez problemu drzwi otwierają się. Od r­azu widzą górę zło­ta i diamentów oraz wiele innych bogactw. Przy­jaciele szaleją i rzucają się na skarby. Jednak, gdy Zuzia dotyka złotej koro­ny, która znajduje się na samym szczycie, drzwi się zamykają, a pr­zyjaciele zmieniają się w kamienie. Od tej pory są oni uwięzieni w komnacie i strzegą skarbów.

Dominika Skruszeniec i Karolina Ogórek kl. II c

 

Pewnego dnia rodzina z Końskowoli wybrała się na spacer do lasu, by zbierać grzyby. Adam i Karolina dzieci Justyny i Grześka bawiły się beztrosko w kolorowych liściach i szukały ciekawych odmian grzybów. Podczas gdy rodzice byli przejęci poszukiwaniem grzybów, nie zauważyli, że dzieci zniknęły z ich pola widzenia. Adam, zauważając oddalenie się rodziców, poprosił siostrę o powrót. Dziewczynce nie spodobał się pomysł, postanowiła szukać grzybów. Znalazła wielkiego czerwonego grzyba, który bardzo jej się spodobał i bez wahania go spróbowała. Nagle upadła na ziemię. Adam nie wiedział, co się dzieje, zawołał rodziców, którzy po chwili podbiegli. Karolina nie oddychała, mama strasznie panikowała, a ojciec próbował ją uspokoić. Adam wyrwał telefon z ręki mamy i zadzwonił jak najszybciej na pogotowie. Po kilku minutach karetka podjechała na miejsce, po czym zabrała Karolinę do szpitala. Stan dziewczynki był bardzo ciężki, lekarze wątpili, że dziecko wybudzi się ze śpiączki. Po dwóch miesiącach oczekiwania Karolina się obudziła, lekarze byli bardzo zdziwieni tym, co się stało. Uznali, że to cud. Rodzice byli przeszczęśliwi, bardzo się cieszyli. Opowiedzieli dziewczynce, co się stało i o tym, jak znalazła się w szpitalu. Karolina była dziwnie przestraszona, a jej rodzice zaniepokojeni pytali, co się dzieje. Córka opowiedziała im, co przeżyła podczas śpiączki. Opowiedziała, że leżąc w lesie dotknęła motyla, który przeniósł ją do innego świata, w którym było magicznie. Wszystko było piękne. Dziewczynka widziała i słyszała wszystko z góry, co działo się z jej ciałem. Uznała, że odwiedziła tamten świat – była w niebie. Rodzice byli zdziwieni opowieścią córki, ciężko było im w to uwierzyć, ale nie mieli wyjścia. C.D.N.

Oliwia Zdun, Julia Ciupa, Sandra Sumorek kl. II c

 

WOLA KONI

W księgach parafialnych odnotowano trzy zgony: proboszcza, lekarza oraz szlachcica . Jak napisano smutek spadł na Końskowolę, jednak w tym miejscu karty księgi zostały wyrwane, pozostawiając Amelię samą ze swoimi myślami.

         Kobieta badała krypty barkowego kościoła trzecią godzinę, jednak nie była w stanie niczego zrozumieć. Historia tych zgonów nie dawała jej spokoju. Było w niej coś tajemniczego i pociągającego – wręcz kuszącego.

         Pomimo iż zegar wybił już dawno godzinę 20 archeolog nie była w stanie opuścić podziemi kościoła.

         Wszystko zgodne z wolą koni.

 

                                                        ***

 

         Księga, którą podniosła Amelia była gruba, zamknięta, jednak w jej dłoniach otworzyła się tak gładko, jak gdyby to ktoś otworzył ją za nią.

         Wszystko zgodne z wolą koni.

                                                       

                                                        ***

 

         Zgon Amelii Michalskiej stwierdzono około godziny 13. Ciało nie nosiło śladów walki, nie stwierdzono zatrucia, jednak w policyjnych papierach niedbale odnotowano samobójstwo.

         Wszystko zgodne z wolą koni.

                           

                                                        ***

 

         Droga do skarbu opisana w księdze była prosta, tak słodko kusząca, złoto było na wyciągnięcie ręki. Zuzanna była tak blisko. Sama mogła wziąć skarb i uciec , jednak nie tylko ona pragnęła wyciągnąć swe chciwe ręce po więcej.

         Wszystko zgodne z wolą koni.

 

                                                        ***

        

         Na skrzyni napisano: ,, A niech przeklęte ręce będą, które dotknęły skarbu umarłych, wielkich ludzi i oczy przeklęte widzące pragnienie.

         Wszystko zgodne z wolą koni.

                  

                                                        ***

        

         Skarb stał się mało ważny, coś za czym goniła Zuza, Jasiek, zeszło na drugi plan, przestało się liczyć…

         Złoto zawsze przestaje się liczyć, kiedy zaczyna chodzić o swoje życie, o czyjeś życie…

         Wszystko zgodne z wolą koni.

        

                                                        ***

 

         Odnotowano: ,,Śmierć stała się słodkim marzeniem, kiedy moje przekrwione oczy oglądają JEGO, niech przeklęte będą jego dzieci.

         Wszystko zgodne z wolą koni.

                                                        ***

 

         Skarbu nie było, chociaż droga do niego uskrzydliła wiele dusz. Pakt krwi opisany w księgach został zawarty między NIM a Nim.

         Wszystko zgodne z wolą koni.

        

                                                        ***

 

         Zabiła ich własna trucizna. Umarli tak samo jak Amelia. Ci, którzy zawarli pakt, użyźniają ziemię cmentarną.

         Wszystko zgodne z wolą koni.

 

                                                        ***

 

         Nie wygrało ni dobro ni zło. Wygrało milczenie CIENIA.  I on widzi, obserwuje, bo wie, że musi czekać na powrót  PRZEKLĘTYCH. Jeszcze tylko pół tysiąca lat…

         Wszystko zgodne z wolą koni.

                                                                 Renata Zdun kl. III a


 

POKAZY FIZYCZNE NA UMCS-ie

Dnia 21 września dzięki staraniom naszego nauczyciela fizyki wyjechaliśmy na 58. już pokazy fizyczne, które organizowane były przez Odział Lubelski Polskiego Towarzystwa Fizycznego oraz przez Instytut Fizyki Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej.

Program pokazów podzielony został na cztery części, elektrostatykę, radioaktywność, akustykę i mechanikę.

Na początku została pokazana nam mechanika.  Panowie Marcin Turek i  Artur Wójcik zaprezentowali nam działanie bezwładności  na podstawie dwóch wałków. Oba ważyły tyle samo i były tej samej wielkości, lecz pierwszy miał masę skupioną w środku, a drugi przy ścianach, następnie oba ustawiono na równi pochyłej i puszczono. Ten, który masę miał skupioną bliżej środka, jako pierwszy dotarł do końca deski. Potem pokazano nam jak dzięki rolkom zredukować siłę potrzebną do podniesienia ciężaru, wydłużając długość liny, właśnie dzięki temu udało się podnieść mnie za pomocą jednego palca.

Następnie panowie Krzysztof Kiszczak i Paweł Wnuk przedstawili nam elektrostatykę. Pokazywano nam między innymi jak „biegnie” pole elektrostatyczne i czy układa się wszędzie równomiernie. Zaznajomiono nas również z pojęciem wiatru elektrycznego i dzięki temu zjawisku udało nam się zobaczyć jonolot. Na koniec tej części pokazu zobrazowano również działanie i budowę kondensatora.

W kolejnej części panowie Andrzej Droździel i  Krzysztof Pyszniak przybliżyli nam pojęcie akustyki. Dowiedzieliśmy się, czym są herce, interferencja, echo czy fale stojące, obliczyliśmy prędkość dźwięku w powietrzu oraz pobawiliśmy się ogniem, który w zależności od tonu zmieniał swój wygląd, a w niektórych miejscach nawet gasł.

Ostatnią częścią pokazów była radioaktywność, z którą zaznajomili Nas pani Bożena Zgardzińska oraz pan Zbigniew Surowiec. Dowiedzieliśmy się, że promieniowanie to tak naprawdę jonizacja powietrza, zmierzyliśmy promieniowanie α, β i γ. Dowiedzieliśmy się też dzięki czemu można je zatrzymać. Zaprezentowano nam, jak działa rozszczepienie jądra i zmiana lżejszych pierwiastków w cięższe. Najciekawszym doświadczeniem było moim zdaniem zaprezentowanie nam ścieżek kondensacyjnych promieniowania kosmicznego.

Tak oto przekonaliśmy się, że fizyka nie musi być nudna, może być świetną zabawą jeżeli wie się, jak ją wykorzystać.

Dawid Jabłoński KL. III c


Odkrywając tajniki fizyki

          Według mnie, najciekawszy był wykład na temat mechaniki. Poza teorią wzbogacono go wieloma ciekawymi doświadczeniami, w których mogły wziąć udział chętne osoby. Prowadzący w bardzo interesujący sposób omówili między innymi trzy zasady dynamiki Newtona. Na zajęciach z akustyki dowiedzieliśmy się, jak powstaje dźwięk, wykładowcy elektrostatyki opowiedzieli o elektryzowaniu się ciał. Radioaktywność poświęcona była oczywiście głównie naszej noblistce Marii Skłodowskiej-Curie i jej odkryciom.

         Myślę, że wyjazd można zaliczyć do udanych. Mam nadzieję, iż przynajmniej część zdobytej wiedzy pozostanie w naszych głowach i pomoże nam w dalszej nauce.

 

Iga Bochniak kl. III c


OKIEM GIMNAZJALISTY

         W dzisiejszym świecie jedni ludzie naciskają na drugich. Zazwyczaj jest tak, że dorośli wywierają presję na młodzieży. Według słów Richarda Carlosa "Żyjemy w dziwnym świecie. Kiedy jesteś młody, wszyscy zachęcają cię, żebyś jak najszybciej dorósł", młodzi nie cieszą się zbyt długo ze swojego nastoletniego życia, bo jego bliscy każą mu dorosnąć, co niesie za sobą często opłakane skutki. Ludzie w wieku 15-18 lat zaczynają pić, palić, imprezować i co najgorsze brać narkotyki. Myślą, że jak wydorośleli, to mogą robić wszystko, na co tylko mająochotę. Mówią, że to jest fajne, ale nie zdają sobie sprawy z tego , że to ich może zabić.

         Więc pamiętaj drogi rodzicu, dziadku, nauczycielu „nie poganiaj” nastolatka w dorastaniu! Stanie się on dorosłym dopiero wtedy, kiedy będzie na to gotowy i kiedy przyjdzie na to pora, a dopóki tak się nie stanie,  niech żyje swoim nastoletnim życiem.

Natalia Okoń kl. III c

 

          "Umysł potrzebuje książek, podobnie jak miecz potrzebuje kamienia do ostrzenia" są to słowa Tyriona Lannistera, które mówią, że czytanie "wyostrza" naszą mowę. Autor porównuje tę czynność z ostrzeniem miecza, gdyż tak jak oręż nasz umysł staje się niebezpieczną bronią. Bronią, która krzywdzi kłamstwem, plotką, pomówieniem, a nie klingą czy ostrzem miecza.

Dawid Jabłoński kl. III c

 

         W teraźniejszym świecie panuje mnóstwo trendów. Między innymi co do sposobu ubierania się, ale nie tylko. Większość ludzi stara się im dorównać, aby nie zostać odrzuconym. W tej pogoni za akceptacją zapominamy o tym, by po prostu być sobą, bo jak mawiał nasz wybitny pisarz Andrzej Sapkowski: "Lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich."

Martyna Miąsik kl. III c

 

„O quam dulce et decorum est pro patria mori” ( słodko jest umierać za Ojczyznę)

         Historia całego świata, a naszej ojczyzny w szczególności pokazuje, że ludzie podążali tym śladem. Powstańcy warszawscy, prześladowani chrześcijanie - o nich słyszał każdy. Wiele innych przykładów również może potwierdzić moje zdanie.

         Ale czy w dzisiejszych czasach jest to możliwe? Nie toczą się wojny, nie musimy umierać, gdyż nie ma takiej potrzeby. Mimo tego niektórzy ludzie, w tym ja, uznają cytat Horacego za swoje motto. Tak jak napisałam wcześniej nie zachodzi potrzeba przelewania krwi za Polskę. Dlatego myślę, że skoro nie musimy dla niej umierać, to musimy dla niej żyć. Z tego powodu możemy te słowa zmienić na ,,O quam dulce et decorum est pro patria vivere''  ( słodko jest żyć dla Ojczyzny)

         W różnym wieku robi się to inaczej, ale zawsze działa się w jedno imię, jako patriota. Jeżeli płaci się podatki, to po to, aby wspierać państwo na przyszłość. Jeśli uczestniczymy siw uroczystościach państwowych to dbamy o szacunek dla naszej przeszłości. Wiele działań świadczy o naszym patriotyzmie, czyli naszym życiu dla ojczyzny. Inne jakie można wymienić to np.: uczestniczenie w wyborach, sumienne wypełnianie obowiązków w szkole czy w pracy, czy chociażby podtrzymywanie polskich tradycji.

         Są to proste czynności, które świadczą o naszej miłości do ojczyzny. Z tego powodu bardzo smuci fakt, że tak wiele osób tego nie rozumie.

Anita Drzazga kl. III c.

        

     Według mnie, człowiek, który nie doznał nigdy prawdziwej miłości, nie może być szczęśliwy. Wszyscy, nawet ci, którzy najbardziej kryją swoje uczucia i w każdej sytuacji udają "twardych", czasami potrzebują wsparcia. Od najmłodszych lat nie możemy się przecież obejść bez pomocy najbliższych. To jest naturalne, ponieważ bez nich byśmy sobie po prostu nie poradzili. Niektórzy myślą, że gdy dorastamy, nie potrzebujemy już nikogo, bo przecież sami potrafimy o siebie zadbać. Owszem, nie zginiemy z głodu, może nawet będzie się nam żyło wygodnie. Ale jaki jest sens życia dla samego siebie?

   Nikt nie może być wiecznym oparciem dla innych. Nawet najlepszy mur kiedyś się zawali, a wtedy sami już sobie nie poradzimy. Nikt tak nie pocieszy jak mama ani nie wesprze jak tata. Nie przytuli jak "druga połówka". Każdy ma swojego niezastąpionego anioła stróża.

   Jednego jestem pewna, w głębi serca wszyscy są słabi, nawet jeśli się do tego nie przyznają. Jak mówił Jan Paweł II "Człowiek szuka miłości, bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym". Ważne jest to, by znaleźć tę miłość.

Wypowiedź anonimowa


NARODOWE CZYTANIE  „WESELA”

W sobotę 2 września cała Polska „zabrała się za lekturę” dramatu Stanisława Wyspiańskiego pt. „Wesele”. W Końskowoli czytanie zaczęło się około godziny 10:00. Przedtem jednak uczestnicy wedle tradycji, w której odbyło się przed laty słynne krakowskie wesele, przebrali się w stroje ludowe i wianki, a następnie ruszyli orszakiem do parku przy szkole.

Nasze gimnazjum reprezentowali uczniowie klasy III c Iga Bochniak, Dominika Skwarek, Katarzyna Siembor, Tomasz Siembor oraz ja - Martyna Sykut. Nie mogło zabraknąć również naszych dyrektorów, nauczycieli i pracowników Gminnego Ośrodka Kultury, a także innych miłośników książek, razem z którymi wcielaliśmy się w bohaterów dzieła Wyspiańskiego. Pomijając, iż niezwykle warto jest umacniać naszą wiedzę o historii i kulturze kraju, czytając tak piękne pozycje polskiej literatury, zachęcamy do wspólnej lektury ze względu na znakomitą atmosferę panującą na tego typu spotkaniach. Uczestnicy znajdują się we wszystkich grupach wiekowych i nikt nie ma problemu z dogadaniem się. Zawsze jest bardzo miło i wesoło.

To właśnie charakter wspólnej lektury przyciąga nas najbardziej i sprawia, że co roku wracamy. Gorąco zachęcam innych uczniów jak i dorosłych do narodowego czytania już za rok.

Martyna Sykut  kl. III c 


WAKACYJNE WĘDRÓWKI GIMNAZJALISTÓW

Moje tegoroczne wakacje spędziłam z rodziną na Mazurach. Był to spontaniczny trzydniowy wyjazd. Naszym miejscem wypoczynku była miejscowość Rydzewo położone nieopodal Jeziora Niegocin, które jest jednym z największych jezior w Polsce. Nasz czas wolny spędzaliśmy, grając w gry planszowe oraz siatkówkę. W słoneczny dzień pojechaliśmy do Mikołajek, aby zwiedzić miasto. Poszliśmy na rynek, gdzie zjedliśmy pyszne lody oraz kupiliśmy pamiątki. Największą atrakcją, która na długo pozostanie mi w pamięci, było płynięcie przez Kanały Kula i Piękna Góra oraz Jezioro Jagodne. Niestety trzy dni szybko minęły, więc musieliśmy wracać do domu. Mam nadzieję, że za rok również będę miała okazję, aby spędzić tam kolejne wakacje oraz podziwiać te piękne i niezwykłe widoki. 
                        Dominika Skwarek Kl. III "c"


13 sierpnia br. wraz z rodziną wybrałam się na kilkudniowy  wypoczynek do stolicy polskich Tatr –Zakopanego.  Pogoda nie była zbyt zachęcająca, gdyż było pochmurnie i chłodno. Pełni wrażeń ruszyliśmy w drogę. Podróż do celu trwała dość długo. W miarę zbliżania się do miejsca pobytu pogoda zmieniała się.  Nastawał  piękny słoneczny dzień, dzięki temu po drodze mogliśmy podziwiać piękne krajobrazy.                                               

 Na początek poszliśmy na Krupówki. Jest to największa ulica w Zakopanem zlokalizowana w centrum miasta. Można tu spotkać wielu turystów z różnych stron świata. Wypada tam zakupić pamiątki. Produktem regionalnym są oscypki. Następnym celem tego dnia była to skocznia narciarska im. Adama Małysza. Jest jedną z dwóch największych skoczni w Polsce obok Wielkiej Krokwi. Drugiego dnia poszliśmy na Głubałówkę  jest to podłużne wzniesienie na Pogórzu  Głubałowskim  o wysokości 1120 m .n. p. m. Ze szczytu zjechaliśmy kolejką, gdzie można było podziwiać panoramę Tatr. Trzeciego dnia zobaczyliśmy największą atrakcję naszych gór -  Morskie Oko . Jest to jezioro cyrkowe położone na wysokość 1395 m. n. p. m. Znajduje  się ono w Dolinie Rybiego Potoku u stóp Mięguszowieckich szczytów. Jego  powierzchnia wynosi  35 hektarów. Następnego dnia kolejną atrakcją była Dolina Kościeliska. Jest to dolina walna, sięgająca od podnóża  Tatr do  ich głównego grzbietu. Jest orograficznie prawą odnogą doliny Czarnego Dunajca. Tego samego dnia poszliśmy do Jaskini Mroźnej znajdującej się na wysokość 1160 m n.p.m. Otwór wyjściowy ma wysokość 1112 m n.p.m  . Całkowita długość wynosi 773 m .

 Niestety, nasza podróż musiała dobiec końca. Po wykwaterowaniu się z pensjonatu wyruszyliśmy w drogę powrotną do domu. Mimo długiej podróży, około godziny 21:00 zadowoleni przybyliśmy do domu. Myślę, że tę wyprawę mogę uznać za udaną, chociaż momentami bardzo męczącą.  

 Julia Przepiórka kl. II b


Mój wyjazd nad jezioro

 W wakacje razem z moją rodziną: mamą, tatą i moim bratem Przemkiem pojechaliśmy nad jezioro Piaseczno. Dzień przed wypoczynkiem spakowałem się na każdą możliwą pogodę. Byłem zadowolony z wieści, że to właśnie o poranku wyjeżdżamy.

 Nadeszła sobota, czyli dzień podróży. Warto wspomnieć, że nad Piaseczno jeździmy od 4 lat  i bardzo mi się tam podoba. Jest tam bardzo dużo atrakcji: można skakać do wody, pływać, łowić ryby, spacerować i podziwiać piękne widoki, a przede wszystkim - bardzo fajnie spędzić czas z rodziną. Wyjechaliśmy około godziny dziesiątej rano. Dzięki obwodnicy, która została oddana do użytku 2 lata temu, droga zajęła nam tylko półtorej godziny.

Jak co roku, wybraliśmy miejsce na polu namiotowym i rozbiliśmy nasz ogromny namiot, przypominający trochę hangar, po czym od razu  pobiegliśmy z moim szesnastoletnim bratem nad jezioro. Było przepięknie, słońce odbijało się na tafli wody. Udaliśmy się na pomost, zaczęliśmy skakać do wody i pływać. Międzyczasie przyszli nasi rodzice, którzy relaksowali się, korzystając z kąpieli słonecznych. Zanim się obejrzeliśmy, nastał wieczór. Wróciliśmy do namiotu, pograliśmy w grę karcianą, po czym zjedliśmy kolację, a następnie położyliśmy się spać. Wczesnym rankiem obudził nas śpiew ptaków. Od świtu miałem wyjątkowo dobry humor. Ponieważ temperatura powietrza nie zachęcała do pływania, plan na ten dzień był prosty: spacer wokół jeziora. Jak postanowiliśmy tak zrobiliśmy. Spacerowaliśmy, aż tu nagle zaczął padać intensywny deszcz. Skryliśmy się pod najbliższą wiatą. Deszcz ustąpił po godzinie. Było wilgotno i bardzo nieprzyjemnie, a my do pola namiotowego mieliśmy spory kawałek drogi przez wieś. Zmarznięci, ale w dobrych humorach wróciliśmy do namiotu. Wieczorem dowiedzieliśmy się, że w ośrodku organizowane jest karaoke. Postanowiliśmy się wybrać. Było naprawdę śmiesznie. Nawet mój tata, któremu „słoń stanął na ucho”, nabrał dystansu wobec siebie i ochoczo śpiewał. Nawet melodia mu w tym nie przeszkadzała. Cały czas płakałem ze śmiechu. Mimo pluchy, był to naprawdę udany dzień.

Pogoda w kolejne dni również nas nie rozpieszczała. Było na tyle zimno, że byliśmy jedynymi wczasowiczami na kempingu. Organizowaliśmy sobie różne atrakcje, ale jednak tęskniliśmy za towarzystwem. Byłem zawiedziony. Jak na złość, w ostatni dzień wyjazdu pogoda była jak z bajki, słońce świeciło, a na niebie nie było żadnej chmurki. Nad jeziorem spędziliśmy cały dzień, lecz nic nigdy nie jest idealne...

Wyjazd ten pomimo kiepskiej pogody, zaliczam do udanych. Spędziłem czas z rodzinką, lecz wszystko co dobre szybko się kończy. Trzeba wrócić do codziennych obowiązków i skupić się na szkole, treningach i meczach. Wakacyjne wyjazdy są super!  

Radek Pielecha kl. II A


Moja wakacyjna przygoda

Moja przygoda zaczęła się w nocy, kiedy rodzice mnie obudzili i powiedzieli żebym się ubrał, za chwilę wyjeżdzamy. Jechaliśmy na lotnisko w Rzeszowie. Po przyjeździe czekaliśmy kilka godzin, ale opłaciło się ponieważ lot był niesamowity. Chociaż było ciemno, rozświetlone miasta było widać z dużej odległości. Po jakiś 20 minutach zasnąłem i po paru godzinach obudziłem się na lotnisku w Heraklionie w Grecji. Kiedy czekaliśmy na bagaże zobaczyłem jakąś znajomą twarz i myślałem przez chwilę, że ktoś po prostu podobnie wygląda ale kiedy podeszła bliżej, zobaczyłem, że to moja pani od historii. Zapytała się po co przyleciałem do Grecji, więc standardowo żeby się podlizać powiedziałem, że uczyć się historii, co ją rozbawiło. Kiedy wszyscy odebrali swoje bagaże, udaliśmy się do autobusu, który miał nas porozwozić po hotelach. Po ponad trzygodzinnej jeździe dotarliśmy do naszego hotelu, a na wjeździe zobaczyliśmy spore logo „Almyra”. Było tam naprawdę pieknie. Po wejściu do portierni przyjął nas naprawdę miły pan i założył nam bransoletki, które przez cały pobyt mnie denerwowały. Potem wsiedliśmy do meleksa i pojechaliśmy do domku, blisko pięknej plaży, nieco dalej od hotelu, gdzie jedliśmy śniadanie, obiad i kolację. Woda była cudowna, ale też bardzo słona. Drugiego dnia po śniadaniu znów poszliśmy na plażę, a mój brat już znalazł sobie kolegę na cały wyjazd. Kiedy wracaliśmy z plaży zobaczyliśmy małe kotki i od razu pobiegliśmy razem z bratem je pogłaskać, razem z matką było ich sześć. Każdego wieczoru przychodziły do nas pod domek kiedy z rodzicami grałem w karty. Trzeciego dnia poszliśmy na oponkę wodną było świetnie. Przez resztę dnia nic się nie działo. Akurat tej nocy było trzęsienie Ziemi. Na szczęście było daleko od nas, a ja spałem. Jednak moja mama nie mogła spać i bardzo się przestraszyła. Następnego dnia popłynęliśmy na rejs, a naszym celem była „Golden beach”, która moim zdaniem nie zasługiwała na tą nazwę. Weszliśmy do wody i okazało się, że zanim będzie można popływać trzeba przejść przez skały. Kiedy wyszedłem z wody okazało się, że mój brat skaleczył się w nogę o skały i bardzo ku krwawiła. Na szczęście po dwóch minutach przestała. Na tym rejsie poznaliśmy bardzo miłych ludzi, którzy zaproponowali nam abyśmy poszli do ich hotelu na basen, więc następnego dnia poszliśmy. Na nasze nieszczęście basen był nieczynny i musieliśmy wracać. Ostatniego dnia poszliśmy na specjalną kolację, a przed tym cały dzień się kąpaliśmy. Kiedy wracaliśmy było mi trochę smutno. Na szczęście w domu czekała na nas babcia z całą miską moich ulubionych rogalików.

Jakub Dziewońskikl. II a


Wyjazd na SMAL

            W dniach 25.08.- 27.08. w Garbowie zebrała się młodzież z naszej archidiecezji na SMAL-u (Spotkaniu Młodych Archidiecezji Lubelskiej). Impreza ta odbyła się już po raz piąty, a to wszystko dzięki ks. Adamowi Bab i ks. Tomaszowi Gap. A także dzięki gościnności proboszcza garbowskiej parafii i wójta tejże gminy. Chciałabym opowiedzieć  o pierwszej części tego wydarzenia, gdyż uczestniczyłam w nim tylko w piątek -25 sierpnia.

            Wszystko zaczęło się około godziny 10:00. Pierwszą częścią programu były zabawy integracyjne. W ich ramach m.in. tańczyliśmy belgijkę i poloneza, a podczas innych gier tego typu poznałam mnóstwo wspaniałych ludzi. Następnie, po przywitaniu wszystkich przybyłych i przedstawieniu gospodarzy oraz sponsorów ks. Bab wygłosił wspaniałą konferencję. Później podzieliliśmy się na grupy i rozmawialiśmy z animatorami. Organizatorzy zadbali również o to, abyśmy nie chodzili głodni, więc zapewnili nam pyszny obiad. Ostatnią atrakcją, w której wzięłam udział, była gra terenowa. Naszym zadaniem było znalezienie w Garbowie miejsca znajdującego się na otrzymanym od jej twórców zdjęciu, a następnie stworzenie plakatu na jego temat i zrobienie grupowego ,,selfie’’. Wyniki naszej pracy można zobaczyć na stronie SMAL-u na Facebook-u. Gorąco zachęcam do ich obejrzenia. Później, lecz niestety bez mojego udziału, odbyło się uwielbienie z mocą i wystąpił zespół ,,Porozumienie’’.

            Uważam, że SMAL był cudownym przeżyciem. Cieszę się, iż wzięłam w nim udział, choć odczuwam lekki niedosyt, że byłam tam tylko przez jeden dzień. Kto wie, może uda mi się wziąć w nim udział także w następnym roku.

Anita Drzazga kl. III c


            Wakacje. Chyba nie ma osoby, która by ich nie lubiła. Ja swoje mogę uznać za udane, choć nie wszystkie moje plany udało się zrealizować.

            Ten czas letniego odpoczynku rozpoczęłam w Pożogu. Odbyło się tam spotkanie Akademii Młodzieżowej i Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Miało ono formę ogniska powiązanego z Mszą Św. i wspólnymi zabawami integracyjnymi. Po tym wszystkim była możliwość nocowania w namiotach, jednak ja z niej nie skorzystałam. Byłam również u rodziny, jak również zwiedzałam najbliższą okolicę. Tak więc wybrałam się m.in. do rezerwatu przyrodniczego Piskory, a także poznawałam nieznane mi dotąd ścieżki na rowerze. Razem z rodzicami i rodzeństwem odwiedziłam Sandomierz. Tam, oprócz typowych miejsc takich jak zabytki, zobaczyłam ojca Mateusza, choć niekoniecznie krwi i kości, gdyż była to tylko jedna z figur woskowych na wystawie. Kolejny tydzień, spędzony na leniuchowaniu, zakończyłam Festynem Rodzinnym w Sielcach. Bawiłam się na nim świetnie. Można było na nim posmakować swojskiego chleba ze smalcem i ogórkiem. Miały tam miejsce także różne występy, czy konkursy dla dzieci. Razem z rodziną byłam także w Krasnobrodzie. Jest to uzdrowisko oddalone o około 25 km od Zamościa. Oprócz codziennych kąpieli w zalewie, zwiedziliśmy naszą Padwę Północy - Zwierzyniec, Roztoczański Park Narodowy oraz samo miasteczko, które mimo małych rozmiarów posiada ciekawe atrakcje turystyczne. Jednak sporą część wakacji spędziłam w domu. Taki czas również da się miło przeżyć. Spotykałam się wtedy z przyjaciółmi, jeździłam do kina, czytałam książki albo po prostu leniuchowałam. Na zakończenie lata byłam na Spotkaniu Młodych Archidiecezji Lubelskiej w Garbowie. Było to cudowne przeżycie.

            Tegoroczne wakacje były wspaniałym czasem, choć jak dla zapewne każdego ucznia, za krótkim.

Anita Drzazga kl. III c


WYCIECZKA KLAS TRZECICH GIMNAZJUM W GÓRY ŚWIĘTOKRZYSKIE

W dniach od 30 maja do 2 czerwca klasy trzecie naszego gimnazjum wyjechały na wycieczkę w Góry Świętokrzyskie do Ośrodka Rehabilitacyjno-Wypoczynkowego Polanica. Zbiórka odbyła się o godzinie 7.30 rano, a z Końskowoli wyjechaliśmy o godzinie 8.00. Do ośrodka dojechaliśmy około południa. Pierwsze, co zrobiliśmy, to zakwaterowaliśmy się i zapoznaliśmy się z ośrodkiem. Następnie czekały nas zadania zespołowe. Między innymi zapoznanie się z naszą przewodniczką i inne zabawy integracyjne. Po obiadokolacji odbył się seans filmowy. Ze względu na małe opóźnienia nie zdążyliśmy zrealizować dwóch zabaw z naszego planu dnia, więc przełożyliśmy to na następne dni.

           Drugiego dnia wycieczki z samego rana pani Natalia zaprosiła nas do wspólnych ćwiczeń. Po śniadaniu zostaliśmy podzieleni na dwie grupy, a następnie przydzieleni do różnych miejsc w ośrodku. Jedna grupa przy stajni grała w paintballa laserowego, a druga uczyła się łucznictwa. Potem grupy się zamieniły. Po obiedzie zagraliśmy w siatkówkę balonową. Gra polega na tym, że dzielimy się na drużyny i ustawiamy na boiskach tak jak do zwykłego meczu, ale zamiast piłki mamy balon napełniony wodą, który przerzucamy na drugą stronę za pomocą ręcznika. Drużyna, która przerzuci balon na drugą stronę bez jego uszkodzenia, zdobywa punkt bądź, gdy drużynie przeciwnej pęknie balon na jej połowie, nim ten zdąży przelecieć nad siatką. Po  zabawie mieliśmy trochę czasu dla siebie, po czym wybraliśmy się do jednego z budynków ośrodka Polanica. Jedna część grupy poszła wraz z dwiema nauczycielkami na basen, a reszta do sali tanecznej, by nauczyć się układu wymyślonego przez panią Natalię. W międzyczasie wybraliśmy się do sklepu oddalonego o 3 km od ośrodka, by zaopatrzyć się w przekąski i napoje. Wieczorem odbyła się dyskoteka, która trwała do godziny 22.00. Większość z nas dobrze się bawiła. Osoby, które nie umiały lub nie chciały tańczyć, grały w ping-ponga, karty itp.

            Trzeciego - ostatniego dnia z rana także odbyły się ćwiczenia organizowane przez naszą przewodniczkę, a następnie przyszedł czas na wykwaterowanie. Po śniadaniu zanieśliśmy bagaże do autokaru i ruszyliśmy na wycieczkę do Osady Średniowiecznej w Hucie Szklanej. Tam miły, młody chłopak opowiedział nam o tym, jak kiedyś wyglądały wioski, w co wierzono oraz jakie panowały w nich tradycje. Później chodziliśmy do rzemieślników, którzy opowiadali nam, jak wyglądały dawne zawody (np. szewc, kowal itp.). Po skończonym zwiedzaniu czekała nas gra w tej osadzie. Musieliśmy odnaleźć skarb, w czym miały nam pomóc ukryte wskazówki. Po zakończeniu zabawy pojechaliśmy z powrotem do ośrodka na obiad i podchody. W Końskowoli byliśmy około godziny 20.30.

            Wycieczka bardzo podobała się zarówno mnie jak i moim znajomym oraz nauczycielom . Cały ośrodek jest położony w pobliżu lasu, jest tam bardzo ładnie, a personel bardzo miły.  Jedzenie także przypadło nam do gustu. Uważam tę wycieczkę za udaną , a nawet za najlepszą w ciągu trzech lat nauki w gimnazjum. Z chęcią wybrałabym się tam jeszcze raz.

 

Kamila Głębicka absolwentka klasy III b Gimnazjum w Końskowoli


WYCIECZKA SZKOLNA KLAS PIERWSZYCH NA ROZTOCZE I DO ZAMOŚCIA

Dnia 25.05 uczniowie klasy 1a , 1b i 1c wyruszyli na dwudniową wycieczkę na Roztocze i do Zamościa.  Wyjazd był zaplanowany na godzinę  8.00. Najpierw zebraliśmy się w Parku przy ulicy Zakładowej. Pogoda rano była w sam raz. Gdy podjechał autokar, wszyscy ustawili się, aby spakować bagaże i zająć miejsca. 

Pełni wrażeń ruszyliśmy w drogę. Opiekowali się nami nasi nauczyciele - pani Małgorzata Matraszek wychowawczyni klasy 1c , pan Andrzej Pionka wychowawca klasy 1a oraz pani Agnieszka Franczak - Pać wychowawczyni klasy 1b. Czas spędzony  podczas jazdy płynął szybko,  a podróż mijała bez zakłóceń. o dyscyplinę w autokarze dbał też pan kierowca, któremu szczególnie zależało na naszym bezpieczeństwie, dlatego nikt z nas nie wstawał i nie przemieszczał się po autokarze w czasie jazdy. Mieliśmy też bardzo profesjonalnego przewodnika, który opowiedział nam wiele ciekawostek na temat odwiedzanych miejsc.

            Około godziny 11.00 byliśmy w pierwszym rezerwacie w Suścu, zwanym Rezerwatem Szumy nad Tanwią. Powstał on w 1958r.  i zajmuje powierzchnię ok. 41ha. Leży na terenie gminy Susiec.  Na 400-metrowym odcinku rzeki Tanwi w miejscowości Rebizanty znajdują się 24 wodospady zwane ,,szumami. Charakteryzują się regularnym ułożeniem, przeważnie wzdłuż prostych linii. Teren rezerwatu leży na wysokości ok. 225-250m n.p.m. Do słynnych wzniesień należy Kościółek osiągający 246m n.p.m. Droga była długa,  ale widoki wynagradzały nasz trud. Po zakończeniu zwiedzania rezerwatu przyszliśmy do autokaru, aby jechać w dalszą drogę. Teraz kierowaliśmy się do rezerwatu ,,Czartowe Pole,,. Nie jechaliśmy długo, po paru minutach byliśmy już na miejscu  i ruszyliśmy w drogę. Najpierw zapoznaliśmy się z tablicą informacyjną, a potem ruszyliśmy,  aby zobaczyć rezerwat.  Jego nazwa pochodzi od legendy głoszącej, że kiedyś ,,jeno czarci tam hasali,, . Rezerwat utworzono w 1958r. na powierzchni 80,5ha.  Swym zasięgiem obejmuje 4-kilometrowy odcinek malowniczej rzeki Sopot. Dolina ta powstała na skutek rozcięcia przez wodę piaszczystych tworów czwartorzędowych aż do twardego podłoża kredowego. Nierówność tego podłoża i jego duża odporność na erozję przyczyniły się do powstania licznych, nieregularnych i postrzępionych wodospadów o wysokości ok.0,5m. Gdy szliśmy przez rezerwat, niektórzy uczniowie zauważyli żmiję.  Wywołało to małe przerażenie i podekscytowanie, ale panie szybko zareagowały tak, aby nic nikomu się nie stało i przeprowadziły bezpiecznie wychowanków. Po zwiedzeniu rezerwatu wróciliśmy do autokaru i ruszyliśmy w stronę Krasnobrodu. Tam mieliśmy okazję zwiedzić sanktuarium, w którego skład wchodzi barokowy kościół pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny oraz budynki dawnego klasztoru Dominikanów. Oba obiekty zostały wybudowane w latach 1690-1699, a ufundowała je jako wotum wdzięczności za uzdrowienie Maria Kazimiera d’ Arguien, późniejsza żona króla Jana III Sobieskiego - Marysieńka Sobieska. 
Następnie pojechaliśmy do Zwierzyńca do naszego hotelu. 
Na miejscu byliśmy około godziny 19.30. najpierw poszliśmy na obiadokolację, a potem rozlokowaliśmy się w bardzo komfortowych pokojach.
               Drugiego dnia wycieczki  o godzinie 8.00 zeszliśmy na pyszne śniadanie, a około godziny 9.00 odbyło się wykwaterowanie, spakowaliśmy bagaże do autokaru i dalej ruszyliśmy pieszo w drogę. Odwiedziliśmy Kościół na wodzie i budynki zarządu Ordynacji Zamojskiej. Szliśmy ścieżką przyrodniczą i byliśmy nad stawem Echo, widzieliśmy Ostoję Konika Polskiego.  Dawna Ostoja została w 1985 roku powiększona o 60 ha, w jej skład weszły Stawy Echo, a w 2001 roku o dalsze 80ha. Aktualnie jej powierzchnia wynosi 180 ha. Przebywa w niej 7 klaczy stadnych, 1 ogier tabunowy i przychówek do 1,5 roku. Każdego roku w Ostoi rodzi się 6 - 7 źrebiąt, które są odławiane po przebyciu w rezerwacie przynajmniej jednego okresu zimowego. Koniki, przebywając w Ostoi same zdobywają pokarm, wychowują młode bez ingerencji człowieka. W okresie zimowym są dokarmiane sianem. Koniki polskie to jedyna rasa koni prymitywnych w Polsce. Są one potomkami tarpanów, które żyły niegdyś w puszczach Polski, Litwy i Prus. Odłowiono je w Puszczy Białowieskiej w II połowie XVIII w. Ostatnie tarpany, umieszczono w Zwierzyńcu - rezerwacie myśliwskim hrabiego ordynata Zamoyskiego, gdzie zachowały się na ziemiach polskich najdłużej. Rezerwat ten zajmował między innymi tereny dzisiejszej ostoi konika polskiego. Na początku XIX w. rozdano je okolicznym chłopom. Skrzyżowane z końmi domowymi zachowały się w okolicach Biłgoraja do początku XX stulecia w postaci prymitywnej rasy koni chłopskich tzw. koników biłgorajskich. Dopiero w okresie międzywojennym potomkami dawnych tarpanów zainteresowali się naukowcy.  Po południu autokarem dotarliśmy do Zamościa, aby zobaczyć Stare Miasto. Byliśmy w Pałacu Zamojskich, który znajduje się na światowej liście UNESCO jako najlepiej bronione miasto w Polsce. Po skończonym zwiedzaniu poszliśmy na obiad i około godziny 17.00 ruszyliśmy w drogę powrotną do Końskowoli.
                                                                              
                                                                            Zofia Lewtak kl. I c.

 


WYCIECZKA KLAS DRUGICH DO WROCŁAWIA

Pod koniec maja uczniowie klas drugich gimnazjum wraz z opiekunami wyjechali na trzydniową wycieczkę do Wrocławia - Europejskiej Stolicy Kultury 2016.

            Na miejsce przybyliśmy około godziny 14:00. Najpierw zwiedzaliśmy zabytki stolicy Dolnego Śląska, o których ciekawie opowiadał nam mieszkający tam przewodnik. Mieliśmy okazję zobaczyć między innymi Katedrę św. Jana Chrzciciela, Muzeum Narodowe, rynek oraz dawne więzienie. Zwiedzanie tego pięknego miasta przerwała nam wielka ulewa. Przemoczeni udaliśmy się do kolejnego punktu wycieczki, którym była Panorama Racławicka. Tam obejrzeliśmy fascynujący obraz namalowany przez zespół malarzy pod kierownictwem Jana Styki i Wojciecha Kossaka. Przedstawia on bitwę pod Racławicami wygraną przez wojska polskie dowodzone przez gen. Tadeusza Kościuszkę. O jej szczegółach opowiedział nam lektor w odtworzonym nagraniu. Później wyruszyliśmy do Oleśnicy, gdzie zakwaterowaliśmy się i zjedliśmy pyszną obiadokolację.

            Następny dzień wycieczki zaczęliśmy od Zamku Książ, trzeciego co do wielkości obiektu tego typu w Polsce. Usytuowany jest on na wzgórzu na obrzeżach Wałbrzycha. Interesujące fakty z życia jego dawnych właścicieli z rodu Hochbergów z pasją i zafascynowaniem przybliżyła nam pani przewodnik. Zobaczyliśmy tam też liczne, zachwycające ogrody, poszliśmy na punkt widokowy, gdzie zrobiliśmy sobie grupowe zdjęcie, po czym odwiedziliśmy palmiarnię, w której ujrzeliśmy egzotyczne rośliny. Największe zainteresowanie wzbudziły jednak żółwie. Niestety zabrakło nam czasu na poszukiwanie zaginionego i słynnego ostatnio „Złotego Pociągu”.

            Kolejnym punktem naszej podróży był Kościół Pokoju w Świdnicy wzniesiony bez użycia cegieł, kamienia i gwoździ. Zbudowano go w drugiej połowie XVII wieku na pamiątkę pokoju westfalskiego pomiędzy protestantami a katolikami. Warto zaznaczyć, że budynek ten wpisany jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

            To jednak nie koniec naszego zwiedzania. Już następnego dnia zagościliśmy wśród zwierząt - we wrocławskim ZOO, cieszącym się dużym zainteresowaniem wśród odwiedzających to miasto turystów. Przywitały nas między innymi pingwiny, foki, małpy, nosorożce, lwy oraz inne stworzenia zamieszkujące różne regiony na całym świecie. Wstąpiliśmy też do Afrykarium, gdzie widzieliśmy rozmaite gatunki ryb, a także hipopotamy.

            Niestety wszystko, co dobre, szybko się kończy. Po wizycie w ZOO wyruszyliśmy bowiem w drogę powrotną do Końskowoli. Mimo długiej podróży około godziny 20:30 zadowoleni przybyliśmy do domów. Myślę, że wycieczkę mogę uznać za udaną, a z pewnych powodów niezapomnianą.

                                                                                            Iga Bochniak kl. II c

 


XII DZIEŃ PATRONA W NASZEJ SZKOLE

Każda szkoła ma swojego patrona. Dwanaście lat temu władze naszej gminy ustaliły, że naszemu Zespołowi Szkół w Końskowoli będzie ojcował wielki polski pisarz i noblista - Henryk Sienkiewicz. Na pamiątkę tego wydarzenia corocznie w maju obchodzimy święto zwane ,,Dniem Patrona''. Dla niektórych z nas była to okazja dla sprawdzenia swojej wiedzy na temat „Litwosa”, a dla innych możliwość pokazania swoich umiejętności aktorskich. To specjalne wyróżnienie, jakim było wystawienie z tej okazji przedstawienia, spotkało klasy I b i III a. Oczywiście nie obyło się bez pomocy wychowawczyń i polonistek zarazem - Pań Agnieszki Franczak- Pać i Pani Elżbiety Owczarz, a także Pana Pawła Pytlaka, który wraz ze swoim zespołem ożywił występ muzyką. Myślę, że osoby nad nim pracujące wykonały powierzone im zadanie w więcej niż stu procentach. Sam scenariusz był już genialny i bardzo zabawny (napisała go Pani Elżbieta Owczarz!), a w połączeniu ze świetną grą naszych kolegów, sprawił, że sala pękała ze śmiechu. Spektakl był jednym z najlepszych, jakie widziałam.

Taki sposób nauki jest o wiele ciekawszy, gdyż mieliśmy szansę porozmawiać np. z latarnikiem, który dla potrzeb przedstawienia został eksponatem w Multimedialnym Muzeum Henryka Sienkiewicza.  Same postaci były dość nietypowe, gdyż za tchórzliwych Krzyżaków, przebrały się dziewczyny, które próbowały ocalić honor rycerski, a Danuśka śpiewała z playback'u, bo tej z  przedstawienia Niebiosa odmówiły talentu. Przedstawienie rzuciło nowe światło na Sienkiewiczowskich bohaterów. Każdy, kto nie widział tego przedstawienia, niech żałuje, bo naprawdę ma czego.

Anita Drzazga kl. II c

 


PODSUMOWANIE WYNIKÓW XIII KONKURSU O NASZYM PATRONIE HENRYKU SIENKIEWICZU

Z okazji święta patrona, jak co roku zorganizowaliśmy dla naszych uczniów konkurs wiedzy o życiu i twórczości Henryka Sienkiewicza. Wzięło w nim udział 27 uczniów ze wszystkich klas naszego gimnazjum. Zdecydowana większość z nich była doskonale przygotowana, dlatego o przyznaniu miejsc na tak zwanym podium decydowały ułamki punktów. Bezkonkurencyjną zwyciężczynią okazała się uczennica kl. II c Anita Drzazga, która otrzymała nagrodę główną – Puchar Dyrektora Szkoły. Tuż za nią uplasowała się Małgorzata Wiejak z kl. III a, a trzecie miejsce zajęli ex aequo: Gabriela Czarnobil z kl. III c, Iga Bochniak z kl. II c oraz Mateusz Targoński z kl. II b. Na wyróżnienie zasłużyli Jakub Lewtak z kl. II a oraz Maja Wiejak z kl. III c. Wszystkim serdecznie gratulujemy i mamy nadzieję że otrzymane książki Henryka Sienkiewicza, będą dla Was nie tylko miłą pamiątką, ale wprowadzą Was w niepowtarzalny świat przygód Sienkiewiczowskich bohaterów!  

                organizatorzy konkursu Iwona Stefanek oraz Agnieszka Franczak- Pać


KOLEJNE SUKCESY RECYTATORÓW W KONKURSACH POWIATOWYCH

16 maja w Gimnazjum w Górze Puławskiej nasi uczniowie recytowali teksty ks. Jana Twardowskiego w ramach XVI edycji konkursu powiatowego. Ku naszej wielkiej radości zajęli tam trzy pierwsze miejsca. Zwyciężczynią konkursu została Zofia Lewtak uczennica kl. I c. Ona też otrzymała nagrodę główną ufundowaną przez panią dyrektor tej placówki. Drugie miejsce przypadło Klaudii Chołaj z kl. III b, a trzecie zajął Radosław Pielecha – uczeń kl. I a.

Natomiast 17 maja w Gminnym Ośrodku Kultury w Kurowie recytatorzy prezentowali teksty o tematyce religijnej w XVII międzypowiatowym konkursie recytatorskim. Wspomniany wcześniej Radosław Pielecha uzyskał tam drugą nagrodę, a uczennica kl. II a Renata Zdun zasłużyła na wyróżnienie.
            Wszystkim recytatorom dziękujemy za udział w konkursach. Ich poziom z roku na rok jest coraz wyższy, dlatego tym większą sztuką jest nie tyle opanowanie tekstu, co pokonanie tremy i publiczne zaprezentowanie swoich umiejętności.
            Gratulując sukcesów, mamy nadzieję, że uczniowie obecnych klas pierwszych i drugich będą nadal reprezentować nasze gimnazjum w kolejnych edycjach konkursów.

Agnieszka Franczak-Pać oraz Elżbieta  Owczarz - nauczycielki j. polskiego


XV SESJA NAUKOWA W GIMNAZJUM "Moda na jedzenie"

Dziewiątego maja odbyła się w naszym gimnazjum XV młodzieżowa sesja naukowa pt. "Moda na jedzenie", do której uczniowie zaczęli przygotowywać się już w lutym. Pod czujnym okiem pań Joanny Kopińskej, Małgorzaty Matraszek oraz Małgorzaty Firlej gimnazjaliści opracowywali swoje referaty, doświadczenia i prezentacje multimedialne, aby później zaprezentować się jak najlepiej. Podczas sesji mogliśmy ubogacić swoją wiedzę na temat zdrowego żywienia, przekonać się, jak działają na nasz organizm m.in. dodatki do żywności takie jak konserwanty, barwniki czy emulgatory, dowiedzieć się, jak istotna jest dla naszego zdrowia właściwa dieta i aktywność fizyczna oraz wysłuchać kilku ciekawostek w języku angielskim o tym, jak działa nasz mózg, a także jak łatwo jest go oszukać. Młodzieżowa sesja naukowa jest bardzo ciekawym doświadczeniem, do udziału w którym zapraszamy wszystkich gimnazjalistów. Na spotkaniach panuje zawsze miła i przyjazna atmosfera sprzyjająca nauce i doskonaleniu swoich pasji. Jest to również interesujący pomysł na projekt gimnazjalny. W imieniu wszystkich uczestników zapraszamy do udziału w naszej sesji za rok.

                                                                                                             Martyna Sykut kl. II c


PODSUMOWANIE KONKURSU POWIATOWEGO

„Jestem świadomy – jestem bezpieczny”

            6 kwietnia w Zespole Szkół Technicznych w Puławach odbyło się uroczyste podsumowanie VI edycji Powiatowego Konkursu „Jestem świadomy – jestem bezpieczny” połączone z wręczeniem nagród i prezentacją artystyczną. Uczniowie z naszego gimnazjum, jak co roku, starali się wywalczyć sobie zaproszenie na tę uroczystość, biorąc udział w jednej z czterech kategorii konkursowych. Jedni pisali wiersze (kategoria literacka), drudzy tworzyli prace plastyczne (kategoria. plastyczna), kolejni zajęli się prezentacjami multimedialnymi (kategoria multimedialna), a 3 osoby próbowały swoich sił w konkursie wiedzy. We wszystkich kategoriach łącznie wzięło udział 15 uczniów naszej szkoły, z których los uśmiechnął się do dwojga. Adrianna Owczarz z klasy III a zdobyła I miejsce w kategorii literackiej, a Piotr Strzemiecki z tej samej klasy otrzymał wyróżnienie za prezentację multimedialną. W tym roku ze względu na duży poziom trudności nie poszczęściło się uczennicom w konkursie wiedzy, bo, choć dobrze wypadły, to znaleźli się lepsi. Nagrodzeni uczniowie pod opieką pani Izabeli Czerwonki uczestniczyli w uroczystym podsumowaniu konkursu, odebrali dyplomy i nagrody, wzięli udział w poczęstunku, podczas którego mieli okazję porozmawiać z laureatami z innych szkół.

 „Jestem świadomy – jestem bezpieczny” jest niezwykle potrzebnym konkursem ze względu na to, że kształtuje wśród uczniów właściwe postawy i zachowania prozdrowotne, wzbogaca i systematyzuje wiedzę o HIV i AIDS, pogłębia wiedzę na temat mechanizmu uzależnienia, prawd i mitów o alkoholu, narkotykach i nikotynie, wpływu używek na organizm człowieka, zwraca uwagę na zachowania alternatywne dla spożywania alkoholu i zażywania narkotyków.

Każdy, kto próbował swoich sił w tym konkursie, powinien czuć się wygranym, ponieważ zajmował się ważnymi sprawami, często musiał pogłębić swoją wiedzę, zastanowić się nad problemem uzależnień. Mam nadzieję, że w kolejnych latach będą organizowane kolejne edycje konkursu, i że będą się one cieszyły tak samo dużym zainteresowaniem wśród uczniów naszej szkoły.

                                                              pedagog szkolny Izabela Czerwonka


„WIWAT MAJ TRZECI MAJ!”

 Z okazji naszego wielkiego święta narodowego klasy II a oraz II c pod czujnym okiem wychowawczyń  pani Iwony Stefanek i Pani Haliny Mrozek przygotowały przedstawienie nawiązujące do rocznicy ustanowienia Konstytucji  3 maja. 4 maja w sali gimnastycznej naszego gimnazjum mogliśmy zobaczyć jego premierę. Uczniowie połączyli czasy współczesne z rokiem 1791.  Nowoczesne reporterki przeprowadzały wywiady m.in. z Carycą Katarzyną - ówczesną władczynią Rosji oraz z przedstawicielami mieszczan strajkującymi na placu przed Zamkiem Królewskim w Warszawie. Mogliśmy również przekonać się, w jaki sposób przebiegały obrady Sejmu Wielkiego i jak ustanowienie polskiej konstytucji odebrano w Paryżu czy Petersburgu. Spektakl zakończył rap w wykonaniu naszych młodych artystów. Nie można zapomnieć również o niezawodnym panu Pawle Pytlaku, który zapewnił piękną oprawę muzyczną.
Całe przedstawienie widzowie ocenili bardzo pozytywnie, co wyrazili gorącymi brawami.


Martyna Sykut, kl. II c

 


SPOTKANIE Z GRUPĄ HISTORYCZNĄ

W naszej szkole dość często organizuje się także spotkania z historią. Chociaż dotyczą one różnych okresów naszych dziejów, to zawsze są bardzo interesujące. Tak było i tym razem. Już po raz drugi zawitała do  naszej szkoły grupa historyczna ,,Kerin''. Nasi goście przybyli do Końskowoli 24 kwietnia bieżącego roku około godziny 8:00. Opowiedzieli wówczas m.in. o drodze od pazia do rycerza, czy też o uzbrojeniu naszych przodków spod Grunwaldu. Dodatkową atrakcją była możliwość otrzymania miana rycerza i damy (niestety  tylko przez chwilę). Ale kto z nas w dzieciństwie nie marzył o byciu rycerzem walczącym ze smokiem, albo księżniczką czekającą w wieży na swojego wybranka? Można też było przybić z prowadzącym tzw. ,,żółwika'', oczywiście po dobrej odpowiedzi na zadawane pytania.

Podobała mi się ta lekcja. Mam nadzieję, że będę mogła wziąć udział w jeszcze wielu takich spotkaniach z historią wciąż żywą.

 Anita Drzazga kl. II c


EGZAMIN GIMNAZJALNY

            W dniach 19-21.04 bieżącego roku uczniowie trzecich klas wszystkich gimnazjów w Polsce przystąpili do egzaminów gimnazjalnych.

W środę wszyscy spotkaliśmy się w szkole o 8.30. Po wylosowaniu numeru stolika i zajęciu miejsc rozpoczął się test sprawdzający naszą wiedzę z historii oraz wiedzy o społeczeństwie. Następnie odbyła się godzinna przerwa, która bardzo się dłużyła, ponieważ każdy z nas chciał mieć ten dzień już za sobą. W końcu nadszedł czas na część polonistyczną. Moim zdaniem zestawy pytań nie były najtrudniejsze. W czwartek o tej samej godzinie zaczęliśmy pisać testy przyrodnicze oraz matematykę i tutaj zaczęły się trudności.. Matematyka była stosunkowo łatwa w porównaniu do pierwszej części egzaminu (biologia, chemia, geografia oraz fizyka).  Ostatniego dnia odbył się egzamin z języka obcego - podstawowy, a następnie rozszerzony.

      Dla mnie były to trzy dni ogromnego stresu, gdyż od wyników tych testów zależy moja przyszłość. Myślę, że niektórzy mają teraz obawy, czy dostaną się do szkół pierwszego wyboru. 

                                                                                                         Anna Sykut kl. III b


DZIEŃ SAMORZĄDNOŚCI

Nasza szkoła, jak chyba każda, ma swoje tradycje. Jedną z nich jest Dzień Samorządności. Odbywa się on zawsze na początku kwietnia, w tym roku był to trzeci dzień miesiąca. Wówczas dochodzi do przejęcia władzy w szkole przez uczniów klas trzecich. Wszystko zaczęło się od przejęcia symbolicznego  znaku władzy nad szkołą przez przewodniczącą Samorządu Uczniowskiego Małgosię Wiejak z kl. III a. Następnie zaczęły się lekcje. Myślę, że były pomysłowe i ciekawe. W czasie przerw i tzw. ,,okienek'' nasi nowi nauczyciele wymieniali się wrażeniami w specjalnie do tego przygotowanym pokoju nauczycielskim. Atmosfera panująca w szkole tego dnia była jeszcze lepsza niż zwykle. Nie mogę się doczekać następnego takiego wydarzenia. Wtedy to już ja i moi rówieśnicy będziemy „rządzić”, ale to dopiero przed nami. Nic nie trwa wiecznie, więc i ta akcja musiała się kiedyś skończyć. Stało się to, tak jak zwykle, około godziny 15:00, kiedy to nauczyciele i uczniowie zajęli właściwe sobie miejsca.

Anita Drzazga kl. II c


Nasze gimnazjum po raz drugi włączyło się w przedsięwzięcie GLOBAL  MONEY WEEK realizowane w terminie 27.03-2.04.2017 na terenie m.in.  szkół w różnych regionach Polski. Dzięki kontynuowanej współpracy z Urzędem Komisji Nadzoru Finansowego w Warszawie udało nam się aktywnie uczestniczyć w GMW – Światowym Tygodniu Pieniądza z przewodnim hasłem Ucz się. Oszczędzaj. Zarabiaj. W ramach akcji GMW około 60 uczniów uczestniczyło w lekcjach o tematyce przedsiębiorczości i mądrego gospodarowania finansami, prowadzonych również w ciekawej formie gry dydaktycznej „Bezpieczna kasa” z projektu „Ekonomia na co dzień”. Przeprowadziliśmy konkurs plastyczny z hasłem przewodnim Ucz się Oszczędzaj Zarabiaj, w którym wzięło udział łącznie  27 chętnych i kreatywnych uczniów ze wszystkich klas gimnazjum. Zarówno uczniowie jak i grupa nauczycieli wykazali się  aktywnością i zaangażowaniem w  akcję, co okazało się kolejną dobrą lekcją zarządzania finansami i przedsiębiorczości dla naszych uczniów.

                                                                            Izabela Czerwonka


WOJEWÓDZKI KONKURS POEZJI I PROZY JANA PAWŁA II

Milo nam poinformować że nasi uczniowie zostali  laureatami XII edycji Wojewódzkiego Konkursu Recytatorskiego Poezji i Prozy Jana Pawła II „Kimże jest On Niewypowiedziany?”, który odbył się 3 kwietnia 2017 r. w Gimnazjum w Żyrzynie pod patronatem ks. arcybiskupa Stanisława Budzika, starosty Puławskiego pana Witolda Popiołka oraz Wójta Gminy Żyrzyn pana Andrzeja Bujka. Uczennica kl. II a Renata Zdun otrzymała nagrodę za zajęcie III miejsca, a uczeń kl. I a Radosław Pielecha zasłużył na wyróżnienie. Dziękujemy wszystkim za trud włożony w przygotowania do konkursu, a laureatom serdecznie gratulujemy.  

Agnieszka Franczak-Pać oraz Elżbieta Owczarz  


„BAŚNIOWY ZAWRÓT GŁOWY”  NA RZECZ HOSPICJUM IM. MAŁEGO KSIĘCIA

Klub Małego Księcia działający w Gimnazjum w Końskowoli od 2003 r. po raz dwunasty już zorganizował  akcję charytatywną na rzecz Lubelskiego Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia. 2 kwietnia 2017 r.  odbyły się kwesty przed Kościołem Parafialnym w Końskowoli. Na rzecz hospicjum kwestowali uczniowie z klasy II b (Jakub Cieśla, Kacper Ciszewski, Kacper Ciupa, Aleksander Jarzyna, Paweł Cieśla, Alex Kiraga, Jakub Kołodyński, Jakub Kostyra, Sandra Kotowska, Kamil Kowalczyk, Magdalena Kulińska, Artur Michalski, Kacper Próchniak, Daniel Przepiórka, Jakub Stępniak, Mateusz Targoński, Kinga Zdziechowska, Aleksandra Ziółek). Koordynatorem kwest i organizatorem akcji jest pani Barbara Świtka – Pomorska.

Tego samego dnia o godzinie 16.00 w Gminnym Ośrodku Kultury w Końskowoli wystawiony został spektakl pt. "Baśniowy zawrót głowy", w którym połączone zostały motywy z różnych znanych baśni. Występ, jak co roku, był dedykowany pamięci dyrektora Sławomira Skwarka. W przedstawieniu wystąpili uczniowie z klas III a (Małgorzata Wiejak, Mateusz Przepiórka, Piotr Strzemiecki, Adrianna Owczarz, Martyna Michalska, Klaudiusz Skindzier, Karolina Krzyżostaniak, Patryk Tarkowski, Przemysław Lewtak), II a (Dominika Bociańska, Klaudia Skwarek, Jakub Polak, Mateusz Sułek, Karolina Sikora), II c (Justyna Wójciak, Olga Borzęcka, Katarzyna Siembor, Tomasz Siembor, Natalia Okoń, Honorata Goławska), III c (Sylwia Bartuzi, Maja Wiejak) oraz I c (Julia Ciupa). Światłem i dźwiękiem zajęli się uczniowie klasy III b (Kamil Rodoś i Filip Wąsik) pracujący pod kierunkiem pana Pawła Pytlaka.  Scenariusz spektaklu oraz jego reżyseria to dzieło pani Elżbiety Owczarz.  Występ bardzo spodobał się publiczności, o czym świadczyły gromkie brawa i słowa uznania kierowane do aktorów i opiekunów po spektaklu. W tym roku nie mógł być obecny z nami dyrektor hospicjum, Ojciec Filip Buczyński, ale swoją obecnością zaszczycił nas pan Artur Borkowski (przedstawiciel hospicjum), który przyjął symboliczny czek i podziękował organizatorom. Ciepłych słów nie szczędziła również pani Beata Antolak -  dyrektor Zespołu Szkół w Końskowoli.

Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania akcji oraz występu: p. Tadeuszowi Tomasińskiemu, p. Małgorzacie Firlej, p. Elżbiecie Urbanek, a także wszystkim, którzy byli z nami w tak ważnym dniu. Nie możemy jeszcze podać łącznej kwoty zebranych pieniędzy, gdyż zbiórka trwa nadal. Uczniowie Szkoły Podstawowej w Końskowoli, którzy wraz z gimnazjalistami 4 kwietnia oglądali nasze kolejne występy, postanowili (wzorem lat ubiegłych) dołączyć się do akcji.

W imieniu opiekunów i członków Klubu Małego Księcia i chorych dzieci dziękujemy za wsparcie i serdecznie zapraszamy na kolejne edycje.

Adrianna Owczarz, klasa III a


WARSZAWSKA GALA TALENTÓW 2017

 NASI UCZNIOWIE JUŻ PO RAZ  PIĄTY  ZNALEŹLI  SIĘ W FINALE OGÓLNOPOLSKIEGO KONKURSU POETYCKIEGO „ODKRYWAMY TALENTY PRZYSZŁOŚCI”

W piątek 24 marca o godz. 12.00 w Warszawie w Bemowskim Centrum Kultury ART - BEM odbyła się VIII  Fianałowa Gala Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego "Odkrywamy Talenty Przyszłości". Mottem kolejnej edycji były słowa Phila Bosmansa: „Drobiazgi codzienności sprawiają, że niepostrzeżenie i cicho wchodzi wielkie szczęście”. Finaliści jak co roku przyjechali niemal z całej Polski. Gala była prawdziwym świętem wszystkich młodych poetyckich talentów,  ich rodziców i nauczycieli. W tym roku na konkurs nadesłano 712 wierszy, a najwyżej ocenione i wyróżnione teksty czytali: Teresa Lipowska (aktorka, miłośniczka Konkursu), Joanna Dukaczewska (dziennikarka), Anna Gzyra-Augustynowicz (aktorka), Maciej Mikołajczyk (aktor) oraz Łukasz Nowicki (aktor, podróżnik). Nadesłane na konkurs utwory, jak wielokrotnie podkreślali aktorzy, były mądre i dojrzałe.

Gala była dla nas prawdziwą ucztą duchową.  Jesteśmy dumni, że i w tym roku na Galę zostali zaproszeni nasi uczniowie. Spośród czterek finalistek z Gimnazjum w Końskowoli najwyżej oceniona została uczennica kl. III a Adrianna Owczarz, która zajęła III miejsce, zaś wyróżnienie specjalne przyznano Natalii Kowalik - uczennicy kl I b, a uczennice kl. II a Renata Zdun i Karolina Sikora otrzymały wyróżnienia. Cieszy nas również obecność na gali Agnieszki Struzik naszej ubiegłorocznej absolwentki. Warto wspomnieć, że Agnieszka jest obecna w finale od początku nauki w naszym gimnazjum. Nagrodzonym i wyróżnionym uczennicom oraz ich rodzicom serdecznie gratulujemy i życzymy kolejnych sukcesów. Miłą pamiątką z Gali będą jak zwykle fotografie z aktorami i dziennikarzami, między innymi z panią Teresą Lipowską, której wszyscy uczestnicy Gali złożyli szczególnie ciepłe życzenia i gratulacje z okazji sześćdziesięciolecia pracy aktorskiej i otrzymania platynowej telekamery.

Agnieszka Franczak-Pać oraz Elżbieta Owczarz


GIMWIOSENKA

Dnia 23 marca 2017 roku w naszym gimnazjum zorganizowany został turniej międzyklasowy, zwany „gimwiosenką”. Co roku, mniej więcej o tej samej porze, wszyscy uczniowie mają okazję zmierzyć się ze sobą w różnych konkurencjach, zarówno sportowych, jak i intelektualnych, a także tych, w których trzeba wykazać się pomysłowością oraz wyobraźnią. Każda klasa miała zadanie przebrać się lub mieć jakiś wspólny symbol. W tym roku klasa I A przebrała się za kibiców, I B za mieszkańców Polskiej Wsi, I C za minionki, natomiast dziewczyny i chłopcy z klasy II A w tym dniu zamienili się rolami.  Klasa II B z kolei wcieliła się w agentów,  II C w ogrodników, III A w więźniów, III B w sprzedawców oraz klientów Biedronki, a klasa III C przebrała się za górali.

 Świetną zabawę zaczęliśmy o godzinie 8.45 prezentacją każdej z klas, gości, sędziów, a także komisji oceniającej. Jak co roku zostały przygotowane różnorodne konkurencje, zaczynając od popularnego obecnie tańca - belgijki, przez rywalizacje sportowe, quiz o naszej szkole oraz quiz językowy, zadania z matematyki, rozpoznawanie gatunku muzycznego i wiele innych. Wszyscy wykonywali swoje zadania tak dobrze jak tylko potrafili, przy tym wspaniale się bawiąc. „Walka” między wszystkimi klasami, była bardzo wyrównana, a przewaga punktów minimalna. Każdy w głębi serca miał, choć trochę nadziei na wygraną. Jednak po podliczeniu wszystkich punktów ostatecznie wygrała klasa II A. Zaraz po nich klasa III A , a trzecie miejsce na podium zajęła klasa II C. Wygrana, wygraną, ale w tym dniu najbardziej liczyła się dobra zabawa oraz integracja wszystkich uczniów. Wszystkim serdecznie gratuluję!

Anna Sykut kl. III B. 

 


TARGI PRACY I EDUKACJI

Dnia 21 marca odbyły się kolejne już Targi Pracy i Edukacji w Hali Sportowej Zespołu Szkół Techniczych w Puławach. Jako uczniowie najstarszych klas gimnazjum mogliśmy na nich sprawdzić oferty szkół, do których chcielibyśmy się wybrać w przyszłym roku szkolnym, by kontynuować naukę po gimnazjum. Mogliśmy porozmawiać z ich uczniami, chcąc dowiedzieć się, co oni sami myślą o swojej szkole. Jest to bardzo pomocne, zwłaszcza że wybór szkoły nie jest taki prosty. Od tego może zależeć nasze dorosłe życie. Wydaje mi się, że wyjazd ten bardzo pomógł szczególnie osobom jeszcze niezdecydowanym co do  w wyboru szkoły. Na targach obecni byli również przedstawiciele różnych instytucji, firm i zakładów pracy, dlatego byli na nich obecni także ci, którzy poszukują pracy. Po zapoznaniu się z bogatą ofertą różnych instytucji z terenu naszego powiatu mogliśmy jeszcze odwiedzić niektóre szkoły ponadgimnazjalne w Puławach.  

Klaudia Jędrzejczak kl. III b


KONKURS RECYTATORSKI POEZJI I PROZY O TEMATYCE WIEJSKIEJ

 Dnia 8 marca bieżącego roku w Kurowie odbył się już po raz piętnasty międzypowiatowy konkurs o tematyce wiejskiej pod honorowym patronatem starosty puławskiego. Konkurs obfitował w teksty ludowe. Nie  zabrakło również wierszy naszej rodzimej poetki – pani Zuzanny Spasówki. Należy nadmienić, że przeprowadzony już kolejny raz konkurs zyskał sporą popularność.

            Konkurs ma na celu propagowanie kultury ludowej tak, ażebyśmy nigdy nie zapomnieli o swoich korzeniach. W obecnych czasach niektórzy wstydzą się kultury ludowej, przez co jeszcze ważniejsze jest jej propagowanie wśród dzieci i młodzieży.

            Nasze gimnazjum  reprezentowały: Małgorzata Wiejak ucz. kl III a, Zofia Lewtak z kl. I c, Renata Zdun ucz. kl. II a oraz Klaudia Chołaj z kl. IIIb.

Najlepiej wypadła Renata Zdun, która za zajęcie pierwszego miejsca otrzymała awans do międzywojewódzkiego konkursu recytatorskiego w Woli Osowińskiej.

            Należy nadmienić, że wszystkie uczestniczki zaprezentowały umiejętności recytatorskie na wysoki poziomie, tak samo jak pozostali uczestnicy, co na pewno świadczy o szacunku do kultury naszych przodków i ludowej tradycji.

 

                                                                                     Renata Anna Zdun kl. II a


DZIEŃ PAMIĘCI ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH

Żołnierze Wyklęci to żołnierze podziemia antykomunistycznego, którzy po wojnie nie złożyli broni i sprzeciwiali się komunistycznemu reżimowi, jaki Sowieci wprowadzili w Polsce. Ci bohaterowie, przez lata nazywani bandytami, spychani na margines społeczeństwa i wymazywani z historii, zasługują na upamiętnienie, a szczególnie w naszym regionie, gdzie odbyły się największe akcje bohaterów niezłomnych. Nasza lokalna społeczność pamięta o nich, czego świetnym dowodem są tegoroczne obchody tego, dość młodego święta ustanowionego w 2011 roku.

Na początku obchodów uczniowie naszego gimnazjum wraz z przedstawicielami władz naszej gminy obejrzeli w Gminnym Ośrodku Kultury dwa krótkometrażowe filmy: pierwszy przybliżył nam historię mjr Mariana Bernaciaka ,,Orlika'', a drugi dzieje Żołnierzy Wyklętych ogółem. Po tym ciekawym  wprowadzeniu w tematykę święta uczniowie z klas: II c i II a pojechali do Lasu Stockiego, aby przy pomniku uczcić pamięć niezłomnych żołnierzy.  To właśnie tam 24 maja 1945r. rozegrała się największa bitwa z udziałem Żołnierzy Wyklętych, zakończona sukcesem ,,chłopców z lasu''. Po złożeniu wieńca, zapaleniu zniczy i krótkim przypomnieniu historii wróciliśmy do szkoły.

Święto to czczono oczywiście nie tylko u nas. W Puławach, Lublinie i innych miastach Polski 26 lutego organizowano  bieg ,,Tropem Wilczym''. Dodatkowo w naszym powiecie stowarzyszenie „Przeszłość Przyszłości” zorganizowało konkurs ,,Żołnierze Wyklęci: Pamięć i Tożsamość''.  Miał on na celu uświadomić dzieciom i młodzieży,  jak ważna jest prawda historyczna.

Anita Drzazga kl. II  c

We wspomnianym  konkursie nasze gimnazjum reprezentowały dwie uczennice Paulina Uzdowska z kl. III b - autorka Pamiętnika Danuty Siedzikówny „Inki” oraz  Anita Drzazga  z kl. II c, która  w kategorii literackiej dla młodzieży gimnazjalnej zajęła III  miejsce, pisząc obszerne wypracowanie o działalności związanego z naszym terenem Mariana Bernaciaka „Orlika”.  Uroczysta gala podsumowująca konkurs odbyła się w sobotę 4 marca w sali Kongresowej Pałacu Czartoryskich w Puławach.  Przybyli na nią uczniowie biorący udział w konkursie wraz z rodzicami i nauczycielami, członkowie stowarzyszenia ”Przeszłość – Przyszłości”, przedstawiciele władz Miasta i Gminy Puławy wraz z posłem na sejm Krzysztofem Szulowskim, sponsorzy oraz pracownicy lokalnych mediów TVP3 Lublin, Polskiego Radia Lublin oraz Radia Puławy 24. Anicie gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów!

 Agnieszka Franczak-Pać

 

A oto wspomniany PAMIĘTNIK „INKI” autorstwa Pauliny Uzdowskiej:

03.09.1938 r.
Dziś moje dziesiąte urodziny, mama urządziła mi przyjęcie tylko dla rodziny. Był pyszny tort, muzyka, tańce i domowy przysmak - pierogi lepione przez babcię Helenkę. Moje siostry Wiesia i Irenka ubrały mnie w piękną sukienkę i powiedziały, że w moje osiemnaste urodziny wyprawią bal. Nie mogę się doczekać! Dzisiejszy dzień był naprawdę miły, dawno nie czułam się taka szczęśliwa.

01.09.1939 r.  
Dziś rozpętała się II Wojna Światowa. Okropne przeżycie. Muszę zakończyć swoją edukację.  Gdy zawyły syreny, początkowo myślałam, że to nic złego. Kilka godzin później rozległ się wybuch granatu, pierwsze strzały i krzyki ofiar. Byłam skołowana.  Nie rozumiałam, co tak naprawdę się dzieje.

10.02 1940 r.
Z dnia na dzień wojna staje się coraz bardziej krwawa. Długo wierzyłam, że wszystko wróci do normy, wrócę do rodziców, do babci, ale tak nie było. Mój dom i rodzinne strony znalazły się pod okupacją Sowiecką. Dowiedziałam się, że mój tato został aresztowany i wywieziony na Syberię. Boję się, że już go nigdy nie zobaczę. Mam niespełna dwanaście  lat.

grudzień 1943 r
Razem z Wiesią postanowiłyśmy wstąpić do AK i bronić naszej ukochanej Ojczyzny. Przeszłyśmy szkolenie medyczne. Przyjęto nas.  Podobnie jak nasza mama,  która została aresztowana przez Gestapo i zamordowana w lesie, będziemy służyć Polsce. Może uda się uwolnić nasz kraj od tego okropnego terroru. Dziś wraz z siostrą składałam  przysięgę. Nie poddamy się Polsko! 

październik 1944 r.
Pracuję  jako kancelistka w  Nadleśnictwie Hajnówka. Przeszłam szkolenie. Pracuje mi się bardzo dobrze, ale wojna to okropny ciężar.

czerwiec 1945 r.
Zostałam aresztowana za współpracę z antykomunistycznym podziemiem przez grupę NKWD UB, ale jakimś cudem  uwolniono mnie z konwoju. Jak się dowiedziałam, zrobili to ludzie z patrolu wileńskiej AK Stanisława Wołoncieja „Konusa”. Będę  im  wdzięczna do końca życia.  Podjęłam służbę jako sanitariuszka w  oddziale „Konusa” i przybrałam pseudonim ''Inka''

30.03.1946 r.
Zaopatrzono mnie  w dokumenty na nazwisko Danuta Obuchowicz. Podjęłam pracę w Nadleśnictwie Miłomłyn. Udało mi się nawiązać  kontakt z  podporucznikiem Zdzisławem Badochą  - „Żelaznym”, dowódcą jednego ze szwadronów „Łupaszki”. 

28.06.1946 r.
Po śmierci „Żelaznego” zostałam  wysłana po zaopatrzenie medyczne do Gdańska. Mieszkam przy ulicy Wróblewskiego 7. Spędzę tu jakiś czas, aby uzbierać wystarczającą ilość ekwipunku medycznego.

20.07.1946 r.
Rankiem zostałam aresztowana i umieszczona w pawilonie V Więzienia w Gdańsku  jako więzień specjalny. Mam złe przeczucia.

25.07.1946 r.
Codziennie jestem bita i poniżana. Tym sposobem zmuszają mnie do  zeznań obciążających członków brygad wileńskich AK. Nie mam zamiaru  im niczego wyjawiać. Nie zdradzę nikogo. Moi towarzysze są przecież  dla mnie jak członkowie mojej rodziny. Tęsknię za babcią. 

28.07.1946 r.
Zarzucono mi członkostwo w nielegalnej organizacji i nielegalne posiadanie broni, udział w napadach na funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej i UB a także podżeganie do ich zabicia. Oczywiście to wszystko kłamstwo. Nikogo nie zabiłam. Jestem niewinna! Tortury z dnia na dzień stają się coraz bardziej bolesne.

03.08.1946 r.
Czuję, że moje życie dobiegło końca. Zostałam skazana na śmierć. Obrońca robił wszystko, co w jego mocy, aby uniknąć egzekucji. Jednak ja sama odmówiłam  samodzielnego napisania wniosku o łaskę. Jeśli mam zginąć za Ojczyznę, niech i tak się stanie.

26.08.1946 r.
Zostało już tylko kilka dni. Napisałam gryps do sióstr Mikołajewskich, aby powiedziały mojej babci, że zachowałam się jak trzeba. Pamiętam słowa moich sióstr. W moje osiemnaste urodziny miał być bal, kwiaty i walce sprzed laty… . Miał być Heniek, moja wielka miłość.  Miało być tak pięknie. Czas zasnąć. Niech żyje Polska! Niech żyje major ,,Łupaszko’’! Niech ten, kto znajdzie i przeczyta ten pamiętnik, wie, że zrobiłam to, co uważałam  za słuszne.


DYSKOTEKA KARNAWAŁOWA

W czwartek dnia 16 lutego bieżącego roku odbyła się dyskoteka karnawałowa, zorganizowana przez Samorząd Uczniowski dla uczniów naszego gimnazjum. Świetną zabawę rozpoczęliśmy o godzinie 16.00. 

      Pierwsze dwie godziny poświęciliśmy na wspólne tańce przy genialnej muzyce, którą zapewnili nam uczniowie klasy III B - Filip Wąsik, Konrad Kruk oraz Kamil Rodoś. Około godziny 18.00 zaczęły się konkursy. W pierwszej konkurencji udział brało 6 osób i polegała ona na zjedzeniu cytryny. Mistrzem okazał się Kamil Rodoś. Drugim konkursem był taniec z koleżanką/kolegą. Dodatkowym utrudnieniem dla tańczących miało być utrzymanie między nimi balonu, który nie mógł spaść na parkiet. W tej konkurencji zwycięzcami byli Sylwia Bartuzi z kl. III C wraz z Tomaszem Siemborem z kl. II C. Krzesełka to kolejna zabawa. Chętni uczniowie krążyli wokół ustawionych krzeseł w rytm muzyki, gdy muzyka przestała grać, zawodnicy musieli zająć wolne miejsce. Utrudnieniem było to, że uczestników było więcej niż krzesełek. Najlepszym zawodnikiem okazał się Kacper Czarnecki uczeń kl. III C. Przedostatnią rywalizacją były wybory  „księżniczki” lub „księcia”. Każda z osób biorących udział w zabawie otrzymywała książkę,  którą należało przenieść na głowie, idąc przez całą szerokość sali tam i z powrotem,.  Jeżeli się udało i podręcznik nie spadł z głowy, dokładano kolejny. W taki sposób zatriumfowała Marika Minicka  z kl. II A. Wszystkie konkurencje zakończyło głosowanie na Miss oraz Mistera balu. Pary tańczyły jak najlepiej potrafiły, zaś nauczyciele mogli podziwiać i oceniać, ponieważ ich zdanie, a wybór najlepszych tancerzy,  było najważniejsze! Zwycięską parą została Katarzyna Kuśmierz uczennica kl. III C i Sebastian Próchniak z kl. III A. Wszystkie osoby biorące udział w opisanych  konkurencjach zostały nagrodzone drobnymi  upominkami ufundowanymi przez Gminną Komisję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, której chcieliśmy serdecznie podziękować.  Cały czas  poświęcony na wspólna zabawę  wykorzystaliśmy w stu procentach.  Był on okazją do integracji całej szkolnej społeczności i miłego odpoczynku od szkolnych obowiązków. Mogliśmy go przyjemnie spędzić w dobrym towarzystwie. 

Anna Sykut kl. III B


Dzień Chorego

Dnia 11 lutego 2017r odbyła się msza święta w kościele pw. Znalezienia Krzyża Świętego i świętego Andrzeja Apostoła. Podczas niej rozdawaliśmy zebranym chorym kartki, które zostały zrobione przez dzieci z naszej szkoły w Końskowoli. W akcji brali udział członkowie Koła Caritas ze „Podstawówki” i „Gimnazjum”.

 Przed godziną dwunastą zebraliśmy się zakrystii i ubraliśmy się w nasze czerwone koszulki. Mszę sprawował ksiądz Mirosław Rybka. W trakcie mszy ksiądz namaszczał chorych olejem robiąc znak krzyża na czole i dłoniach, a my w tym czasie wręczaliśmy piękne kartki. Rozdaliśmy ich prawie 150. Po mszy rozdawaliśmy także obrazki. Jesteśmy bardzo zadowoleni i cieszymy się, że mogliśmy pomóc. Cieszą nas głosy obdarowanych, którzy wyrażają swoją radość albo proszą o kartkę dla kogoś z rodziny lub znajomych. Mamy nadzieję, że takich akcji będzie więcej.

Iza

 

W dniu 13 lutego pojechałam do szpitala i hospicjum w Puławach, aby z okazji Dnia Chorego rozdawać kartki chorym.

Sama wykorzystując technikę quillingu przygotowałam ich 10. Razem z koleżankami wklejałyśmy przez kilka dni życzenia do kartek. Do rozdania wzięłyśmy ponad 400.

Bezpośrednio po lekcjach pojechałam razem z panią Anną Kaczmarską oraz Anią Strzemiecką, Olą Bolek, Kasią Próchniak i Julką Mizak. Na początku naszej „misji” pojechałyśmy do Hospicjum. Oprowadzała nas po nim pani pielęgniarka, abyśmy mogły każdemu wręczyć kartkę. Opowiedziała nam również o pracy w hospicjum, o codziennych dniach pacjentów, zobaczyłyśmy kaplicę, łazienkę ze specjalną wanna do kąpieli dla chorych. Zostawiłyśmy również kartki dla tych, którymi opiekuje się hospicjum w domach.

Później zawitałyśmy do szpitala. Rozdawanie kartek zaczęłyśmy od oddziału dziecięcego. Po każdym oddziale oprowadzała nas inna pani pielęgniarka. Przeszłyśmy wszystkie oddziały. Na koniec czułyśmy się bardzo zmęczone. Poszłyśmy do cukierni na ciastko. Było pyszne!

To było dla mnie bardzo ciekawe doświadczenie. Mogłam zobaczyć, że ludzi można uszczęśliwić jedną kartką.

 Julka

 


 Gala Wolontariusza

W sobotę 11 lutego bieżącego roku po raz czwarty Wolontariusze Szkolnych Kół Caritas oraz Centrali Caritas Archidiecezji Lubelskiej spotkali się w auli Domu Nadziei po to, by podsumować działania charytatywne, jakie zrealizowali na przestrzeni minionego roku. Była to też świetna okazja do podziękowań i wyróżnień za ich bezinteresowną pomoc potrzebującym. Z naszego Koła była grupa kilku osób z klas VI i gimnazjum.

Spotkanie zaczęło się przed  godz. 10. Po dotarciu wszystkich osób zaczęliśmy nasze spotkanie wspólną Eucharystią, której przewodniczył ks. Wiesław Kosicki. W czasie homilii nawiązał do Dnia Chorego, który był w tym dniu. Opowiedział również o swoich trudnych doświadczeniach związanych z chorobą własnego taty i zachęcał do wspierania chorych.

Następnie odbyło się podsumowanie projektu „Kuźnia Liderów”, w czasie którego każda trzyosobowa grupa liderów przedstawiała nam swój projekt, który zrealizowała oraz trudy z nim związane. Jedna z grup przeprowadziła projekt „Zostań bohaterem swojego karmnika”, w ramach którego zostały przygotowane i zamieszczone w lesie karmniki dla ptaków, a wszystko było połączone działaniami integracyjnymi. Inna grupa przeprowadziła ciekawy projekt dla kobiet w jednym z centrów handlowych, inna zorganizowała pokaz dawnych filmów. 

Jako kolejne w naszym harmonogramie znalazło się rozstrzygnięcie konkursów „Wolontariusz roku” a także „Mam tę moc”. Nasze szkolne koło zajęło II miejsce w konkursie „Mam tę moc”. Jako nagrodę otrzymaliśmy dyplom oraz darmowy kupon na dowolnie wybraną pizzę dla wszystkich członków naszego Koła. Okazało się, że nasze Koło rozprowadziło największą liczbę świec wigilijnych.

Cztery osoby od nas otrzymały wyróżnienie w konkursie „Wolontariusz roku”. W tym roku tytułem wolontariusza roku Caritas Archidiecezji Lubelskiej wyróżniono trzy osoby: Patrycję Wójtowicz z Zespołu Szkół nr. 5 w Lublinie, Natalię Bubicz z Gimnazjum nr. 3 w Świdniku i Julię Łusiak z Zespołu Szkół nr. 1 w Krasnymstawie.

Około godziny 13 odbyło się spotkanie z przedstawicielami Caritas z Kongo- Ks. Rudahigwa Ciza (dyrektor Baritas Bukavu), pan Bisimwa Nshombo oraz pan Irenge Lunjwire (pracownicy Caritas Bukavu). Nasi Kongijscy goście mówili po francusku, ale dzięki naszej tłumaczce w łatwy sposób mogliśmy się z nimi porozumiewać. Całość zakończyła się koło godziny 15. Przed odjazdem zrobiliśmy kilka pamiątkowych zdjęć z przedstawicielami Caritas z Kongo.

Takie spotkanie jest przede wszystkim przeglądem naszych postępów, co moim zdaniem jest przydatne. Tak samo jak i nagradzanie osób najbardziej się angażujących. Całe spotkanie przebiegło bardzo miło. W kolejnym roku chciałabym dołączyć do grupy liderów i też wziąć udział w realizacji jakiegoś projektu.

Kamila


Moje wspomnienia z ferii

 W te ferie wypoczywałam trochę inaczej niż zwykle, aczkolwiek jak co roku nie mogło zabraknąć wizyty u babci. Tamtejszy dom jest zawsze pełen ludzi i uśmiechu. Oczywiście, nie obeszłoby się również bez pokaźnej pokrywy śnieżnej, która zasypała drogę. Prawie w każdą zimę nie można wyjechać ze wsi dopóki pług nie przejedzie, a czasami czeka się na to naprawdę długo. Ja akurat nie jestem z tego powodu zawiedziona, gdyż uwielbiam podziwiać tamtejsze krajobrazy, a pokryte śniegiem są naprawdę bajeczne.

Nowe natomiast było to, iż spędziłam te ferie „na sportowo”. Brałam udział w wyjazdach szkolnych na narty do Kazimierza, a spodobało mi się tam tak bardzo, że pojechałam jeszcze raz sama z przyjaciółmi. Było bardzo zabawnie, ponieważ mój brat nie potrafił jeszcze jeździć na nartach, więc trzeba było go nauczyć. Ku mojemu zdziwieniu poszło nam bardzo dobrze i udało mu się zjechać raz z dużego stoku bez upadku. Ja oczywiście tego nie widziałam, więc resztę dnia żartowaliśmy, że „siostra przynosi pecha” i bez mojej uwagi bratu lepiej się zjeżdżało.

Te dwa tygodnie minęły niestety zadziwiająco szybko. Nim się obejrzałam, trzeba było wrócić do nauki, ponieważ już od pierwszego tygodnia szkoły nauczyciele nie oszczędzają nam sprawdzianów. Tegoroczne ferie będę z pewnością wspominać bardzo dobrze i z utęsknieniem będę czekać na następną taką przerwę. Tymczasem właśnie zaczął się nowy semestr, a więc trzeba wziąć się do nauki, aby pod koniec czerwca być z siebie zadowolonym.

 Martyna Sykut kl. II c


 OBÓZ ZIMOWY W PORONINIE 

 Ferie zimowe rozpoczęliśmy obozem narciarskim, w którym uczestniczyli uczniowie ze szkoły w Końskowoli i Chrząchowie. W dniu wyjazdu było straszne zamieszanie spowodowane podekscytowaniem. Po przyjeździe pierwszą atrakcją,  jaką zorganizowali nam opiekunowie był pozornie spokojny spacer po okolicy. Doszliśmy na dużą polanę, gdzie rozpoczęła się bitwa na śnieżki. Do pensjonatu wróciliśmy przemoczeni, ale zadowoleni. Przed pierwszym wyjściem na stok, jak co roku obejrzeliśmy filmy dotyczące bezpiecznej jazdy. Większość czasu spędzaliśmy na stokach narciarskich na Litwince i w Białce Tatrzańskiej. Podczas każdego zjazdu dawaliśmy z siebie 100% swoich możliwości i staraliśmy się doskonalić swoje umiejętności. Czasem zdarzały się drobne wypadki, ale nie przeszkadzały nam w dobrej zabawie.

  Świetnie bawiliśmy się również na lodowisku, gdzie urządzaliśmy wyścigi i uczyliśmy się nowych figur. Kolejną odskocznią od stoku były baseny termalne urozmaicone różnymi zjeżdżalniami. Mimo minusowej temperatury każdy bawił się cudownie w gorącej wodzie.

  W ciągu całego obozu oczywiście nie mogło zabraknąć wyjazdu na Krupówki, gdzie każdy miał dla siebie trochę czasu wolnego.

  Przebywając w pensjonacie również się nie nudziliśmy, ponieważ do naszej dyspozycji był stół do ping-ponga, bilard oraz stół z piłkarzykami. Opiekunowie także zapewniali dobrą zabawę, organizując dyskoteki i karaoke.

  Podsumowując, obóz narciarski był bardzo udany i na pewno pojedziemy tam jeszcze w przyszłym roku. 

                   Kasia Radwan, Martyna Miąsik, Kinga Wojdaszka i Kasia Siembor kl. II C 


Sposób na udane ferie

                Ferie jak co roku. Trwały zbyt krótko. Mimo wielu planów, tylko niektóre z nich udało mi się zrealizować.

                W pierwszym tygodniu wolnego od szkoły i związanych z nią obowiązków udałam się na narciarskie półkolonie, by nauczyć się jeździć na nartach. Pogoda dopisywała, dlatego warunki na stoku były bardzo dobre. Wraz z grupą uczestników dowiedziałam się jak zjeżdża się z górek, hamuje czy skręca. Myślę, że wyjazd ten był udany i jestem z niego zadowolona.

                W czasie tegorocznych ferii udało mi się również pojechać do kina. Wraz z przyjaciółkami wybrałyśmy się na film „Sing”. Uważam, że mimo, iż jest to animowana ekranizacja, może spodobać się zarówno młodszym, jak i starszym widzom. Pełno w niej znanych piosenek. Jej fabuła opiera się na castingu zorganizowanym przez uroczego misia koalę. Najbardziej podobało mi się to, że zwierzęcy bohaterowie zobrazowali różne ludzkie relacje, postawy, wady czy zalety.

                Odpoczynek umiliło mi także czytanie mojej ulubionej serii książek. Są to powieści młodzieżowe amerykańskiej pisarki Sary Shepard. Autorka opisuje w nich wydarzenia zagadkowe, rolę przyjaźni oraz młodzieńcze zauroczenia.

                Myślę, że ferie pozwoliły mi się nieco odstresować i „naładować” energię na dalszą naukę.

 Iga Bochniak kl. II c


NASZE  FERIE ZIMOWE 2017

                 Ferie zimowe  spędziłem na jednej z Wysp Kanaryjskich - Fuertaventurze. Poleciałem tam z siostrą i rodzicami. Założeniem naszych wyjazdów zawsze jest jak najwięcej zobaczyć, zwiedzić, poznać... . Tym razem też tak było. Przez pięć kolejnych dni, wynajętym samochodem, przemieszczaliśmy się po wyspie, odkrywając coraz to piękniejsze  i ciekawsze jej zakątki.

                Fuertaventura jest wyspą  górzystą, o niewielkiej ilości zieleni, z przepięknymi, bardzo różnorodnymi plażami. Spotkamy tu plaże skaliste, przepiękne, z czarnym piaskiem i otoczakami oraz podobne do naszych polskich - „żółtych”.

                Mieszkaliśmy w Corralejo, niewielkiej miejscowości na północy wyspy. Miasteczko jest niewielkie, w sezonie zimowym ciche i bardzo klimatyczne. Mieszkańcy są uśmiechnięci, przyjaźni  i serdeczni. Corralejo jest bardzo dobrą  „bazą wypadową” do zwiedzania Fuertaventury. W pobliżu miejscowości rozciąga się Park Natury Las Dunas de Corralejo - na jego terenie znajduje się duży chroniony obszar wydm. Będąc tam, ma się wrażenie, że jest się na wielkiej pustyni z cudownym, czystym, drobniutkim, jasnym piaskiem.

                 Podczas  naszego pobytu udało nam się bardzo dokładnie poznać środkową część wyspy oraz zachodnie wybrzeże, te części  Fuertaventury oferują, moim zdaniem, najwięcej pięknych widoków, zaskakujących miejsc i niepowtarzalnych wrażeń.

Na szczególną uwagę zasługują: EL Cotillo, niewielkie  miasteczko portowe z przepiękną, długą,  szeroką plażą i licznymi zatoczkami; z kolei Los Molinos to cicha, mała wioska, przepięknie położona  w niewielkiej kotlinie przy kamienistej, czarnej plaży. Ajuy to kolejna atrakcja wyspy...miasteczko z kolorowymi domkami, czarną, piaszczystą  plażą  i pirackimi jaskiniami, których nie można nie zobaczyć, będąc w pobliżu. Warto poświęcić czas na kilkunastominutowy spacer brzegiem klifu, by dojść do jaskiń... są naprawdę fantastyczne.

Kolejnym niezapomnianym miejscem, jest według mnie jedna z najładniejszych miejscowości na wyspie jest Betancuria. Wioska ta położona w środkowej części wyspy, w niewielkiej dolinie, otoczona jest górami i zielenią. Brukowane uliczki, stara i niska zabudowa, palmy, niewielki ryneczek, kościół i kilka sklepików i restauracji nadają jej niepowtarzalny urok. Ma się wrażenie, że w tym miejscu czas się zatrzymał. Panuje tu wszędzie cisza i spokój.

Pozostając w środkowej części wyspy, nie można nie przejechać trasą z Betancurii do LaPared… . Mamy okazję podziwiać wysokie góry, co za tym idzie fantastyczne widoki, kręte drogi, punkty widokowe, z których każdy gwarantuje taki pejzaż, że zapiera dech. Zachód słońca, jaki tam zobaczyłem, zostanie na długo w mojej pamięci. La Pared, leży nad brzegiem oceanu, to miejscowość z bungalowami wykupionymi przez angielskich i niemieckich obywateli, dość brzydka i nieatrakcyjna, ale z przepięknymi klifami, plażą i widokami.

                Wschodniej części wyspy poświęciliśmy mniej czasu, jest mniej atrakcyjna, bardziej „współczesna”, bardziej komercyjna ze względu na liczne i szerokie, piaszczyste plaże.

 Na pewno warto zboczyć z głównej drogi, żeby odwiedzić Las Playitas, urocze miasteczko portowe położone w malowniczej zatoce. Otoczone wzgórzami,  które zdobią małe, białe domki. Wąskie uliczki, cisza, nieduży port i promenada nad oceanem. Tu można odpocząć.

 Niedaleko miejscowości, po pokonaniu malowniczej, krętej trasy, obejrzeliśmy latarnię Faro de Entalada. To niesamowita, jedyna w swoim rodzaju budowla, o oryginalnej kolorystyce, skąd  rozpościerają się i fantastyczne widoki. Naprawdę warto było je zobaczyć!

                Nie sposób opisać wszystkiego, co widziałem na wyspie. Fuertaventura urzekła mnie niesamowitymi krajobrazami, malowniczymi miasteczkami, urozmaiconymi plażami, zmieniającym się kolorem wody w ocenie, w zależności od tego, w której części wyspy się znajdziemy (od turkusowego po czarny). Ludzie tam są weseli, pomocni i przyjacielsko nastawieni. Wszystko to sprawiło, że wróciłem bardzo zadowolony.

 Antoni Muzyka kl. III b

 


WYJAZD NA NARTY DO KAZIMIERZA

      10 stycznia we wtorek ponad trzydzieścioro uczniów naszego gimnazjum wzięło udział w szkolnym wyjeździe na narty do stacji w Kazimierzu Dolnym. Narciarze na stoku przebywali około trzech godzin.

      Doświadczeni sportowcy pod opieką pani Dyrektor Beaty Antolak od razu udali się na długi stok, by zademonstrować swoje umiejętności, zaś ci trochę mniej pewni siebie początkowo próbowali swoich sił na tzw. "oślej łączce" pod czujnym okiem panów Grzegorza Kozaka oraz Andrzeja Szymajdy. W tym pozornie krótkim czasie każdy z gimnazjalistów zdążył chociaż częściowo opanować jazdę na nartach i zjechać z profesjonalnej trasy, a cały wyjazd uczniowie wspominają jak najmilej. "Mięśnie trochę bolą, ale nie żałuję, bo bardzo mi się podobało" - mówi jeden z nich. Niektórzy podczas tegorocznych ferii zimowych wybierają się również na kolonię narciarską do Poronina.

      Wszyscy mamy nadzieję, iż po feriach pogoda również dopisze i będzie możliwy drugi taki wyjazd do Kazimierza.

Martyna Sykut kl. II c


W imieniu Samorządu Uczniowskiego Gimnazjum w Końskowoli pragnę złożyć wszystkim Czytelnikom „Aktualności” najserdeczniejsze życzenia noworoczne - aby zdrowie rozgościło się na stałe w Waszych domach, by nikomu nie zabrakło ludzkiej życzliwości, a wszelkie zawieruchy i burze omijały Wasze rodziny. Niech 2017 rok przyniesie same dobre chwile, przepełnione radością oraz szczęściem i zaowocuje miłymi wspomnieniami.

Adrianna Owczarz klasa III a

 


JASEŁKA

  Dnia 21 grudnia 2016r. w Gminnym Ośrodku Kultury odbyły się jasełka przygotowane przez klasy IIIB oraz IIB naszego gimnazjum pod okiem Pani Joanny Kopińskiej, Pani Zofii Stępień, księdza Emila Szurmy i Pana Pawła Pytlaka. 

    Jasełka składały się z 4 scen, w których występowali: porzucona dziewczyna oraz jej były chłopak, Maryja i Józef, trzej aniołowie, kobieta lekkich obyczajów, terrorysta, kobieta chora na AIDS, alkoholik, naukowiec, makler giełdowy oraz barman wraz z młodzieżą, która żyła własnym życiem. To przedstawienie miało pokazać problemy XXI wieku. „Po co to wszystko i dla kogo?! Te wszystkie świecidełka, bombki, choinki. To całe Boże Narodzenie?! Nie ma żadnej Miłości! Nie ma żadnego Bożego Narodzenia! Nie ma Boga! Wszystko to jest dla starych wapniaków zbijających kasę na ludzkiej naiwności i głupocie! To wszystko jedna wielka ściema!” zastanawialiśmy się razem z jedną z bohaterek przedstawienia. W każdej scenie występowała jedna postać,  która prosiła o pomoc narodzonego Jezusa, np. alkoholik: „Stoję przed Tobą: wrak człowieka, który już od dawna nie potrafi utrzymać pionu. W swoim nędznym życiu już nie raz sięgnęłam dna. Nie chcę tak już dłużej żyć. Ty, który przyszedłeś do swoich, a swoi Cię nie przyjęli - przyjmij wszystkie me ucieczki z miejsc leczenia, nocne awantury, trzaskanie drzwiami, przekleństwa, krzyki. Uzdrów mnie. Pochyl się nad moją nędzą i rozbitym życiem. Chcę je scalić, naprawić. Pomóż mi..”. Te jasełka pokazały nagą prawdę o dzisiejszych ludziach, którzy żyją w swoich „bańkach mydlanych”, nieczuli na ludzką krzywdę, ślepi na ludzką niedolę. Rodzice myślą, że ich dorastającym pociechom wystarczą tylko rzeczy materialne, natomiast młodzież potrzebuje wsparcia oraz miłości od osób im najbliższych. Przykładem tego jest ukazana dziewczyna lekkich obyczajów: „Mówią, że miłość jest tania, łatwa, miła i przyjemna. Szczególnie ta, w niektórych miejscach. To nieprawda. Prawdziwa miłość wiele kosztuje i nie można jej kupić na pchlim targu. Przychodzę do Ciebie, Zbawicielu świata, by ofiarować Ci moje zranione serce. Serce, które pragnie prawdziwej miłości. Serce, które szuka i żebrze o nią. Uzdrów je proszę…”. Żyjemy w czasach, gdzie ludzie chorzy, ułomni, inni niż pokazują nam media i okładki gazet nie mają miejsca w ludzkich sercach. Pomimo łatwego dostępu do informacji o chorobach np. takich jak HIV, AIDS wciąż traktujemy takie osoby jak trędowatych: „Wiesz, Jezu, zastrzyki bolą, kroplówki też; ale najbardziej boli świadomość, że to może być już ostatni dzień. Wiem, przede mną wieczność, niekończąca się radość: bieganie po łąkach, pluskanie się w wodzie, puszczanie latawców, pląsy…” – wyznawał jeden z bohaterów.

    Młodzież występująca w jasełkach włożyła bardzo dużo serca i wysiłku w ten występ. Mając nadzieję, że widzowie wezmą sobie do serca to, co obejrzeli. Często myślimy, że będziemy żyć wiecznie na ziemi, a to nieprawda, ponieważ nie znamy dnia ani godziny, a Święta przybierają  wymiar czysto materialny, zapominamy o osobach najważniejszych w naszym życiu i o przesłaniu tych Świąt, które zawarte jest w „Kolędzie dla nieobecnych” wykonywanej przez Beatę Rybotycką oraz Zbigniewa Preisnera:

 
„A nadzieja znów wstąpi w nas.
Nieobecnych pojawią się cienie.
Uwierzymy kolejny raz,
W jeszcze jedno Boże Narodzenie.
I choć przygasł świąteczny gwar,
Bo zabrakło znów czyjegoś głosu,
Przyjdź tu do nas i z nami trwaj,
Wbrew tak zwanej ironii losu.

Daj nam wiarę, że to ma sens.
Że nie trzeba żałować przyjaciół. 
Że gdziekolwiek są - dobrze im jest,
Bo są z nami choć w innej postaci.
I przekonaj, że tak ma być,
Że po głosach tych wciąż drży powietrze. 
Że odeszli po to, by żyć, 
I tym razem będą żyć wiecznie.

Przyjdź na świat, by wyrównać rachunki strat,
Żeby zająć wśród nas puste miejsce przy stole.
Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas, 
I zapomnieć, że są puste miejsca przy stole.

 

A nadzieja znów wstąpi w nas. 
Nieobecnych pojawią się cienie. 
Uwierzymy kolejny raz,
W jeszcze jedno Boże Narodzenie .
I choć przygasł świąteczny gwar, 
Bo zabrakło znów czyjegoś głosu, 
Przyjdź tu do nas i z nami trwaj, 
Wbrew tak zwanej ironii losu.”

 Anna Sykut, klasa III B.


Wyjazd do Teatru Muzycznego

16 grudnia 2016r. chętni uczniowie z naszej szkoły wraz z opiekunami p. Haliną Mrozek i p. Agnieszką Franczak-Pać wyjechali do Teatru Muzycznego w Lublinie. Wyruszyliśmy około godziny 16:30. Podróż była krótka i nim się obejrzeliśmy, już byliśmy przed budynkiem teatru. Przedstawieniem, które mogliśmy oglądać, była opera Johanna Straussa pt.,,Baron Cygański''. Spektakl trwał około 3 godzin z dwiema przerwami. Jednak nie uważam tego czasu za zmarnowany. Była to historia pięknej Cyganki- Saffi i jej miłości do węgierskiego szlachcica - Barinkaya. Na deskach teatru mogliśmy zobaczyć piękne sceny taneczne, a oprócz tego usłyszeć cudowne arie wokalne i wspaniałą muzykę. W przedstawieniu wzięło udział około 120 wykonawców, a główne role odegrali Mirosław Niewiadomski i Dorota Laskowiecka. Według mnie dzieło austriackiego kompozytora to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto lubi teatr, zwłaszcza muzyczny.

Anita Drzazga kl. IIc


Przedstawienie ,,Kopciuszek''

Uczniowie naszej szkoły często mają okazję do spotkania z teatrem. Na kolejną nie trzeba było długo czekać. Nadarzyła się 14 grudnia 2016r. Tym razem było to przedstawienie Jana Brzechwy pt.,,Kopciuszek'' wyreżyserowane przez Huberta Domańskiego instruktora Młodzieżowego Domu Kultury w Puławach. Aktorzy, a wśród nich absolwenci naszej szkoły, świetnie odegrali swoje role. Jednak nie było to zwykłe wystawienie na scenie bajki Charlesa Perraulta. I chociaż historia była ta sama, to ukazanie jej w nowej formie, nadawało jej nową treść i dawało dużo do myślenia. Teatr miał swój głębszy przekaz, który każdy mógł zinterpretować inaczej i w jakiś sposób odnieść do swojego życia. Mogliśmy zrozumieć, czym jest na przykład odtrącenie, samotność czy brak akceptacji. Dodatkowym walorem było to, że wśród młodych aktorów byli m.in. nasi byli absolwenci. Szczerze ich podziwiamy i gratulujemy sukcesu.  My mieliśmy szczęście obejrzeć to przedstawienie, ale myślę, że zobaczyć je powinien każdy.

Anita Drzazga kl. II c


Zajęcia profilaktyczne

W dniach 21.11 – 21.12 br. odbył się w naszym gimnazjum program profilaktyczny  „Niebezpieczne związki – warto porozmawiać”. Program ten został podzielony na cztery etapy.

Pierwszy z nich to zajęcia profilaktyczne prowadzone przez panią terapeutkę z MONAR-u, podczas których w ciekawy i atrakcyjny sposób zostaliśmy zapoznani ze schematem wpadania w uzależnienie. Dowiedzieliśmy się również o późniejszych tego konsekwencjach  uzależnień zarówno społecznych jak i zdrowotnych.

Drugim etapem projektu był konkurs wiedzy z zakresu HIV/AIDS oraz uzależnień, w którym brały udział trzy chętne osoby z każdej klasy, odbył się on 24.11 na pierwszej godzinie lekcyjnej. Test składał się z 13 zadań o umiarkowanym stopniu trudności. W jego skład wchodziły zadania typu prawda/fałsz, test wyboru lub zadania otwarte. Około tygodnia po konkursie wiedzy znaliśmy już wyniki:

 

I miejsce: Aleksandra Rodzik kl. III c 90%

II miejsce: Jakub Murat kl. III a 87%

III miejsce: Maja Wiejak kl. III c 85%

 

Trzeci etap to konkurs plastyczny pt. „Nie daj się wciągnąć”, który odbył się 1.12  na dwóch pierwszych lekcjach. Reprezentacja klasowa składająca się z trzech osób z każdej klasy miała za zadanie przekazać hasło w formie plakatu. Poziom prac był bardzo wyrównany. Ostateczne wyniki przedstawiają się następująco:

I miejsce kl. II c w składzie: Kinga Wojdaszka, Anita Drzazga i Honorata Goławska,

II miejsce kl. III a w składzie: Małgorzata Wiejak, Martyna Michalska i Karolina Krzyżostaniak,

III miejsce kl. IIA w składzie: Dominika Bociańska, Klaudia Skwarek i Monika Woźniak.

 

Czwarty i ostatni etap, odbył się dnia 14.12 na zebraniu z rodzicami i był przeznaczony właśnie dla nich. Cieszył się on dużym zainteresowaniem wśród rodziców młodzieży z naszego gimnazjum. Dotyczył on rozpoznawania uzależnienia u młodych ludzi i tego, gdzie szukać fachowej pomocy.

Osobiście uważam, że warto organizować takie zajęcia. Myślę, że są one bardzo wartościowe. W dodatku forma konkursu jeszcze bardziej zachęciła gimnazjalistów do pogłębienia swojej wiedzy na temat uzależnień i wirusa HIV,  niszcząc w ten sposób tabu, które wokół tych zjawisk ciągle narasta. Takie zajęcia pokazują również, że tok myślenia „Mnie to nie dotyczy” jest tutaj zupełnie błędny.

Pragnę serdecznie podziękować Ośrodkowi Pomocy Społecznej i Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Profilaktyki w Końskowoli oraz naszym szkolnym organizatorkom czyli p. I. Czerwonce i p. J. Kopińskiej za zorganizowanie dla nas tego projektu.

Aleksandra Rodzik kl. III C


OKIEM PRZYRODNIKA

 Czosnek źródłem zdrowia

Znalazł swoje zastosowanie w wielu daniach kuchni śródziemnomorskiej, europejskiej, rosyjskiej, indyjskiej czy japońskiej. Dodawany jest do mięs, sałatek, makaronów. Jedni go uwielbiają, inni nienawidzą. Czosnek – co o nim wiemy, a czego jeszcze nie?

Znany jest człowiekowi już od 5000 lat. Pochodzi z Azji (najprawdopodobniej z Chin). Wykorzystywany był także przez starożytnych Rzymian, Greków i Egipcjan. Budową przypomina cebulę, szczypiorek czy por, jednak najbliżej spokrewniony jest z… lilią. Na świecie można spotkać ponad 250 odmian czosnku, zaś największe uprawy tej rośliny zobaczymy w Hiszpanii, Egipcie czy Indiach. W starożytności w kraju faraonów spożywano go, by mieć siłę i odwagę.

Czosnek znalazł też swoje zastosowanie w medycynie. Ma działanie antybiotyczne, przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe, przeciwgrzybicze, przeciwalergiczne oraz przeciwnowotworowe. Obniża ciśnienie krwi, spowalnia procesy starzenia, poprawia funkcjonowanie mózgu, wzmacnia odporność. Jest dobrym źródłem witamin z grupy B i witaminy C oraz składników mineralnych, na przykład: wapnia, magnezu, fosforu, żelaza, potasu. Nadmiar warzywa może jednak prowadzić do wzdęć i uszkodzeń wątroby. Powinny go unikać osoby z niskim ciśnieniem,  chorujące na nerki czy zapalenie płuc.

                Czynnikiem zniechęcającym niektórych ludzi do konsumowania czosnku jest jego charakterystyczny, niepożądany i nieprzyjemny zapach. Co ciekawe, istnieje wiele produktów spożywczych, które pomagają go zniwelować. Są to: zielona natka pietruszki, goździki, jogurt lub mleko, jabłko, tymianek, kminek, mięta, miód.

                Myślę, że przytoczone przeze mnie argumenty zachęcą do jego spożywania. Uważam, iż jesień, czyli okres typowo przeziębieniowy, będzie odpowiednim czasem na przypomnienie sobie smaku tej aromatycznej rośliny.

 

                                                                                                                                                       Iga Bochniak kl. II c

Krakersy serowe z czosnkiem niedźwiedzim

 

Składniki:

2 szklanki mąki pszennej

1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej

2 łyżeczki brązowego cukru

1 płaska łyżeczka soli

50 g masła w temperaturze pokojowej

150 g żółtego sera startego na tarce o małych oczkach

1/2 szklanki mleka

10 posiekanych liści czosnku niedźwiedziego (można zastąpić 1 łyżką suszonego)

sól do posypania

 

W misce wymieszać mąkę z sodą, cukrem i solą, dodać starty ser oraz posiekany czosnek niedźwiedzi i wymieszać.

Dodać masło oraz mleko i wyrobić - wyrabiałam najpierw mikserem, a potem ręcznie.

Z wyrobionego ciasta uformować kulę, owinąć ją folią i włożyć do lodówki na około dwie godziny.

Schłodzone ciasto podzielić na dwie części i każdą rozwałkować na posypanym mąką blacie na bardzo cienki placek (o grubości około 1 mm). Wykrawać krakersy za pomocą foremki albo noża. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem lub matą do pieczenia i każdy kawałek nakłuć około trzykrotnie widelcem i posypać solą.

Piec w piekarniku nagrzanym do 200 °C przez około 10-15 minut.

Źródło: http://www.mytaste.pl/

 

Gruszka - pełna witamin

Ten owoc występuje w Europie aż w 5 tysiącach odmian, u nas popularnych jest tylko kilka gatunków. Gruszkami można objadać się bezkarnie na diecie odchudzającej. Przeciętnej wielkości owoc ma tylko 62 kalorie, ok. 10% cukru - lewulozy łatwo przyswajalnej dla organizmu i niewiele białka. Gruszka jest zasadotwórcza i bogata w witaminy: A, z grupy B oraz C.

Gruszki lekko obniżają ciśnienie krwi, a suszone ułatwiają trawienie.

Gruszki pomimo niewielkiej wartości kalorycznej, mają dużą wartość dietetyczną, zawierają sole mineralne, witaminy, kwasy organiczne.

Można trochę urozmaicić jedzenie gruszek i zrobić zdrowy deser, który nie tylko będzie dobrze wyglądać i smakować ale też będzie zdrowy.

Jak zrobić smaczny i łatwy w przygotowaniu deser?

A więc potrzebne będą ci tylko 3 składniki:

-Gruszka

-Jogurt Naturalny

-Herbatniki

Do szklanki na dno wsyp pokruszone herbatniki, zalej jogurtem naturalnym a na samą górę połóż pokrajaną w paski gruszkę. A teraz możesz rozkoszować się zdrowym deserem. Smacznego!

 

                                                                                                                                      Agata Cieśla kl.2 A

 

ŹRÓDŁA:

Przepis:

http://durszlak.pl/przepisy-kulinarne/szybki-deser-z-gruszek

Inne informacje:

http://zapytaj.onet.pl/

http://polki.pl/przepisy/ksiazki-kucharskie,co-zrobic-z-gruszek-30-przepisow,10040066,artykul.html

 

Czego nie wiesz o winogronie?

Według encyklopedii winogrono to ,,owoc (jagoda) roślin z rodziny winoroślowatych, głównie winorośli właściwej’’.  Chciałabym bliżej przyjrzeć się temu owocu.

Winorośl jest długowieczna, a na długość sięga nawet 30m. Jej owoce mogą mieć kolor np. żółty, zielony, czerwony, i niebiesko-fioletowy, z czego najzdrowsze są ciemnofioletowe. Warto również wiedzieć, że kiść winogron ma ok.5 kostek cukru.

Winogrona są cenione od tysiącleci. Wraz ze zbożem winorośl należy do najstarszych roślin uprawnych. Nic dziwnego, gdyż znana była już Asyryjczykom, czy Egipcjanom. Dla starożytnych Greków i Rzymian winogrona były symbolem boga wina-Dionizosa (u Greków), Bachusa (u Rzymian). W chrześcijaństwie są symbolem zmartwychwstania i dobroczynności. W Polsce były znane już Piastom, którzy rozpowszechnili ich uprawę w celu produkcji wina do obrządków religijnych. W dzisiejszych czasach winorośl uprawiana jest na całym świecie, ale najbardziej znanym pod tym względem rejonem jest basen M .Śródziemnego. Z jej owoców produkuje się dżemy, soki, galaretki, wino, rodzynki, ocet winny itp.

Winogrona są bardzo zdrowe. Możemy w nich znaleźć witaminy z grupy B, C i A, potas, fosfor, wapń, magnez, chlor, cynk, miedź, brom, chrom, sód, jod i żelazo. Są też zasadotwórcze, co pomaga w pozbyciu się nagromadzonych w organizmie kwasów.

Dawniej stosowano je, jako środek na dolegliwości układu pokarmowego, skaleczenia i rany. W medycynie niekonwencjonalnej powstał specjalny dział - ampeloterapia, czyli leczenie winogronami, ich sokiem, a nawet winem. Obecnie wiadomo, że winne jagody zabijają komórki rakowe. Naukowcy zaznaczają, że nie oznacza to, iż jedzenie winogron pomoże konkretnym osobom pokonać raka. Jednak z pewnością wspomoże zapobiegać rozwojowi nowotworów. Winogrona chronią narządy przed zespołem metabolicznym. Ponadto mogą wspomóc odchudzanie, a także zapobiec chorobom serca i cukrzycy. Mimo to cukrzycy powinni unikać winogron, gdyż jak wspomniałam wcześniej zawierają dużo cukru.

Mają one również zastosowanie w kosmetyce. Wpływają na elastyczność oraz jędrność skóry i nadają jej ładny, zdrowy koloryt. Łagodzą stany zapalne i podrażnienie naskórka, a także redukują nadmierne wydzielanie sebum. Naukowcy dowiedli, że garść świeżych liści winorośli dodana do gorącej wody działa odtruwająco i oczyszczająco na skórę. 

Źródła:

Pl.wikipedia.org, www.poradnikzdrowie.pl

                                                                                                                                               Anita Drzazga, klasa IIC


Przygoda ze sportem.

 

Anna: Cześć, chciałabym z Tobą porozmawiać na temat Twoich zainteresowań. Czy poświęcisz mi chwilę? 

Kamil: Cześć, bardzo chętnie.

Anna: A więc, co najbardziej Cię interesuje?

Kamil: Moim hobby jest sport, głównie piłka koszykowa, siatkowa oraz tenis stołowy.

Anna: Czy masz już jakieś sukcesy na swoim koncie?

Kamil: Oczywiście, w szkole podstawowej jeździliśmy na zawody z wieloma klubami oraz szkołami z okolic województwa lubelskiego. Nasze występy bardzo mobilizowały nas do dalszego doskonalenia naszych zdolności. Z każdego występu przywoziliśmy medale, których kilka zgromadziłem.

Anna: Czy któryś z zawodów zapamiętałeś szczególnie?

Kamil: Jeden występ przede wszystkim utkwił mi w pamięci, ponieważ zdobyłem nagrodę, o której marzy wielu zawodników. Nagrodą była statuetka MVP, czyli ,,Najlepszy zawodnik meczu”.

Anna: Czy miałeś jakieś kontuzje, które uniemożliwiały Ci uprawiania sportu?

Kamil: Tak, po przegranych zawodach wojewódzkich, rozgrywaliśmy mecz ze Szkołą Podstawową nr. 1 w Puławach, na którym złamałem lewą rękę. Po tym nieszczęśliwym wypadku mój wolny czas spędzałem na boisku, które znajduje się obok mojego domu. Mimo gipsu na ręce bardzo często grałem wraz z kolegami w piłkę nożną.

Anna: Czy piłka nożna również stała się Twoją pasją?

Kamil: Tak, zapisałem się do klubu sportowego MSKS Puławiak, w którym grałem w roli napastnika. Po roku grania w klubie dostaliśmy propozycję przejścia do klasy sportowej w szkole w Końskowoli. Ja i trzech moich kolegów dostaliśmy także propozycję przejścia do szkoły nr. 16 w Lublinie. Jednak postanowiłem wybrać szkołę w Końskowoli, do której obecnie uczęszczam.

Anna: Czy w piłce nożnej też odnosisz sukcesy?

Kamil: Pewnie, w mojej grupie jestem bramkarzem. Gramy mecze, co tydzień w każdą sobotę. W naszej lidze zajmujemy pierwsze miejsce w tabeli. Ja zaś jestem najlepszym bramkarzem, gdyż mam tylko trzy przepuszczone bramki.

Anna: Kamil, dziękuję Ci serdecznie za poświęcony czas, życzę Ci samych sukcesów i jak najmniej kontuzji. Trzymaj się! 

Kamil: Również dziękuję.

                                                                                             Z ucz. kl. I A Kamilem Wochem rozmawiała Anna Sykut

 


Podsumowanie Powiatowego Konkursu Literackiego

„O szczęściu”

                29 listopada w Starostwie Powiatowym w Puławach odbyło się uroczyste podsumowanie konkursów powiatowych – ortograficznego oraz literackiego, które co roku organizowane są przez Młodzieżowy Dom Kultury w Puławach. Uczniowie z naszego gimnazjum wzięli udział w konkursie literackim. Trzeba było napisać wiersz lub opowiadanie, a każda praca musiała być tematycznie związana ze szczęściem. Jak okazało się po odczytaniu protokołów, chętnych do pisania na tak wdzięczny temat nie brakowało. Uczestnikami konkursu byli uczniowie z różnych szkół puławskich oraz z Dęblina, Gołębia, Góry Puławskiej, Janowca, Kazimierza Dolnego, Klementowic, Nałęczowa, Osin, Zarzecza oraz Końskowoli.

                Cała uroczystość wręczenia nagród i wyróżnień rozpoczęła się od zaprezentowania dwóch nagrodzonych prac uczniów ze szkoły podstawowej. Następnie mieliśmy okazję oklaskiwać mistrzów ortografii ze szkół podstawowych, gimnazjów i szkół średnich naszego powiatu. I wreszcie nadszedł moment, na który ja, moje koleżanki i p. Elżbieta Owczarz, która przygotowała nas do konkursu, czekałyśmy od początku – wręczenie pamiątkowych dyplomów oraz nagród książkowych w Powiatowym Konkursie Literackim „O szczęściu”.

A oto nasze osiągnięcia :

Adrianna Owczarz z III a – Nagroda w kategorii opowiadanie,

Zofia Lewtak z I c – Wyróżnienie w kategorii opowiadanie,

Karolina Sikora z II a – Wyróżnienie w kategorii wiersz.

                Na koniec gromkimi brawami podziękowaliśmy  naszym nauczycielom za przygotowanie nas do konkursów i wykonaliśmy pamiątkowe fotografie.

                Mam nadzieję, że wkrótce znowu będziemy mieć okazję do zmierzenia się z jakimś ciekawym konkursem literackim, bo przecież apetyt rośnie w miarę jedzenia.

                                                                                                                                                Adrianna Owczarz III a


SZKOLENIE Z ZAKRESU UDZIELANIA PIERWSZEJ POMOCY

„Przyjdzie taki dzień (może wcześniej niż myślisz), kiedy w swoim ręku będziesz trzymał ludzkie życie… od tego, co zrobisz zależeć będzie życie wielu osób - poszkodowanego, jego rodziny, światków zdarzenia… być może również Twoje..”

 

       Dnia 17 listopada 2016 roku do naszego gimnazjum przyjechali ratownicy medyczni z puławskiego szpitala, aby przekazać nam wiedzę dotyczącą resuscytacji krążeniowo-oddechowej i pierwszej pomocy przedmedycznej. 

       Przed godziną ósmą uczniowie klas trzecich zebrali się, by przygotować miejsce szkolenia.

O ósmej przybyli Pani Urszula Nogalska oraz Pan Jacek Pyszniak. Nasze szkolenie rozpoczęło się od obejrzenia prezentacji. Na slajdach opisane było postępowanie wobec osoby przytomnej, nieprzytomnej, poparzonej, topielca, omdlenia, osoby po urazie, chorego na cukrzycę, osoby z zawałem mięśnia sercowego, a także z różnymi rodzajami ran. Ratownicy pokazali nam, jak się zachować, gdy spotkamy się z wyżej wymienionymi przypadkami. Opowiedzieli o procedurze BLS, czyli o przedmedycznym podstawowym zabiegu ratującym życie człowieka zanim dojedzie profesjonalna pomoc. Dzięki nim wiemy o „złotej” godzinie, tzn. jak ważne jest nasze zachowanie wobec osoby potrzebującej. Wiemy już jak udzielić pierwszej pomocy w nagłych przypadkach. Po części teoretycznej, przystąpiliśmy do ćwiczeń na fantomach osoby dorosłej i dziecka. Każdy miał okazję spróbować swoich sił i przekonać się jak ciężka jest to praca, ponieważ zewnętrzny masaż serca należy prowadzić, aż do przybycia karetki. 

      Dziękujemy serdecznie naszym prelegentom za poświęcony czas i przekazaną wiedzę, którą powierzyli nam charytatywnie.

Mamy nadzieję, iż teraz młodzież naszego gimnazjum będzie wiedziała, jak wykonać pierwszą pomoc przedmedyczną. 

                                                                                                                                                                Anna Sykut, klasa III B.

 

 

 


Warsztaty w Młodzieżowym Centrum Kariery w Puławach

 Wszyscy uczniowie trzecich klas gimnazjum stoją przed koniecznością wyboru kierunku swojej przyszłej drogi życiowej. Zastanawiamy się, w jakich szkołach kontynuować naukę, jaki wybrać zawód. Gdy się ma 15 czy 16 lat, wcale nie tak łatwo podejmować poważne decyzje. Gubimy się w gąszczu ofert różnych szkół, nie zawsze wiemy, jakie każda z nich da nam perspektywy dalszego rozwoju. Aby ułatwić nam ten trudny wybór, pani pedagog, Izabela Czerwonka zorganizowała dla uczniów naszego gimnazjum warsztaty w Młodzieżowym Centrum Kariery w Puławach.

Moja klasa wzięła udział w takich zajęciach 4 listopada. Zaczęliśmy od wykonania testu, który wyłowił nasze cechy charakteru i uświadomił nam, w jakich rolach dobrze się czujemy. Następnie przeszliśmy do określenia własnych pasji, zainteresowań, planów na przyszłość. Było przy tym dużo śmiechu i zabawy. Potem poznaliśmy różne typy szkół ponadgimnazjalnych, dowiedzieliśmy się, w jaki sposób planować swoją edukację w zależności od wybranego zawodu, a także, że w razie problemów możemy się zgłosić do MCK, gdzie pracownicy udzielą nam pomocy. Pani prowadząca zajęcia wspomniała również, że MCK może też pomóc w znalezieniu pracy na przykład wakacyjnej.

Na koniec otrzymaliśmy zeszyty ze śmiesznymi zdjęciami i napisami, które bardzo przypadły nam do gustu.

Jestem pewna, że to spotkanie było bardzo przydatne dla nas wszystkich, ponieważ „rozjaśniło” nam w głowach i sprawiło, że możemy poczuć się bezpieczniej, wiedząc, iż istnieją osoby, które z chęcią pomogą nam dokonać trafnego wyboru.  

                                                                                                                                                Adrianna Owczarz kl. III a

 


 

Serdecznie dziękujemy Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Końskowoli za sfinansowanie wyjazdu uczniów naszego gimnazjum na przedstawienie profilaktyczne „My dzieci z dworca Zoo”. Wierzymy, że także to doświadczenie pomoże w podejmowaniu słusznych wyborów.  

                                                                                                                            organizatorzy wyjazdu

 


SPEKTAKL PROFILAKTYCZNY „MY, DZIECI Z DWORCA ZOO”

 

                21 października 2016 roku wszystkie klasy trzecie naszego gimnazjum wybrały się na spektakl pt. ”My, dzieci z dworca Zoo” w wykonaniu aktorów Teatru Profilaktycznego ALERT.

Spektakl przedstawia prawdziwą historię Christiane Vera Felscherinow. Akcja rozgrywa się w Niemczech, a dokładniej w Berlinie Zachodnim w latach 1975-1977 podczas narastającej fali narkomanii wśród młodzieży. Przedstawienie jest „ zapisem” wywiadu z Christiane , w którym  opowiada ona o swoich przeżyciach  ostatnich  dwóch lat. Wspomina o przemocy w jej domu rodzinnym, kłopotach z rówieśnikami oraz  innych problemach, które przyczyniły się do wkroczenia na drogę uzależnienia. Główna bohaterka ze względu na wyjazd za granicę, za dobre stopnie, opuściła pierwszy miesiąc szkoły. Próbując odnaleźć się w nowym otoczeniu,  poznała grupkę osób, z którymi potem się zaprzyjaźniła. Coraz częściej imprezowała ze znajomymi, opuszczała się w nauce, paliła papierosy, piła alkohol. Christiane miała 12 lat, gdy pierwszy raz zapaliła haszysz, opowiada tez o próbie LSD. Niedługi czas potem w towarzystwie swojej przyjaciółką Bejbi, w atmosferze popularnej dyskoteki Sound miała pierwszy kontakt z heroiną. Tytułowy Dworzec to miejsce, w którym wiele osób z otoczenia dziewczyny zarabiało na swój nałóg. Stanowił on także miejsce spotkań i wymiany działek heroiny. W dalszej relacji Christiane pokazuje, do jakich czynów i „poświęceń” (min. kradzież i prostytucja ) zdolni są ludzie uzależnieni fizycznie od narkotyków. Prostytucja była dla tych młodych ludzi podstawowym sposobem na zdobycie środków na codzienną dawkę narkotyku. Chrisiane wielokrotnie przechodziła odwyk i wracała do nałogu, jednak udało jej się w końcu nad tym  zapanować. Aktorzy świetnie odegrali swoje role. Historia Christiane F. powinna być nauką i przestrogą dla wszystkich. Szczególnie dla tych, którzy przekonani są o swojej omnipotencji i umiejętności panowania nad wszystkim. Spektakl „My, dzieci z dworca Zoo” prowokuje do zastanowienia. Przestrzega, ale nie umoralnia. Nie wartościuje, nie stara się nakłonić do jedynego słusznego toku rozumowania. Nie ocenia, ale pokazuje i analizuje kolejne możliwe czynniki. Pokazuje,  jak łatwo stracić kontrolę nad własnym życiem i jak przerażające ma to konsekwencje.

Moim zdaniem największą siłą tego przedstawienia jest odwołanie do losów i zdarzeń autentycznej osoby. Właściwie scenariusz napisało samo życie. 

Kamila Głębicka kl. III c


DZIEŃ KOMISJI EDUKACJI NARODOWEJ

14 października, jak co roku, w naszej szkole uroczyście obchodziliśmy Dzień Edukacji Narodowej. Z tej okazji uczniowie III a i III c pod opieką p. Elżbiety Owczarz, p. Danuty Polskiej i p. Pawła Pytlaka przygotowali część artystyczną pod tytułem „Kocham Cię, szkoło!”, w której miałam zaszczyt występować. „Schemat” przedstawienia zaczerpnęliśmy ze znanego teleturnieju. W naszej wersji zmagania również toczyły się między dwiema drużynami, które musiały wykazać się wiedzą na temat wszystkiego, co związane ze szkołą. Staraliśmy się, by nie zabrakło żartów o uczniach, rodzicach i nauczycielach. W konkurencjach znalazły się m.in.: „Kto jest kim?”, „Zagadki Muzyczne”, „Materiały Filmowe”( „nagrane przez nas przy użyciu wysokiej klasy sprzętu szpiegowskiego”) oraz pojedynek w postaci odgadywania najczęściej używanych i najbardziej znanych słów naszych pedagogów. Przy ostatniej konkurencji widownia również włączyła się do zabawy i wszyscy zgodnie mogli orzec,  iż Lordem Vader’em nazywa siebie sam pan dyrektor. Całemu wydarzeniu towarzyszyła atmosfera zabawy. Na koniec członkowie obydwu drużyn złożyli pracownikom szkoły, rodzicom oraz koleżankom i kolegom życzenia, a także wykonali piosenkę, która utwierdziła wszystkich w przekonaniu, że bardzo kochamy naszą szkołę. 

Adrianna Owczarz III a

 


MULTIMEDIALNA LEKCJA W KINIE

                Jak co roku nasi uczniowie systematycznie uczestniczą w multimedialnych lekcjach w kinie połączonych z projekcją jakiegoś ciekawego filmu. Organizatorem przedsięwzięcia jest Centrum Edukacji Filmowej w Wołominie, które od lat współpracuje z naszą szkołą. W tym roku szkolnym 4 października klasy pierwsze oraz klasa II c miały okazję poznać tajniki sztuki filmowej. Celem zajęć było uczenie rozpoznawania i nazywania podstawowych pojęć edukacji filmowej oraz  wyodrębniania elementów dzieła filmowego i ich twórców. Uczniowie mieli okazję przypomnieć sobie i omówić najciekawsze fragmenty znanych dzieł filmowych i jak się okazało doskonale przez nich znane gatunki filmowe – komedie, horrory, filmy fabularne, melodramaty, filmy animowane, wojenne, science-  fiction, filmy grozy, fantasy oraz filmy muzyczne. Okazuje się, że młodzi kinomani o wiele lepiej znają filmy niż szkolne lektury. Ciekawym dopełnieniem zajęć była projekcja poruszającego filmu „Gimnazjaliści nie płaczą”.   

                                                                                                                                            Agnieszka Franczak-Pać

               

            Temat zajęć był bardzo interesujący.  Poznaliśmy  wiele ciekawych informacji na temat  powstawania filmów i różnych efektów, jakie są w nich stosowane.

                Po krótkiej przerwie przenieśliśmy się w inny świat. Mogliśmy na dużym ekranie obejrzeć holenderską produkcję pt. ,,Gimnazjaliści nie płaczą’’. Była to wzruszająca opowieść o dwunastoletniej dziewczynie o imieniu Akkie, która uwielbia grać w piłkę. Pewnego dnia trafia ona do szpitala i dowiaduje się, że jest ciężko chora - ma białaczkę. Cały jej dotychczasowy świat legnie w gruzach. Mimo to Akkie nie poddaje się i walczy do końca. Uważam, iż ta adaptacja powieści Jacquesa Vriensa była naprawdę dobra. Doskonale świadczy o tym fakt, że wszyscy po wyjściu z sali kinowej byli nią bardzo przejęci.

                                                                                                                                            Anita Drzazga kl. II c

Najpierw wzięliśmy udział w warsztatach, podczas których w ciekawy sposób została przybliżona nam między innymi wiedza o tak zwanych trikach w kinematografii. Następnie pani prowadząca zajęcia zaprosiła nas na niezwykle interesujący i wzruszający film pod tytułem „Gimnazjaliści nie płaczą”. Opowiada on o pewnej ciężko chorej nastolatce, Akkie.  Mimo białaczki dziewczyna nie straciła pozytywnego nastawienia do świata i wciąż chciała grać w piłkę nożną, którą bardzo kochała. Miała mnóstwo kolegów i koleżanek, gdyż była osobą miłą i uprzejmą. Jej jedynym rywalem był Joep , który uważał, że tylko chłopaki potrafią uprawiać sport. Pewnego dnia na obozie okazało się, że tak naprawdę był dobrym i czułym człowiekiem.

Myślę, że wyjazd ten zaliczę do udanych. Warsztaty były ciekawe, a film niezwykle ujmujący. Z pewnością mogę go polecić innym. Ekranizacja pokazała, że osoby ciężko chore potrafią bardziej cieszyć się życiem, niż zdrowe, sprawne. To, iż była ona poruszająca, świadczą między innymi łzy wzruszenia widzów.

 

                                                                                                                                              Iga Bochniak kl. II c

 


WYJAZD NA POKAZY FIZYCZNE

W tym roku na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej odbyły się już pięćdziesiąte siódme pokazy fizyczne  organizowanych przez Oddział Lubelski Polskiego Towarzystwa Fizycznego. 29 września wraz z opiekunami: p. Małgorzatą Matraszek, p. Andrzejem Pionką oraz p. Joanną Kopińską mieliśmy okazję zgłębiać  takie tematy jak: Elektromagnetyzm, Ciecze, Rezonanse oraz Fizykę ludzkiego ciała.  

Tematem pierwszej prezentacji były ciecze. Prowadzącymi  tę część byli dr. Zbigniew Surowiec i dr. Bożena Zgardzińska. W interesujący sposób wytłumaczyli nam m.in. na czym polega ciśnienie i wir wodny, gęstość cieczy, jakie są skutki dodania detergentu do wody itp. O fizyce ludzkiego ciała mówili nam dr Andrzej Droździel i dr Krzysztof Pyszniak. Ten wykład był równie ciekawy co poprzedni. Dowiedzieliśmy się m.in. jaką  pojemność mają ludzkie płuca, ile siły wkładamy w zeskoczenie ze stopnia, dlaczego nasz głos zmienia się pod wpływem helu oraz poznaliśmy działanie kamery termowizyjnej.  Wyjazd był także okazją do poznania i zwiedzenia Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej.

                                                                                                                                            Kamila Głębicka kl. III b

 

Osobiście uważam, że najciekawsza była część dotycząca elektromagnetyzmu i tworzenia modelu kuchenki indukcyjnej z cewki wytwarzającej pole magnetyczne. Jednak równie ciekawa może się dla kogoś okazać część dotycząca rezonansów. Dzięki tej części można było zrozumieć zasadę działania huśtawki i wielu innych przedmiotów, z którymi spotykamy się na co dzień. Te dwie części wymagały skupienia, jednak sądzę, że jeśli ktoś skupił swoją uwagę.

 

                                                                                                                                              Aleksandra Rodzik kl. III c


RAJD KLASY I C DO ZBĘDOWIC

 14 września całą klasą wybraliśmy się na rajd pieszy do Zbędowic. Naszymi opiekunkami były panie Małgorzata Matraszek, nasza wychowawczyni i pani Urszula Paluch nauczycielka języka niemieckiego.

                O godz. 8.00 wyruszyliśmy  na trasę rajdu. Szliśmy przez Skowieszyn, a potem skręciliśmy w lewo i do Zbędowic zmierzaliśmy polnymi drogami. Trasa była przyjemna, a pogoda nam dopisywała. Szliśmy żwawym krokiem i na miejscu byliśmy ok. godz. 11.00. Po przybyciu do celu oglądaliśmy pomniki i groby pomordowanych mieszkańców Zbędowic. Zapoznaliśmy  się z historią.  Podczas 2 wojny światowej Niemcy w dniu 22 listopada spacyfikowali wieś Zbędowice. W niedziele przyjechali Niemcy i otoczyli wieś. Kazali wszystkim wyjść z domów i zabrać ze sobą cały dobytek. Wszystkie osoby wypędzone z domów oddały wszystko co miały najcenniejsze ,a potem hitlerowcy zabierali wszystkich nad wąwóz i oddawali strzał w tył głowy. Po wymordowaniu wszystkich cywilów, podpalili gospodarstwa,  zabrali łupy i odjechali. Hitlerowcy  wymordowali blisko 90 osób, w tym mężczyzn, kobiety i dzieci. Najmłodsze miało roczek. Nazwiska zabitych tam osób zostały wypisane na pomniku górującym nad niewielkim cmentarzem. Zapaliliśmy świeczki na grobach. Na górze czekał na nas poczęstunek - pyszne ciasto i kompot. Następnie ruszyliśmy w drogę powrotną. Szliśmy przez las i kręte drogi aż w końcu niespodziewanie zamiast znaleźć się w Skowieszynie, dotarliśmy do Parchatki. Na początku wszyscy byli rozbawieni całą sytuacją, ale po chwili uświadomiliśmy sobie, że przed nami jeszcze długa droga do domu. Nie było wyjścia – zawróciliśmy i na obolałych nogach dotarliśmy do Skowieszyna, a następnie przeszliśmy przez Stara Wieś i ok. godz. 15.00 przywędrowaliśmy do Końskowoli.         

                Wszyscy byli szczęśliwi, że jesteśmy już na miejscu. Rajd był udany, choć trochę męczący. Mamy nadzieje go powtórzyć.                                                                   

                                                                                                                                 Zofia Lewtak kl. I c  

Przy tej okazji składamy serdeczne podziękowanie pani Marcie Karpińskiej za miłe przyjęcie i smaczny poczęstunek. 

                                                                                                                              Klasa I c wraz z wychowawcą


OTRZĘSINY NOWYCH PIERWSZOKLASISTÓW


                W środę 28 września tradycyjnie w naszym  gimnazjum  Samorząd Uczniowski (SU) zorganizował otrzęsiny klas pierwszych pt.: „Baby Party”. W tym roku przebraliśmy się za przedszkolaków. Oczywiście uczniowie klas pierwszych również musieli się przebrać, aby pokazać swoją gotowość do zabawy i wyróżnić się wśród innych klas. Konkurencje dotyczyły czasów naszego dzieciństwa.

                Pierwszą z nich było najlepsze przebranie. Klasa I a postawiła na namalowane wąsy, 1b na koszule i krawaty, a 1c kolorowe brwi. Każda klasa otrzymała za nią  po tyle samo punktów.

                 Drugą konkurencją był głuchy telefon. Polegał on na tym, że dla trzech osób z każdej klasy był przygotowany tekst, w którym było podkreślone po 5 słówek. Jedna osoba słyszała tekst czytany przez osobę z SU, a później przekazywała drugiej osobie. Ostatnia (czyli trzecia) osoba mówiła tekst na głos. Konkurencja była punktowania w zależności od tego ile podkreślonych słówek zawarła w swojej wypowiedzi ostatnia osoba.

                 Następnie była konkurencja „Smaki dzieciństwa” czyli rozpoznawanie 5 smaków deserków Gerber i musiała odgadnąć jaki to smak.

                Później przyszła pora na konkurencje dla wychowawców klas pierwszych a mianowicie „Każdy był kiedyś dzieckiem”, polegająca na odgadnięciu kto z nauczycieli został przedstawiony  na danej fotografii. Zdjęcia przedstawiały nauczycieli z czasów, kiedy byli dziećmi. Wbrew pozorom to nie było proste zadanie. Niektóre zdjęcia nie zostały wcale rozpoznane.

                 Kolejną a zarazem ostatnia konkurencją były gorące krzesełka. Z każdej klasy były wybrane trzy osoby. Konkurencja polegała jak gra w krzesełka, czyli gdy grała muzyka uczestnicy chodzili wokół krzesełek, gdy muzyka ucichła, trzeba było jak najszybciej zająć miejsce na krzesełku. Komu się nie udało - odpadał. W każdej rundzie było zabierane jedno krzesło. Ostatnia osoba która została - wygrywała.

                 Zwycięzcą tej imprezy była klasa I a z wynikiem 14,5 punktów. 

                                                                                                                                                           Sylwia Bartuzi

 


Narodowe Czytanie „Quo vadis”

Wraz z moją przyjaciółką zdecydowałyśmy się wziąć udział w Narodowym Czytaniu, któremu jak co roku patronowała para prezydencka. W tym roku lektorzy zapoznawali słuchaczy z powieścią „Quo vadis”, której autorem jest patron naszej szkoły, Henryk Sienkiewicz. Przedsięwzięcie to zostało zorganizowane 3 września bieżącego roku także przez Gminny Ośrodek Kultury w Końskowoli. Na początku wszyscy zebrani zrobili sobie pamiątkowe zdjęcie, a następnie przebrani w  stroje rzymskie przemaszerowali na teren parku szkolnego, gdzie odbywała się akcja czytania. Tam w miłej scenerii zagłębiliśmy się w lekturze.

Myślę, że takie wydarzenia są potrzebne i warto brać w nich udział, gdyż można wtedy przyjemnie spędzić czas oraz poznać ciekawą polską literaturę.

 

                                                                                                                                             Iga Bochniak kl. II c


ŚWIATOWE DNI MŁODZIEŻY W KRAKOWIE

W połowie tegorocznych wakacji miał miejsce wyjazd do Karkowa na Światowe Dni Młodzieży, w którym miałam zaszczyt uczestniczyć.
          Pierwszego dnia, czyli w piątek 29 lipca ok. godz. 7:00 zebraliśmy się na zbiórce obok dworca PKP. Tam sprawdziliśmy listę obecności i udaliśmy się na peron, gdzie każdy z niecierpliwością oczekiwał na pociąg. Podczas podróży śpiewaliśmy różne piosenki religijne, co bardzo mi się spodobało. Kiedy dotarliśmy na stację w Goszczy czekał nas jeszcze czterokilometrowy spacer do miejsca zakwaterowania. Było ciężko, ale daliśmy radę. Po dotarciu na miejsce każdy otrzymał swój pakiet pielgrzyma, a następnie udaliśmy się do namiotów. Kolejnym punktem była Msza Św. Po Eucharystii udaliśmy się na Krakowskie Błonia, by tam uczestniczyć w Drodze Krzyżowej. Niestety z powodu tłumów ludzi w pociągach  musieliśmy czekać na kolejne, co skutkowało tym, że kiedy dotarliśmy na miejsce, nie mogliśmy już wejść, ponieważ było bardzo dużo osób. Byliśmy tą wiadomością trochę zasmuceni. Późnym wieczorem wróciliśmy do swoich namiotów. Kolejnego dnia musieliśmy dotrzeć do Campusu Misericordiae. Najpierw pojechaliśmy pociągiem do Wieliczki, a z niej pieszo wyruszyliśmy na spotkanie z papieżem. Po dotarciu na miejsce i wejściu do odpowiedniego sektora rozpoczęliśmy czuwanie wraz z Ojcem Św. Tę noc spędziliśmy pod gołym niebem. W niedzielę rano papież przejechał obok wszystkich sektorów. Udało mi się nawet go zobaczyć. Następnie o godz. 10:00 rozpoczęła się Msza Św. Posłania na zakończenie Światowych Dni Młodzieży. Podczas niej dowiedzieliśmy się, gdzie odbędzie się kolejne spotkanie młodzieży z papieżem. Po Eucharystii rozpoczęliśmy pielgrzymkę do domu. Nasz pociąg z Krakowa do Puław odjechał ok. godz. 00:00.
          Do domu dotarłam w poniedziałek po godzinie 4:30. Mimo tego, że nie mogliśmy uczestniczyć w Drodze Krzyżowej, ani posłuchać Ojca Świętego pod oknem papieskim to uważam, że warto było pojechać. Takie przeżycia są niesamowite i na zawsze pozostaną w moim sercu. 
                                                                                                            Klaudia Chołaj kl. III b


Moje wakacje!

Każdy uczeń przez cały rok szkolny marzy o wakacjach, a kiedy nadchodzą te upragnione 2 miesiące wolności, wszyscy korzystają z nich, jak tylko mogą. Moje tegoroczne wakacje były zdecydowanie najbardziej „wyjazdowe” spośród wszystkich w moim dotychczasowym życiu.

Na początku razem z rodzicami i bratem spędziliśmy cudownie czas nad zalewem w Krasnobrodzie. Zwiedziliśmy wiele pięknych miejsc, między innymi kaplicę ”Na wodzie” i kapliczkę św. Rocha oraz nieczynny już kamieniołom wraz z wieżą widokową w Krasnobrodzie, Zamość (Stare Miasto zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO), przepiękny kościół „Na wodzie” w Zwierzyńcu, Stawy Echo i „Zwierzyńczyk”,  Susiec wraz ze słynnymi szumami oraz Narol. Okazało się, że wcale nie trzeba wyjeżdżać daleko, by nasycić oczy cudnymi widokami i przywieźć niezapomniane wspomnienia.

  Po powrocie z Roztocza rozpoczęłam przygotowania do pewnie najbardziej niesamowitego wydarzenia w moim życiu- wyjazdu do Krakowa na Światowe Dni Młodzieży. Wiele obaw, niedogodności, trudy podróży, obolałe stopy, zmienna aura – potworny upał albo deszcz, odeszły w niepamięć, a zostało poczucie wspólnoty z wieloma młodymi ludźmi mówiącymi różnymi językami i razem śpiewane „Papa Francesco”. Słowa Papieża Franciszka wypowiedziane podczas Mszy Posłania na zawsze zostaną ze mną. Zawsze chcę wierzyć, że Bóg mnie miłuje taką, jaka jestem, i że jestem godna Jego miłości. Wydawałoby się, że trzy dni to niewiele, ja ich jednak nigdy nie zapomnę.

Gdy wróciłam do domu, zregenerowałam siły i tydzień później wyruszyłam w kolejną podróż, tym razem do Jantara. Wyjechałam tam na cudowne kolonie teatralne. Przez prawie dwa tygodnie w miłym towarzystwie tworzyłam etiudy, brałam udział w improwizacjach, zajęciach wokalnych i tanecznych, a także nagraniach telewizji obozowej dla stęsknionych rodziców. Udało się też znaleźć chwilę (albo dwie), aby razem z moją grupą (o jakże wdzięcznej nazwie „Beton”)  wybrać się nad morze i zrobić masę fajnych fotek, zagrać w siatkówkę plażową i zaznajomić z miłymi sprzedawcami gorącej kukurydzy. Było naprawdę wspaniale! Nie bez znaczenia było też to, że moim wychowawcą był pan Michał Kruk, wspaniały człowiek i aktor, którego widziałam wcześniej na scenie Teatru „Komedia” w spektaklu „Zorro”, o czym moim zwyczajem nie omieszkałam go poinformować.

Po tych wszystkich wspaniałych wojażach musiałam  przyjąć do wiadomości, że do szkoły jednak wrócić trzeba. Wróciłam więc, bo wiem, iż po dziesięciu miesiącach wytężonej pracy nastąpią znowu upragnione, może równie atrakcyjne WAKACJE. 

Adrianna Owczarz kl.IIIa


Kolonia nad Firlejem

        W dniach od 25 czerwca do 2 lipca bieżącego roku odbył się tygodniowy wyjazd kolonijny przeznaczony dla wolontariuszy „Caritas”. W tym roku uczestniczyło w nim 105 osób w wieku od dziesięciu do osiemnastu lat, z czego czwórka z naszego gimnazjum.

        Oprócz niezwykłej atmosfery, jaka panuje na spotkaniach organizowanych przez Caritas Archidiecezji  Lubelskiej,  mogliśmy  cieszyć się mnóstwem różnych atrakcji. Pomimo dużej różnicy wieku każdy potrafił znaleźć wspólny język z kolegami i koleżankami. Wielokrotne wyjścia nad jezioro, grupowe zabawy, gry terenowe, warsztaty językowe, ogniska, dyskoteki, karaoke, poruszające Msze Święte w znakomitej oprawie muzycznej zagwarantowanej przez uczestników kolonii, jak również gorące kibicowanie polskiej reprezentacji na Euro 2016, którego nie mogło zabraknąć i wiele innych rozrywek bardzo zbliżyło nas do siebie. Nauczyło pracy w grupie, umocniło miłość do Boga i drugiego człowieka. Prawie wszystko odbywało się na świeżym powietrzu. To świetny sposób na pokazanie młodzieży, jak fajnie można spędzać czas, nie siedząc przed ekranem komputera. Wyjazd zdecydowanie można uznać za udany, gdyż niektórzy wczasowicze wręcz płakali, kiedy trzeba już było opuścić nowo zawarte przyjaźnie.

        Zarówno wszystkich gimnazjalistów, jak również uczniów szkół podstawowych i średnich gorąco zachęcam do wyjazdu nad Firlej za rok, ponieważ wiąże się to z mnóstwem niezapomnianych chwil, których naprawdę nie da się opisać słowami.

Martyna Sykut  kl. II c                   


Moje wakacje

Ledwie rozpoczęły się wakacje, a ja zaczęłam pakować moją walizkę. Już następnego dnia wyjechałam w góry do Suchego, koło Poronina, gdzie uczestniczyłam w kolonii tanecznej, na którą pojechałam kolejny raz. Organizatorzy obozu zorganizowali nam wiele warsztatów oraz ciekawych wycieczek. Pewnego dnia pojechaliśmy do parku rozrywki, Rabkolandu. W Zakopanem natomiast odpoczęliśmy od męczących zajęć w Aquaparku oraz spacerowaliśmy po Krupówkach. Jak co roku zorganizowany był też dzień tematyczny. Tym razem nawiązywał on do filmu „Zwierzogród”. Było mnóstwo konkurencji i dobrej zabawy. Ostatniego dnia kolonii, podczas dyskoteki, poznaliśmy zwycięzców. W tym roku okazała się nimi drużyna, do której należałam. Oczywiście ucieszyliśmy się z wygranej. Dostaliśmy też drobne upominki, a wszyscy uczestnicy obozu medale. Następnego dnia wróciliśmy do domów.

Minął lipiec i nadszedł wyjazd nad morze, na który bardzo czekałam. Wraz z rodzicami i bratem pojechaliśmy do Pogorzelicy. Pierwszy tydzień upłynął nam na opalaniu się, zażywaniu morskich kąpieli, a wieczorami graniu w siatkówkę plażową. Pogoda w kolejnych dniach nieco się pogorszyła i bardziej sprzyjała spacerom oraz wycieczkom. Chodziliśmy do pobliskiego Niechorza, a pod koniec pobytu wybraliśmy się do Międzyzdrojów. Tam przechadzaliśmy się po Alei Gwiazd i chodziliśmy po molo. Zwiedziliśmy też Muzeum Figur Woskowych oraz Bałtycki Park Miniatur, gdzie zrobiliśmy sobie zdjęcia.

Wracając z Pogorzelicy  zajechaliśmy do Torunia, gdzie przypomniałam sobie miejsca, które poznałam podczas wycieczki klasowej. Wróciliśmy do domu i obejrzeliśmy emocjonujący mecz siatkówki.

Uważam, że wakacje były udane i będę je miło wspominać.

 

Iga Bochniak kl. II c


WAKACYJNE WĘDRÓWKI GIMNAZJALISTÓW

Wakacje. To chyba ulubiony czas każdego ucznia. Z tego powodu wszyscy chcą je spędzić jak najlepiej.

                Mimo, iż pogoda nie zawsze dopisywała, postanowiłam spędzić te dwa miesiące poza domem, głównie w terenie.

                Oprócz wyjazdów do rodziny, byłam też w Warszawie i Trójmieście, a po powrocie domu często spotykałam się ze znajomymi.

                Wszystkie z tych miast, które odwiedziłam, są przepiękne. W Gdańsku można zobaczyć m.in. fontannę Neptuna, Żurawia, Dwór Artusa i wiele kościołów np. Bazylikę Mariacką czy archikatedrę w Oliwie. Oprócz tych zabytkowych budowli byłam przy pomniku stoczniowców w Stoczni Gdańskiej, w Europejskim Centrum Solidarności i Sali BHP. Ważnym punktem wyprawy był też Półwysep Westerplatte i stare forty, czyli Centrum Hewelianum wraz z Krzyżem Milenijnym.  Piękny jest też Ogród Oliwski, Pałac Opatów oraz wszechobecne w Trójmieście piękne wille i kamieniczki. Warto też pospacerować nad brzegiem morza, a w ten sposób można dojść do Sopotu, czy Gdyni. W Sopocie jest oczywiście sławne molo, ale także Monciak, czyli ulica Bohaterów Monte Cassino, a na niej Krzywy Domek i kościół pod wezwaniem Św. Jerzego, jak również Grand Hotel czy Rynek.

                W Warszawie z kolei byłam m.in. w ZOO, przed Pałacem Prezydenckim, przy Kolumnie Zygmunta i na Zamku Królewskim. Odwiedziłam oczywiście Stadion Narodowy,a także Pałac Kultury i Nauki. Oprócz tego pospacerowałam po Starym Mieście. Uwielbiam chodzić po takich częściach miast. Można na nich poczuć zaginionego ducha metropolii. Myślę, że jeśli chodzi o naszą stolicę, to każdy raczej wie, co można tam zobaczyć oprócz wymienionych przeze mnie atrakcji , dlatego nie będę się rozpisywać.

                Nigdy nie zapomnę tych dni i emocji. Mam nadzieję, że każdy spędził te dwa miesiące jak najlepiej. A ja, chociaż dopiero co zaczął się rok szkolny, już nie mogę doczekać się kolejnych wakacji.

Anita Drzazga kl. II c


Chciałabym w skrócie opowiedzieć o moich wakacjach , które były ciekawe , zabawne, ale i dały mi trochę do myślenia ...

    Mój odpoczynek od nauki rozpoczęłam pracowicie , ponieważ opiekowałam się moim trzyletnim braciszkiem ciotecznym , Arturkiem . Ten maluch nie dawał mi się nudzić 😊

I trwało to do końca lipca...

     4 sierpnia wyjechałam z ciocią , wujkiem , Arturkiem , bratem cioci i jego dziewczyną nad jezioro Krasne. Spędziliśmy tam trzy dni .

   Po powrocie do domu,  pomagałam rodzicom i powoli przygotowywałam się na nadejście pierwszego września .

    W pewną niedzielę sierpnia, moi rodzice zabrali mnie i moje rodzeństwo do ZOO w Wojciechowie. Miałam okazję zobaczyć na własne oczy m.in. zebrę, lwią rodzinę,  małpki, wielbłądy, bawoły, konie, kucyki itd.

    Myślę, że to były moje najlepsze wakacje. Tak mówiąc między nami, chciałabym, żeby trwały one dłużej ...

 

Justyna Wójciak kl. II c


 

 


WYCIECZKA KLAS TRZECICH DO KRAKOWA, WISŁY I WADOWIC  

Czerwiec, ostatni miesiąc nauki. Trzeba było zaliczyć jeszcze kilka sprawdzianów, kartkówek, poprawić oceny i koniec, nareszcie upragnione wakacje. Tyle tylko, że dla uczniów klas trzecich słowa „ostatni” i „koniec” mają szczególne znaczenie. Dla nas to rzeczywiście koniec, koniec kolejnego etapu edukacji. Ten czerwiec był ostatni w naszej szkole, a ostatni dzwonek zapowiadający wakacje 2016 obwiesił nam rozstanie ze znanymi murami, nauczycielami, kolegami. To nieznane budzi lęki i obawy. Nim to jednak nastąpiło, wybraliśmy się na ostatnią, gimnazjalną, trzydniową wycieczkę. Tym razem obraliśmy kurs na Kraków, Wisłę, Żywiec i  Wadowice. W drogę wyruszyliśmy 1 czerwca około godziny 7:40. Naszymi opiekunami byli: pani Agnieszka Franczak-Pać, pani  Małgorzata Matraszek i  pan Andrzej Pionka. Jechał z nami również przewodnik pan Marcin Lis.
             Pierwszego dnia zwiedzaliśmy Kraków. Kiedy dojechaliśmy na miejsce, zaczęliśmy od krótkiego zwiedzenia Wawelu, pan przewodnik opowiadał nam o krakowskich legendach, w tym tę o Wawelskim Smoku. Obejrzeliśmy takie zabytki, jak brama Floriańska, Pałac  Biskupi czy też kościół Mariacki. Następnie mieliśmy godzinę czasu na indywidualne wędrówki po mieście. Później wyruszyliśmy w drogę do Milówki-Szarej, gdzie zakwaterowaliśmy się w willi „Nad Rzeką”.
            Niestety, drugiego dnia pogoda nam nie sprzyjała, cały dzień padało. Taka aura nie sprzyjała również zwiedzaniu. Mimo to, zgodnie z planem, po śniadaniu udaliśmy się do fortu „Wędrowiec” w Węgierskiej Górce.  Potem pojechaliśmy do miejscowości Żywiec, gdzie spacerowaliśmy po przepięknym parku. Tam widzieliśmy między innymi domek chiński, karmiliśmy łabędzie i kaczki  i zrobiliśmy kilka pamiątkowych zdjęć.  Kolejnym punktem wycieczki była miejscowość Żywiec, gdzie widzieliśmy rzeźbę naszego legendarnego mistrza skoków narciarskich  Adama Małysza  wykonaną z białej czekolady.  Inną  atrakcją była skocznia jego imienia w rodzinnej miejscowości - Wiśle. Ostatnim, zaplanowanym na ten dzień celem wyprawy, była granica trzech państw: Polski, Czech i Słowacji, zwana „Trójstykiem”.
            Trzeciego dnia pogoda na szczęście się poprawiła, dzięki czemu zwiedzanie Wadowic było o wiele przyjemniejsze. Po dotarciu do miasta zatrzymaliśmy się w kościele parafialnym, a następnie podzieleni na grupy zwiedziliśmy Dom Rodzinny Jana Pawła II. To inne niż wszystkie muzea, które dotąd zwiedziliśmy. Wywarło na nas ogromne wrażenie, pani przewodniczka w bardzo ciekawy sposób opowiadała nam o życiu papieża Polaka, poznaliśmy wiele nowych, nieznanych nam faktów o naszym świętym Z pewnością zapamiętamy to na bardzo długo. Czas wolny, który mieliśmy w Wadowicach, wykorzystaliśmy na spróbowanie słynnych kremówek papieskich. W drodze powrotnej po dobrym obiedzie zwiedzaliśmy również malowniczo położone ruiny zamku „Rabsztyn” w Olkuszu.

Wycieczka była niesamowita i uważam ją za udaną (szkoda, że to już ostatnia w tym gronie), chętnie przeżylibyśmy ją raz jeszcze! W tym miejscu w imieniu swoim i kolegów chcemy podziękować najpierw panu Andrzejowi Pionce, który z pomocą biura turystycznego z Puław zorganizował tę wycieczkę, paniom Agnieszce Franczak-Pać i Małgorzacie Matraszek za opiekę, cierpliwość i wyrozumiałość, panu przewodnikowi za ciekawe opowieści i panu kierowcy, który szczęśliwie dowiózł nas do każdego celu wycieczki i z powrotem do domu, a koleżankom i kolegom za miłe towarzystwo.
P.S. Co złego to nie myJ

Filip Mańka oraz Agnieszka Struzik absolwenci z kl. III a


Wycieczka do Zakopanego

Również pierwszego czerwca klasy drugie wybrały się na ekscytującą wyprawę do Zakopanego. Wyjechaliśmy wcześnie rano i dlatego niektórzy usiłowali w autokarze nadrobić zaległości w spaniu. Po przybyciu na miejsce udaliśmy się na pieszą wycieczkę  na  Gubałówkę. Było fantastycznie, pogoda dopisywała, a my podziwialiśmy góry. W czasie wolnym mogliśmy pozjeżdżać ze zjeżdżalni, a nasze nogi odpoczęły od wysiłku. Po dotarciu do ośrodka, w którym mieliśmy zapewnione noclegi, zjedliśmy obiadokolację i udaliśmy się do pokojów. Jednak nie poszliśmy od razu spać, ku rozpaczy naszych opiekunów.

Drugiego dnia po śniadaniu mieliśmy czas na przygotowania do kolejnej wyprawy w góry. Tym razem trasa wynosiła 16 km. Wędrowaliśmy do Doliny Białego, nad Biały Potok, a potem do Kuźnic. Niełatwa to była wyprawa, biorąc pod uwagę, że zaskoczył nas deszcz, ale malownicze widoki górskie wynagrodziły nam wszelkie trudy i niedogodności. Wstąpiliśmy też do schroniska, aby wypić coś ciepłego i zregenerować siły. Potem ruszyliśmy w  podróż do pensjonatu. Po pysznej obiadokolacji połowa naszej grupy udała się na basen, by oddać się wodnemu szaleństwu, a druga część została w ośrodku, gdzie można było skorzystać z siłowni i sali gimnastycznej. Mimo że cały dzień był wyczerpujący, to zmęczenie i tak nie zagnało nas od razu do łóżek, tym razem ku zdziwieniu naszych opiekunów.

 Ostatniego dnia po śniadaniu i spakowaniu swoich rzeczy wybraliśmy się na ostatnią już górską wyprawę, która była krótsza od poprzedniej. Niezwykle malowniczą trasą powędrowaliśmy do Doliny Strążyska, gdzie przywitał nas bardzo urokliwy wodospad Siklawica. Zrobiliśmy tam wiele wspaniałych zdjęć. Następnie udaliśmy się w drogę powrotną, by spędzić ostatnie chwile na Krupówkach, gdzie spora część naszej „załogi” kupiła balony wypełnione helem i starała się wykonywać znane utwory, co wzbudziło w nas wszystkich radość, którą okazywaliśmy bardzo żywiołowo. Na koniec wróciliśmy jeszcze do pensjonatu, aby zabrać swoje bagaże do autokaru oraz posilić się przed drogą powrotną do domu. W autokarze na szczęście również się nie nudziliśmy, tylko „pożytecznie” spędzaliśmy czas, grając w różne ciekawe gry, rozmawiając i swoimi pomysłami spędzając sen z powiek nauczycieli. W Końskowoli od razu porwali nas w ramiona stęsknieni rodzice, co opiekunowie przyjęli chyba z ulgą.

 Mam nadzieję, ze uda mi się jeszcze kiedyś wrócić do Zakopanego i poznać miejsca, których podczas trzydniowego pobytu nie miałam okazji zobaczyć. Wszystko wskazuje na to, że połknęłam bakcyla i nie będzie to moja ostatnia górska wyprawa.  

                                                                                             Adrianna Owczarz  kl.IIIa

 


WYCIECZKA DO TORUNIA

Podobnie jak starsi koledzy, uczniowie z klas pierwszych w dniach od 1 do 3 czerwca udali się na swoją wycieczkę – tym razem do Torunia.

            Według mnie jednym z najciekawszych punktów podróży było robienie dekoracyjnych pierników w Piekarni Mistrza Bogumiła w Toruniu. Dowiedzieliśmy się tam o rodowodzie tych przepysznych ciastek i pochodzeniu przypraw niezbędnych do ich przygotowania. Usłyszeliśmy też ciekawą legendę, a jedna z uczestniczek wycieczki przeczytała dawną recepturę piernikową. Na koniec otrzymaliśmy zaszczytny tytuł czeladników piernikarskich.

            Kolejnym miejscem, które przykuło moją uwagę, było Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej w Rypinie. Mieliśmy okazję uczestniczyć tam w lekcji muzealnej, podczas której pani przewodnik interesująco opowiedziała nam o szkolnictwie na Ziemi Dobrzyńskiej od połowy XIX wieku do 1970 roku. Poznaliśmy również wnętrze sali lekcyjnej z tamtych czasów. Dyrektor muzeum przedstawił nam natomiast przekrój społeczeństwa średniowiecznego. Mieliśmy wtedy możliwość przebrania się w stroje z epoki oraz własnoręcznego malowania figurki gipsowej przedstawiającej rycerza.

            Pojechaliśmy także do Brodnicy, gdzie znajduje się zamek krzyżacki oraz ponad 50-metrowa wieża. Z wielkim wysiłkiem udało nam się wejść na najwyżej dostępny punkt tej budowli.

            Niespodziewanie wzięliśmy też udział w wydarzeniu „Plaża Gotyku”, które odbywało się w Toruniu. Ku mojemu zadowoleniu mogliśmy uczestniczyć w tej akcji i zgodnie ze wskazówkami prowadzącej pograć w siatkówkę. Spacerując po rynku rodzinnego miasta Mikołaja Kopernika, zatrzymaliśmy się przy pomniku wielkiego astronoma, gdzie zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie.

            Podczas wycieczki zwiedziliśmy również Zamek Golubski oraz Katedrę św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty. Zabytki te były imponujące.

            Myślę, że wycieczka ta na długo pozostanie w mojej pamięci i będę ją miło wspominać.

 

Iga Bochniak kl. II c

 


Cykl programów NIEĆPA


    Wieczorem 2 czerwca 2016r. w Hali MOSiR Bystrzyca Lublin odbył się koncert
z cyklu „NIE ĆPA”. Koncert miał charakter profilaktyczny, a jego celem było przekonać młodzież do niezażywania używek takich jak alkohol, papierosy, narkotyki itp. W programie był występ dziewczyn z Krasnegostawu, następnie zagrał nam zespół STO%, a na
sam koniec pojawił się gość specjalny - chłopak, który dzięki występowi w programie „Mam Talent” i swojej piosence pt. ,,Cisza'' został gwiazdą reagge w Polsce, czyli Kamil Bednarek. Niegdyś niemal szturmem podbił  polskie listy przebojów i serca polskich słuchaczy.  Osobiście bardzo spodobał mi się występ chłopaków z zespołu STO% .  Zaśpiewali piękną piosenkę o piętnastoletniej dziewczynie z Krasnegostawu, która przedawkowała narkotyki.
Koncert skończył się około godz. 21:30 na brak wrażeń nie mogliśmy narzekać.

                                                                                                              Natalia Okoń Kl. II c


MAJ

Maj to wspaniały miesiąc. Można powiedzieć, że to właśnie w maju naprawdę rozpoczyna się wiosna. Kwitną owocowe sady, bzy, kasztany, drzewa ubrały „sukienki” w kolorze pięknej zieleni. Wróciły bociany i inne ptaki, które raczą nas darmowymi koncertami. Ale maj to również miesiąc, który w naszej polskiej tradycji obfituje w liczne rocznice. Już pierwszego obchodzimy Święto Pracy, drugiego Święto Flagi (po razy 12), a 3 maja przypada rocznica uchwalenia konstytucji. Jak wiemy uchwalono ją w 1791r. w czasie trwania Sejmu Wielkiego, zwanego również Czteroletnim. Nasza Konstytucja była pierwszą w Europie i drugą w świecie. Mamy więc co świętować i powód do dumy.  Ale czy rzeczywiście tak jest? To,  co się teraz dzieje wokół Trybunału Konstytucyjnego i konstytucji skłania do zadawania pytań i do zastanowienia. Muszę przyznać, że ja już nic nie rozumiem. Kiedy słucham wiadomości i słyszę,  jak politycy z różnych ugrupowań kłócą się i wzajemnie oskarżają, to nie wiem,  kto naprawdę ma rację. Komu chodzi o Polskę i prawdę, a komu o forsowanie własnych przekonań i poglądów. Zgody nie było nawet w dniu, kiedy po raz 225 obchodziliśmy rocznicę uchwalenia naszej pierwszej konstytucji. Zachowanie polityków zdenerwowały mnie i skłoniły do refleksji, której efektem jest ten oto wiersz:  

   
Kolejna rocznica,
Huczne jej obchody,
A w sejmie, senacie,
Rządzie, narodzie nie ma zgody.
Polak dla Polaka wrogiem się staje.
Ciągłe knucie,
Szczucie, obrażanie.
Wszyscy swoją, jedynie słuszną
Rację forsują.
Wizerunek Polski w świecie psują.
Ale to nie my!
Winni są oni!
A Ci –oni- to nie my?
A –my- to nie oni?
Od kiedy innego narodu
Jesteśmy obywatelami?
Przecież tą samą
Matkę Polskę mamy.
Ten sam Orzeł Biały
Skrzydłami nas oplata.
Ta sama Biało-czerwona
Czyni z nas dumnego Polaka.
Czyżby wspólna historia
Niczego nas nie nauczyła?
Znowu pycha i prywata
Będzie nas dzieliła?
Kolejna rocznica,
Huczne jej obchody,
A w państwie nie ma zgody.


Kontynuując wyliczankę majowych rocznic trzeba wymienić przypadającą 8 maja, siedemdziesiątą-pierwszą rocznicę zakończenia najkrwawszej w dziejach ludzkości II wojny światowej.  18.05. wspominaliśmy naszego wielkiego Polaka Jana Pawła II, który gdyby żył w tym dniu obchodziłby 96 urodziny. Natomiast 26.05. składaliśmy życzenia naszym kochanym mamom i dziękowaliśmy im za życie, troskę, miłość i trud wychowawczy.

Agnieszka Struzik kl. III a


XIV MŁODZIEŻOWA SESJA NAUKOWA

W dniu 19 maja 2016r.  w Gimnazjum w Końskowoli odbyła się już XIV Młodzieżowa Sesja Naukowa pod tytułem "Sąd nad cukrem", przeprowadzona pod nadzorem pedagogów Małgorzaty Matraszek, Joanny Kopińskiej oraz Małgorzaty Firlej. Uczniowie z klas: 3b, 2a, 1c oraz 1a przygotowali materiał, który na początku zapoznał nas z historią cukru, następnie został przedstawiony nam podział cukrów, zastosowania i właściwości. Mieliśmy też okazję dowiedzieć się o chorobach, jakie wywołuje nadmierne spożywanie cukru, a także jaką rolę cukry odgrywają w organizmie ludzkim. Na koniec zostały przygotowane ciekawostki, a także krótki film w języku angielskim. 

Na sesję zaproszenie przyjęli: m.in dyrektor Beata Antolak, dyrektor Robert Polak, pani dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury Monika Dudzińska, pani dyrektor Lubelskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego Bożena Reniuszek, wójt gminy p. Stanisław Gołębiowski, p. Lucjan Kurowski, delegacje klas VI Szkoły Podstawowej w Końskowoli oraz przedstawiciele klas I, II, III z naszego gimnazjum. 

 W części konkursowej sesji uczniowie mieli rozwiązać zadania, które zostały wcześniej przygotowane. Miały one sprawdzić nabytą wiedzę. Najlepiej poradzili sobie  uczniowie klas 3b, 2a oraz 1a. 

 Mimo stresu, który towarzyszył każdemu, sesję uważam za bardzo ciekawą, dowiedzieliśmy się wielu cennych informacji, które z pewnością przydadzą się nam w przyszłości.

                                                                                                      Klaudia Bachanek kl. III B


ŻYCIE I TWÓRCZOŚĆ HENRYKA SIENKIEWICZA

Z okazji kolejnych obchodów Dnia Patrona 18 maja w naszym gimnazjum odbył się już XII Konkurs wiedzy o życiu i twórczości Henryka Sienkiewicza. Tak się składa, że w tym roku przypada 170 rocznica urodzin Noblisty, a Sejm RP ogłosił ten rok ROKIEM HENRYKA SIENKIEWICZA. Nasi uczniowie jak co roku walczyli o Puchar Dyrektora Zespołu Szkół w Końskowoli. W rywalizacji wzięło udział dziewiętnaścioro uczniów z ośmiu klas. Na  wyróżnienie zasłużyła ucznnica kl. III c Anna Pustelik (z wynikiem 36 punktów na 40 możliwych). Trzecie miejsce zajęła Klaudia Goluch z III a (37 pkt.), drugie Anita Drzazga z kl. I c (38. pkt.) A najlepszy wynik ( 39 pkt) uzyskała  uczennnica klasy III a Aleksandra Matraszek i to właśnie jej przypadła wspomniana nagroda główna, czyli puchar dyrektora, który przyjęła z rąk pani Beaty Antolak,  natomiast nagrody książkowe i dyplomy w imieniu organizatorów wręczył pan Robert Polak. Wszystkim uczestnikom konkursu i laureatom gratulujemy. Wiedza, którą zdobywacie, z pewnością zaowocuje.

                                                      organizatorzy konkursu: Agnieszka Franczak-Pać oraz Iwona Stefanek


KONKURSY CHEMICZNE

22 kwietnia 2016 roku, w naszej szkole odbyły się eliminacje III Powiatowego Konkursu Chemicznego ,,Co w glebie piszczy?". Jego organizatorem był Zespół Szkół Technicznych im. Marii Skłodowskiej-Curie, Zespół Szkół nr 1 im. Stefanii Sempołowskiej w Puławach oraz Powiatowe Centrum Doskonalenia Zawodowego Nauczycieli. Konkurs składał się z dwóch etapów, z czego pierwszy, jak zostało wcześniej wspomniane, odbył się w naszej szkole. Polegał on na rozwiązaniu testu online, który składał się z 25 zadań. Zagadnienia dotyczyły wiedzy o środowisku, glebie, procesach w niej zachodzących, a także jej zanieczyszczeniach. Do drugiego etapu zakwalifikowali się Piotr Sałęga z kl. III b,  Albert Pruchniak z kl. III c
i Julia Cholewa z kl. III a.  Miał on miejsce w laboratoriach Zespołu Szkół Technicznych. Uczestnicy zostali podzieleni na 3-osobowe zespoły (reprezentujące swoje szkoły). Mieli oni za zadanie przeprowadzić zestaw doświadczeń oraz rozwiązać kilka zadań obliczeniowych. Oceniana była poprawność ich wykonania, oraz plakat, który dla naszej szkoły wykonałaucz. kl. I c  Honorata Goławska. W końcowej klasyfikacji nasza szkoła zajęła 3 miejsce. Warto wspomnieć, że w czasie sprawdzania wyników, uczestnicy konkursu zostali zaproszeni na pokaz doświadczeń pt. ,,Mała chemia", które zostały przeprowadzone przez pana z Torunia. W moim osobistym odczuciu, cieszę się, że mogłam uczestniczyć zarówno w konkursie, jak i pokazie doświadczeń chemicznych. Dzięki nim, mogłam poszerzyć swoją wiedzę chemiczną, spróbować swoich możliwości w laboratorium oraz nauczyć się kilku nowych rzeczy. 12 maja z kolei wzięliśmy udział w konkursie „Z chemią za pan brat”. W pierwszej części rozwiązywaliśmy test, który sprawdzał naszą wiedzę chemiczną. Do drugiego etapu zakwalifikowali się: Julia Cholewa i Albert Pruchniak. Konkurs odbył się w laboratorium Zespołu Szkół Technicznych w Puławach. Należało zaplanować i wykonać eksperymenty chemiczne oraz rozwiązać zadania.  W końcowej klasyfikacji Albert Pruchniak zdobył trzecie miejsce. Gratulujemy!

                                                                                                                Julia Cholewa kl. III A


MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ BEZ PAPIEROSA

31 maj to międzynarodowy dzień bez papierosa. Z tej okazji  Szkolne Koło PCK przygotowało dla wszystkich klas gimnazjalnych prezentację multimedialną z krótkimi filmami tematycznymi. Zostały przedstawione wady, skutki palenia czynnego, biernego i palenia e-papierosów. Do każdego slajdu i filmu prowadząca przygotowała i przedstawiła stosowny komentarz. Miejmy nadzieję, że prezentacja osiągnie zamierzony cel, czyli zniechęci do palenia papierosów.

                                                                                              Agnieszka Struzik kl. III a


KONKURS RECYTATORSKI

11 maja 2016 roku w Kurowie w Bibliotece Publicznej odbył się XIII konkurs recytatorski "Ojczyzna Słowem Malowana". Udział w nim wzięli uczniowie z podstawówki i gimnazjum, którzy zostali podzieleni na trzy grupy: klasy I-III podstawówki, klasy IV-VI podstawówki i klasy I-III gimnazjum. Po krótkiej przemowie organizatorów do zebranych, uczniowie rozeszli się do różnych sal gdzie mieli powiedzieć ,,swoje'' wiersze i zostać ocenieni. Gdy wszyscy uczniowie ukończyli recytacje, znów zebrali się
w jednej sali, gdzie zostały ogłoszone wyniki zwycięzców i wręczone nagrody książkowe.

Albert Pruchniak kl. III c


POWIATOWY TURNIEJ PIŁKI NOŻNEJ DZIEWCZĄT

Dnia 25 Kwietnia 2016roku w Baranowie odbył się turniej piłki nożnej dziewcząt (roczniki 2000-2002) na szczeblu powiatowym. Nasz Zespoł przygotowany pod okiem trenera – Wojciecha Krasińskiego liczył 12 zawodniczek  i dwóch asystentów – fotografów - Bartłomieja Lewtaka i Rafała Krakowiaka. Po wyjściu na murawę, rozpoczęliśmy rozgrzewkę. Po jakimś czasie sędzia zaprosił wszystkie cztery drużyny - zespół z Baranowa, z puławskiej "Piątki", "Dziesiątki" i nas z Gimnazjum w Końskowoli. Po przywitaniu i omówieniu reguł na środek boiska zostali zaproszeni gospodarze i zawodniczki z ZSO nr 2 w Puławach. Mecze były rozgrywane 2x10min. , ewentualna dogrywka 2x5min. Puławska drużyna nie dała szans zespołowi z Baranowa, rozgromiła ich aż 10:0. Kolejny mecz rozgrywały nasze piłkarki z "Dziesiątką". Podstawowy skład prezentował się następująco  - Bramkarz-Katarzyna Raniuszek Obrona: Agata Rusek i Andżelika Woźniak Pomoc: Magdalena Kowalik Atak: Nina Seroka i Monika Woźniak. Poziom gry był wyrównany. W pewnym momencie nasza drużyna wyszła na prowadzenie po golu Moniki Woźniak. Po jakimś czasie zespół z Puław zdobył wyrównującą bramkę. Minutę przed końcem meczu Nina Seroka trafiła zwycięskiego gola. Wtedy już wiedzieliśmy, że nasze zawodniczki w finale zagrają z "Piątką". Po piętnastominutowej przerwie zaczął się mecz o trzecie miejsce. Po regulaminowym czasie gry był remis 1:1 wszystko zależało od dogrywki. Końcowy wynik wynosił 3:2 dla "Dziesiątki", gospodarze z Baranowa zajęli ostatnie miejsce. Wtedy rozpoczął się właśnie najważniejszy moment całego turnieju. Po kilkuminutowej przerwie rozpoczął się finał między "Piątką" a naszą reprezentacją. Dziewczyny z Puławskiej szkoły mimo dominacji na boisku jako pierwsze straciły gola. Bramkę dla naszej szkoły zdobyła Monika Woźniak i do przerwy prowadziliśmy 1:0 . Jednak po przerwie aura przestała dopisywać zaczął padać deszcz i warunki do gry bardzo się pogorszyły. Około dwie minuty przed ostatnim gwizdkiem nasza obrona się pogubiła i "Piątka" odrobiła straty. Gdy sędzia zagwizdał po raz ostatni, a na tablicy wyników było 1:1 wiedzieliśmy, że przed nami jeszcze dogrywka. Dogrywka jak i cały mecz stała na wysokim poziomie, do końca nie było wiadomo, kto zwycięży. W drugiej połowie dogrywki tuż przed końcem meczu, gdzie większość osób typowała rzuty karne. Dziewczyny z Puławskiej "Piątki" strzeliły jak się okazało zwycięzkiego gola. Mimo walki do końca naszej drużynie nie udało się odrobić strat i przegraliśmy w finale 1:2, zajmując drugie miejsce w całym turnieju. Uczucia po meczu finałowym były mieszane, ponieważ mimo drugiego miejsca w powiecie, pozostawał niedosyt.  Wiedzieliśmy, że zabrakło bardzo niewiele, aby grać w turnieju Rejonowym. Jednak mimo słabej pogody i wysokiego poziomu wszystkich drużyn, nasze dziewczyny zaprezentowały się bardzo dobrze i zasłużyły na pochwałę.  Walczyły do końca i dumnie reprezentowały naszą szkołę. Po turnieju powróciliśmy szkoły, powrót był radosny, cieszyliśmy się z osiągniętego miejsca. A za rok liczymy na jeszcze lepsze wyniki naszych dziewcząt w piłce nożnej.

                                                                            Bartłomiej Lewtak i Rafał Krakowiak ucz. kl. III a


EGZAMINY GIMNAZJALNE

W dniach 18 – 20.04.2016r. uczniowie trzecich klas gimnazjalnych w całym kraju przystąpili do egzaminu gimnazjalnego, sprawdzającego naszą trzyletnią edukację. 
                W poniedziałek nasi gimnazjaliści, ubrani w stroje galowe, zgromadzili się w szkole ok. godziny 8.30. Na twarzach uczniów można było odczytać różne emocje, ale wszyscy mniej lub bardziej byli zdenerwowani. Po wylosowaniu miejsc usiedliśmy przy swoich stolikach, które były ustawione na sali gimnastycznej. Pan dyrektor przypomniał nam o zasadach obowiązujących w czasie egzaminu i życzył nam powodzenia. Następnie przewodniczący otworzył kopertę z testami i każdy uczeń otrzymał swój zestaw. Uzupełniliśmy swoje dane i przystąpiliśmy do pierwszego w tym dniu egzaminu z historii i wiedzy o społeczeństwie. Ta część (przynajmniej dla mnie) była najtrudniejsza. Po godzinnej przerwie rozpoczął się egzamin z języka polskiego. Uważam, że ta część nie była skomplikowana. Należało uważnie, ze zrozumieniem przeczytać polecenia i teksty, a następnie wybrać właściwą odpowiedź lub napisać kilka zdań na zadane pytanie. W otwartej części musieliśmy napisać charakterystykę. 
We wtorek odbył się egzamin sprawdzający naszą wiedzę z przedmiotów przyrodniczych i matematyki. Tych części baliśmy się (w każdym razie większość) najbardziej. Nasi uczniowie mieli różne zdania na temat trudności tej części egzaminu. Z matematyki lepiej poszły mi zadania otwarte. A część przyrodnicza? Jak mi poszło okaże się, gdy dostanę wyniki. 
Ostatniego dnia zmierzyliśmy się z językiem angielskim. Najpierw pisaliśmy test z podstawy, a po przerwie, rozszerzenie. Oba testy były dosyć łatwe i chyba dobrze sobie poradziłam.
                Tak więc trzydniowy maraton wiedzy i stresu za nami. Teraz pozostało nam czekać na wyniki, które w dużej mierze zdecydują o tym, czy dostaniemy się do wybranej szkoły. Musimy uzbroić się w cierpliwość, bo jak się ostatnio dowiedzieliśmy, o wynikach naszego egzaminu dowiemy się dopiero w lipcu. 

Agnieszka Struzik kl. III a


OKIEM PRZYRODNIKA

 Kosmetyczne Dary Morza

Morze, oprócz wspaniałych widoków, przygód na statkach, czy piaszczystych plaż dostarcza nam również innych darów. Są to m.in. jedzenie, surowce naturalne czy kosmetyki. Morze to wręcz podwodne SPA! Te ,,podarki od morza" doskonale działają na skórę dojrzałą i alergiczną, ale też dla innych są równie dobre. Chciałabym przedstawić kilka produktów tego typu i ich działanie.

Morskie minerały - regenerują skórę, pobudzają jej ukrwienie, zatrzymują wilgoć, poprawiają kondycję włókien elastyny i kolagenu (dzięki czemu skóra wygląda świeżo, jest elastyczna i dobrze napięta). Kosmetyki z morskimi minerałami stosowane na skórę z łupieżem, trądzikiem i wypryskami pomagają się z nimi uporać.

Algi morskie, czyli wodorosty - to eliksir młodości - silnie liftinguje, nawilża, regeneruje, spłyca zmarszczki, oczyszcza skórę z toksyn, poprawia jej koloryt- łagodzą stany zapalne i objawy łuszczycy, leczą blizny, pomagają w walce z trądzikiem i celulitem. Są dobre dla skóry dojrzałej i suchej.

Perły - rozświetlają skórę, dodają włosom blasku, są naturalnym filtrem UV (odbijają promienie słoneczne), spłycają blizny i rozstępy, ujędrniają, przyspieszają odnowę komórek, nawilżają, stosowane w pudrach itp.- optycznie wygładzają zmarszczki, rozjaśniają cienie. Są dobre dla cery suchej, delikatnej i dojrzałej.

Kawior - opóźnia powstawanie zmarszczek, ma właściwości odżywcze, hamuje utratę wody, opóźnia proces rogowania naskórka, nawilża. Jest dobry dla skóry dojrzałej.

Kolagen morski - poprawia sprężystość skóry, przywraca jej młody wygląd, prawidłowy poziom nawilżenia, elastyczności i napięcia, wraz z elastyną spłyca wyraźne zmarszczki. Jest dobry dla skóry dojrzałej.

Sól morska – ma właściwości wygładzające, jest ona naturalnym luksusowym peelingiem, pobudza krążenie krwi, oczyszcza pory, złuszcza martwy naskórek, reguluje wydzielanie łoju (dlatego dobra jest dla osób z trądzikiem), przyspiesza przemianę materii w tkance podskórnej, usuwa nadmiar wody, nadaje skórze sprężystość, jędrność i gładkość.

Błoto z Morza Martwego - oczyszcza skórę, reguluje jej wilgotność, wyrównuje bilans minerałów, pobudza krążenie krwi, walczy z tkanką tłuszczową, rozstępami, celulitem. Po zastosowaniu go skóra z rozszerzonymi porami i skłonnością do wągrów jest wygładzona i oczyszczona. Normalizuje ono pracę gruczołów łojowych, przeciwdziała wypadaniu włosów, stosowane regularnie upora się z tłustą cerą i nadmiernym przetłuszczaniem się włosów. Bardzo wskazany dla skóry z trądzikiem i chorobami skórnymi.

Bursztyn - koi, leczy, rewitalizuje skórę, zapobiega niszczeniu komórek, regeneruje zniszczone włosy i wzmacnia ich cebulki.

Anita Drzazga. kl. I c

 

Pigwowiec. Pożyteczny krzew.

 Wiele krzewów kwitnie właśnie w maju: czarny bez, magnolia, jaśminowiec. Jednak tym najbardziej godnym uwagi jest pigwowiec. Ta roślina z rodziny różowatych pochodzi z Azji, m.in. z południowo-wschodniej Arabii, Iranu i Turkiestanu. Jej nazwa wywodzi się od miejscowości na Krecie, gdzie ją uprawiano. Kwitnie na przełomie maja i czerwca, zaś jej kwiaty przybierają barwę jasnoróżową, pomarańczową lub białą i osiągają nawet do 5 cm średnicy. Owoce pigwowca  mogą przypominać kształtem jabłka lub gruszki. Posiadają cierpki i kwaśny smak (są także nazywane polskimi cytrynami) oraz twardy miąższ, mają żółtą barwę. Nie jada się ich na surowo, za to chętnie robi się z nich przetwory: miód, marmolady, dżemy, powidła i galaretki. Ich pestki są mocno trujące i nie nadają się do spożycia. Krzew owocuje wrześniem i późnym październikiem.

Dodatkowo krzew pigwy posiada wiele właściwości leczniczych, odżywczych i urodowych. Zawiera w sobie witaminę C, która wzmacnia układ odpornościowy, związki mineralne typu wapń, potas i żelazo, które wspomagają ochronę organizmu przed szkodliwymi wirusami. Zarówno owoce jak i nasiona pobudzają trawienie oraz wspierają przemianę materii, są polecane jako suplementy diety odchudzającej. W tradycyjnej medycynie ludowej pestki pigwy były lekiem na poprawę apetytu, robiono z nich nalewki tzw. pestówki. Z owoców tworzy się nalewki i wina, które w okresach przeziębień i grypy są podawane jako lekarstwa. Ich owoce  świetnie działają na włosy i skórę. Tworzy się z nich napary, toniki lub po prostu naciera się nimi włosy. Wspomaga to ich cebulki, eliminuje wypadanie i nadaję im zdrowy wygląd. 

Owoce tej rośliny pielęgnują cerę, likwidują zmarszczki, pomagają w leczeniu grypy i przeziębienia, mają wiele cennych właściwości, z którymi nie może się równać żadna inna. Więc dlaczego nie mielibyśmy korzystać z tych cudownych darów natury? Skoro ten krzew posiada mnóstwo zalet powinniśmy go używać w 100%. Tymczasem nasza wiedza na temat tej rośliny spadła tylko do podawania jej z herbatą lub robienia syropu, a przecież można z niej korzystać na wiele sposobów. Zamiast sadzić ją tylko do dekoracji zacznijmy robić z niej pożytek i cieszmy się jej świetnymi właściwościami. 

Karolina Sikora ucz. kl. I a  


Wiosna… Słowo to kojarzy nam się ze śpiewającymi ptakami, kwitnącymi jabłoniami – porankiem roku.

            Pierwsze zwiastuny wiosny dostrzegamy gołym okiem. Śpiewające ptaki, bociany powracające do swoich gniazd, kwitnące jabłonie czy wiśnie… Wszystko to zachwyca pięknem. Na pytanie ,, Po czym poznajesz, że już jest wiosna?” wiele ludzi odpowiedziało mi, że wiosna jest wtedy, kiedy przylatują bociany.

            Właśnie na powrót tych wspaniałych ptaków oczekujemy najbardziej. Bociany potrafią pokonać nawet do kilkuset kilometrów dziennie, by dotrzeć do nas na czas. Co ciekawe bociany dobierają się w pary na całe życie.

            Innym ciekawym śladem wiosny są rośliny a mianowicie kwiaty. Czy ktoś wyobraża sobie życie bez kwiatów? Na prawie każdym obrazie, który ma ukazać piękno czy radość widnieją kwiaty. W okresie wiosennym kwitną na przykład magnolia begonia bulwiasta (begonia x tuberhybrida).

            Podążamy za śladami wiosny. Mamy już faunę i florę. Dwie, piękne rzeczy. Czego brakuje? Jednego. Wiosennego uśmiechu na twarzy i w sercu. Tego życzę każdemu czytelnikowi. 

                                                                       Renata Anna Zdun ucz. kl. I a


SPEKTAKL PROFILAKTYCZNY TEATRU KURTYNA 

Dnia 12 kwietnia do naszej szkoły przyjechała dwójka aktorów- Piotr oraz Katarzyna. Byli oni artystami z  pierwszego teatru profilaktycznego w Polsce. Grupa teatralna istnieje pod nazwą ,,Kurtyna'' już od 2000 roku, a jej "serce" znajduje się w Krakowie. Ze swoją sceną jeżdżą po całej Polsce, by przestrzegać młodzież przed używkami i przemocą fizyczną oraz psychiczną.

    Widowiska, które przygotowali, odbywały się w sali gimnastycznej w budynku Szkoły Podstawowej. Wystrój sceny nie był dość oszczędny, dwa krzesła, stół przykryty czerwonym obrusem i ścianka z kurtyną jak w prawdziwym teatrze, za nią aktorzy dokonywali szybkich charakteryzacji i przeobrażeń w zupełnie inne postacie. Repertuar był inny dla każdej z grup wiekowych. Moja grupa składająca się z części klas drugich oraz klas trzecich gimnazjum zgłębiła swoje myśli w sztuce pt.: ,,Upadek Anioła''. Spektakl opowiadał o dwójce nastolatków - Mili i Maksie, zafascynowanych grami komputerowymi oraz okaleczaniem własnego ciała. W ich głowach (a przynajmniej Miły, bo chłopak nie zawsze zgadzał się z koncepcją dziewczyny) zrodził się pomysł zabicia kolegi dla popularności oraz „zgarnięcia” od niego bardzo drogiego telefonu. Z tak żałosnej zachcianki doszło do śmierci młodego człowieka! Później dziewczyna zdewastowała grób zamordowanego chłopca, nie odczuwała przy tym żadnych emocji, a później nawet lekkiej skruchy. Jej chłopak, współoprawca Łukasza, nie wiedząc co zrobić ze swoim sumieniem, zgłosił się na komisariat, pomimo gróźb odebrania mu życia kierowanych pod jego adresem od "kochającej" sympatii . Kiedy nastolatek spotkał mamę zmarłego, wybąknął tylko ,,przepraszam'' bez skruchy i żalu. Jego serce było już zbyt okaleczone. Gry komputerowe oraz problemy rodzinne nastolatków doprowadziły do utraty emocji oraz jakiegokolwiek szacunku czy współczucia w stosunku do drugiego człowieka.

    Język, którym posługiwali się aktorzy był potoczny, dzięki czemu tekst i przekaz szybko do nas dotarły. Nagrodziliśmy artystów gromkimi brawami, po czym pan Piotr mówił o profilaktyce radzenia sobie z problemami współczesnej młodzieży. Dla nas nastolatków ten spektakl był strzałem w dziesiątkę.

                                                                                                 Aleksandra Matraszek kl. III a


MIĘDZYSZKOLNY KONKURS PROFILAKTYCZNY „JESTEM ŚWIADOMY - JESTEM BEZPIECZNY”

8 kwietnia 2016 roku o godzinie 10.00 w Zespole Szkół Technicznych w Puławach odbyła się inauguracja V edycji konkursu profilaktycznego połączona z prezentacją artystyczną prac uczniowskich. Celami konkursu były kształtowanie właściwych postaw i zachowań prozdrowotnych, wzbogacenie wiedzy o HIV, AIDS, mechanizmie uzależnień od alkoholu, narkotyków, nikotyny oraz ich negatywnym wpływie na organizm człowieka. Konkurs składał się z  dwóch etapów: literackiego, plastyczny i multimedialny  wiedzy o  uzależnieniach , HIV i AIDS. Naszą szkołę reprezentowało 20 uczniów. Na szczególne wyróżnienie zasłużyli uczniowie klasy I c: w kategorii  Prezentacja multimedialna  Natalia Okoń zajęła I miejsce, natomiast Dawid Jabłoński, Jakub Rak, Łukasz Komsta – grupowo zdobyli wyróżnienie, a w kategorii prace plastyczne  Iga Bochniak zasłużyła na wyróżnienie.

                                                     Dawid Jabłoński  ucz. kl. I c   oraz  Izabela Czerwonka (pedagog szkolny)

                                                                                                                    

 

 


‘’Tej nocy zgładzono Wolność

W katyńskim lesie…

Zdradzieckim strzałem w czaszkę

Pokwitowano Wrzesień’’

                            Feliks Konarski

         Już po raz dziewiąty w Warszawie, odbył się marsz poświęcony żołnierzom polskim, zabitym m.in. w Katyniu. Odbył się on 03.04.2016 roku pod nazwą IX Katyński Marsz Cieni.

         Brało w nim udział kilkadziesiąt grup rekonstrukcji historycznych, a w tym również GHR ,,Wilki’’ z Osin. Oprócz nich można tam było spotkać pasjonatów historii. Na początku przemarszu jechał Czarny Woron. Zaraz za nim szli rekonstruktorzy przebrani w stroje żołnierzy z czasów kampanii wrześniowej. Oprócz zwykłych szarych wojowników byli też m.in. oficerowie i kapelani. Ich sznur ciągnął się długo. Był eskortowany przez mężczyzn przebranych za Sowietów. Tuż za nim szły kobiety z dziećmi, a pochód zwieńczali ludzie niosący na brzozowych palach zdjęcia osób, które zostały zamordowane przez Rosjan. Za nimi i obok szli zwykli ludzie, chcący uczcić pamięć żołnierzy. Marsz szedł od Muzeum Wojska Polskiego, które z racji tego mogliśmy zwiedzać za darmo, ulicami Warszawy poprzez barbakan i Stare Miasto, aż do pomnika poległych. Pochód zaczął się około godziny 15:00. W trakcie jego trwania było kilka przystanków a na każdym z nich czytano kilka słów o tych wydarzeniach. Po dotarciu do pomnika odbyła się symboliczna scena. Rozległo się kilka strzałów i ,,żołnierze polscy’’ zostali okryci czarną chustą na znak, iż wszyscy zginęli. Po zaśpiewaniu hymnu, wróciliśmy do domu.

         Uważam, że to wspaniała inicjatywa. Mam nadzieję, że za rok odbędzie się taki sam marsz i że będę brać w nim udział.        

Anita Drzazga kl. I c


DZIEŃ SAMORZĄDNOŚCI

 4 kwietnia br. w Gimnazjum w Końskowoli doszło do bezkrwawego przejęcia władzy w szkole przez Samorząd Uczniowski i współpracujące z nim grono uczniów z klas III- cich. Ok. godziny 8:20 przewodnicząca SU - Julia Cholewa „odebrała” Panu Dyrektorowi klucz do szkoły i ogłosiła, że „teraz my tu rządzimy.” Po tym, jak każdy nowy nauczyciel się przedstawił, nowe władze szkoły i nauczyciele rozeszli się do klas, w których odbywały się normalne zajęcia. Przez cały dzień w szkole panował radosny nastrój, nic i nikt nie zakłócił porządku. Młodzi nauczyciele dołożyli starań, aby wywiązać się ze swoich nowych zadań. Dbali o porządek i o jak najlepsze przekazywanie wiedzy swoim kolegom. Przerwy (oczywiście jeśli nie trzeba było pełnić dyżuru na korytarzu) i tzw. okienka spędzali w swoim własnym, specjalnie na ten dzień zorganizowanym „pokoju nauczycielskim”, przygotowując się do lekcji i dzieląc się wrażeniami. Tego dnia również panie sprzątaczki miały swoich zastępców, którzy dobrze i poważnie podeszli do tej zmiany. 


                Ale spokojnie. Tych, których przeraziły podane informacje, pragnę uspokoić. O godzinie 15.00 „nauczyciele” oddali władzę w ręce prawowitych władz i grona pedagogicznego. Wszystko wróciło na swoje miejsca i do swoich obowiązków. Był to bowiem nasz tradycyjny dzień samorządności. Co roku, na początku kwietnia uczniowie naszej szkoły zmieniają się miejscami z nauczycielami. Prowadzą normalne lekcje, których ramy nakreślają nauczyciele. Do nas należało najlepiej przygotować się do zajęć i realizować program nauczania. O tym, że wszystkie strony „poważnie” potraktowały swoje role, świadczy fakt, że koledzy – uczniowie wypełniali polecenia nauczycieli – kolegów, a „fałszywi” nauczyciele mogli liczyć na pomoc prawdziwych nauczycieli. Mieliśmy nawet zgodę na stawianie ocen. 


                 Następnego dnia dowiedzieliśmy się, że grono pedagogiczne dobrze oceniło naszą zabawę w samorządność. Nauczyciele podkreślali, że Ci, którzy zdecydowali się na wcielenie w nauczycieli byli dobrze przygotowani, pomysłowo prowadzili lekcje. Zauważyli również, że trafnie podpatrzyliśmy ich pewne zachowania, styl ubierania i próbowaliśmy przekazać to w swoich stylizacjach.                                        

                To był kolejny udany dzień samorządności w naszej szkole i szkoda, że ostatni dla nas, uczniów klas trzecich. 

Agnieszka Struzik kl. III a

 

 


OKIEM PRZYRODNIKA

 Czy rośliny czują?

Często zadajemy sobie pytanie: „Czy rośliny czują?”. Odpowiedzi na ten temat są niestety podzielone. Jedni zgadzają się z tą opinią, natomiast inni jej zaprzeczają.

Osoby, które twierdzą, że rośliny odczuwają ból zwykle powołują się na niejasne sformułowania „naukowcy udowodnili”, „poczytaj nowe badania” itp. Warto przypomnieć, że odczuwanie bólu, a reagowanie na bodźce to nie to samo. Często badane jest zachowanie roślin na konkretnie dobrane utwory. Nie jest to jednak dowód na odczuwanie bólu lub emocji wśród roślin, tylko na mechaniczne reakcje organizmu. Takie stwierdzenia można przeczytać na stronach internetowych założonych przez wegetarian.

Co innego twierdzi jednak część osób spożywających produkty pochodzenia zwierzęcego. Można się od nich dowiedzieć, że  rośliny  odczuwają swojego rodzaju "ból". Potrafią one całkiem skutecznie wyczuwać zagrożenie - np. kiedy drapieżniki chcą je pożreć, rośliny wydzielają specjalne substancje mające na celu odstraszyć wroga.

 "Czucie" roślin sprawdzono poprzez bardzo dokładne nagranie dźwięków i wibracji, jakie towarzyszą zjadaniu liści rzodkiewnika przez gąsienicę. Roślinka odbierała wibracje tworzone przez gąsienicę. Okazało się, że gdy rzodkiewnik był zjadany, wydalał na liściach łagodne toksyny - oleje musztardowe.

Myślę, że w obydwu wersjach jest trochę prawdy, a jednoznaczną odpowiedź poznamy za kilka lub kilkanaście lat. 

Iga Bochniak kl. I c

 

 

Czy rośliny reagują na bodźce?

                Rośliny, podobnie jak inne organizmy żywe, reagują na bodźce takie jak światło, czy dotyk.

                Dowodów na to iż reagują na światło, dostarczają nam kwiaty. W dzień ich pąki są otwarte po to aby ,,łapać’’ słońce. W nocy natomiast zamykają się. W ten sposób bronią się też przed owadami.

                Innymi ciekawymi roślinami są: muchołówka i mimoza wstydliwa. Jako nieliczne reagują na dotyk. Jak? Otóż mają one szczególny organ odpowiadający za ruchy- poduszeczkę. To właśnie ona reaguje na dotyk. Dowodem jest to, że liście mimozy kilka chwil po dotknięciu zamykają się. Podobnie jest z muchołówką. Jeśli np. jakiś owad przejdzie po niej i dotknie przy tym dwóch włosków (jeśli dotknie tylko jednego i w ciągu 20 sekund nie dotknie drugiego- nic mu się nie stanie) roślina zamknie się i zje ofiarę. Jest tak dlatego, że tylko duże owady dotykają dwóch włosków, a na mniejsze muchołówka nie chce marnować energii.

 Anita Drzazga kl. I c


GIMWIOSENKA

                31 marca zorganizowana była w naszej szkole ,,Gimwiosenka’’. Był to rodzaj turnieju wiedzy i umiejętności, w którym  rywalizowali ze sobą uczniowie wszystkich klas naszej szkoły oraz zaproszeni goście, czyli uczniowie klas szóstych z terenu naszej gminy. W większości konkurencji trzeba było wykazać się umiejętnością współpracy, pomysłowością, a także wiedzą. Każda klasa miała również za zadanie wymyślić własny strój. Dzięki temu mogliśmy oglądać m.in. lekarzy, drwali, koty czy… studentów Uniwersytetu III-ego Wieku, ale wszystkie stroje były wspaniałe! Rywalizowaliśmy ze sobą w konkurencjach umysłowych jak np. w układaniu jak największej liczby wyrazów z liter wyrazu tematycznie związanym z wiosną, układaniu tekstu wiersza z rozsypanki, quizach językowych oraz dość nietypowym teście  wiedzy o naszym gimnazjum, konkursie plastycznym na plakat, budowaniu wieży z opakowań po produktach nabiałowych, w rozpoznaniu smaku napojów oraz w licznych konkurencjach sportowych jak np. w wyścigach rydwanów, skakance, kręglach, rzutach do kosza i wielu innych. Naszym emocjom nie było końca. Chociaż całą Gimwiosenkę wygrała klasa III a,  to i tak wszyscy wypadli bardzo dobrze. Już nie mogę doczekać się następnej! 

Anita Drzazga kl. I c

 


GLOBAL  MONEY WEEK

Nasze gimnazjum włączyło się w tym roku w  ogólnoświatowe przedsięwzięcie GLOBAL  MONEY WEEK realizowane w terminie 14-20.03.2016 na terenie m.in.  szkół w różnych regionach Polski. Dzięki nawiązanej współpracy z Urzędem Komisji Nadzoru Finansowego w Warszawie udało nam się aktywnie uczestniczyć w GMW – Światowym Tygodniu Pieniądza z przewodnim hasłem Oszczędzaj Mądrze. W ramach akcji GMW prawie 100 uczniów uczestniczyło w lekcjach o tematyce przedsiębiorczości i mądrego gospodarowania finansami, prowadzonych również w j. angielskim. Przeprowadziliśmy konkurs plastyczny z hasłem przewodnim Oszczędzam Mądrze, w którym wzięło udział łącznie  27 chętnych i kreatywnych uczniów ze wszystkich klas gimnazjum. Zarówno uczniowie jak i grupa nauczycieli wykazali się dużą aktywnością i zaangażowaniem w nowatorską akcję. Mamy nadzieję, że był to wstęp do dalszej współpracy z KNF i dobra lekcja przedsiębiorczości dla naszych uczniów.

Izabela Czerwonka

 

GLOBAL MONEY WEEK

Nasze gimnazjum włączyło się w tym roku w ogólnoświatową akcję GLOBAL  MONEY WEEK realizowaną w terminie 14-20.03.2016 m.in. na terenie szkół w różnych regionach Polski. Dzięki współpracy nawiązanej z Urzędem Komisji Nadzoru Finansowego w Warszawie udało nam się aktywnie uczestniczyć w GMW – Światowym Tygodniu Pieniądza z przewodnim hasłem „Oszczędzaj Mądrze”. W ramach akcji GMW prawie 100 uczniów uczestniczyło w lekcjach, które zawierały elementy dotyczące mądrego gospodarowania finansami i budowania właściwych postaw społecznych, ekonomicznych i osobistych. Lekcje przeprowadzone zostały przez naszych nauczycieli: Roberta Polaka, Halinę Mrozek, Iwonę Stefanek i Joannę Krzysztoszek. Przeprowadzono także konkurs plastyczny pod hasłem przewodnim „Oszczędzam Mądrze”, w którym wzięło udział łącznie 27 chętnych i kreatywnych uczniów ze wszystkich klas gimnazjum. Zarówno uczniowie jak i grupa nauczycieli wykazali się dużą aktywnością, kreatywnością i zaangażowaniem w nowatorską akcję. Mamy nadzieję, że był to wstęp do dalszej współpracy z instytucjami finansowymi i udana próba podniesienia finansowej świadomości naszych uczniów.

                                                                    Izabela Czerwonka, Joanna Krzysztoszek

 


KIERMASZ WIELKANOCNY

W dniach 16-18.03 odbył się kiermasz świąteczny zorganizowany przez Szkolne Koło PCK. Sprzedawaliśmy ciasto i zgromadzone fanty symbolizujące święta Wielkanocne. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży zostały przekazane dla chorego Damiana. 
                                                                                       Szkolne Koło PCK

 


HISTORIA ROJA W REŻYSERII JERZEGO ZALEWSKIEGO, CZYLI PIERWSZY FILM FABULARNY O ŻOŁNIERZACH WYKLĘTYCH

Dnia 16 marca uczniowie klas drugich i trzecich naszego gimnazjum wybrały się do kina, na film Jerzego Zalewskiego ,,pt. Historia Roja, czyli w ziemi lepiej słychać". Ekranizacja, jak wskazuje sam tytuł, przedstawia historię tytułowego Roja, a właściwie Mieczysława Dziemieszkiewicza, młodego polskiego działacza antykomunistycznego podziemia, dowódcy oddziału partyzanckiego, jak i również żołnierza Narodowego Zjednoczenia Polskiego  i Narodowych Sił Zbrojnych. Film ukazuje nam także szarą, lecz prawdziwą rzeczywistość, która wówczas panowała. Widzimy, jak wygląda nasz kraj podczas okupacji sowieckiej,  którym rządzą władze komunistyczne. Celem produkcji było także przybliżenie nam postaci Żołnierzy Wyklętych. Bardzo trudno wypowiedzieć się na temat samego filmu, czy na przykład był ,,ładny", czy może ciekawy, czy się spodobał, czy nie, ponieważ on był po prostu prawdziwy. Pokazywał to, co naprawdę się wtedy działo, bez żadnych retuszów, pominiętych scen lub niedopowiedzeń. Widzieliśmy, jak żołnierze, a nawet ich bliscy  oddawali swoje życie za wolną Polskę. widzieliśmy, jak wyglądała walka o lepsze jutro i obiecującą przyszłość. Widzieliśmy, jak umierali, widzieliśmy krew, plamiącą ich ubrania i kule przebijające ciała. Dzięki dopracowanemu scenariuszowi, przeżywaliśmy razem z bohaterami wszystkie możliwe emocje. Zobaczyliśmy także, pewien kontrast między tym, co mówili i robili Polacy poddani komunistom a postawą patriotów uważanych przez całe dziesięciolecia za bandytów. Podkreślone zostały takie wartości jak Bóg, Honor, Ojczyzna. Po obejrzeniu takiego filmu, poszczególne słowa, mogły nabrać dla niektórych nowego znaczenia. Rzeczy, możliwości, które my mamy na co dzień, które nie są dla nas niczym wyjątkowym i wydają się czymś zupełnie normalnym, dla bohaterów filmu były nieosiągalne, nie do pomyślenia. To przykre, że część z nas, nie zdaje sobie sprawy, jak wielkim luksusem dla nas jest możliwość mieszkania w wolnym kraju, mówienia ojczystym językiem. Nie wszyscy mieli tyle szczęścia co my. Doceńmy ten przywilej. Moim zdaniem film był bardzo dobry. Jak już wspomniałam, był po prostu prawdziwy. Bardzo cieszę się, że mogłam go zobaczyć, ponieważ produkcje o takiej tematyce pozwalają nam się rozwijać i uczą wielu naprawdę szlachetnych wartości. 

Julia Cholewa kl. III a


GALA TALENTÓW -  NASI UCZNIOWIE PO CZWARTY W FINALE OGÓLNOPOLSKIEGO KONKURSU POETYCKIEGO „ODKRYWAMY TALENTY PRZYSZŁOŚCI”

W piątek 11 marca o godz. 12, w Bemowskim Centrum Kultury ART - BEM odbyła się 7 Fianałowa Gala Konkursu Poetyckiego "Odkrywamy Talenty Przyszłości". Finaliści przyjechali z całej Polski (Gdańsk, Żagań, Poznań, Mielec, Tychy, Wadowice, Lublin, Puławy, Białobrzegi, Piła, Głogów, Grodzisk Mazowiecki, Kłobuck, Końskowola, Bartniki, Tczew, Stare Kobiałki i Warszawa). Uczestnikom towarzyszyli: rodzice, dziadkowie, nauczyciele i dyrekcje szkół. Wiersze oceniane były w dwóch etapach. W pierwszym   oceniały: Pani Marta Tondera (nauczyciel języka polskiego w Szkole Pro Futuro) i Joanna Zasada (Organizator Konkursu). Natomiast w drugim etapie teksty oceniali : Karolina Nowakowska (aktorka),  Olga Szomańska (piosenkarka, aktorka), Barbara Mazurkiewicz (prezes portalu poetyckiego E – LITERACI), Robert Janowski (piosenkarz, poeta, aktor),
Jerzy Grzechnik (aktor Teatru Buffo, aktor) oraz Fejsbukowicze.
Podczas Gali Finałowej nagrodzone i wyróżnione wiersze czytali: Teresa Lipowska (aktorka, miłośniczka Konkursu), Joanna Dukaczewska (dziennikarka), Stanisław Górka (aktor, profesor Szkoły Teatralnej w Warszawie), Robert Janowski (aktor, piosenkarz, poeta) oraz Łukasz Nowicki (aktor, podróżnik). Nadesłane na konkurs utwory, jak wielokrotnie podkreślali aktorzy, były: mądre, wzruszające, dojrzałe, z pomysłem, pozostające pamięć i serca. Była to dla wszystkich prawdziwa uczta poetycka.

Jesteśmy dumni, że i w tym roku zostały wyróżnione wiersze naszych uczennic Agnieszki Struzik z klasy III a, która uzyskała  wyróżnienie specjalne (już po raz trzeci z rzędu zakwalifikowała się do finału) oraz uczennica z klasy I a Renata Zdun, która tak i jak wcześniej wspomniana Agnieszka także otrzymała wyróżnienie specjalne. Wyróżnionym uczennicom i ich rodzicom serdecznie gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów. Miłą wspomnieniem z Gali będą jak zwykle pamiątkowe zdjęcia z honorowymi gośćmi - aktorami i dziennikarzami.

 

 

 

Agnieszka Franczak-Pać oraz Elżbieta Owczarz

 

A oto nagrodzone wiersze:

POLAK POTRAFI

W świecie opinia krąży taka,
Że o większego niż Polak,
Trudno ponuraka.
Ciągle coś mu nie tak,
Ciągle coś mu nie pasuje.


Za zimno lub za mocno grzeje.
Susza albo ciągle leje.
Zawsze zbyt mało mają
Innym zazdroszczą, swego nie doceniają.


Od życia oczekują wiele,
A sami niewiele dają.
Niczym się nie cieszą,
Ciągle narzekają.


Drodzy Rodacy! Polacy kochani!
Zerwijmy ze stereotypami!
Wszak to prawda powszechnie znana,
Że większa radość płynie z dawania, aniżeli z brania.


Jeśli chcesz, żeby inni uśmiechali się do Ciebie,
Podaruj im najpierw uśmiech od siebie.
Miłymi słowami, dobrymi uczynkami
Innych zarazimy.


Epidemia optymizmu na cały kraj się rozleje
I w świat opinia pójdzie taka,
Że trudno o człowieka weselszego
Od Polaka.

Agnieszka Struzik kl. III a

 

IDŹ

Załóż kapelusz - z uśmiechem

jak z czerwonym piórem,

ten wesoły od samego patrzenia.

 

Ubierz bluzkę - z radością

jak z kolorowym nadrukiem,

bo ona z kapeluszem ładnie wygląda.

 

Przyodziej spodnie - te z siłą woli

jak z modnym wzorem,

byś mógł iść dalej, nie zważając na to, co było.

 

Weź plecak, w którym schowasz smutek

i zapas kanapek

na bardzo długą i ciężką drogę.

 

I z takim ekwipunkiem możesz iść!

 

Rozejrzyj się!

Teraz stoisz tu,

wśród świata na nie wiadomo co czekającego.

 

Bądź pierwszy z milionów,

ze wszystkich.

Idź!

Nie wahaj się.

 

Renata Anna Zdun

 

 


NASZE GIMNAZJALNE TALENTY

Jak co roku nasi uczniowie biorą udział w różnorodnych konkursach literackich. Właśnie dobiega końca VII edycja Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „Odkrywamy Talenty przyszłości”. Szczegóły z podsumowania konkursu przedstawimy w kolejnym  numerze. Naszą szkołę reprezentowało w nim 6 uczennic. Na łamach kącika prezentujemy niektóre teksty, mając nadzieję, że spodobają się czytelnikom „Echa Końskowoli”.

 

,, JA, CZŁOWIEK”

 

Mogę mówić, że jestem,

zapewniać o prawdziwej mej osobie.

Ale nie umiem i

nie potrafię

pustych słów tych podtrzymać.

Bo być sobą

i w sobie

więcej warte niż rzeczy tysiące.

Być prawdziwym!

O to całe życie toczy się walka.

By za światem

nie podążać

bezsensownie,

Krok w krok bezlitośnie.

Żyć szczęśliwie!

Tego życzę

wszystkim jeszcze

szukającym.

 

Anna Renata Zdun kl.  I a

 

Ludzie

Na świecie jest kilka rodzajów ludzi,

A którym z nich jesteś ty?

Są ludzie źli,

Podobni do wilka,

Okrutni i butni,

A przy tym straszliwie smutni.

Są też ludzie dobrzy,

Ze szczęściem chadzający w parze,

Uśmiech jest z nimi za pan brat,

Niech ich więcej rodzi świat.

Skoro już to wszystko wiesz,

Sam zdecyduj, kim być chcesz.

 

Anita Drzazga kl. I c

 

Miłość

Jest coś, czego każdy potrzebuje,

Miłością to uczucie się zowie.

Do ojca, do matki,

Do dziadka, do babki,

Do ojczyzny, przyjaciela,

A bez niej ból serce rozpiera.

Nie zastąpią jej pieniądze,

Ni inne materialne żądze.

Miłość to coś,  czego potrzebujesz,

A jak żyć bez niej - nie pojmujesz.

Miłość to czar i najwspanialszy dar,

Więc nie zapieraj dłużej się,

Że bez miłości dobrze żyje się. 

Anita Drzazga kl. I c

 

GRA O LEPSZE ŻYCIE

Na świat patrzysz wciąż krytycznie.
Widzisz wszystko co w nim złe.
Ale głowy nie nadstawiasz,
Krzyku nie podnosisz.
Brak Ci odwagi, by powiedzieć: nie!
Ktoś inny życie Ci układa,
Narzuca prawa i reguły złe,
A Ty z daleka, bo tak łatwiej,
Oczami widza oglądasz złą grę.
Płynąc z prądem zbierasz bród całego świata
I nasiąkasz nim.
Chcesz zmienić życie swoje?
Płyń pod prąd, aż do źródła,
Do jego czystych, życiodajnych wód.
Nie zachowuj się jak tchórz.
Kiedy trzeba nadstaw głowę, podnieś krzyk.
Słuchaj,  co mówi serce Twoje.
Nie pozwól, by sumienie skalał Ci bród.
Sam przeżyj życie swoje,
Nie zachowuj się jak bierny widz,
Zagraj o lepsze życie swoje.
Według dekalogu dobrych zasad żyj.

Agnieszka Struzik kl. III a


ELIMINACJE DO FINAŁU POWIATOWEGO W SIATKÓWCE CHŁOPCÓW

      1 marca bieżącego roku zespół siatkarski (chłopców) z Gimnazjum w Końskowoli pojechał na zawody międzygminne do Nałęczowa. W skład drużyny wchodziły osoby z klas trzecich, drugich i pierwszych.

      Zawody zaczynały się o 10:00. Wyjechaliśmy spod gimnazjum o 8:30, jechaliśmy przez Kurów ,gdyż czekało tam na nas dwóch kolegów z drużyny . Na miejscu dostaliśmy szatnię i poszliśmy się przebierać. Reprezentacja z Nałęczowa zaczynała się rozgrzewać. My również zaczęliśmy odbijać w parach, a potem w trójkach . Po przygotowaniu boiska do gry (rozłożeniu siatki) rozgrzewaliśmy się ,,na siatce” -atakowaliśmy, przyjmowaliśmy, blokowaliśmy itd.

      Sędzia dał sygnał do rozpoczęcia meczu, przywitaliśmy się z przeciwną drużyn,  a na boisku pozostał pierwszy skład. Spotkanie zaczęło się od zagrywki naszych rywali. Pierwszy set nie poszedł nam najlepiej. Niektóre zagrywki ciężko było przyjąć, a co za tym idzie i zakończyć akcje. W czasie przerwy między setem pierwszym a drugim trener udzielił nam kilku wskazówek oraz zarządził  zmiany. Drugi set rozpoczął nasz zespół. Przeciwnicy mieli problem z niektórymi naszymi zagrywkami, ale mimo tego uzyskali sześciopunktową przewagę . Gra toczyła się do dwóch wygranych setów niestety w obu ulegliśmy,  ale  niewielką  różnicą punktów. Zagraliśmy jeszcze trzy mecze towarzyskie z tym samym zespołem. Na koniec podziękowaliśmy drużynie z Nałęczowa i sędziemu.

        Zajęliśmy drugie miejsce i tym samym dostaliśmy się na zawody powiatowe, które odbędą się również w Nałęczowie 07.03.2016 roku.

      Jakub Polak. kl. I a


1 MARCA – DZIEŃ PAMIĘCI O ŻOŁNIERZACH WYKLĘTYCH

We wtorek, 1 marca, już po raz piąty obchodziliśmy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Centralne uroczystości odbyły się w Warszawie przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Mieszkańcy Końskowoli, przedstawiciele gminnych władz oraz delegacja pięciu uczniów z naszej szkoły z panią Dyrektor Beatą Antolak również uczciła pamięć ofiar komunistycznego terroru i prześladowań. Najpierw złożyliśmy kwiaty przed pamiątkową tablicą na terenie szkolnego parku. Następnie wszyscy pojechaliśmy do Lasu Stockiego i tam złożyliśmy kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym poległych w tym miejscu bohaterów z oddziału AK – WiN dowodzonego przez Mariana Bernaciaka ps. „Orlik” W tym miejscu 170 partyzantów stoczyło wygraną bitwę z liczącym 700 ludzi oddziałem składającym się z NKWD, UB i MO. Walka trwała cały dzień i poległo w niej 11 partyzantów. Ci wyklęci Żołnierze, których próbowano wymazać z historii i narodowej pamięci, zasługują na naszą wdzięczność,  bo walczyli o wolną, suwerenną i niezależną Polskę. Pan prezydent Andrzej Duda przed grobem Nieznanego Żołnierza powiedział o nich: „Komuniści odebrali im życie, ale nie odebrali ducha, bo ich duch jest duchem ojczyzny.”
Pięć lat temu przywrócono Żołnierzom Wyklętym należne miejsce na kartach historii. Musimy o nich pamiętać, bo ludzie żyją tak długo, jak długo trwa o nich nasza pamięć.
Cieszę się, że miałam zaszczyt być członkiem delegacji, która uczciła Żołnierzy Wyklętych.

Agnieszka Struzik kl. III a


OBÓZ NARCIARSKI  W PORONINIE

Na początku ferii 14 lutego 2016 roku wyjechaliśmy autokarem na obóz narciarski do miejscowości Poronin. Było nas około czterdzieścioro w tym dwóch  kolegów z mojej klasy.

Na miejscu byliśmy około 15.00. Po zniesieniu bagaży poszliśmy od razu na obiad. Potem mieliśmy godzinę czasu na rozpakowanie się i przygotowanie do wyjścia na krótki spacer po okolicy. Okazało się jednak, że spacer wcale nie był krótki i dopiero po dwóch godzinach wróciliśmy do pensjonatu.. Jeszcze tego samego dnia, jak co roku obejrzeliśmy film, który opowiada o bezpieczeństwie na stoku narciarskim. Przez następne trzy dni większość dnia jeździliśmy na nartach zazwyczaj raz sześć godzin lub dwa razy po 3 godziny. Czwartego dnia naszego pobytu w górach pojechaliśmy na Krupówki do Zakopanego,  gdzie mieliśmy kilka godzin wolnego czasu. Podzieliliśmy się na kilka grup i tak zwiedziliśmy Zakopane. Kiedy wróciliśmy, wieczorem mieliśmy jeszcze dyskotekę i karaoke. W przedostatnim dniu obozu po zjedzeniu śniadania pojechaliśmy do term Bania w Białce Tatrzańskiej. Znajdują się tam liczne atrakcje takie jak baseny, brodziki dla dzieci, zjeżdżalnie, spa, sauna i wiele innych. Wydaje mi się, że wszyscy się tam dobrze bawili. Po południu wybraliśmy się na lodowisko, gdzie także była bardzo dobra zabawa. Ostatniego dnia obozu wstaliśmy rano i od razu po śniadaniu wyjechaliśmy do Końskowoli.

To był już mój piąty wyjazd w góry. Jak zawsze był bardzo udany. Myślę, że będę chciał pojechać na narty z kolegami również w przyszłym roku.

 Krzysztof Nakonieczny kl. II B


KARTKI Z POWSTANIA

 „Historia przyszła do mnie, a nie ja do niej…” (M. Białoszewski)

 1 lutego 2016 roku, kilka klas z naszego gimnazjum wybrało się do kina, na spektakl pt. ,,Kartki z Powstania", który oparty został na utworze ,,Pamiętnik z Powstania Warszawskiego" Mirona Białoszewskiego. Przedstawienie opowiadało o losie kilku cywilów, a w tym pana Mirona, w czasie 63 dni powstańczej gehenny, która rozpoczęła się 1 sierpnia, a zakończyła 2 października 1944 roku. Spektakl pokazuje nam, jak losy ludzi takich jak my, z dnia na dzień uległy drastycznej zmianie. Możemy sobie tylko wyobrazić, jak jednego dnia ktoś wraca do domu po szkole, pracy do swojego rodzinnego azylu, a drugiego dnia ucieka, walczy o życie i nie zawsze ma szansę na wygraną. Wspomniane było również to, że w Warszawie od dawna mówiono o powstaniu, które potrwać miało kilka dni, może tydzień. Jednak nikt nie przewidział tego, co nastąpi naprawdę. Podczas oglądania spektaklu widzieliśmy różne sceny, jedna szczególnie zapadła mi w pamięć. Przedstawiała ona grupę sanitariuszy i powstańców, a także żołnierzy, która uciekała kanałami. Musieli oni zachować absolutną ciszę, ponieważ hałas roznosił się bardzo szybko, a nasłuchujący Niemcy czekali przy wejściach do kanału. W chwili, gdy usłyszeli jakiś hałas, zrzucali do kanałów bomby. Sytuacje, których doświadczają główni bohaterowie przedstawienia, zmieniają diametralnie ich podejście, zachowanie i światopogląd. Widzimy ich ból, rozpacz, wściekłość, a dzięki bardzo dobrej grze aktorów,  nawet przeżywamy to razem z nimi. Moim zdaniem spektakl został bardzo dobrze przemyślany, ponieważ rzadko pokazuje się powstanie z perspektywy ludności cywilnej. Uważam, że takie przedstawienia, które tak naprawdę dotyczą nas, naszej historii, są bardzo wartościowe. To dzięki nim możemy docenić, jak wielkie mamy szczęście, że możemy żyć w wolnym kraju i nie musimy toczyć walki o przetrwanie. Powinniśmy zdać sobie sprawę z tego, jak wiele mamy, a jak wielu rzeczy nie doceniamy, za ile nigdy nie byliśmy wdzięczni, a powinniśmy, bo nie wszyscy mieli tyle szczęścia co my. Dzisiaj nie zwracamy tak naprawdę na to uwagi, jest to dla nas codzienność, a dla powstańców, ta nasza rutyna, była najpiękniejszym marzeniem, rajem... Nie zapominajmy o tym i codziennie dziękujmy, że żyjemy w wolnej Polsce. 

Julia Cholewa kl. III a


 SZKOLNE JASEŁKA 2016

                29.01.2016r. Grupa uczniów klas I a i II a z Gimnazjum w Końskowoli wystąpiła przed liczną publicznością w Gminnym Ośrodku Kultury. Uczniowie występowali dwa razy. Każde zostało nagrodzone licznymi brawami, naprawdę zasłużonymi. Aktorzy bowiem codziennie przychodzili na próby, by wszystko poszło jak najlepiej. Przedstawienie to pomogło nam lepiej się poznać się i zaprzyjaźnić. Na próbach było bardzo wesoło i nie zabrakło też licznych żartów, choć trzeba było też ciężko pracować, by osiągnąć taki efekt, jaki można było zobaczyć właśnie na premierze spektaklu.

                Jasełka przygotowywano pod czujnym okiem nauczycieli: Pani Iwony Stefanek, pani Elżbiety Owczarz, księdza Emila Szurmy oraz pana Pawła Pytlaka. Toteż dzięki ich pracy można było obserwować taki efekt.

                Przedstawienie  miało ukryty morał. Mówiło ono o Józefie i jego żonie Maryi szukających miejsca w naszych domach, co stanowiło świetne połączenie między współczesnością, a tradycyjnym akcentem.

                W I scenie był pokazany obraz skłóconych rodziców i dziecka, które boleśnie tego doświadcza. Józef nie znalazł tam schronienia. Druga scena pokazywała chłopca, który znów spędzał święta samotnie, ponieważ jego rodzice wyszli gdzieś lub pojechali do pracy. W tym miejscu znów odmówiono pomocy Maryi i Józefowi. Trzecia scena mówiła o samolubnej kobiecie, która myślała głównie o swoich potrzebach, przez co pokłóciła się ze swoją sąsiadką. W czwartej scenie dowiadujemy się o mężu i żonie, których dzieci wyjechały do Anglii, pozostawiając w Polsce rodziców. Tam też Józefa i Maryi nie przyjęto. Kolejna scena ukazywała dom, perfekcyjnej pani domu. Gospodyni nie wyobrażała sobie, że coś mogłoby popsuć ową perfekcję, więc i ona wyprosiła wędrowców ze swego domu i wysłała ich do hotelu, by nie zakłócali spokoju porządnym ludziom.

                Przedostatnia scena ukazywała obraz bezdomnych. Nie mieli oni nawet domu, ale nie przeszkodziło im to w udzieleniu pomocy podróżnym. Przyjęli oni ich najlepiej, jak tylko umieli.

                Ostatnia scena  pokazuje moment, kiedy wszyscy aktorzy z różnych scen, już odmienieni, dzięki Dzieciątku przychodzą,  by złożyć Mu dary. Jakże wymownym komentarzem do pokazanych scen był powtarzający się jak refren muzyczny motyw: „Nie było miejsca dla Ciebie…” wygrywany na skrzypcach przez uczennicę kl. III a oraz kolędy w wykonaniu szkolnego zespołu.

                Wszystko to skłania do refleksji nad naszym postępowaniem i zachowaniem. Czy gdyby strudzeni wędrowcy zapukali do naszych drzwi w wigilijny wieczór, otworzylibyśmy je z radością? 

Renia Zdun kl. I a

            

  Jasełka zwracały uwagę na wady społeczeństwa. Ukazywały nam, iż niektórzy ludzie są niedobrzy nawet w święta. Część bohaterów budziła moją sympatię, gdyż w przeciwności do poprzednio wymienionych, umieli dobrze spędzać ten wyjątkowy czas w roku. Mimo tak głębokiego przesłania, spektakl miał też elementy śmieszne. Uważam, że gra aktorska była dobra. Jednak najbardziej podobała mi się muzyka. Śpiew i gra na skrzypcach dodawały jasełkom uroku.

                Myślę, że było to świetne przedstawienie. Spektakl dawał dużo do myślenia. Skłaniał do refleksji nad sobą, swoim życiem i naszym zachowaniem. Chciałabym zobaczyć takich więcej.

Anita Drzazga kl. I c


ZAWODY W PING - PONGA

20 stycznia bieżącego roku w Zespole Szkół im. Zygmunta Chmielewskiego w Nałęczowie rozegrane zostały zawody w tenisa stołowego. W rozgrywkach brali udział zawodnicy z gimnazjów w Żyrzynie, Klementowicach, Końskowoli, Kazimierza Dolnego oraz dwóch gimnazjów puławskich - nr 4 (popularna „Dziewiątka”) i nr 2 (popularna „Piątka”) Naszą szkołę reprezentowali: Hubert Wójcik, Mateusz Murat i Michał Adasik. Turniej rozgrywany był na ośmiu stołach (każda grupa miała po cztery stoły na zmagania). Każdy mecz rozgrywany były do dwóch wygranych setów, które liczyły po jedenaście punktów każdy. Wszystkie pojedynki rozpoczynały się w zmaganiach jeden na jednego. Chodziło o to, aby każda drużyna rozegrała trzy mecze, dwa w pojedynkę i jeden w debla. Gdy każda osoba z jednej drużyny wygrała jeden na jednego z osobą przeciwnego składu dostawała punkt. Można było uzyskać dwa punkty w starciach „solo”. Trzeci, a zarazem ostatni punkt dostawało się w pojedynku dwóch na dwóch, inaczej mówiąc debla. Naszych dwóch przedstawicieli, a dokładnie Mateusz Murat i Michał Adasik, w zmaganiach pojedynczych nie dali szans rywalom. Obaj gładko wygrali dwa do zera w setach. Podobnie było w deblu, nie dali nadziei rywalom. Bardziej wymagającym przeciwnikiem okazało  się Gimnazjum z Żyrzyna. Mimo to po ciężkich zmaganiach nasi przedstawicie okazali się lepsi. Po dwóch meczach przeszliśmy do półfinału, trafiając na drużynę z Gimnazjum z Klementowic. Nawet Ci przeciwnicy nie potrafili zatrzymać naszej drużyny w walce o finał. W ostatecznym starciu o puchar powiatu Puławskiego, spotkaliśmy się z drużyną z Kazimierza Dolnego, która bezapelacyjnie prezentowała najwyższy poziom gry. Pomimo wielkich starań nasza drużyna nie była w stanie pokonać faworytów. Ostatecznie zajęliśmy II miejsce przed reprezentacją z Żyrzyna, Klementowicami i gimnazjami z Puław. Zdaniem trenera Grzegorza Kozaka to bardzo wysokie i zaszczytne miejsce. Nasza drużyna wróciła  zadowolona z wyników.

Hubert Wójcik. kl. III c


SPOTKANIE LITERACKI E „Z BZÓW I JAŚMINÓW”

 18 stycznia o 17:00 w Młodzieżowym Domu Kultury (tzw. MDK- u) przy ulicy Sieroszewskiego w Puławach miało miejsce spotkanie z poetą i znakomitym rzeźbiarzem ludowym - Zbigniewem Kozakiem wywodzącym się z Sielc. Pan Kozak otrzymał w 2015 roku brązowy medal ,,Zasłużony Kulturze Gloria Artis'', a to wielkie wyróżnienie dla artysty. W 2013 Gminny Ośrodek Kultury w Końskowoli wydał jego tomik dla dzieci ''Myszki, mrówki, wiewiórki i inne bajdurki'' wydaje mi się, że tylko dlatego usłyszałam twórczości naszego rodzimego poety. Jest on bardzo skromny i nie chwali się swoim talentem. Powstał pomysł zaprezentowania  wierszy pana Kozaka w oryginalny sposób, mianowicie chcieliśmy po prostu odczytać te piękne teksty.  Utwory dotyczyły wspomnień z dzieciństwa na wsi, opowiadały one o cudownym czasie beztroski i soczystych owocach z sadu jedzonych na ławce przy płocie razem z dziadkiem. Utwory zinterpretowali uczestnicy zajęć w MDK-u z grupy ,,Gdańska 4'' oraz gościnnie my- uczniowie Gimnazjum w Końskowoli przy pięknym akompaniamencie skrzypiec. Niektóre teksty prezentował sam autor.  Wiersze zostały zaprezentowane w bardzo ciekawy sposób, ponieważ po przeczytaniu każdego z nich, prezentujący wrzucał kartkę z tekstem do starej, metalowej balii. Wiersze, które tam  się znalazły  zostały przez nas zalane wodą z wiader. Było to tak zwane symboliczne pranie wspomnień. Na koniec pan Zbigniew postawił na wodzie wystruganą przez siebie łódkę. Całe przedstawienie odbyło się w wiejskim klimacie. Wykorzystano w nim pokaz rodzimych fotografii z przerywnikami muzycznymi w wykonaniu młodej wokalistki Ady Winieckiej. Uważam, że promowanie w ten sposób twórczości rodzimych poetów to znakomity pomysł, bo oni w pełni na to zasługują. 

Aleksandra Matraszek kl. III a


GALA WOLONTARIUSZA W LUBLINIE 

W sobotę 9.01.2016r. odbyła się III Gala Wolontariusza połączona z ogłoszeniem wyboru Wolontariusza Roku 2015. Wolontariusze z Archidiecezji Lubelskiej zgromadzili się w siedzibie Caritas w Lublinie. Nasze Szkolne Koło reprezentowały cztery uczennice: Magda Usarek, Klaudia Chołaj, Zosia Lewtak i Agnieszka Struzik z opiekunką szkolnego koła panią Anią Kaczmarską. 
              Uroczystość miała podobny przebieg, jak w ubiegłym roku, rozpoczęła się od Mszy Świętej, którą celebrowali księża dyrektorzy. Podczas Mszy ksiądz opowiedział nam legendę o czterech królach. Powiedział, że tym czwartym królem jesteśmy my, wolontariusze, a opiekunowie SKC są gwiazdami wskazującymi drogę. Po Mszy Świętej, Asia Skólimowska - koordynatorka, dokonała oficjalnego otwarcia gali i przedstawiła program. Jego pierwszym punktem były zajęcia w grupach z liderami. Miały trochę inny przebieg niż w roku poprzednim. Tym razem głównym celem spotkania było lepsze poznanie się, wymiana doświadczeń z naszej pracy. O ustalonej godzinie ponownie zebraliśmy się w auli i wysłuchaliśmy ciekawej konferencji przygotowanej przez gościa specjalnego ojca Michała Murzyna. Głównym tematem wykładu było miłosierdzie i różne jego oblicza. Ojciec Michał powiedział, że wolontariusze postrzegani są jako anioły czyniące dobro i niosące nadzieję i miłość. To był naprawdę ciekawy i wzruszający wykład, taka duchowa strawa, która zmusza do przemyśleń i zagrzewa do działania. Następnie zostaliśmy zaproszeni na pyszny obiad, a po nim ponownie zebraliśmy się w auli, gdyż kolejnym punktem programu była prezentacja inicjatyw przygotowanych przez nowych liderów w ramach projektu „Kuźnia Liderów”.  Poznaliśmy dokonania grup: „Uwrażliwiajki”, „Podejmij wyzwanie”, „Wygarnij to.” Następnie zostały ogłoszone wyniki konkursu „Wolontariusz Roku” i „Mam tę moc.” Był to dla nas bardzo radosny moment, gdyż podobnie jak w ubiegłym roku nasi wolontariusze zostali docenieni. Magda Usarek została nagrodzona wyróżnieniem, a ja otrzymałam z rąk dyrektora Caritas dyplom i statuetkę Wolontariusza Roku 2015 Archidiecezji Lubelskiej, a tym samym tytuł Wolontariusza Roku. To wyróżnienie to ogromny sukces i docenienie pracy wszystkich członków SKC. 
              W tym miejscu, my wolontariusze, dziękujemy naszej opiekunce, pani Ani Kaczmarskiej za to, że umie dostrzec w nas pokłady dobra i zachęca do jego czynienia. Osobiście bardzo dziękuję pani Kaczmarskiej za zgłoszenie mnie do konkursu i za to, że dostrzegła i doceniła moje starania. Tytuł Wolontariusza przyniósł mi dużo radości. A spotkanie z Wolontariuszami w centrali Caritas każe mi pokorniej spojrzeć na siebie i jeszcze lepiej pracować, aby być godną otrzymanego wyróżnienia. 

 Agnieszka Struzik kl. III a


 OGÓLNOPOLSKI KONKURS WIEDZY MEDYCZNEJ    

                 18 listopada 2015r. w gimnazjum w Końskowoli odbył się ogólnopolski  konkurs ,,Meditest’’. Zorganizowany został przez Ogólnopolskie Centrum Edukacji.  Uczniowie biorący  w nim udział mogli sprawdzić swoją wiedzę  na temat znajomości budowy i funkcjonowania swojego organizmu. Celem konkursu było także promowanie wśród uczniów zdrowego trybu życia oraz nauka postępowania w nagłych wypadkach. Naszą szkołę reprezentowało dziesięć uczennic: Monika Basaj, Ewelina Chabros, Aleksandra Kałdunek, Magdalena Kowalik, Aleksandra Matraszek, Anna Pustelnik, Aleksandra Rodzik, Anna Sykut, Paulina Uzdowska oraz Karolina Zadura. Organizatorem konkursu była w naszej szkole pani  Joanna Kopińska. W styczniu do szkoły przysłano wyniki i dyplomy. Najwięcej punktów zdobyły Anna Pustelnik i Aleksandra Rodzik.  Natomiast w innym ogólnopolskim konkursie XXIV edycji zdrowia uczennica kl. III b Eliza Przychodzeń  zajęła IV miejsce. Wszystkim Gratulujemy!

Karolina Zadura kl. III a


WYWIAD Z BABCIĄ TERESĄ 

Monika: Babciu, jak wspominasz czasy swojej młodości?

Babcia: Rano wstawało się do szkoły. Jak ktoś miał blisko, to dobrze, a ja mieszkałam daleko. Autobusów nie było, trzeba było na piechotę chodzić. A to po błocie, a to w zimie w zaspach. Co zrobić? Teraz to dobrze, bo autobusy macie, kiedyś tak nie było. 

M: A co robiłaś po szkole?

B: No na przykład w żniwa. Ojce poszły na pole, my z koleżankami też pomagałyśmy. Wiązałyśmy snopki, ustawialiśmy w mendelki, a później przekręcaliśmy, żeby uschło. Znosiło się potem wszystko na sterty. Trochę się też bawiliśmy. W piłkę graliśmy, w klasy. Światła wtedy jeszcze nie było, to się telewizora nie oglądało. Do szkoły się chodziło sześć dni w tygodniu. Potem się jeszcze troszkę pouczyć i pomóc rodzicom. Czasami jak się gdzieś po błocie chodziło, to tylko nogi utknęły. Wyjmowało się z butów i szło do domu na boso. Tata potem musiał pomagać wyciągać. W tamtych czasach to dzieci nie miały zabawek. Nie było tak, że ktoś się z nimi bawił. Jak u sąsiada było siedmioro dzieci, to się bawiły same ze sobą, a ja sama to tylko czasami jak mi babcia Kasia jakąś kukiełkę uszyła, to się bawiłam.

M: A miałaś jakichś przyjaciół?

B: A miałam kilka przyjaciółek. Raczej tutaj z bliska, bo dalej to się nie jeździło.

M: A gdzie poznałaś dziadka?

B: Na zabawie. Ale to już później. Tam gdzie teraz jest parking, to była stara szkoła. Potem postawili 1000 szkół na tysiąclecie to zbudowali tutaj nową. To w tej starej były zabawy. A zimno było, bo to w piecu fermatycznym. W zimie to się w paltach siedziało. I jak do nowej szkoły się chodziło,  to religii nie było wolno. To też się do starej przechodziło.

M: A daleko mieszkaliście od siebie?

B: Niedaleko. Ale dziadek to już miał drogę główną, w zimie to i na łyżwach już jeździł. Chłopaki to zawsze coś wymyślą i latają. A my to dziewczynki, co mieliśmy robić? A to się stokrotki rwało, wianki się plotło. Kto ładniejszy, kto dłuższy. Były sadzawki, to się brało takie bale i się pływało.

M: A gdy byłaś już dorosła, czasy bardzo się zmieniły?

B: Bardzo. Wszystko stało się łatwiejsze. Pojawiły się telewizory, komputery. Porównując moje i twoje dzieciństwo, to zupełnie inna bajka.

M: No dobrze, więc dziękuję za wywiad.

B: To ja dziękuję. 

                                                                                                                                          Monika Basaj kl. III c


KOLEJNE ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA W NASZYM ŻYCIU

                No i stało się, kolejne święta Bożego Narodzenia za nami. Można powiedzieć, że zgodnie z tradycją były ciepłe, a nawet bardzo ciepłe jak na tą porę roku. Tradycyjnie nie było mrozu ani śniegu, który dodałby świątecznym dekoracjom magicznej oprawy. Ten brak śniegu był oczywiście powodem do narzekań, ale jak widać i bez niego święta się odbyły, bo przecież nie ten biały puch jest najważniejszy w tym jedynym dniu w roku. Ich głównym bohaterem, można powiedzieć jubilatem, jest Jezus Chrystus, którego rocznicę narodzin obchodziliśmy 2015 raz. Ksiądz cały czas uczulał nas, abyśmy w gorączce przygotowań do świąt nie zapomnieli o tym, co w nich najważniejsze. Czas adwentu, radosnego oczekiwania, każdy chrześcijanin powinien wykorzystać do właściwego przygotowania się do tego, aby narodził się w nim Jezus. W tym celu uczestniczyliśmy w roratach i rekolekcjach. Ale nie oszukujmy się, w tym szczególnym dniu oczekujemy również rodzinnych spotkań przy stole i prezentów pod choinką. Czekamy na wigilijne potrawy, które właśnie w tym dniu smakują zupełnie inaczej. Tęsknimy za tym wzruszeniem, które ściska gardło w chwili składania sobie życzeń i dzielenia się opłatkiem. Uwielbiamy wspólne śpiewanie kolęd i tą magiczną atmosferę, której jak się okazuje, nie potrzebny jest mróz i śnieg za oknem. Dla mnie w tym roku, w tę magię świąt wkradł się smutek, bo przy wigilijnym stole zabrakło dziadka, który zmarł w marcu. Pierwszy raz zrozumiałam dlaczego przy „Kolędzie dla Nieobecnych” mama nie może ukryć łez. W ostatni dzień szkoły przed świętami, a dokładnie 22 XII, uczniowie i wychowawcy wszystkich klas organizowali klasowe wigilie. W świątecznie udekorowanych salach, na stołach przykrytych białymi obrusami ustawiliśmy wigilijne potrawy. Nie zabrakło również białego opłatka, którymi dzieliliśmy się i składaliśmy sobie życzenia. W tym dniu odbył się również konkurs na najładniej przystrojoną salę. Specjalna komisja odwiedziła wszystkie klasy, obejrzała dekoracje i wybrała zwycięzców. Najlepszymi dekoratorami okazali się uczniowie klasy IIIb.

Tak oto, ten jedyny dzień w roku, który zaczyna się o zmroku za nami, niech jego magia trwa w nas jak najdłużej, a w Nowym 2016 Roku całemu Gronu Pedagogicznemu, wszystkim pracownikom szkoły oraz koleżankom i kolegom życzę, aby był lepszy od minionego, żeby spełniły się wszystkie związane z nim marzenia i plany, życzę wszystkim zdrowia i szczęścia, a uczniom klas III powodzenia na egzaminach i dostania się do wymarzonych szkół. I żebyśmy umieli udowodnić, że jesteśmy nie tylko starsi o rok, ale przede wszystkim mądrzejsi, lepsi i bardziej odpowiedzialni za to,  co mówimy i robimy.

                                                                                                                                                 Agnieszka Struzik kl. III a


 GWIAZDKA DLA DAMIANA

Uzbieranie sumy potrzebnej na lek dla Damiana jest trudne, ale nie jest niemożliwe.

Dnia 13 grudnia 2015 roku, w niedzielę odbyła się akcja pod tytułem "Gwiazdka dla Damiana". "Dziękuję, że jesteście"- mówi pani Ania, mam chorego chłopca, gdy usiedliśmy na sali, na której miała odbywać się aukcja. Na licytację przekazano wiele ciekawych przedmiotów i usług, które potem były sprzedawane. Pieniądze zbierane były również ze sprzedaży losów i kiermaszu świątecznego. Datki na lek wrzucane były także do puszki, która stała obok Świętego Mikołaja, z którym można było zrobić sobie zdjęcie. Współorganizatorka akcji pani Renata Sałęga mówi: "Dzięki wspaniałym ludziom o dobrych sercach ten dzień był wyjątkowy. Jesteście wielcy!". Podczas całego wydarzenia zebrano 7540 zł.

                                                                                                                                                     Piotr Sałęga kl. III b


PRÓBNE TESTY GIMNAZJALNE

W dniach 8, 9 i 10 grudnia 2015 roku klasy trzecie  naszego gimnazjum przystąpiły do napisania próbnego egzaminu gimnazjalnego.
Pierwsza była część humanistyczna, która większości nie sprawiła trudności. Według mnie język polski i zadania z wiedzy o społeczeństwie były znacznie prostsze niż z historii. Kolejnego dnia czekała na nas część matematyczno-przyrodnicza, która nie należała do najprostszych w porównaniu z humanistyczną. Szczególną trudność sprawiły zadania otwarte, a także te polegające na uzasadnieniu czegoś. Test z przedmiotów przyrodniczych był zdecydowanie prostszy, lecz jednak przy niektórych zadaniach z fizyki trzeba było pomyśleć i zastanowić się dłuższą chwilę. Ostatni dzień egzaminów przeznaczony był na języki obce, mieliśmy do wyboru język niemiecki oraz angielski, lecz wszyscy zdecydowali się na angielski, ponieważ jest to język, którego uczymy się od najmłodszych lat. Według mnie takie próbne egzaminy są jak najbardziej potrzebne, bo podczas ich pisania możemy sprawdzić swoją wiedzę, zorientować się,  jakie rzeczy należy powtórzyć i nad czym powinniśmy jeszcze popracować.

                                                                                                                                               Klaudia Bachanek kl. III b


„ZAWSZE, KIEDY SIĘ UŚMIECHASZ DO SWOJEGO BRATA I WYCIĄGASZ DO NIEGO RĘKĘ, ZAWSZE WTEDY JEST BOŻE NARODZENIE. ZAWSZE ILEKROĆ MILKNIESZ, BY INNYCH WYSŁUCHAĆ. (…) ZAWSZE KIEDY DAJESZ ODROBINĘ NADZIEI ZAŁAMANYM, ZAWSZE WTEDY JEST BOŻE NARODZENIE”

WSZYSTKIM  PRACOWNIKOM GIMNAZJUM ORAZ CZYTELNIKOM „ECHA KOŃSKOWOLI” ŻYCZYMY, BY BOŻE NARODZENIE TRWAŁO W NASZYCH SERCACH PRZEZ CAŁY ROK.  -

                                                                           ” REDAKTORZY” KĄCIKA GIMNAZJALISTY


SZUKAMY DAWCÓW SZPIKU DLA OSKARA


                  6 grudnia w Gimnazjum w Końskowoli odbyła się rejestracja potencjalnych dawców szpiku. Wielu uczniów naszego gimnazjum zaangażowało się w wolontariat. Jako młodzi wolontariusze już o godzinie 900 byliśmy gotowi do „pracy”, lecz na  początku musieliśmy przejść szkolenie prowadzone przez pana Wojtka – pracownika fundacji DKMS Polska. Jest to Baza Dawców Komórek Macierzystych. Dowiedzieliśmy się, jak mamy wypełniać formularze oraz jakie pytania zadawać przyszłym dawcom. Podczas pierwszego wypełniania formularza wszyscy byli bardzo zestresowani, lecz później stres minął i każdy z nas był szczęśliwy, że może pomóc Oskarowi. Po zarejestrowaniu się u młodych wolontariuszy, wszyscy chętni pomóc choremu chłopcu kierowali się na pobranie krwi. Niektórym pomagaliśmy też pobraniu wymazu z jamy ustnej. Tego dnia w zarejestrowało się  214 potencjalnych dawców. Mamy nadzieję, że wśród nich znajdzie się ktoś, kto będzie mógł pomóc Oskarowi.

                                                                                                                                 Anna Pustelnik i Monika Basaj kl. III c


OKIEM PRZYRODNIKA:

CZY WARTO BYĆ DRAPIEŻNIKIEM?

NIEDŹWIEDŹ BRUNATNY

 

Niedźwiedź brunatny (Ursus arctos)- gatunek drapieżnego ssaka z rodziny niedźwiedziowatych. Występuje w Azji, Europie Północnej i Ameryce Północnej. Nie jest zagrożony wyginięciem. Jest wszystkożerny, żywi się nasionami, grzybami, dżdżownicami, jajkami ptaków, miodem, poluje także na zwierzynę leśną, łowi też ryby. Żyje w puszczach i tajgach oraz zalesionych terenach górzystych. Ma ciemnobrązową barwę sierści, ale niektóre jego podgatunki mają jaśniejsze futro. Mierzy od 1,8 m do 3m wysokości. Waży od 200 do 800 kilogramów. Niedźwiedzica wydaje na świat od 2 do 3 młodych, co dwa lata. Ciąża trwa 8 miesięcy. Poród następuje między lutym a marcem. Niedźwiedzie brunatne żyją w niewoli około 40 lat, a na wolności od 25 do 30 lat. Warto być drapieżnikiem ponieważ drapieżniki znajdują się najwyżej w łańcuchu pokarmowym. Dlatego są mniej narażone na wszelkie niebezpieczeństwa. Oraz żywią się innymi zwierzętami. 

                                                                                                                                                                      Przygotował  Mateusz  Sułek  klasa  IA 


,,Czy warto być drapieżnikiem?’’- czyli zwierzenia lwa

                Lew jest drapieżnikiem, czyli zwierzęciem żywiącym się organizmami zwierzęcymi lub protistami zwierzęcopodobnymi.

                W przypadku ,,króla zwierząt’’ głównym źródłem pożywienia są duże zwierzęta roślinożerne oraz kopytne ssaki (bawoły, zebry, antylopy, gazele, żyrafy, guźce), a czasem także młode słonie, hipopotamy, nosorożce. Chociaż w polowaniu biorą udział tylko samice (polujące w stadzie, co zwiększa powodzenie), to do posiłku jako pierwszy zabiera się samiec. Lew spożywa ok.10 kg mięsa dziennie, a gdy jest wygłodzony, może jednorazowo zjeść nawet 30 kg.

                Mocną stroną tego sposobu odżywiania jest to, że mięso dostarcza dużo białka, dzięki czemu zwierzęta te są silne i zwinne oraz to, iż w każdej porze roku mogą znaleźć pożywienie.

Oczywiście są też minusy, gdyż ofiara może uciec lub zarazić oprawcę wścieklizną, czy inną chorobą. Drapieżnik, również może zostać zjedzony, lecz u lwów zdarza się to rzadko, bo prócz kłusowników nie mają wrogów (z drogi schodzą tylko słoniom).

                Po rozpatrzeniu wszystkich za i przeciw, doszłam do wniosku, że jednak dobrze być drapieżnikiem.   

                                                                                                                                                                            Anita Drzazga, klasa IC

 

Czy warto być drapieżnikiem?

Moim zdaniem najlepiej jest być drapieżnikiem. Według mnie jest to najlepszy sposób odżywiania się. Niektórzy mogą twierdzić, że lepsze jest bycie organizmem samożywnym, jednak trzeba się zastanowić, jak smutne musi być życie organizmu samożywnego. Nie czuje on różnych smaków, a przecież jedzenie powinno być ucztą dla zmysłów. Inni mogą twierdzić, że jeśli nie będziemy ostrożni, możemy umrzeć z powodu zatrucia się skażoną ofiarą. Ale w tych czasach takie przypadki zdarzają się dosyć rzadko, ale czy warto ograniczać się tak bardzo i nie jeść z powodu obawy, że możemy umrzeć z powodu zatrucia? Prędzej, czy później to i tak nastąpi, a życie jest za krótkie, żeby przejmować się takimi drobnostkami.

                                                                                                                                                  Renata Anna Zdun Kl. I a

 

CZY DOBRZE BYĆ ROŚLINOŻERCĄ ?

Roślinożercy

Zwierzęta roślinożerne to takie jak np.(krowa, słoń, byk, żyrafa, lama, owca itd.)żywią się trawą, ziołami i innymi roślinami, z których wiele jest szorstkich i dużych objętościowo. Zwierzęta roślinożerne nie mają pazurów ani ostrych zębów, piją wodę wsysając ją do pyska w przeciwieństwie do mięsożernych, które je wychłeptują je przy pomocy języka. Ponieważ nie jedzą  bardzo szybko rozkładającego się pokarmu jak np. mięsożerne, i ponieważ ich pokarm potrzebuje długiego czasu trawienia, mają znacznie dłuższy układ trawienny. Roślinożercy mają 10 razy dłuższe jelita niż wynosi ich długość ciała. Interesujące jest to że ostatnie badania wykazały, że mięsne diety mają szczególnie szkodliwy wpływ na organizmy roślinożerne.                 
Natomiast,  gdy będzie się zającowi dodawać do jedzenia  tłuszcz zwierzęcy, to po dwóch miesiącach jego naczynia krwionośne będą oblepione tłuszczem i rozwinie się poważna choroba  arterioskleroza. Układ trawienny człowieka tak samo jak i zająca, nie jest przeznaczony do trawienia mięsa. Z czasem  będzie się stawał coraz bardziej chory. Pewien naukowiec Dyrektor Wiliam Collins z norweskiego Moimoides Medical Center, odkrył że jedzące mięso,  zwierzęta mają "prawie nieograniczoną zdolność neutralizowania nasyconych kwasów tłuszczowych i cholesterolu". Zwierzęta roślinożerne mają wykształcony ruch szczęk z boku na bok, aby rozdrabniać pokarm poprzez tarcie w przeciwieństwie do mięsożernych, które wychłeptują go za pomocą języka.

                                                                                                                                                                             Patrycja Matraszek, klasa IC

 

Roślinożercą, którego chciałabym zaprezentować jest koala. Mimo, że wygląda jak mały miś, zwierzę to jest torbaczem.

Koala żyje prawie wyłącznie na najwyższych gałęziach drzew eukaliptusowych, występujących u wybrzeży Nowej Południowej Walii, Wiktorii i części południowej Australii. Obecnie jest objęty ochroną. Zwierzę nie pije, potrzebną wilgoć pobiera z liści eukaliptusa. Tej cesze zawdzięcza swoją nazwę, która w języku Aborygenów oznacza „bez wody”.

Jest to zwierzę aktywne nocą. Dni przesypia na rozwidleniu gałęzi. Koala żywi się wyłącznie odpowiednio rozwiniętymi liśćmi pewnych gatunków eukaliptusa, zjadając ich od 0,5 kg do 1 kg dziennie. W wyniku ewolucji u torbacza tego rozwinęły się na policzkach torebki wykorzystywane jako spiżarnie.

Samica jest w ciąży 35 dni. Nowonarodzony koala jest wielkości ziarnka fasoli i waży 0,3 g, jest ślepy i nie ma futra. Młode dorasta w torbie przez około sześć miesięcy. Dorosły samiec waży około 12 kg, natomiast samica - 8 kg. Koala żyje od 15 do 20 lat, a dojrzałość płciową osiąga około trzeciego roku życia.

Życie opisywanego przeze mnie roślinożercy nie jest łatwe, ponieważ często musi podejmować podróże za pożywieniem. Dawniej zwierzęta te były zagrożone wyginięciem, gdyż ludzie wypalali lasy, w których one żyły, koale zabijano dla futra. Obecnie wiele z nich ginie pod kołami samochodów.

                                                                                                                                                                                         Iga Bochniak, klasa I C

 

   ZAJĄC SZARAK: 
Ma długość od 35 do 75 cm, wysokość ok. 30 cm, a jego ogon, zwany omykiem, ma długość 8-10 cm i waży 3 -6 kg. Ogon zająca jest od góry czarny, na spodzie biały. Uszy są dłuższe od głowy. Nogi zająca nazywa się skokami, natomiast uszy- słuchami. Łapy są wąskie i twarde, przystosowane do biegania po twardym terenie. Tylne nogi są znacznie dłuższe od przednich. Futro (turzyca) ma szaro-brązowy kolor upodobniający go do podłoża - ubarwienie ochronne. W zimę futro staje się jaśniejsze i gęstsze niż w lecie. 
Warto być roślinożercą ponieważ roślinożercy prowadzą zdrowy tryb życia, nie zabijają siebie wzajemnie ani innych zwierząt dla własnej korzyści, aby zdobyć pożywienie. Odżywiają się przede wszystkim roślinami ( np. liśćmi, nektarem kwiatów itp.). Roślinożercy, zdobywając pożywienie nie szkodzą innym organizmom. 


                                                                                                                                                                                  Agata Cieśla kl. I a 


XIV TURNIEJ CHARYTATYNY „I TY MOŻESZ ZOSTAĆ ŚWIĘTYM MIKOŁAJEM! ”

              4 grudnia 2015r w naszej szkole odbył się już po raz XIV Turniej Charytatywny: "I Ty możesz zostać Św. Mikołajem". Z tej okazji dotychczas zbierane były dary, które członkowie szkolnego koła PCK przekazywali dla wychowanków Ośrodka Wychowawczego w Puławach. Jednak w tym roku Sprzedawane były bilety wstępu oraz ciasto przygotowane przez Samorząd Uczniowski, cały ten dochód będzie przeznaczony na pomoc w leczeniu Damiana. Rozgrywki sportowe odbywały się między klasami tych samych roczników. Pierwsze klasy grały w piłkę chińską*, natomiast drugie i trzecie w koszykówkę. Wszystkim uczestnikom tego turnieju dopisywał świetny humor . Była to przy okazji dobra zabawa.

Oto wyniki rozegranych meczy:
1C-1B    1C-1A    1A-1B
 0:3          0:4        1:0

 2A-2C    2C-2B     2A-2B 
   9:0       0:12        2:17

 3A-3B     3A-3C      3C-3B 
   4:0         6:10        4:2 

* Piłka chińska- gra zespołowa podczas której po boisku poruszamy się używając rąk i nóg. Celem gry jest zdobycie bramki, a można tego dokonać uderzając piłkę nogą lub głową (bez wstawania). Bramkarz również broni bramki całym ciałem nie używając rąk.


A oto wywiad przeprowadzony z jedną z uczestniczek tego turnieju- Elżbietą Ratus,  uczennicą klasy II c.


 Jakie wrażenia towarzyszą Ci po rozegranym meczu?

- Ogólnie to ten turniej był bardzo dobrze zorganizowany, dobrze  się grało, choć jedynym minusem jest to,  że przegraliśmy.


Czy po meczu byłaś bardzo zmęczona?
- Zmęczona może trochę byłam, ale nie tak bardzo.

 Czy uważasz, że organizacja tego typu turniejów jest dobrym pomysłem? Dlaczego?
- Uważam, że to dobry pomysł, ponieważ fajnie jest porywalizować z innymi klasami i nieważne kto wygra, a kto przegra,  liczy się tylko dobra zabawa i to, że przez tę grę możemy komuś pomóc.


Czy zagrałabyś jeszcze raz, gdyby była taka możliwość?
- Oczywiście, że zagrałabym i mam nadzieję, że w następnym turnieju to my zwyciężymy. 
                                                                                                                                         Anna Pustelnik kl. 3C

 

Rozmowa z  uczniem  klasy pierwszej gimnazjum na temat tego wydarzenia.
•Jak wrażenia po rozgrywkach?
- Było świetnie, tylko trzeba dać z siebie wszystko,  aby coś osiągnąć.
•Czy jesteś zadowolony z udziału w tym turnieju?
-Tak, jestem zadowolony.  Tym bardziej, że moja klasa wygrała w rywalizacji naszego rocznika. Była to dla mnie cenna lekcja, dzięki której dowiedziałem się,  co jeszcze powinienem poprawić.
•Jak oceniasz organizację tego wydarzenia?
-Organizatorzy poświęcili dużo czasu i pracy, by w jak najlepszym stopniu przygotować ten turniej. Myślę, że każdy uczestnik mógł się o tym przekonać osobiście.
•Co dało Ci  najwięcej satysfakcji?
- Pomoc Damianowi i również świetna zabawa, ponieważ pierwszy raz mogłem doświadczyć gry w piłkę chińską.
• To by było na tyle. Dziękuję, że zgodziłeś się poświęcić mi trochę swojego czasu :)
                                                                                                                                               Ala Lesiak, kl. 3c.

 


MIKOŁAJKI KLAS PIERWSZYCH

                W związku ze zbliżającymi się Mikołajkami uczniowie klas pierwszych naszego gimnazjum wraz z wychowawcami, dnia 30 listopada 2015 roku, wyjechali do Puław, aby uczcić to święto.

                Zbiórka odbyła się w parku szkolnym przed godziną 8:00. Następnie pojechaliśmy do Kina „Sybilla” w Puławach, gdzie obejrzeliśmy film pt.  ,,Listy do M 2’’. Bardzo nam się podobał. Była to zabawna produkcja, choć w pewnych momentach można było się wzruszyć. Z kina wyszliśmy z wypiekami na twarzy i dzieliliśmy się pozytywnymi uwagami na temat filmu. Mikołajki się jednak jeszcze nie skończyły. Poszliśmy jeszcze do pizzerii Remiza na zamówioną wcześniej pizzę. Tu mieliśmy okazję do spotkań i rozmów z kolegami. W końcu około godziny 12:00 dotarliśmy do szkoły. Resztę lekcji mieliśmy według planu.

                Myślę, że było to bardzo dobre przedsięwzięcie i mam nadzieję, że następne klasowe Mikołajki spędzę w równie przyjemny sposób.

                                                                                                                                                                                                   Anita Drzazga kl. I c.


AKADEMIA  Z OKAZJI ŚWIĘTA  NIEPODLEGŁOŚCI

             11 listopada to bardzo ważny dzień w dziejach naszej Ojczyzny. Tego dnia w roku 1918 nasi przodkowie pod wodzą marszałka Józefa Piłsudskiego wywalczyli wolność. Po 123 latach niewoli Polska odzyskała niepodległość i wróciła na mapy świata, z których została wymazana przez zaborców.  Dzięki żołnierzom Piłsudskiego i innym dzielnym Polakom, którzy nigdy nie przestali wierzyć i walczyć o niepodległość kraju, my dzisiaj żyjemy, uczymy się i pracujemy w wolnej Polsce. W dziewięćdziesiątą siódmą rocznicę tamtych wydarzeń Polacy oddali hołd bohaterom. W całym kraju miały miejsce liczne uroczystości. Te główne, państwowe odbywały się w Warszawie z udziałem prezydenta i rządu. Ulice miast, urzędy i prywatne domy były udekorowane biało-czerwonymi flagami. My również czynnie włączyliśmy się w obchody święta narodowego. W budynku naszego gimnazjum odbyły się uroczystości powiatowe, na które zostali zaproszeni przedstawiciele władz powiatowych, gminnych, kombatanci, mieszkańcy Końskowoli i okolicznych miejscowości.
                Uroczystości rozpoczęła Msza Święta w intencji Ojczyzny i jej obrońców. Następnie zaproszeni goście przeszli do budynku

gimnazjum. Przybyłych przywitała i poprowadziła całą uroczystość pani Monika Dudzińska, dyrektor GOK w Końskowoli. Następnie głos zabrał dyrektor Gimnazjum, pan Robert Polak, który wygłosił okolicznościowy referat o trudnej drodze Polaków do upragnionej wolności. Kolejnym punktem programu była część artystyczna, której scenarzystkami i reżyserkami były panie Agnieszka Franczak-Pać i Joanna Kopińska. O muzyczną oprawę i przygotowanie wokalistek zadbał pan Paweł Pytlak, a scenografię zaprojektowała i wykonała pani Beata Gryka. Głównymi bohaterami byli uczniowie klasy III a i II b. Reżyserki zadbały o odpowiedni dobór wierszy i piosenek. Przedstawienie rozpoczęła scenka, która w symboliczny sposób powiązała przeszłość ze współczesnością. Przy stole, przy okazji narodowego święta, zgromadziła się wielopokoleniowa rodzina, która słuchała wspomnień seniora ( w tę rolę świetnie wcielił się Bartek Lewtak).  W kilku krótkich scenkach, uczniowie ubrani w stroje stosowne do epoki, przypomnieli najważniejsze wydarzenia z dziejów naszego kraju. Przedstawili marzenia Polaków o wolności i o trudnej do niej drodze. Występy uczniów przeplatane były stosownymi prezentacjami multimedialnymi. Zgromadzeni wysłuchali także słów marszałka Józefa Piłsudskiego. Nie zabrakło również odniesień do współczesności i do tego, jak ważny jest patriotyzm w codziennym życiu oraz pamięć o tych, którym zawdzięczamy wolną Ojczyznę. Dopełnieniem podniosłego charakteru uroczystości było wykorzystanie w przedstawieniu żołnierskich mundurów z okresu I wojny światowej, które udostępnił nam Michał Gregorczyk z grupy Rekonstrukcji Historycznych „Gregor.” Jeden z tych mundurów, a właściwie płaszcz był szczególnie cenny, gdyż należał do pradziadka Michała. Można powiedzieć, że ten płaszcz był niemym świadkiem historii, bo jego właściciel przeszedł w nim szlak bojowy. Nasi trzej koledzy ubrani w mundury nadawali powagi przedstawieniu. Występ bardzo się podobał, czego wyrazem były gromkie oklaski widzów, na których twarzach widzieliśmy wzruszenie. 
                Po naszym występie odbył się  koncert orkiestry Dętej Gminy Końskowola, a po nim głos zabrał pan wójt Stanisław Gołębiowski, który podziękował za przygotowanie uroczystych obchodów 97 rocznicy odzyskania niepodległości oraz gościom i mieszkańcom gminy za wzięcie udziału w tym narodowym święcie. Myślę, że godnie uczciliśmy kolejną rocznicę odzyskania niepodległości. Program ten powtórzyliśmy raz jeszcze 12 listopada dla całej społeczności szkolnej Zespołu Szkół w Końskowoli.

                                                                                                                                                                                  Agnieszka Struzik kl. III a

 


SUKCESY W POWIATOWYCH KONKURSACH RECYTATORSKICH

Miło nam podzielić się informacją, że w recytatorskich konkursach powiatowych sukcesy odnosili także gimnazjaliści z Końskowoli. Nasi recytatorzy zaprezentowali swoje umiejętności interpretacji tekstów w trzech konkursach: Jesiennym w Domu Chemika w Puławach oraz dwóch konkursach o tematyce patriotycznej. 18 listopada w Kurowie odbył się Poetycki Apel Pamięci „O Niepodległą”, w którym w zaciętej rywalizacji uczeń kl. III a Bartłomiej Lewtak zajął III miejsce. Natomiast uczennica kl. I a Renata Zdun zasłużyła na wyróżnienie. Kolejny konkurs odbył się 24 listopada w Górze Puławskiej pod hasłem „Myśląc Ojczyzna”. On również dostarczył nam powodów do radości. Główna nagroda Wójta Gminy Puławy przypadła wspomnianemu już Bartłomiejowi Lewtakowi z III a, zaś  I miejsce zajęła uczennica kl. III b Agata Rusek, a Renata Zdun otrzymała tak jak poprzednio wyróżnienie. Laureatom serdecznie gratulujemy! Wyrazy uznania i podziękowania kierujemy do wszystkich uczniów, którzy reprezentowali naszą szkołę. Cieszymy się, widząc ile starań wkładacie w opanowanie nieraz bardzo obszernych tekstów oraz w ich głosową interpretację. Wszystkim życzymy dalszych sukcesów.

                                                                                                                                                  Agnieszka Franczak Pać i Elżbieta Owczarz. 


NASZ DAR DLA DAMIANA

Uczniowie i nauczyciele naszego gimnazjum 
włączyli się w zbiórkę funduszy na rzecz Damiana.
Samorząd Uczniowski zorganizował dyskotekę
oraz turniej w piłce nożnej.
Szkolne Koło PCK sprzedaż zakładek i ciast.
Wszystkim darczyńcom dziękujemy.
                               
                                  SAMORZĄD UCZNIOWSKI i SZKOLNE KOŁO PCK


ARCHIPELAG SKARBÓW

      W dniach 22-23 października do naszego gimnazjum przyjechali trenerzy Archipelagu Skarbów. Jest to żywy i dynamiczny program profilaktyczny dla młodzieży z gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych. Program ten uczy zdrowego i mądrego trybu życia. Ma za zadanie zachęcić osoby młode do unikania narkotyków, alkoholu, przemocy, pornografii, nauczyć nas, jak radzić sobie z „tygrysami”, które mieszkają w „dżungli”, jaką jest wnętrze człowieka. 
     W pierwszym dniu spotkania osoby prowadzące program pokazały nam kim tak naprawdę jesteśmy, ponieważ nad tym pytaniem zastanawia się większość nastolatków. Pomogli odkryć swoje zainteresowania i podpowiedzieli,  jak je rozwijać. Przekazali nam najważniejsze wartości prawdziwej przyjaźni i miłości oraz dali porady, jak odróżnić dobro od zła. Uświadomili uczniom naszej szkoły, iż każdy ma szansę na znalezienie pięknej i trwałej miłości, która z biegiem lat  będzie rosła. W drugim, a zarazem ostatnim dniu głównym tematem było wychowanie ku miłości i odpowiedzialności za swoją seksualność przez ukazanie postaw i działań, które zwiększą szanse przeżycia prawdziwej, wiernej i trwałej miłości. Poszerzenie naszej wiedzy na temat zakażeń przenoszonych drogą płciową i skutecznych metod zapobiegania im.
      Bardzo się cieszę, że miałam okazję brać udział w tym wydarzeniu, wiele z niego wyniosłam, zaakceptowałam siebie oraz dowartościowałam swoich bliskich. Myślę, że każdy człowiek powinien przeżyć to na własnej skórze.

                                                                                                                                                            Anna Sykut klasa ll b. 
 

           Myślę, że takie rozmowy były bardzo przydatne i potrzebne 14 i 15-latkom. W domu raczej niechętnie ktokolwiek z nami o tym rozmawia. To raczej wstydliwe i krępujące tematy. Wszystkie materiały wykorzystane na tych warsztatach wstrząsnęły nami. Sprawiły, że zmieniliśmy nasz  pogląd na życie. Zrozumieliśmy również, że wcale nie jesteśmy tacy dorośli,  za jakich się uważamy i jakimi chcielibyśmy jak najszybciej się stać. Dorosłość okazuje się wcale nie taka kolorowa i usłana różami.

           Każdy z nas indywidualnie odebrał przekaz tych spotkań, ale nikomu na pewno nie zaszkodziły. Dziękujemy instruktorom Archipelagu  Skarbów za poświęcenie nam  czasu i czekamy na następny rok.

                                                                                                                                                    Adrianna Michalczewska klasa II b

 

          Była to nauka i zabawa przekazywana w bardzo ciekawy sposób. Braliśmy udział w różnych integracjach i nie tylko. Dostawaliśmy za to małe upominki, dzięki czemu więcej osób się udzielało i było chętnych do współpracy. Uczyliśmy się  także tego, że warto pomagać  innym, nawet gdy  się ryzykuje  własne życie. Bo, żeby żyć trzeba mieć odwagę. To spotkanie uważam za bardzo potrzebne. Nauczyłam się również panować nad tygrysem złości i gniewu. Wyniosłam z tego spotkania kilka ciekawych, mądrych wniosków i rozważań. Zrozumiałam czego unikać. Wiem, że nie wolno bawić się uczuciami osób, które mi zaufały, ponieważ mogę ich tym bardzo zranić. Trzeba też  zachować ostrożność w zwierzeniach. Myślę, że w każdej szkole powinien być zorganizowany taki program, aby  nastolatkowie w porę zrozumieli, że „życie jest skarbem w naszych rękach”. 

            
                                                                                                         

                                                                                                                                                                    Ala Lesiak, klasa III c


SYMULACJA WYBORÓW PARLAMENTARNYCH W NASZEJ SZKOLE

W ramach realizacji projektu edukacyjnego 19 października 2015 roku w godzinach od 9. 00  do 13.00 w naszym gimnazjum odbyły się wybory parlamentarne. Towarzyszyło im hasło: „Młodzi głosują 2015”. W młodzieżowej komisji wyborczej zasiedli: Maja Wiejak, Klaudia Chołaj, Marzena Mączka, Andżelika Woźniak, Gabriela Czarnobil oraz Kamila Głębicka.  Frekwencja w tym roku wyniosła 40%. Spośród  214 uczniów uprawnionych do głosowania swój głos oddało 83 uczniów. Podstawą do wybrania właściwej partii przez głosującego były wcześniej przygotowane przez uczniów materiały wyborcze, między innymi gazetki przedstawiające programy każdej partii. Dwa dni przed wyborami zachęcaliśmy uczniów naszego szkoły do wzięcia udziału w tym wydarzeniu. W działaniach związanych z realizacją projektu „Młodzi głosują 2015” mieliśmy wsparcie dyrektora Roberta Polaka opiekuna naszego projektu, dzięki któremu Gimnazjum w Końskowoli od 2002 roku aktywnie współpracuje z Centrum Edukacji Obywatelskiej. W ramach przedsięwzięcia prowadziliśmy także działania profrekwencyjne, rozwieszając plakaty zachęcające do udziału w wyborach mieszkańców naszej gminy.

Po przeliczeniu głosów  wyniki wyborów przedstawiają się następująco:

-        „Korwin” 23 głosy

-        Kukiz 15  21 głosów

-        PiS 21 głosów

-        „Szczęść Boże!” 14 głosów

-        PO 2 głosy

-        PSL 2 głosy

Zwycięzcą wyborów okazała się partia „Korwin”. Na drugim miejscu znalazły się PiS i Kukiz 15 z niewielką stratą 2 głosów. Miejsce także na podium zajęła partia „Szczęść Boże!”.

Wybory przebiegły bez zakłóceń.

                                                                                                                                             Uczennice klasy II b i II c


Wyjazd do Młodzieżowego Centrum Kariery

W czwartek dnia 1 października uczniowie klasy III b naszego gimnazjum mieli okazję odwiedzić Młodzieżowe Centrum Kariery (w skrócie MCK) w Puławach  i wziąć udział w warsztatach, dzięki którym dowiedzieliśmy się, jakie szkoły ponadgimnazjalne są w naszym rejonie oraz jakie są ich profile, klasy i program nauczania. Dostaliśmy do wypełnienia pewien test, który miał określić, w jakim zawodzie najlepiej byśmy się odnaleźli . Oprócz tego było tez wiele innych "zabaw",  dzięki którym mogliśmy się wiele o sobie nawzajem dowiedzieć.
Według mnie zajęcia były bardzo ciekawe, wyniosłam z nich wartościową wiedzę, która z pewnością pomoże mi w wyborze szkoły ponadgimnazjalnej.

                                                                 Klaudia Bachanek kl. III b


Otrzęsiny okiem pierwszoklasistki          

  Dnia 30.09.2015r. w godzinach od 16:00 do 20:00, w naszej szkole odbyła się dyskoteka. Jej motywem przewodnim były ,,Lata 80-te. Zorganizowano ją z okazji Dnia Chłopaka, jak również ze względu na otrzęsiny klas pierwszych.

            Na początku wszyscy pierwszoklasiści zebrali się w sali gimnastycznej Szkoły Podstawowej. Następnie rozpoczęły się konkurencje. Pierwsza z nich polegała na wybraniu najlepszego znaku rozpoznawczego. Kolejną było rozpoznawanie zdjęć, na których znajdowały się osoby, zespoły oraz różne przedmioty związane z tematem zabawy. Inne konkurencje to: taniec na gazetach, podanie tytułów i wykonawców piosenek, najszybsze wypicie kisielu przez słomkę, czy rozbicie piniaty butem nauczyciela. Wychowawcy mogli wykazać się w zabawie, podczas której rozpoznawali na zdjęciach uczniów. Utrudnieniem było to, że fotografie pochodziły z dzieciństwa. Chłopcy mieli za zadanie ułożyć koledze fryzurę z lat 80-tych, używając żelu do włosów. Jedna z końcowych konkurencji pozwalała wykazać się sprytem, ponieważ pary musiały postawić na podłodze, np. jedną rękę i dwie nogi. Rywalizację wygrała klasa I a.

            Myślę, że urządzenie zabawy było rewelacyjnym pomysłem, bo oprócz świetnej zabawy, miała też charakter charytatywny, gdyż pieniądze uzyskane ze sprzedaży biletów, były przeznaczone na pomoc dla naszego starszego kolegi -Damiana chorego na mukowiscydozę.

 Anita Drzazga kl. I c


WYJAZD  NA POKAZY FIZYCZNE

 Dnia 9 września uczniowie klasy drugich i trzecich pod opieką pana Andrzeja Pionki i pani Małgorzaty Matraszek udali się na Uniwersytet Marii Currie Skłodowskiej w Lublinie, celem wycieczki były pokazy fizyczne, które składały się z czterech części.
Tematem pierwszej z nich była fizyka latania. Dr Andrzej Droździel i mgr Krzysztof Pyszniak wyjaśnili nam, jak unosi się w powietrzu samolot oraz jakie siły wtedy na niego oddziaływają.
Na tej samej sali wykładowej odbyła się następna prezentacja o promieniotwórczości, dowiedzieliśmy się, że nawet przedmioty codziennego użytku wykazują radioaktywność, jest ona na szczęście nieszkodliwa dla zdrowia.
Po przejściu do drugiej sali zaczął się wykład na temat prądu elektrycznego. Jeden z chętnych uczestników miał za zadanie rozpalić żarówkę poprzez jazdę na przeznaczonym do tego rowerze. Zadanie zostało wykonane pomyślnie, był to według nas najbardziej zjawiskowy pokaz, ponieważ zobaczyliśmy wyładowania elektryczne, których nie można ujrzeć na co dzień.
W czwartej i zarazem ostatniej części pokazów mieliśmy możliwość pogłębienia wiedzy o świetle i oku, teraz każdy, kto uważnie słuchał wie, na czym polegają wady wzroku i jak soczewki progresywne pomagają zwiększyć ostrość widzenia. Wykładowcy oszukali tez nasze mózgi rożnymi złudzeniami optycznymi. Jeden z prowadzących ukrył się w pudle i dzięki odpowiednim ustawieniom światła oraz lustra wydawało nam się, że została tylko głowa, a tułów zniknął.
Pokazy fizyczne były bardzo ciekawe, każdy kto chciał,  wzbogacił się o pożyteczną wiedzę.

Klaudia Bachanek i Agata Rusek  kl. III b


Okiem przyrodnika:

 

„Dziwny jest ten (…)” kwiat.

 

     Na początku roku szkolnego pani zadała nam pracę  – obserwacja biologiczna. Musieliśmy wybrać jakiś obiekt i obserwować go.

     Ja wybrałem kwiat o nazwie „dziwaczek”( z łac. mirabilis). Pochodzi z Meksyku, a w Polsce występuje jako roślina ozdobna. Jest to roślina o dość nietypowym „zachowaniu”. Kwiaty dziwaczka w ciągu dnia zamykają swoje kielichy, a wieczorem otwierają je, żeby ćmy (nocne motyle) mogły pożywić się jego nektarem. Z jednej łodygi wyrasta kilka kwiatów w różnych kolorach lub o tej samej barwie.

     Dziwaczek jest piękny,  ale również nietypowy jak na roślinę.

 

Jakub Polak kl. I a

 

Obserwacja hortensji

Obserwowałam hortensję ogrodową. Wybrałam ten organizm, ponieważ chciałam zaobserwować wpływ wody na roślinę. Obserwacja została przeprowadzona w ogródku. Data:11.09.2015r. Godzina:15:00, 19:00 oraz 13.09.2015r. godz. 14:00, 15:00. Moim przyrządem do obserwacji było oko. Swoją obserwację udokumentowałam opisem i notatką.
Hortensja po południu około godziny 15:00 pod wpływem bezpośredniego nasłonecznienia zwiędła, mimo tego, że była podlewana. O godzinie 18:00 gdy znajdowała się w cieniu, liście i łodygi hortensji podniosły się. 13 września o godzinie 14:00 hortensja zwiędła, jej liście i łodygi opadły, ponieważ nie była podlana. Natomiast po podlaniu już po godzinie podniosła się. Stwierdziłam, że roślina ta jest wrażliwa na brak wody.

                                                                     Klaudia Skwarek :) kl. I a

 

Obserwacja piesków.

Będę obserwował pięć małych piesków rasy Jork. Obserwacje będę prowadził w domu przez 4 dni.

Dzień 1 Pierwsze chwile po urodzeniu, pieski są małe i czarne. Owinięte pępowiną. Matka zlizuje z nich śluz i odgryza pępowinę. Szczeniaki jedzą tylko mleko matki. Matka nie opuszcza ich nawet na chwilę.

Dzień 2 Po 15 – minutowych obserwacjach, zauważyłem, że gdy matka wyjdzie z klatki,  pieski zbierają się w jedno miejsce. Jedne śpią, a drugie szukają matki, piszcząc. Wydaje mi się, że jest im tak cieplej i czują się bezpieczniej.

Dzień 3 Zauważyłem, że szczeniaki spędzają więcej czasu, próbując poruszać się. Wydaje mi się, że odrobinę urosły.

Dzień 4 szczeniaki dają więcej swobody matce, aby wyszła z klatki. Gdy są najedzone, leżą jeden obok drugiego i wyglądają jak małe krety. Zachowanie szczeniaków zmienia się z dnia na dzień.

                                                                                       Kacper Ciupa klasa IB

Okiem obserwatora:

 Dożynki wojewódzkie .

Tegoroczne uroczystości dożynkowe odbyły się w Niedziele 13 czerwca na placu Lubelskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Końskowoli. Rozpoczęły się one mszą świętą o godzinie 11.00. Po mszy udaliśmy się na plac LODR, gdzie znajdowały się stoiska z produktami lokalnymi, zabawkami oraz place zabaw przeznaczone dla najmłodszych uczestników zabawy. Na środku placu znajdowała się scena, na której mogliśmy zobaczyć występy różnych artystów m.in.  After Party , Piękni i Młodzi. Wraz z tymi zespołami do Końskowoli zjechało wielu gości i fanów chcących zobaczyć występy swoich idoli na żywo, zdobyć autograf czy zdjęcie z liderami zespołów. Następnie wystąpiła Sarmacka Biesiada i zespół Pawkin. Gwiazdą wieczoru były Wilki.  Z ich repertuaru mogliśmy usłyszeć m.in. piosenki ,,Baśka ‘’, ,,Czystego serca ‘’ czy ,, Love Story’’. Zabawę pod gwiazdami kontynuował zespół NoLimit.

 Dawid Jabłoński kl. I c


KĄCIK GIMNAZJALISTY

Tak niedawno zabrzmiał pierwszy dzwonek rozpoczynający nowy rok szkolny, a już tyle się wydarzyło. Turniej sportowy rozpoczął w naszej szkole rok sportowy. Rywalizacja między klasami odbywała się na ostatniej lekcji 25września. Na rywalizacje składały się m.in. następujące konkurencje: trafienie piłeczką do bramki przy użyciu kija, slalom z piłką i inne. Wszystkie one wywoływały emocje i radość. Tego samego dnia, chętni uczniowie z klasy III a i ze szkoły w Chrząchowie brali udział w rajdzie rowerowym, który prowadził przez Młynki, las w Rudach do Puław. Naszymi opiekunami był pan Szymajda i nauczyciele z Chrząchowa. Docelowym miejscem była strzelnica. Celnym okiem mogli pochwalić się nie tylko chłopcy, ale także dziewczyny, a nasza koleżanka z klasy zyskała pseudonim "Pani Generał." Wyprawa nie mogłaby obejść się bez wizyty na małe "co nieco" w McDonald's. Posileni i z nową energią wyruszyliśmy w drogę powrotną. Trochę zmęczeni, ale zadowoleni wieczorem wróciliśmy do domów. 

Kolejnym szkolnym wydarzeniem były otrzęsiny i pierwsza w tym roku dyskoteka. Uczniowie klas pierwszych przeszli tzw. chrzest i zostali w ten symboliczny sposób przyjęci do społeczności naszej szkoły. Jak zwykle przy takiej okazji było sporo zabawy, śmiechu i rywalizacji. Przygotowaliśmy dla naszych młodszych kolegów kilka zabaw, które wyłoniły zwycięską klasę I a, której wychowawczynią jest Pani Iwona Stefanek. Pierwszoklasiści musieli między innymi rozpoznać hity lat osiemdziesiątych, jak najszybciej wypić kisiel przez słomkę, wykonać kilka karkołomnych poleceń w ramach konkurencji "Simon mówi", zatańczyć w parach na gazecie, chłopcy czesali kolegów na Elvisa. Była również konkurencja dla wychowawców pierwszoklasistów polegająca na rozpoznaniu uczniów klas trzecich na ich zdjęciach z dzieciństwa. Po przeprowadzeniu wszystkich konkurencji, wyłonieniu zwycięzców i wręczeniu nagrody dla najlepszych rozpoczęła się dyskoteka. Chociaż nie wszystko poszło zgodnie z planem, to i tak uważam, że impreza była udana i wszyscy, a zwłaszcza uczniowie klas pierwszych dobrze się bawili. 

                                              Agnieszka Struzik kl. III a

WAKACYJNE WĘDRÓWKI GIMNAZJALISTÓW

Tak, to już koniec. Wakacje 2015 to już historia. Najwyższa pora przestawić się na wcześniejsze wstawanie i zmusić „szare komórki” do myślenia. Zwłaszcza, że dla nas, uczniów klas III będzie to bardzo trudny rok. Czekają nas przecież egzaminy, najpierw próbne, później ten, którego wyniki zdecydują o tym, czy dostaniemy się do wymarzonej szkoły średniej. Nie zmienia to faktu, że wszyscy mamy w głowach świeże wspomnienia wakacyjne. A jakie były te minione wakacje? 
Ktoś ( chyba Twardowski) powiedział kiedyś „chcesz rozśmieszyć Pana Boga, powiedz mu o swoich planach.” I tak właśnie było z moimi wakacjami, były zupełnie inne niż to, co zaplanowałam. Nie chcę przez to powiedzieć, że były nieudane, mówię tylko, że były inne. Tegoroczne wakacje zaczęłam 3 czerwca. Ale to tylko teoria, bo z powodów zdrowotnych znalazłam się w sanatorium w Kołobrzegu i tam kontynuowałam naukę w szkole znajdującej się przy Szpitalu Uzdrowiskowym. Do Kołobrzegu odwieźli mnie rodzice. Po drodze zajechaliśmy do mojej poznanej przez internet koleżanki. W końcu po dwóch latach internetowej znajomości miałyśmy okazję się zobaczyć i porozmawiać w realu. Spotkanie było bardzo miłe. Julka naprawdę jest fajną, wesołą dziewczyną i zaraża optymizmem. Ten optymizm był mi potrzebny, dlatego w dalszą drogę wyruszyłam w dobrym humorze i przekonana, że wszystko będzie dobrze. Po dotarciu do Kołobrzegu wynajęliśmy kwaterę, bo rodzice zostawali ze mną na kilka dni. I to właśnie ten czas wspominam najmilej. Chodziliśmy na długie spacery brzegiem morza, podziwialiśmy zachody słońca, karmiliśmy łabędzie i mewy, zwiedzaliśmy miasto, spacerowaliśmy po promenadzie i jedliśmy pyszne ryby. Po wyjeździe rodziców zostałam sama. Szybko nawiązałam nowe znajomości. Mieszkałam z bardzo miłymi dziewczynami. Budynek sanatorium mieści się w odległości ok. 200m od morza, którego szum słyszałam przez otwarte okno. Rano i wieczorem towarzyszył nam krzyk mew. Pobudkę mieliśmy o godz. 7.00. Zaraz potem była gimnastyka, a później różne zabiegi, ćwiczenia, inhalacje, basen i tak, aż do obiadu o godz. 13.00. Później rozpoczynały się lekcje, które kończyliśmy o godz. 18.00. Po lekcjach mieliśmy kolację i czas wolny. Uczyliśmy się w świetnie wyposażonej szkole. Nauczyciele i wychowawcy w sanatorium byli bardzo wyrozumiali. Niemiło natomiast wspominam pielęgniarki, które traktowały nas jak zło konieczne. Ciągle krytykowały i poganiały.  Pogoda z kolei była różna. Przez kilka dni było zimno i padał deszcz, ale przez ostatnie dwa tygodnie temperatura poszła w górę i zrobiło się przyjemnie. Po zakończeniu roku szkolnego razem z wychowawcami dużo czasu przebywaliśmy poza ośrodkiem. Chodziliśmy nad morze, zwiedzaliśmy miasto, płynęliśmy statkiem, organizowano nam także  różne konkursy, zawody i dyskoteki. Zawarłam wiele znajomości. Z wieloma koleżankami utrzymuję kontakt do tej pory. Wszystko to sprawiło, że mimo wcześniejszych obaw, pobyt w sanatorium uważam za udany i będę go długo i mile wspominała. Natomiast szybko chciałabym wymazać z pamięci to, co się zdarzyło w drodze powrotnej do domu. Po przejechaniu niespełna 200 km mieliśmy wypadek, w którym cudem uniknęliśmy zderzenia z tirem. I właśnie wtedy stało się to, co miało wpływ na dalszy przebieg wakacji, a nawet mogło sprawić, że byłyby to ostatnie nasze wakacje. Samochód trafił do mechanika. Jego brak sprawił, że musieliśmy zrezygnować z wyjazdowych planów na resztę wakacji. W tej sytuacji dużo czasu spędziłam w domu. Trochę pomagałam przy zbiorze porzeczek. Opiekowałam się moją chrześnicą i córką brata. Czytałam  moje ulubione książki, a było ich całkiem sporo. Wieczorem, gdy już robiło się trochę chłodniej spotykałam się ze znajomymi. Jeździliśmy do kina, do Puław i do Lublina. Ku ogromnemu niezadowoleniu mojej mamy kilka razy „zarwałam” noc z powodu internetowych rozmów ze znajomymi. Na ostatni weekend wakacji rodzice chcieli zrobić mi urodzinową wycieczkę do Krakowa do kolegii z kolonii. Ale widocznie nasze plany znowu rozśmieszyły Pana Boga, bo zamiast do Krakowa, rodzice musieli zawieżć mnie do szpitala. Spędziłam w nim kilka dni i wyszłam dzień przed rozpoczęciem roku szkolnego. 
Takie właśnie były moje wakacje. Cieszę się, że cało wyszliśmy z wypadku. Odpoczęłam, nałykałam się jodu, zawarłam nowe znajomości, korzystałam z uroków upalnego lata. A niezrealizowane wakacyjne plany? No cóż, może w następnym roku nie rozśmieszą Pana Boga.

Agnieszka Struzik kl. III a

   Na tegoroczne wakacje chyba nikt nie może narzekać. Tak upalnego miesiąca jak sierpień dawno nie było. 

Pierwszy miesiąc spędziłem na obozie w Grecji, dokładnie w Korinos na Riverze Olimpijskiej. Piaszczysta plaża ze złotym piaskiem, słone Śródziemnomorskie Morze i malownicza okolica cieszyły mój wzrok. Typowe greckie tawerny, restauracje czy zwykłe butki z lodami oferowały całą paletę nowych smaków.  Mi najbardziej do gustu przypadły lody o smaku cytrynowym. Odwiedziliśmy największą górę Grecji Olimp, przełom rzeki Emipeas, zwany źródłem Afrodyty znajdujące się w dolinie Tempe. Bizantyjską wioskę Poleopanteleimonas ukrytą na zboczu góry. Byliśmy w mieście Thessalonik,  gdzie zwiedzaliśmy bizantyjskie cerkwie, tureckie łaźnie, mury obronne i Plac Arystotelesa. Widzieliśmy ruiny starożytnego miasta Grecji Dion i zażywaliśmy kąpieli błotnych w naturalnym SPA Alikies. Dodatkową atrakcją był rejs statkiem na Skiathos, wyspę położoną w zachodniej części Morza Egipskiego. Czas wolny spędzaliśmy na plażowaniu lub zakupach w pobliskiej miejscowości Parale. 

    Po powrocie z Grecji wraz z przyjaciółmi chodziliśmy na basen, do kina oraz organizowaliśmy ogniska. Wakacje to najlepszy czas na odpoczynek, ale jak dla mnie jest go stanowczo za mało. Czekam z niecierpliwością na kolejne dwa miesiące. Teraz jestem uczniem trzeciej klasy i muszę wziąć się mocno do pracy. 

Rafał Rodak kl. III a

  

 

Wakacje to czas odpoczynku w życiu każdego człowieka.  Jest to okres wyjątkowy. Dla jednych kròtszy , dla innych dłuższy. . Dla mnie jest to czas dzięki któremu mam możliwość odwiedzić miejsca, o ktorych marzylam, a jednak w roku szkolnym zabrakło mi na to czasu. W tym roku miałam okazję odwiedzić moją siostrę w Niemczech, dokładniej w Monachium. Mogę powiedzieć , że jest to piękne i wyjątkowe miejsce.  Zwiedziłam i zobaczyłam wiele obiektów, jednak opowiem o jednym znich, który mnie najbardziej zafascynował. Jest to park rozrywki "Legoland".To miejsce pełne  wyjątkowych przedmiotów oraz zjawisk.  Wchodząc tam czułam się z każdym krokiem bardziej jak postać z bajki. Miałam dużo szczęścia, ponieważ moja siostra była już tam kilka razy i akurat wtedy została moim przewodnikiem, więc było mi dużo łatwiej się tam poruszać i dostrzegać najcenniejsze szczegóły. Byłam pod ogromnym wrażeniem, kiedy to klocki które na co dzień są małymi elementami dla dzieci stały się ogromnymi budowlami realnych wielkości. Ciężko sobie wyobrazić, ale fajnie by było gdyby np. nasza szkoła była zbudowana z klocków lego . Szkoda, że od tego wspaniałego miejsca dzieli nas tyle drogi, bo bardzo chętnie zabrałabym swoich znajomych na wycieczkę i wtedy to ja zostałabym przewodnikiem. Oprócz Legolandu zwiedziłam wraz z rodziną fabrykę BMW, zamek wyglądający jak z Disneya oraz wiele drobnych atrakcji.  Po dwutygodniowym pobycie w Monachium nadszedł czas na spędzenie czasu w Polsce z koleżankami i kolegam. Upały wcale nam nie przeszkadzały, całe dnie spędzaliśmy na dworze. Jednakże końcową atrakcją tych wakacji był koncert mojego idola Dawida Kwiatkowskiego w Lublinie . Była cudowna zabawa oraz wiele emocji. Już nie mogę się doczeać kolejnych wakacji...

Alicja Lesiak kl. III c

 

Wspomnienia wakacyjne

W tym roku wakacje spędziłam na kolonii nad morzem. Wyjechaliśmy z Lublina pociągiem do Kołobrzegu. Byłam tu zaledwie dwa tygodnie, ale uważam, że był to czas świetnie wykorzystany. Wstawaliśmy o 7.00, bo o 8.00 było śniadanie. Potem szliśmy na plażę, miasto albo zostawaliśmy, żeby na boisku pograć w siatkówkę lub koszykówkę. Byliśmy też na festiwalu Indii. Przyszedł do nas znany iluzjonista. Poznałam mnóstwo ciekawych ludzi. Pozwiedzaliśmy różne zakątki Kołobrzegu. O 19.00 była kolacja, a po niej szliśmy na dyskotekę lub na plażę, obejrzeć zachód słońca. Ostatniego dnia wszyscy płakaliśmy. Nikt nie chciał się rozstawać. Ale mamy nadzieję, że spotkamy się za rok, na tych samych koloniach.

Monika Basaj kl. III c

 

 

  Wszystko zaczęło się 26 czerwca, gdy w moich uszach zabrzmiał ostatni dzwonek przed dwumiesięczną przerwą. Tego samego dnia wyjechałam wraz z koleżankami na kolonię nad Firlejem organizowaną przez  CARITAS.

        Wypoczynek trwał siedem dni. Było nas tam ponad sto osób, księża i opiekunowie. Pisząc wypoczynek nie mam na myśli wylegiwania i obijania się. Ponieważ wszystkie te dni były bardzo pracowite. Każdy dzień mieliśmy zaplanowany od rana aż do nocy. Już pierwszego dnia pomagaliśmy sprzątać i przyozdabiać ośrodek. Z dziewczynami zaskakiwałyśmy opiekunów swoimi pomysłami na wygląd zwykłych tablic korkowych wiszących w drodze do stołówki oraz obok kaplicy. Efekt był naprawdę zaskakujący, gdyż tak niewielka rzecz sprawiała, że o wiele przyjemniej było tam przebywać. Gdy przyjechała reszta podopiecznych, zostaliśmy zakwaterowani i dostaliśmy odpowiedni czas na rozpakowanie swoich rzeczy i powrót na kolację. Modlitwa przed każdym posiłkiem stanowiła formę pieśni. Oprócz śpiewania wypowiadaliśmy także motto, które brzmi „Pierwsza zasada, nakarm sąsiada”. Następnie odbył się wieczór podsumowujący, na którym śpiewaliśmy, tańczyliśmy belgijkę, poznawaliśmy się i modliliśmy. Cała ta kolonia miała na celu wypoczynek, ale przede wszystkim budowanie relacji między nami a Panem Bogiem. Drugiego dnia zostaliśmy podzieleni na grupy i przydzielono nam wychowawców. Pierwszym naszym zadaniem było zgrabienie trawy, wyzbieranie szyszek i śmieci wokół ośrodka. Codziennie odbywała się msza święta. I cztery razy odbyła się adoracja, którą każdy z nas przeżywał w pewien wyjątkowy sposób. Pogoda była na tyle dobra, że udało nam się kilka razy popływać. Udaliśmy się także do Dąbrówki, gdzie około godziny piętnastej przy kapliczce odmówiliśmy z mieszkańcami wsi Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Potem pomaszerowaliśmy do gospodarstwa pewnej starszej Pani, która udostępniła nam swój ogród, swoją stodołę oraz pastwisko i mini zoo ze zwierzętami wiejskimi. Gdzie znów podzieleni na grupy zajmowaliśmy się różnymi grami i zabawami, a także mogliśmy,  jeśli ktoś miał ochotę, zbierać truskawki. Później pojechaliśmy z naszą scholą  na Festiwal Piosenki Religijnej „Sacro-Song” w Kamionce. Podczas kolonii odbyły się też warsztaty. Ja wybrałam te pod nazwą „Gdyby mi się tak chciało, jak mi się nie chce”, – czyli o motywacji. Rozmawialiśmy tam m.in. o szkole, dlaczego nie bardzo lubimy do niej chodzić. W czym nam ona może pomóc i jak możemy się motywować, żeby nabrać większych chęci do nauki. Inne jeszcze warsztaty były na temat tego, jak się mądrze kłócić i co robić a czego nie podczas takiej sprzeczki. Był też jeden cały dzień poświęcony na malowanie różnych obrazków na domkach koło pawilonu. Robiliśmy to, ponieważ kilka dni po naszym wyjeździe, wakacje miały tam spędzać dzieci z domów dziecka lub z biednych rodzin. Wszystkie akcje związane z upiększaniem ośrodka czy domków robiliśmy specjalnie z myślą o tych dzieciakach. Mieliśmy też zawody sportowe, zabawy w podchody były też nawet dyskoteki. Z koleżankami by poprawić humor innym chodziłyśmy i mówiłyśmy zwykłe „Dobrze, że jesteś” i wtedy się okazywało, że nawet takie proste słowa czasem znaczą naprawdę dużo. Wszyscy w pewien sposób zżyliśmy się ze sobą i trudno nam było tego ostatniego dnia wracać do domów. Ta kolonia dała mi wiele do zrozumienia, nauczyłam się, że codzienne modlitwy nie są wcale jakąś udręką, umacniają nas one w wierze. Dzięki tej kolonii lubię pomagać, nawet mały uśmiech drugiej osoby sprawia mi przyjemność. Na początku sierpnia wyjechałam do siostry do Warszawy. W stolicy byłam miesiąc. Byłyśmy parę razy na basenie. Poszłyśmy do zoo, zwiedzałyśmy też stadion narodowy. Jeździłyśmy często na rowerze. Ogółem aktywnie spędzałam czas. Ale były też takie dni, w których wolałam posiedzieć w domu. Gdy już wróciłam do Końskowoli te ostatnie dni spędziłam z przyjaciółmi i rodziną.

        Podsumowując ,wakacje uważam za udane. Odpoczęłam od szkoły i codziennych zmartwień, ale też zrozumiałam wiele rzeczy. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będą one równie wspaniałe.               

Kamila Głębicka kl. II b
                                                    


Wywiad z Dominiką Ścibior z Chrząchowa - absolwentką Gimnazjum w Końskowoli.

- Dlaczego zdecydowałaś się kontynuować edukację w Londynie?

-Londyn przede wszystkim dlatego, że jest to miejsce, gdzie spotyka się ze sobą wiele kultur. Zakładam, że mieszkają tam osoby z każdego państwa na świecie, a mi to odpowiada. Zawsze podobało mi się nawiązywanie znajomości z „egzotycznymi” osobami, a w Londynie są do tego fantastyczne warunki. Ponadto Londyn to miasto wielkich możliwości.

 - Opowiedz w jakiej szkole i na jakim profilu będziesz kształciła się i dlaczego wybrałaś ten profil. Jak wyglądały formalności związane z przyjęciem do szkoły?

- Od września br. zaczynam naukę w Westminster Kingsway College na profilu hospitality, ze specjalnością biznesowo-hotelarską. Formalności początkowo wydały mi się okropnie skomplikowane i już na początku lekko zwątpiłam w powodzenie całego pomysłu. Zrobiłam jednak niemałe poszukiwania w Internecie i znalazłam wszelkie potrzebne informacje. Znając język można dowiedzieć się wszystkiego, więc zachęcam do poszerzania swoich lingwistycznych horyzontów. Cała rejestracja odbywa się elektronicznie, jednak wymagane jest więcej informacji niż w przypadku np. podań składanych do polskiego liceum. Trzeba napisać dosyć długi tekst o naszych zainteresowaniach i wymaganiach względem podejmowanego kierunku. Poza tym, potrzebna jest referencja od pracodawcy lub nauczyciela. Ja nigdzie nie pracowałam, więc udałam się po pomoc do nauczycielki języka angielskiego, z którą miałam zajęcia w gimnazjum. Zgodziła się napisać dla mnie potrzebny dokument, za co serdecznie dziękuję.

- Jak wyglądały egzaminy wstępne w Londynie?

- Na egzaminy wstępne zostałam zaproszona listownie. Powiadomiono mnie o dacie i miejscu, gdzie odbędzie się rozmowa i egzamin. Na miejscu byłam trochę przerażona i pojawiło się zwątpienie, ale to szybko minęło. Dyrektor oddziału i moja przyszła mentorka oprowadziła mnie wraz z grupą innych uczniów po szkole, pokazując sale i sprzęt, jakim będziemy się posługiwać. Następnie przystąpiliśmy do egzaminów z języka angielskiego oraz matematyki. Byłam zaskoczona, ponieważ wrzucili nas na głęboką wodę i pisaliśmy taki sam egzamin z języka jak rodowici Anglicy. Poszło mi całkiem nieźle.

- Osoby z jakich państw przystąpiły do tego egzaminu?

- Razem ze mną na egzaminie pojawiły się osoby z Irlandii, Hiszpanii, Korei, a także kilka osób z Ameryki Południowej i jedna osoba z Polski.

Życzę powodzenia w nauce i dziękuję za rozmowę.

Małgorzata Firlej

 

 


WYCIECZKA KLAS DRUGICH  W BESKID SĄDECKI I NA SŁOWACJĘ 

Tradycją naszej szkoły stały się już wycieczki w Beskid Sądecki i do naszych południowych sąsiadów, czyli na Słowację. I Tak w tym roku 9 czerwca, o godzinie 6:50, uczniowie klasy II a, II b i II c, wraz ze swoimi wychowawcami – panią Małgorzatą Matraszek, Agnieszką Franczak – Pać , panem Andrzejem Pionką oraz Panią Urszulą Paluch, stawili się na zbiórce, rozpoczynając długo oczekiwaną i przygotowywaną wycieczkę w góry. Pierwszym punktem programu było ,,Skalne miasto" w Ciężkowicach. Składało się ono z wielu skał, które swoim oryginalnym kształtem przypominały konkretne przedmioty, charakterystyczne budowle, a także postacie. Najbardziej w pamięć zapadła mi ,,Warownia Górna". Po krótkim spacerze po ,,Skalnym Mieście" i obejrzeniu pozostałych skał,  wsiedliśmy do autokaru, ruszając w dalszą drogę. Następnym punktem wycieczki było nasze miejsce zamieszkania, które znajdowało się w małej miejscowości u podnóża pasma Jaworzyny Krynickiej w Szczawniku. Po zakwaterowaniu się w przydzielonych pokojach i rozpakowaniu rzeczy, udaliśmy się  na zwiedzanie łemkowskiej cerkwi św. Dymitra, a następnie wybraliśmy się do Muszyny. W planach była wyprawa na Górę Zamkową i spacer po ogrodach sensorycznych. Ta druga atrakcja bardzo mnie zainteresowała. Ogród podzielony był na cztery sektory, odpowiadające czterem zmysłom. Po powrocie, czekała na nas niespodzianka, w postaci ogniska, na którym nie zabrakło zabaw, piosenek i oczywiście jedzenia. Tak zakończyliśmy pierwszy dzień naszej wycieczki. Na drugi zaplanowany był wyjazd na Słowację. Zwiedziliśmy wówczas Jaskinię Bielańską. Trzeba przyznać, że zrobiła na nas ogromne wrażenie swoim wyglądem i rozmiarem. Potem wybraliśmy się na wycieczkę po wąwozach nieopodal zamku lubowelskiego i bardzo malowniczego kamieniołomu. Spacerując, mogliśmy dostrzec przepiękne widoki, których grzech było nie uwiecznić. Następnie udaliśmy się na zwiedzanie Zamku w Starej Lubovli. Jego powstanie datuje się na początek XIV wieku. Do najcenniejszych obiektów zamku, należy główna wieża, wystrój wnętrz komnat i wiele innych. Zamek wiele wieków należał do Polski i łączy się z nim wiele ciekawych perypetii. Były tam niegdyś przechowywane między innymi polskie insygnia koronacyjne. Potem trafiły do wawelskiego skarbca. Niestety za sprawą Fryderyka Wilhelma III zostały przetopione na monety. Po zakończeniu zwiedzania spiskiego zamczyska udaliśmy się w drogę powrotną. Na miejscu czekała na nas jeszcze jedna atrakcja, którą były nocne podchody. Zgodnie z zasadami podzieliliśmy się na dwie drużyny. Jedna ,,uciekała" i chowała się, zostawiając za sobą ślady w postaci strzałek. Druga, szukała pierwszego zespołu. Wszyscy bardzo dobrze się bawili, uczniowie, zarówno jak wychowawcy. Tak zakończył się drugi dzień wycieczki, który z pewnością należy zaliczyć do udanych. Trudno nam było pogodzić się ze świadomością, że wycieczka powoli dobiegała końca. Podczas trzeciego, ostatniego dnia, z samego rana, spakowaliśmy się i ruszyliśmy w drogę powrotną. Oczywiście, po drodze, mieliśmy okazję zwiedzić Krynicę – Zdrój, gdzie wjechaliśmy koleją gondolową na najwyższy szczyt  - Jaworzynę Krynicką 1114 m n.p.m. Potem, odwiedziliśmy krynicką pijalnię wód mineralnych i spróbowaliśmy wód z tamtejszych źródeł. Następnie poszliśmy na lody, których oryginalny smak, zostawił ślad na naszych podniebieniach. Potem ruszyliśmy w drogę powrotną do Końskowoli. Z przerwą na smaczny obiad szybko, sprawnie i przyjemnie dotarliśmy na miejsce. Po powrocie wszyscy rozeszliśmy się do domów, razem ze wspomnieniami, przywiezionymi z wycieczki. Uważam, ten wyjazd za bardzo udany i cieszę się, że mogłam w nim uczestniczyć. Z niecierpliwością czekam na kolejny!

                                                                    Julia Cholewa kl. II a


MAJOWE WYBORY W GIMNAZJUM – SPROSTOWANIE

 Już po opublikowaniu mojego tekstu w majowym numerze „Echa Końskowoli”, Pan Dyrektor zwrócił mi uwagę, że podałam nieprawidłowe informacje. Konkretnie chodziło o wynik przeprowadzonych w naszym gimnazjum wyborów prezydenckich w ramach akcji „Młodzi głosują.” W swoim tekście napisałam, że drugie miejsce, według głosów naszych uczniów zajęła pani Magdalena Ogórek, która naprawdę była trzecia. Natomiast faktycznie na drugim miejscu znalazł się pan Andrzej Duda. Przy okazji podaję dane sporządzonego przez naszą „komisję wyborczą” protokołu, który pokazuje frekwencję i to,  jak rozkładały się głosy na poszczególnych kandydatów. Wynika z niego, że w wyborach wzięło udział 86 uczniów, którzy oddali 76 ważnych głosów i 10 nieważnych. Na pana Janusza Korwin-Mikke głosowało 27 uczniów, na Andrzeja Dudę głosowało 18 uczniów, na Magdalenę Ogórek 13 uczniów, na Pawła Kukiza 10 uczniów, na Grzegorza Brauna 5 uczniów. Po jednym głosie otrzymali Adam Jarubas, Bronisław Komorowski i Janusz Palikot, a na Pawła Tanajno, Kowalskiego Mariana i Jacka Wilka nikt nie zagłosował. Za błędne informacje przepraszam.         

                                                                                                                           Agnieszka Struzik kl. II a


BEZPIECZNE WAKACJE

 2.06.2015r. w Gimnazjum w Końskowoli grupa uczniów z klasy III C w składzie: Weronika Ciupak, Natalia Jóźwicka, Bartłomiej Kozak, Łukasz Kozak, Sylwia Kozak, Alicja Tutkaj, Paulina Walicka przedstawiła przedszkolakom oraz młodszym uczniom szkoły podstawowej, jak bezpiecznie zachowywać się podczas zbliżających się wakacji.

Na początku zaprezentowaliśmy, jak należy poruszać się rowerem oraz omówiliśmy zasady poruszania się po jezdni. Potem dzieci dowiedziały się, dlaczego nie wolno przechodzić przez przejście dla pieszych w słuchawkach na uszach. Następnie odbył się krótki quiz ze znajomości znaków drogowych, które często spotykamy. Uczestnicy bardzo chętnie odpowiadali na zadane przez nas pytania. Okazało się też, że doskonale znają wszystkie numery alarmowe. Później członek Ochotniczej Straży Pożarnej w Końskowoli, Bartek Kozak, opowiedział o pracy strażaka i jego umundurowaniu. Dzieci zobaczyły też prawidłowe udzielenie pierwszej pomocy. Każdy chciał być ,,poszkodowany'' i umieszczony w specjalnych noszach.

Pokaz ten miał cel edukacyjny. Taka forma lekcji była dużą atrakcją dla dzieci, które dzięki temu dowiedziały się, jak zachować się w razie wypadku.

 

                                                                                                                               Alicja Tutkaj kl. III c


ŻYWA LEKCJA HISTORII W GIMNAZJUM

 2.06.2015r. dzięki uprzejmości Pana Dyrektora, na placu przed szkołą odbyła się „Żywa lekcja historii,” której tematem było uzbrojenie i umundurowanie żołnierzy polskich, niemieckich i sowieckich z okresu II wojny światowej. Lekcję poprowadzili przedstawiciele Grupy Rekonstrukcji Historycznych „GRH Gregor” w składzie: Michał Gregorczyk, Jacek Gregorczyk i Jacek Wociór. Grupa została założona w 2005r. przez panów Gregorczyków. Wszyscy panowie ubrani byli w mundury ( sowiecki, niemiecki, polski). Ja wcieliłam się w sanitariuszkę Wojska Polskiego i też byłam ubrana w stosowny mundur. Michał Gregorczyk opowiadał o umundurowaniu sowieckim i polskim, Jacek Gregorczyk z kolei przedstawił  umundurowanie niemieckie. Goście zaprezentowali nam także broń i inne sprzęty wojskowe. Zainteresowani mogli ich dotknąć, usiąść w samochodzie lub na motorze, a także zadawać pytania i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia. Michał z Jackiem opowiadali bardzo ciekawie i widać było, że wzbudzili szczególne zainteresowanie chłopców.
Mam nadzieję, że żywa lekcja historii podobała się wszystkim, a Panu Dyrektorowi jeszcze raz pragnę podziękować za wyrażenie zgody na jej przeprowadzenie.

 

                                                                                                                         Agnieszka Struzik kl. II a


WYCIECZKA KLAS TRZECICH DO WROCŁAWIA 

25 maja trzecie klasy wyruszyły na trzydniową wycieczkę do Wrocławia. Droga, chociaż ośmiogodzinna, wcale nie była nudna. Pierwszym punktem naszego zwiedzania był spacer po Wrocławiu. Przeszliśmy kilkoma z wielu wrocławskich mostów min. najstarszym wrocławskim Mostem Piaskowym, a także najbardziej znanym Mostem Tumskim popularnie zwanym Mostem Zakochanych. Zwiedzaliśmy też Kościół pw. Jana Chrzciciela, gdzie mogliśmy podziwiać zachwycające kolorami i precyzją wykonania witraże. Kolejnym etapem było oglądanie "Panoramy Racławickiej". Po wejściu do rotundy ukazało nam się płótno o wymiarach 15 x 114 m. Najpierw usłyszeliśmy krótką informację o całej bitwie pod Racławicami oraz o twórcach obrazu, a następnie wsłuchani w opis poszczególnych fragmentów obrazu zajmowaliśmy się dokładnym obejrzeniem dzieła. Pod wieczór pojechaliśmy do pensjonatu " Sokolec" znajdującego się u podnóża jednego ze szczytów Gór Sowich. Następnego dnia już z samego rana udaliśmy się do zamku w Książu, gdzie mieliśmy okazję podziwiać piękne, pałacowe wnętrza, które niestety zostały bardzo zniszczone podczas II wojny światowej. Później udaliśmy się do palmiarni, gdzie podziwialiśmy olbrzymie okazy egzotycznych roślin, które nierzadko znaliśmy jako nieduże kwiaty doniczkowe. Następnie, po krótkiej podróży autokarem,założyliśmy kaski na głowy i weszliśmy do podziemi w Rzeczce, jednego z obiektów niemieckiego projektu Riese z czasów zimnej wojny. Naszej wędrówce po chłodnych jaskiniach towarzyszyły efekty audiowizualne takie jak symulacja nalotu bombowego. Niestety z powodu złej pogody nie mogliśmy zdobyć Wielkiej Sowy i wcześnie wróciliśmy do pensjonatu. Ostatniego dnia wyruszyliśmy na zwiedzanie Świdnicy. Najpierw zobaczyliśmy Ewangelicki Kościół Pokoju, który został wybudowany bez użycia metalu i kamieni. Potem zwiedziliśmy afrykarium przy wrocławskim Ogrodzie Zoologicznym. Zobaczyliśmy wiele ciekawych gatunków ryb i innych wodnych zwierząt. Niestety zabrakło nam czasu na zwiedzenie całego ZOO. Zmęczeni wyruszyliśmy w drogę powrotną. Po 8 godzinach podróży cali i zdrowi dotarliśmy do Końskowoli.

                                                                                                                      Aleksandra Sułek kl.III c


UROCZYSTOŚĆ W LESIE STOCKIM

 W niedzielę 24.05.2015r. w Lesie Srockim, dokładnie w 70 rocznicę bitwy, jaka rozegrała się na tym terenie, odbyła się uroczystość upamiętniająca poległych żołnierzy z oddziału AK-WIN dowodzonego przez Mariana Bernaciaka ps. „Orlik.” Do bitwy doszło już po zakończeniu II wojny światowej. Około 170 partyzantów zostało zaatakowanych przez liczącą 700 ludzi ekspedycję NKWD, UB i MO. Atakujący w przeciwieństwie do partyzantów byli dobrze uzbrojeni i wyposażeni w transportery opancerzone. Walka trwała cały dzień i zakończyła się zwycięstwem żołnierzy „Orlika.” W bitwie poległo 11 partyzantów. Dzisiaj w miejscu tamtych wydarzeń znajduje się pomnik upamiętniający bitwę i poległych w niej ludzi. I właśnie przed tym pomnikiem, na polanie odbyły się uroczystości. Na niedzielnej uroczystości, mimo zimna i deszczu zgromadziło się sporo mieszkańców okolicznych miejscowości. Obchody rozpoczął wójt Gminy Końskowola pan Stanisław Gołębiowski, który powitał kombatantów, zaproszonych gości, poczty sztandarowe i wszystkich przybyłych. Następnie ks. Leszek odprawił polową Mszę Świętą, której uroczysty charakter nadała orkiestra dęta oraz kompania honorowa lubelskiego garnizonu WP. Po Mszy został odczytany Apel Poległych, a po nim żołnierze oddali salwę honorową. Następnie przedstawiciele kombatantów, władz samorządowych złożyli wieńce przed pomnikiem upamiętniającym bitwę oraz poległych i pochowanych w tym miejscu partyzantów. Po części oficjalnej odbyło się wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych i można było poczęstować się ciepłym posiłkiem.
Na uroczystości naszą szkołę reprezentowało grupa uczniów pod opieką pana Wojciecha Krasińskiego. Z powodu zimna i padającego deszczu zrezygnowaliśmy z ciepłego posiłku i wróciliśmy do Końskowoli. Chociaż zmarzłam i zmokłam, nie żałuję, że brałam udział w tej uroczystości. My młodzi musimy pamiętać o tych, dzięki którym żyjemy w wolnym kraju.

                                                                                                      Agnieszka Struzik kl. II a


DZIEŃ PATRONA W NASZEJ SZKOLE

 W tym roku dzień patrona był obchodzony w naszej szkole przez dwa dni. W czwartek 21 maja dokładnie dziesięć lat po nadaniu imienia Henryka Sienkiewicza Zespołowi Szkół w Końskowoli odbyło się przedstawienie dla gimnazjalistów oraz uczniów Szkoły Podstawowej i oddziałów Przedszkolnych. W piątek po uroczystej Mszy św. w budynku gimnazjum zjawili się zaproszeni goście oraz delegacje uczniów z poszczególnych klas. Już od progu witali ich odświętnie ubrani uczniowie naszej szkoły. W części oficjalnej usłyszeliśmy krótką historię szkoły, a także obejrzeliśmy prezentację przedstawiającą jej dzieje od pamiętnej rocznicy. Podsumowano również organizowany corocznie przez panie Iwonę Stefanek i Agnieszkę Franczak – Pać konkurs wiedzy o życiu i twórczości naszego patrona. W gronie laureatów  znalay się Klaudia Goluch z kl. II a oraz Anna Pustelnik z kl. II c otrzymały wyróżnienia, III miejsce zajęły Aleksandra Matraszek z kl. II a i Weronika Kruk z kl. III a, II miejsce – Weronika Ciupak z kl. III c, a Alicja Tutkaj również z kl. III c wykazała się największą wiedzą, zasługując w ten sposób na główną nagrodę, czuli Puchasr Dyrektora Szkoły. Kolejnym punktem programu było przedstawienie przygotowane przez uczniów pod czujnym okiem  pani Elżbiety Owczarz, pani Agnieszki Franczak-Pać i pani Małgorzaty Matraszek. Na scenie zobaczyliśmy pełne humoru inscenizacje wybranych fragmentów dzieł Sienkiewicza, którym towarzyszyły pytania do publiczności. Autorką oryginalnego scenariusza specjalnie na tę okazję była Pani Elżbieta Owczarz. Scenki dotyczyły książek takich jak "W pustyni i w puszczy", "Janko Muzykant" czy "Potop". Przedstawienie urozmaicał taniec szkolnego zespołu cheerlaederek, prowadzony przez panią dyrektor Beatę Antolak, a także piosenki w wykonaniu Weroniki Kruk i Julki Cholewy. Muzyką do przedstawienia zajął się pan Paweł Pytlak wraz z synem Andrzejem Pytlak.iem, odtwórcą dorosłego Janka. W charakteryzację uczniów i przygotowanie rekwizytów zaaangażowała się pani Beata Gryka.  Myślę, że przedstawienie spodobało się widzom, bo włożyliśmy w jego przygotowanie bardzo dużo pracy.

                                                                                                                                Aleksandra Sułek kl.III c


Przy tej okazji dziękujemy wszystkim, którzy pomagali nam w przygowaniu jubileuszu i przczynili się do jego uświetnienia.


MAJOWE WYDARZENIA...

Zaczął się cudowny miesiąc maj. Robi się coraz cieplej. Przyroda budzi się do życia. Drzewa pokryły się zielenią, kwiaty kwitną tysiącami barw. Wróciły ptaki i codziennie od rana do nocy raczą nas cudnymi, darmowymi koncertami.

W maju czeka nas wiele ciekawych wydarzeń. Będziemy obchodzić kilka historycznych rocznic, które miały duży wpływ na dzieje Polski i świata. 1 maja obchodzimy Święto Pracy, a także rocznicę przystąpienia naszego kraju do Unii Europejskiej (1.05.2004r.),  2  maja świętujemy Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. Święto to zostało wprowadzone przez sejm w 2004r. W tym dniu Polacy wywieszają na ulicach i na ścianach swoich domów biało-czerwoną flagę. Trzeba jednak przyznać, że mimo trwającej już 11 lat tradycji, nie wszyscy pamiętają o tym święcie. 3 maja to kolejna ważna data. W tym dniu wszyscy Polacy świętują uchwalenie Konstytucji przez Sejm Czteroletni zwany również Wielkim. Jak pamiętamy z lekcji historii, nastąpiło to w 1791r. Nasza konstytucja była pierwszym takim aktem w Europie i drugim na świecie. Miała duże znaczenie dla Polski, chociaż na pewno nie była doskonała. Jednym z najważniejszych jej osiągnięć było zniesienie Liberum Veto i ustalenie, że decyzje w sejmie będą podejmowane większością głosów. 3 maja w całym kraju są organizowane liczne uroczystości. Centralne odbywają się w Warszawie z udziałem prezydenta i władz państwowych. Mieszkańcy Końskowoli i nasza szkoła również włączają się w te obchody. Jest to święto wolne od pracy i nauki, wiec szkolną uroczystość obchodziliśmy dzień później. O godzinie 9.00 wszyscy uczniowie wraz z nauczycielami zebrali się na sali gimnastycznej, by uczestniczyć w akademii przygotowanej przez  uczniów z kl. I c i II c przygotowanych pod kierunkiem pani D. Polskiej i pana A. Pionki oraz pana P. Pytlaka. 8 maja z kolei obchodzimy Międzynarodowy Dzień Zwycięstwa, który został ustanowiony dla uczczenia zakończenia II wojny światowej. W tym dniu Hitlerowskie Niemcy podpisały bezwarunkowy akt kapitulacji kończący najkrwawszą wojnę w dziejach ludzkości trwającą 6 lat.
10 maja dorośli obywatele Polski dokonają wyboru nowego prezydenta. Kilka dni przed tymi właściwymi wyborami, a dokładnie 29 kwietnia w naszej szkole odbyła się akcja „Młodzi mają głos” w ramach której wybieraliśmy prezydenta. Wcześniej na lekcjach WOS-u rozmawialiśmy na temat kandydatów. W celu przeprowadzenia wyborów został utworzony „lokal wyborczy” i powołana komisja, w skład której wchodziły cztery uczennice. Do „lokalu wyborczego” wchodziliśmy po trzy lub cztery osoby. Po okazaniu legitymacji lub innego dokumentu tożsamości, dostawaliśmy od dziewczyn z komisji kartę z nazwiskami kandydatów (tymi samymi, na których będą głosowali dorośli.) Przy nazwisku naszego kandydata stawialiśmy krzyżyk, a kartę z naszym głosem wrzucaliśmy do urny. Po zliczeniu i podsumowaniu wszystkich głosów, komisja ogłosiła wyniki głosowania. Nasi gimnazjaliści wybrali na urząd prezydenta RP Janusza Korwina - Mikkego, a  na drugim miejscu znalazła się Magdalena Ogórek.

I jeszcze jeden bardzo ważny dzień, o którym trzeba nam pamiętać w tej pięknej majowej oprawie, a mianowicie 26 maja – Dzień Matki. Tego dnia niech nikt nie zapomni o złożeniu życzeń i ucałowaniu swoich Mam. To one dały nam życie, uczą nas żyć i strzegą nas przed złem. Jesteśmy im winni za to wdzięczność. Za każdą łzę i nieprzespaną noc odpłaćmy tysiącem uśmiechów i szczerą miłością. Życzymy naszym Mamom dużo, dużo zdrowia, szczęścia, ogromnych pokładów cierpliwości, rzeczywistości piękniejszej od marzeń, łącznie z tymi o naszej przyszłości.

Mojej Mamie dedykuję swoją rymowankę. W ten sposób chcę podziękować za wszystko, co dla mnie robi każdego dnia.

MOJEJ MAMIE
Gdybym wiersze pisać umiała
To dla Ciebie Mamo bym go napisała.
Pięknymi słowami, pełnymi miłości
Napisałabym Ci o mojej do Ciebie miłości.
Bo ja Twoją miłość na każdym kroku czuję
Nawet wtedy, gdy krzyczysz i zakazujesz,
Gdy bałagan w pokoju i na półkach wytykasz
I gdy mi ze złością laptopa zamykasz.
Nawet, gdy się czepiasz i złościsz
W Twoich oczach widzę ocean szczerej miłości.
Twoje gderanie z troski o mnie wynika
O dobre przygotowanie do dorosłego życia.
Ty mnie kochasz bezwarunkowo
I parasol bezpieczeństwa rozpościerasz nad moją głową.
Jesteś przy mnie, gdy mi się źle dzieje
I gdy zawiodą najlepsi przyjaciele.
Gdy mnie choroba do łóżka przykuje,
Ty czule się mną opiekujesz.
Moimi niepowodzeniami się przejmujesz,
A każdym sukcesem szczerze radujesz.
Przytulisz, pocieszysz, czule pocałujesz.
Wysłuchasz, doradzisz, ciastem poczęstujesz.
Wiem, że nawet w środku nocy
Nie odmówisz mi pomocy.
Wiesz co, Mamo…?
Gdybym miłość zdefiniować miała,
Bez chwili namysły bym powiedziała,
Że chodzącą miłością jesteś Ty, moja Mama.
A ja dzisiaj, tymi krzywymi rymami
Składam swój hołd miłości
Dla Ciebie, mojej kochanej Mamy.

Agnieszka Struzik kl. II a


EGZAMINY GIMNAZJALNE KLAS TRZECICH

W dniach 21-23 kwietnia w całej Polsce odbyły się testy gimnazjalne. Tradycyjnie pierwszą częścią były przedmioty humanistyczne. Myślę, że test z historii i wos – u był stosunkowo łatwy. Język polski był trochę trudniejszy, ale z ostatnim zadaniem chyba każdy sobie poradził, bo opowiadanie, to nie jest jakaś skomplikowana praca pisemna. Drugi dzień to przedmioty przyrodnicze i matematyka. Stopień trudności tych testów, można przyjąć jako średni, bo były polecenia łatwe i trudne. Ostatni dzień należał do przedmiotów obcych, które też mogły wzbudzić wątpliwości. Podsumowując, test nie należał do bardzo trudnych, ale prosty też nie był. Myślę, że nie napisałam tragicznie, ale zawsze mogło być lepiej. Teraz pozostaje nam czekać na wyniki, które prawdopodobnie przesądzą o naszej przyszłości, a mianowicie rozsądzą o tym, czy dostaniemy się do wymarzonej szkoły średniej czy też nie.

  Kinga Gorczyca kl. III c

 

Moim zdaniem tegoroczny egzamin był dla wielu uczniów wielkim wyzwaniem, ponieważ trzeba było wykazać się obszerną wiedzą i umiejętnościami oraz logicznym myśleniem, które nabywaliśmy przez trzy lata nauki. Język polski wielu zaskoczył, ponieważ spodziewaliśmy się rozprawki, a jednak do napisania było opowiadanie o osobie, która dzięki podróży stała się sławna.Tę część uważam za bardzo łatwą i myślę, że dobrze sobie z nią poradziłam. Druga część – przedmioty przyrodnicze i matematyka sprawiła mi o wiele więcej trudności niż poprzednia. Tego dnia wielu z nas obawiało się najbardziej i miało największy stres. Ostatniego dnia odbył się egzamin z języków obcych. Uczniowie mieli do wyboru język niemiecki lub język angielski. Znaczna większość uczniów wybrała język angielski, a tylko kilkoro gimnazjalistów język niemiecki. Ja właśnie wybrałam język niemiecki i uważam, że nie był aż tak bardzo trudny, aczkolwiek wymagał dużego skupienia.

Teraz z niecierpliwością oczekujemy na wyniki egzaminu, które powinniśmy otrzymać w połowie czerwca.

Angelika Siedliska kl. III c


KIERMASZ CIAST SZKOLNEGO KOŁA CARITAS

W naszej szkole od dwóch tygodni, w każdy poniedziałek i piątek są sprzedawane ciasta. Pieniądze uzyskane z ich sprzedaży przeznaczone  zostaną na akcję "Kilometry Dobra ". Przedsięwzięcie prowadzi Szkolne Koło Caritas. Uczniowie i nauczyciele kupują pyszne ciasta, które pieką członkowie koła. Mamy nadzieję, że uda nam się godnie wesprzeć tę i podobne akcje, które z pewnością będziemy kontynuować.

Kinga Gorczyca kl. III c


XIII MŁODZIEŻOWA SESJA NAUKOWA W NASZYM GIMNAZJUM

 

14 kwietnia w naszym gimnazjum odbyła się już XIII sesja naukowa pod hasłem ,,Woda - fascynująca substancja''. Przygotowali ją uczniowie klas: IIa, IIb i IIIc pod kierunkiem p. Joanny Kopińskiej, p. Małgorzaty Matraszek i p. Małgorzaty Firlej.

Sesja rozpoczęła się o godz. 9.00. Przybyli na nią zaproszeni goście: p. dyrektor Beata Antolak, p. dyrektor Robert Polak, p. Maryla Przepiórka, reprezentanci klas VI Szkoły Podstawowej w Końskowoli i oczywiście przedstawiciele wszystkich klas gimnazjum. Chwilę później rozpoczęła się część merytoryczna. Agata Rusek z kl. II b zaprezentowała nam historię, symbolikę wody i tradycje z nią związane. Przypomniała też znane (bardziej lub mniej) przysłowia, które nawiązują do tej substancji. Następnie odbyła się projekcja filmu w języka angielskim o problemach  deficytu wody w krajach Trzeciego Świata. Potem Ala przypomnała, gdzie występuje woda w przyrodzie i ile jej jest. Kasia Szeląg z kl. III c omówiła różne rodzaje wody, a Eliza Przychodzeń z kl. II b jej właściwości. Mateusz Barzenc z kl. II b badał, jak rozpuszczają się w niej różne substancje oraz przedstawił różne ciekawostki, a Piotrek  Sałęga z kl. II b wykonał doświadczenie wykrywające obecność wody krystalizacyjnej w związkach chemicznych. Ola Matraszek z kl. II a opisała zawartość wody w organizmach żywych, a Karolina Zadura również z kl II a sprawdziła, jakie składniki zawierają wody, które możemy zakupić w sklepach.

Następnie rozpoczęła się część konkursowa. Pierwszym wyzwaniem dla uczniów było rozwiązanie dość prostego rebusu. Potem konkursowicze zmagali się z krzyżówką. Komisja konkursowa przygotowała też pytania sprawdzające wiedzę słuchaczy, również w języku angielskim. W ostatnim zadaniu młodzież miała ułożyć wiersz - a jakże - o wodzie! Wiele z nich zachwyciło jury swoją humorystyką. Po podsumowaniu punktów nagrodzono zwycięzców - przedstawicieli klasy Ia, IIc i IIIc . Była to bardzo interesująca lekcja. Dzięki niej dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy o niezwykłej substancji, która nas otacza i bez której nie da się żyć.

 Alicja Tutkaj kl. III c

 

Nasi koledzy przekazali nam mnóstwo informacji na temat wody,  których wcześniej nie znaliśmy, mając z nią styczność na co dzień. Część wiadomości usłyszeliśmy również w języku angielskim, co było nowością. Po wysłuchaniu wszystkich przemówień, przeszliśmy do rozwiązywania zadań, które wymagały skupienia i logicznego myślenia. Część konkursowa wyłoniła najlepszych. Myślę, że taka Sesja Naukowa jest bardzo dobrą formą nauki, jak i zabawy.

Paulina Walicka kl. III c


MULTIMEDIALNA LEKCJA W KINIE


W środę 31 marca uczniowie naszego gimnazjum pojechali do kina "Sybilla" na "multimedialą lekcję w kinie". Najpierw dowiedzieliśmy się,  jak powstają słynne ekranizacje filmowe, których fragmenty mogliśmy sobie ptrzypomnieć. Naszą uwagę przykuły popularne dziś filmy fantasy oraz science fiction.
 Następnie obejrzeliśmy film pt. "Złodziejka książek". Tematem przewodnim były czasy II wojny światowej i  losy małej Niemki, która trafia do rodziny zastępczej i wraz z upływającym czasem rozwijała swoją pasję - czytanie wykradanych książek. Dzięki temu bohaterka odkrywa niesamowity świat, który w pewien sposób pozwala jej przetrwać w trudnych czasach wojny.
Film, jak i cała lekcja okazały się bardzo ciekawe.

 

                                                                                                                            Klaudia Bachanek kl. II b


WYNIKI KONKURSU "JESTEM ŚWIADOMY – JESTEM BEZPIECZNY"

 

W dniach 12 marca i 26 marca odbył się międzyszkolny konkurs profilaktyczny ,,Jestem świadomy- jestem bezpieczny” organizowany przez Zespół Szkół Technicznych i Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 2 w Puławach. Celami konkursu były kształtowanie wśród uczniów właściwych postaw i zachwań pozdrowotnych, wzbogacenie i usystematyzowanie wiedzy o HIV i AIDS oraz zwrócenie uwagi na zachowania alternatywne dla spożywania alkoholu i zażywania narkotyków. W pierwszym etapie odbył się konkurs literacki, plastyczny i multimedialny. Szkoły nadsyłały wiersze, prace plastyczne i prezentacje multimedialne wykonane przez uczniów. Z naszego gimnazjum do konkursu przystąpiło 8 uczniów w różnych kategoriach. W konkursie literackim 2 uczennice z klas trzecich odniosły sukces, zdobywając pierwsze i drugie miejsce za autorskie wiersze dotyczące problematyki uzależnień. Test wiedzy pisany przez 3 ambitne uczennice klas 2 również dobrze wypadł, jednak nasi rywale byli lepsi. Wszystkim uczestnikom konkursu dziękujemy za zaangażowanie i reprezentowanie naszej szkoły, laureatkom Adzie Kęsik i Ani Ciupie gratulujemy!! Zachęcamy do kolejnej edycji konkursu w przyszłym roku szkolnym.

                                                                                                                pedagog szkolny    Izabela Czerwonka

A oto nagrodzone wiersze :

Szept

 

Kolory tańczą przed moimi oczami.
Rozmazane jakbym widziała w dużym przybliżeniu.
Intensywność bije od nich, są niczym brokat rozsypany na mych dłoniach.
Piękne, nieprawdaż?... Nie. Nie jest piękne.
Migające lampki z drzewa widziane, przez pryzmat wylanych łez.

Choć... Szepce...Choć do twojego ukochanego miejsca.
Szepce bezlitośnie wbijając lodowato niebieskie oczy w mój prawy profil.
Czuję się jakby moja głowa zamieniała się w zimny granit.

Z lekkim uśmiechem prowadzi mnie do zamglonych świateł.

Otacza opiekuńczo ramieniem, jakbym sama nie mogła chodzić.

Tak byłam chora, bardzo chora, niewiarygodnie chora.
Na umysł, na ciało, na serce, na życie, na gwiazdy, na niebo, na drzewo, na szary chodnik.

Na mdłe spojrzenia, na samotność, na motyle... na nieświadome kłamstwa.

Byłam chora.

On się mną zaopiekuje, on mnie obroni, pomoże mi uleczy choroby.

Szepce, krzyczy sama nie wiem, a może milczy?
Idę...idę za moim aniołem, do mojego małego piekła.
Zwanego umysłem, zwanego ciałem, zwanego sercem,

zwanego gwiazdami, zwanego niebem, zwanego drzewem, zwanego szarym chodnikiem,

zwanego mdłym spojrzeniem, zwanego samotnością, zwanego motylem,

zwanego nieświadomymi kłamstwami. Zwanego uzależnieniem.

Biały proszek rozsypany na mych dłoniach. Kolejna dawka, kolejna strzykawka,

kolejna droga, kolejna ucieczka … kolejna historia.
Odpływam po raz kolejny. Zatracona, uzależniona w mym świecie, zwanym amfetaminą.

Po co?! Po co pytam... Świat fałszywy, ucieczka nic nie da.

Stawię mu czoła. Rozbłysnę niczym supernowa.
Świat inny.. czysty, niewinny. Bez uzależnień, bez kolejnych historii.
Tak wygrałam.

 

Anna Ciupa kl.III c
Gimnazjum im. Henryka Sienkiewicza w Końskowoli

 

 

 

Więzień Alkoholu

 

Kiedy życie znuży cię,

Kiedy świat zawali się,

Kiedy już niewiele znosisz,

Kiedy Boga o śmierć prosisz,

Myślisz, to najwyższa pora,

By odeszła każda zmora,

Sięgasz wtedy po butelkę,

Co wytępia zmysły wszelkie,

Bólu nie czuć, chcesz zapomnieć,

Chcesz się wyzbyć wszelkich wspomnień,

Pustka wielka po miłości,

Szukasz wszelkiej sposobności,

By to wszystko w śnie pogrążyć,

Żal na sercu przestał ciążyć,

Już dla świata nie istniejesz,

Nad przepaścią wciąż się chwiejesz,

Smutki niszczysz alkoholem,

Tak jak i myśli wesołe,

Nic nie mówisz, tylko szepczesz,

Całe swoje życie depczesz,

Lecz tak przecież być nie może!

Zapomnienie nie pomoże!

Alkohol to trunek mylny,

Proszę, podnieś się, bądź silny!

Od problemów nie uciekaj,

Znieś je i cierpliwie czekaj,

Życie mamy tylko jedno,

Więc go nie niszcz, nie graj w ciemno,

Jeszcze wszystko się ułoży,

Serce twoje się otworzy,

Musisz zrobić jeden krok,

Od butelki odwróć wzrok,

Zacznij życie swe od nowa,

Podnieś się i już nie chowaj,

Odsuń najgorsze przeżycia,

I bądź panem swego życia!

 

                                                                                                 Ada Kęsik kl.III b

 

Istnienie

 

Najgorsze co mnie spotkało...

Ostatnia myśl przepływa.

Nie widzę już wschodu słońca,

Nie czuję dotyku promieni na skórze,

Nie słyszę szumu wiatru nad głową,

Szelestu liści na gałęziach drzew,

Lekkich odgłosów fal, uderzających o łódki na przystani,

Nie słyszę siebie.

Nie myślę już o tym,

Nie myślę o niczym,

W mej głowie pustka. Ogromna próżnia.

Byłam dobra, kochana,

Chciałam tylko poczuć jak to jest.

Poczuć ból wbijanej igły w żyłę,

Chciałam poznać uczucie błogości, mające potem nastąpić,

Chciałam na chwilę zapomnieć kim jestem,

Kiedyś trwałam, byłam, istniałam dla świata,

I choć nie rozpoznawałam szczęścia, ono wciąż ze mną trwało.

A teraz...

Nie wiem gdzie jestem, zbłądziłam,

Chyba mnie już nie ma...

Złamałam się pod ciężarem życia,

Po co to wszystko?

Żeby się popisać? Zaimponować?

Żeby poczuć się dorosłym?

Żeby poznać życie z innej perspektywy?

Byłam samolubna.

Teraz życia już nie ma,

Była głupota, lecz i ona znikła.

O jedno istnienie mniej na świecie.

Nie popełnij mojego błędu,

Nie pozwól im się pokonać. 

                                                                                                          Ada Kęsik kl. III b


DZIEŃ SAMORZĄDNOŚCI

 1 kwietnia 2015 r. zgodnie z tradycją odbył się w naszej szkole "Dzień Samorządności". W tym dniu uczniowie przejmują rolę nauczycieli i wykazują się wiedzą, prowadząc lekcje. W tym roku pana dyrektora zastąpiła przewodnicząca SU Julia Cholewa z kl. IIa, która z wielkim przejęciem rządziła szkołą. Przed lekcjami nowi nauczyciele stawili się w swoim pokoju nauczycielskim, gdzie życzyli sobie powodzenia, natomiast parę minut później odbył się apel, gdzie wszyscy zostali przedstawieni. Około godziny 8:20 zaczęły się lekcje. I tak oto rozczęła się nasza przygoda. Pełni radości i zwarci do pracy nauczyciele udali się do swoich klas gdzie już czekali na nich uczniowie. Osobiście zastępowałam panią Joannę Kopińską i uczyłam biologii. Było to niełatwe zadanie, ale myślę, że udało mi się temu sprostać. Miałam lekcje ze spokojną Ib, hałaśliwą IIc, zabawną IIb i zmęczoną, lecz uśmiechniętą IIa. W czasie przerw opowiadaliśmy swoje przeżycia, odczucia dotyczące zajęć. Po ciężkim dniu pracy razem z moimi koleżankami i kolegami stwierdziliśmy, że zawód nauczyciela nie jest taki łatwy, jak się może wydawać. Zmęczeni, ale bardzo zadowoleni wróciliśmy do domu. Z tego miejsca chciałabym podziękować wszystkim nauczycielom za wspaniałe przygotowanie swoich zastępców. Szkoda, że takie lekcje zdarzają się tylko raz w roku…

                                                                                                 Weronika Kruk kl.IIIa

 
Dzięki zamianie ról w naszym gimnazjum mogłem wcielić się w rolę nauczyciela fizyki i zobaczyć jaki wysiłek trzeba włozyć w przygotowanie jak i prowadzenie zajęć. Nie ukrywam, że jeszcze przed rozpoczęciem pierwszej lekcji czułem lekki niepokój, ponieważ nie wiedziałem do końca, jak sobie poradzę w tej roli. Jednak wrażenia z pełnionej przeze mnie funkcji oceniam jak najbardziej pozytywnie.

                                                                                              Wojciech Bakiera kl. III a


Wspomnienia po Gimwiosence 2015

W każdej szkole co roku hucznie obchodzi się pierwszy dzień wiosny. Tak było i w naszej szkole. 19.03.2015r. w hali sportowej odbyła się Gimwiosenka czyli dzień wolny od lekcji i czas wesołych i radosnych zabaw. 
  Impreza ta była też promocją szkoły dla klas 6 z Końskowoli, Skowieszyna, Pożoga i Chrząchowa. Udział brały wszystkie klasy od I do III przebrane w następujące stroje: Ia- Ratownicy, Ib-Mistrzowie świata, Ic-Plażowicze, IIa-Krzyżacy, IIb-Heavy metal, IIc-Strażacy, IIIa-Postacie filmowe, IIIb-Kucharze, IIIc-ekipa Ojca Mateusza.
Zawody trwały od 8.30-12.40.Ostatecznym wynikiem było zajęcie miejsca I przez IIc, miejsca II przez IIa, miejsca III przez IIIb. Wiele osób uważa, że zabawa była przednia. Wszyscy uczniowie byli zadowoleni lecz zmęczeni. Każda klasa  miała nadzieję, że zdobędzie najwyższe miejsce.  Na pewno na dużą uwagę zasługiwały ciekawe konkurencje. Były one zróżnicowane pod względem: sportowym, wiedzowym oraz smakowym. Każda klasa do poszczególnych konkurencji posiadała swoich reprezentantów. Moim zdaniem na największa uwagę zasługiwała konkurencja Bob budowniczy, w której sam brałem udział . Polegała ona na tym, że 3 uczniów musiało ułożyć wysoką i duża oraz pomysłową wieżę z kubeczków po np. jogurcie. Najwyższa wieża została zrobiona przez IIc i była zbudowana z ok. 100 kubeczków. Będąc uczestnikiem Gimwiosenki zobaczyłem, że dużą uwagę przyciągała konkurencja mumia. Aby ją wykonać potrzebne były 3 osoby- jedna miała być modelem a pozostałe dwie  owijały ją papierem toaletowym. Po zakończeniu pracy mumię trzeba było ozdobić. Zmagania uczniów oceniało jury, składające się z 5 nauczycieli, którzy nie pełnią roli wychowawcy klas. Całą zabawę prowadził pan dyrektor Robert Polak. Wszyscy uczniowie  z uśmiechem na twarzy wrócili zadowoleni oraz usatysfakcjonowani. Każdemu podobała się ta impreza a ja mam nadzieję, że w przyszłym roku zabawa będzie tak samo udana.

                                                                                                                                     Łukasz Kowalski, klasa IB


GIMWIOSENKA

                        19 marca, w naszej szkole, zorganizowany został turniej międzyklasowy, zwany ,,gimwiosenką". Co roku, mniej więcej o tej samej porze, wszyscy uczniowie w swoich klasach mają okazję zmierzyć się ze sobą w różnych konkurencjach, zarówno sportowych, jak i intelektualnych, a także tych, w których trzeba wykazać się pomysłowością czy wyobraźnią. Warto wspomnieć, że podstawowym zadaniem każdej klasy, było wymyślenie własnego symbolu lub też przebrania. W tym roku mogliśmy zobaczyć: Krzyżaków z towarzyszącymi im damami dworu, policjantów z księdzem (Mateuszem?) na czele, plażowiczów, ratowników, kelnerów, postacie z bajek, strażaków, a nawet punk'ów. Tak jak ciekawych przebrań, nie zabrakło różnorodnych konkurencji, od wyścigu rydwanów, przez skakankę, poprzez konkursy wiedzy o naszym gimnazjum, quizy matematyczne i językowe, rozpoznawanie znanych piosenek, rzuty piłeczką, woreczkami, aż do kręgli, czyli strącania wszystkich butelek, piłką i malowania plakatu, na wylosowany temat. Walka między wszystkimi klasami, według mnie, była bardzo wyrównana, a przewaga punktów dosłownie minimalna. Ostatecznie wygrała klasa IIc. Jednak, nie chodziło tu przecież o wygraną, tylko o dobrą zabawę i integrację oraz zachęcenia uczniów do przyjścia to szkoły w potocznie zwany ,,Dzień wagarowicza". Moim zdaniem, gimwiosenka, jest również wspaniałą formą odpoczynku od szkoły i zrelaksowania się przed nadchodzącymi testami próbnymi klas II -gich. Bardzo się cieszę, że mogłam brać w niej udział i ze zniecierpliwieniem, czekam na następną!

                                                                                            Julia Cholewa kl. II a


ZAWODOWE DROGOWSKAZY GIMNAZJALISTÓW

             Dnia 20 marca 2015 r. chętni uczniowie klas drugich z naszego gimnazjum udali się do Lublina na targi edukacyjne, które odbywały się w Państwowej Szkole Budownictwa i Geodezji. Podczas tych kilku godzin, które tam spędziliśmy  zapoznaliśmy się z ofertami szkół zawodowych z Lublina i okolic.

             Na początku odwiedziliśmy dość dużą salę, gdzie swoje stoiska mieli przedstawiciele szkół zawodowych kształcących uczniów w zawodzie: elektryka, fryzjera, hotelarza, technologa odzieży, dekoratora stołu, stolarza, dekarza, introligatora, wikliniarza, mechatronika i geodety. Odniosłem wrażenie, że największą uwagę przykuło stanowisko fryzjerskie, nie tylko dlatego, że stały przy nim dwie młode i urocze damy, ale również, że można było sobie na nim pokolorować włosy, jak z resztą sam zrobiłem. Dalej można było znaleźć takie zawody jak: malarz, mechanik lotniczy, awionik, organizator reklamy i górnik. Podczas odwiedzania pokoju z tym ostatnim jeden z przedstawicieli szkoły górniczej zachęcał nas do odwiedzenia jej, wysuwając takie argumenty jak np. że są tam ładne dziewczyny i chłopcy. Dziwił się także, dlaczego niektórzy z nas mają różowo - zielone lub czerwone włosy. Polubiłem także pokój, w którym można było pojeździć sobie zdalnie sterowanym samochodzikiem. Ulubionych zajęciem projektantów tego urządzenia było chyba wjeżdżanie komuś na stopy. Sam próbowałem go obsługiwać i okazało się, że nie jest to takie proste, jak się wydaje. Już ostatnim punktem naszej wycieczki były pokoje ze stanowiskami szkół o kierunkach: chemik analityk, ceramika, renowacja elementów architektury, pszczelarz, florysta. Nasz kolega został obdarowany jednym z ceramicznych wyrobów, który przypominał kwiat. Na pewno bardzo fajną atrakcją był krótki występ chłopaka, który grał na gitarze (wziąłem autograf). Niestety nie mieliśmy czasu zajrzeć na stanowisko cukiernicze, choć może i lepiej, bo po wyjściu nic by pewnie nie zostało. Zapomniałem jeszcze wspomnieć, że na każdym kroku były skrzynki z jabłkami i hełmy górnicze, o które ktoś się zawsze potykał. Po wyjściu na zewnątrz zapoznaliśmy się jeszcze z zawodem kowala i mechanika oraz obejrzeliśmy zaćmienie słońca i już za chwilę byliśmy w drodze powrotnej do Końskowoli.

                                                                                         Piotr Sałęga kl. II b


SPEKTAKL PROFILAKTYCZNY "GRA O ŻYCIE"

             W ubiegłym miesiącu 5 marca 2014 roku, nasze gimnazjum gościło aktorów z Krakowa, z teatru ,,Kurtyna". Dzięki nim, uczniowie mieli możliwość obejrzenia dwóch spektakli: ,,Gra o życie", zaadresowanego dla klas pierwszych i drugich i ,,Układ zamknięty", przeznaczonego dla klas trzecich. Pierwsze przedstawienie, bo to właśnie je oglądałam, opowiadało o losach Artura - ucznia gimnazjum. Chłopak od najmłodszych lat interesował się piłką nożną. Jednak z biegiem lat branie udziału w zawodach sportowych, przerodziło się w fanatyczne kibicowanie swojej lokalnej drużynie, razem ze stworzoną grupą, która budziła postrach wśród rówieśników. Grupa ta, znana była również z przemocy i agresji uczestników. Jej celem była konfrontacja z kibicami przeciwnych drużyn sportowych. Niestety, odbywała się ona drogą bójek i przemocy. W pewnym momencie Artur i jego koledzy sięgają po różne używki, co tylko wzmaga agresję i równocześnie niszczy ich. Rodzice chłopca są ciągle zajęci, wolą dać mu pieniądze, niż spędzić z nim czas, więc nie dostrzegają narastającego niebezpieczeństwa. Jedyną osobą, która je zauważa, jest Zuza - dziewczyna Artura. Próbuje pomóc chłopakowi, tłumacząc mu, że życie to nie tylko wieczne bójki i wszczynając je nie osiąga tak wiele, jak mu się wydaje, a także, że agresja to nie jest sposób rozwiązywania problemów, konfliktów i nie jest to też  droga do osiągnięcia jakiegokolwiek sukcesu. Niestety, Artur początkowo obiecując Zuzie zmianę i przyznając jej rację, wkrótce wraca do dawnych nawyków. Spektakl kończy się tragiczną śmiercią chłopca, spowodowaną bójką. Ojciec chłopca, dopiero dowiadując się o śmierci swojego syna, zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji i ma poczucie winy. Zuza natomiast, nie mogła się pogodzić z odejściem swojego chłopaka, więc kiedy ostatni raz ją widzimy, jest pod wpływem środków odurzających. Uważam, że takie spektakle są ważne, ponieważ uświadamiają nam o zagrożeniach, które możemy spotkać w naszym życiu. Warto, być świadomym otaczających problemów i wynikających z nich konsekwencji. Myślę, że przedstawienie dało wszystkim wiele do myślenia. Przy tej okazji dziękujemy Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Profilaktyki za to, że mogliśmy obejrzeć ten spektakl.

                                                                                            Julia Cholewa kl. II a


NASZE GIMNAZJUM PO RAZ TRZECI NA GALI TALENTÓW, CZYLI FINAŁ OGÓLNOPOLSKIEGO KONKURSU POETYCKIEGO "ODKRYWAMY TALENTY PRZYSZŁOŚCI

 

Mówiono mi, że nie wypada się chwalić, ale z drugiej strony dobrych wiadomości nigdy zbyt wiele. Spieszę więc z radosną wiadomością. Otóż zdobyliśmy wyróżnienia w VI edycji konkursu "Odkrywamy talenty  przyszłości".  6 marca w Warszawie odbyła się Uroczysta Gala Talentów, czyli finał konkursu , który jest organizowany przez Fundację Nowoczesnej Edukacji Pro Futuro.
                W tym roku na konkurs wpłynęło  blisko 800 wierszy uczniów szkół podstawowych i gimnazjów z całej Polski. Tematem konkursu były słowa popularnego pisarza Paulo Coelho: „Nie biegnij za szybko przez życie, bo najlepsze rzeczy możesz bezpowrotnie ominąć.” Jury składające się z czterech pań – językoznawców i  polonistów pod przewodnictwem pani Krystyny Czubówny, przyznało nagrody i wyróżnienia 40 uczniom gimnazjów i 20 uczniom szkół podstawowych. W gronie finalistów znalazły się aż trzy uczennice z naszego gimnazjum. Na szczególne gratulacje zasługuje Ania Ciupa z kl. III c, która otrzymała wyróżnienie specjalne za zajęcie 10 miejsca. Wyróżnienia otrzymały również: Ada Kęski ucz. kl III b i Agnieszka Struzik ucz. kl. II a. Ale to nie koniec dobrych wiadomości, bo nagrodę odebrała także Pani Agnieszka Franczak - Pać za swój wiersz pt. "Zaproszenie..."
                Podobnie jak w ubiegłych latach uroczysta gala odbyła się na Sali koncertowej w warszawskiej siedzibie Art-Bem. Zgodnie z tradycją, nagrodzone wiersze czytali i wręczali laureatom nagrody znani aktorzy i dziennikarze. W tym roku byli to Joanna Dukaczewska - dziennikarka polskiego radia i telewizji, Maria Niklińska, aktorka znana między innymi z serialu „Na Wspólnej”oraz z "Klanu", Józef Mika - doktorek z „Ziarna,” Olga Szomańska, aktorka serialu „M jak miłość,” która pięknie zaśpiewała dwie piosenki oraz Łukasz Nowicki, prowadzący teleturniej „Postaw na milion.” Pan Łukasz okazał się bardzo sympatycznym człowiekiem o wesołym i pogodnym usposobieniu. Wśród gości honorowych zabrakło pani Teresy Lipowskiej i Marcina Kwaśnego, których zmogła choroba. Szkoda, że nie było pani Lipowskiej, bo to bardzo ciepła osoba, taka prawdziwa babcia, o czym miałam okazję przekonać się, gdy odbierałam wyróżnienie w ubiegłym roku.
                Całą imprezę prowadziła pani Joanna Zasada, główna organizatorka konkursu, która pochodzi z Końskowoli. Na zakończenie pani Joanna pogratulowała wszystkim laureatom i zachęcała do dalszego pisania wierszy i uczestnictwa w przyszłorocznym konkursie. Doceniła rodziców i nauczycieli języka polskiego. Zaprosiła ich na scenę i podziękowała za rozbudzanie z nas wrażliwości na dobro i piękno drugiego człowieka oraz na poezję.
                Po części oficjalnej nadszedł czas na zdjęcia i autografy od gości honorowych. Najdłuższa kolejka ustawiła się do pana Łukasza Nowickiego. Naszym fotografem, kamerzystą i drugim opiekunem była pani Iwona Stefanek, której dziękujemy za pomoc i duchowe wsparcie w przygotowaniach do konkursu. W tym wspaniałym dniu byli z nami moi rodzice, którym pragnę podziękować za obecność. Serdecznie gratuluję koleżankom, Ani Ciupie, Adzie Kęsik oraz mojej pani polonistce Agnieszce Franczak – Pać, życząc kolejnych sukcesów w przyszłym roku.

                                           

                                                                     Agnieszka Struzik  ucz. kl. II a

 

A oto wyróżnione teksty:

 

Mijają sekundy, każdą się cieszę,

To z sekund składa się życie,

Mijają sekundy, a ludzi rzesze

Chcą uciec od życia ukrycie.

 

I pędzą ci ludzie na łeb na szyję,

Choć zwolnić powinni troszeczkę,

Omijają życia najlepsze chwile,

Zrzucając radości czapeczkę.

 

Mijają minuty dla mnie, dla ludzi,

Ja wcale się życia nie boję,

Mijają minuty dusza się budzi,

Na harce i świata podboje.

 

Mijają minuty, pełne spokoju,

Beztroskie, lecz nie o to chodzi,

To właśnie one sprawiają,

że nasze szczęście się rodzi.

 

Mijają godziny, wspaniałe chwile,

Z przyjaciółmi i rodziną,

Mijają godziny, spędzam czas mile,

I uśmiech na twarzy wypłynął.

 

 

Mijają godziny, wolno lecz miło,

Za oknem cudowny krajobraz,

Patrzę i czuję, że to się przyśniło,

Me życie wygląda jak obraz.

 

Mija sekunda, minuta, godzina,

Niech ludzie wnet cieszą się chwilą,

Bądźmy szczęśliwi, niech czas się zatrzyma,

Wraz z każdą przebytą milą.

 

Ada Kęsik  kl. III b

 

 

ZATRZYMAJ SIĘ

Dokąd tak pędzisz?
Dokąd tak gnasz?
Zatrzymaj się na chwilę,
Tylko raz odwiedzasz świat.
Spójrz na rzekę,

róży cudny kwiat,
Posłuchaj, jak w koronach drzew śpiewa ptak.
Zachwyć się tęczą, łukiem jej barw,
Gdy po burzy ze słońcem brata się świat.
Spójrz na dziecko,

 jego szczęśliwe oczy
I uśmiechniętą, niewinną twarz.


Naucz się miłością dzielić jak chlebem,
Naucz się innym oddawać siebie
Zatrzymaj się, masz czas.
On płynie i ucieka, ale nie goni nas.
O nic nie pyta i nie daje rozgrzeszenia.
Wszystko i wszystkich zmienia.

 

Agnieszka Struzik kl. II a

ZWOLNIJ

Po tarczach zegarów
Małych i dużych,
Zdobnych i skromnych,
Tych drogich i tych za groszy parę
Wskazówki kroczą wytrwale.
Wszystkim ten sam czas odmierzają
Za nic urodę, wiek i stan majątku mają.

Tym, co na kogoś lub na coś czekają,
Wskazówki zbyt wolno się przesuwają.
Dla nich minuta jest całą wiecznością,
Wypełnioną smutkiem i troską.
Tym, którzy ciągle się spieszą
I z sekundnikiem ścigają
Przypomnieć warto,

że z czasem nie wygrają.

Agnieszka Struzik  ucz. kl. II a 

Życie

Różne życie ma oblicza,
W różne suknie stroi się.
Najpierw w złote, rude, sine
Z babim latem w berka gra.

Ze słońcem na wycieczki chodzi,
Odwiedza łąki, sady, pola, lasy.
Maluje liście, owoce słodzi,
Grzyby chowa wśród traw.

Ptaki wyprawia w daleką drogę,
Żeby zdążyły dolecieć na czas.
Pomaga wszystkim zapasy robić,
Nim do wiecznego snu przygotuje nas.

Wiatr na długie spacery zabiera,
jego podmuch strąca liście z drzew.
Barwny kobierzec na ziemi rozpościera
Pod koronami potulnych, śpiących drzew.

I nagle zmienia swoje oblicze,
Suknię szaroburą teraz ma.
Ciężkie chmury po ciemnym niebie goni
I zimną mgłą otula świat.

Potem rozpoczyna rzewne koncerty,
Grubymi kroplami deszczu na szybach gra.
Przed ludźmi ukrywa słońce,
W kałużach tonie pole, łąka, park i sad.

Krótkie dnie, długie noce…
Po babim lecie na zadumę nadszedł czas
O przemijaniu i ludzkim losie…
Posmakuj, co oferuje świat.

 

Agnieszka Struzik  ucz. kl. II a

 

Zatrzymaj się i zamknij oczy kwiatuszku.

Opuść zmęczone codziennością powieki.

Spuść głowę,

Pozwól kurtynie z włosów zakryć delikatnie twarz.

Postój w milczeniu.

Cisza jest piękna, nieprawdaż?

Uspokuj oddech.

Unieś leciutko kąciki ust,

To nie jest trudne.

Ciemno,

Ja też mam zamknięte oczy.

Co czujesz pod stopami?

Zapomnij o zimnej posadzce,

Zapomnij o poranionych od pośpiechu nogach,

O zmęczeniu i monotonności.

Stoisz na miękkiej trawie.

Czujesz zapach kwiatów?

Chłodny wiatr owijający twą twarz?

Ciesz się,

Ciesz się tą chwilą,

Bo nie wiesz, ile ci ich zostało.

Żyj jak chcesz,

Nie jak inni oczekują.

A teraz,

Otwórz swe zmęczone oczy,

I zobacz słońce przebijające się nad horyzontem.

Przebijające się przez ciemność,

Tak długo jak poświęcisz chwilę,

By poczuć twój znaczący sen

stanie się prawdą.

Zobacz, to słońce wstające nad horyzontem,

To linia dzieląca ziemię od nieba.

Słońce i księżyc.

One patrzą.

Jesteś pewien,  że o niczym nie zapomniałeś?

Przyjrzyj się,

Ten świat jest krainą czarów

 

Anna Ciupa ucz. kl. III c


ŻYWA LEKCJA HISTORII

 

Dnia 4 marca, w naszej szkole odbyła się żywa lekcja historii. Lekcję tę przygotowała grupa KERIN. Jest to doświadczona grupa w pracy z młodzieżą i dziećmi. Zajęcia odbywały się w formie scenek. W rolę aktorów -  postaci historycznych wcielili się oczywiście uczniowie .

Cała lekcja poświęcona była ludom starożytnym. Zaczęła się od krótkiego wprowadzenia i przedstawienia państwa Grecji i Persji oraz ich podbojów. Podczas lekcji uczniowie mieli możliwość założenia i odegrania roli, dzięki czemu sami mogliśmy się przekonać, jak wyglądało życie w starożytności. Zostały nam pokazane Ateny, dwór króla Kserksesa, Spartańska szkoła życia agoge, pole bitwy pod Termopilami, a także Macedonie.

Lekcja była interesująca, a także bardzo zabawna i pouczająca. Mieliśmy okazję dowiedzieć się wielu ciekawych i interesujących rzeczy na temat starożytności.

 

                                                          Rafał Rodak i Filip Mańka uczniowie kl. II a


JAK PRACOWAŁ SAMORZĄD UCZNIOWSKI W I SEMESTRZE?

Minęło pięć miesięcy pracy Samorządu Uczniowskiego pod kierunkiem jego wieloletniej opiekunki pani Małgorzaty Matraszek. Około 30 uczniów z klas II i III przez cały semestr angażowało się w życie szkoły, a także środowiska. W ubiegły wtorek odbyło się podsumowanie naszej pracy, podczas którego każdy z nas mógł opowiedzieć o swojej indywidualnej działalności w samorządzie w obecności pana dyrektora i opiekuna SU.

Omówiliśmy nasze działania i sukcesy, a było ich sporo. 

Na początek zorganizowaliśmy dyskotekę „otrzęsinową”,  podczas której przyjęliśmy w poczet społeczności szkolnej naszych kolegów z klas pierwszych. Wspólnie ze Szkolnym Kołem PCK zorganizowaliśmy coroczną akcję charytatywną pod hasłem „I Ty możesz zostać Świętym Mikołajem”. Zebrane dary przekazaliśmy potrzebującym rówieśnikom. Dochód z dyskoteki „andrzejkowej” przeznaczyliśmy na zakup artykułów piśmienniczych dla dzieci z Ośrodka Wychowawczego w Puławach. Codziennie pełniliśmy dyżur na korytarzu przy wejściu do szkoły i losowaliśmy „szczęśliwy numerek”. W grudniu ogłosiliśmy konkurs na najładniej udekorowaną świątecznie salę – zwycięska klasa IIIB otrzymała słodką nagrodę.

Zorganizowaliśmy turniej międzyklasowy w piłkę nożną. Zwyciężyła kl. III A, która otrzymała od nas w nagrodę piłkę. Trzy drużyny nagrodziliśmy dyplomami. Wyróżniliśmy najlepszego „strzelca” Damiana Rułkę ucznia kl. II c.

Braliśmy udział w uroczystościach szkolnych i gminnych. Dbaliśmy o wystrój korytarza, umieszczając tam gazetki okolicznościowe, zdjęcia z wydarzeń szkolnych i informacje o życiu szkoły. Nasze koleżanki z klasy pierwszej systematycznie uzupełniały kronikę szkolną.

 Przeprowadziliśmy i podsumowaliśmy coroczną akcję „Góra Grosza”. W zbiórce zwyciężyła kl. II a. W nagrodę  otrzyma fundusze na klasowe ognisko

Dzięki panu Pawłowi Pytlakowi zorganizowaliśmy wspólne kolędowanie w szkole, a także odwiedziliśmy Gminny Ośrodek Kultury, przedszkole, bank i Urząd Gminy.

Wydarzenia z życia szkoły staraliśmy się opisywać w miesięczniku „Echo Końskowoli”, a także umieszczać o nich informacje na stronie internetowej szkoły.

Uważam, że pierwszy semestr dla samorządu szkolnego był bardzo udany i owocny. Udało nam się zrobić więcej niż zaplanowaliśmy. Trzeba przyznać, że wymagało to sporo pracy, zaangażowania i poświęcenia, ale moim skromnym zdaniem, było warto. Mam nadzieję, że w drugim semestrze utrzymamy ten „poziom”, a może postaramy się, by był on lepszy.

                                                                                             Julia Cholewa ucz. kl. II a


W DUCHU JASEŁKOWYCH TRADYCJI

            W czwartek 22 stycznia wszyscy uczniowie gimnazjum udali się na jasełka przygotowane prze uczniów klas II a i III a. Artyści przez długi przygotowywali się do występu pod czujnym okiem p. Agnieszki Franczak-Pać  p. Haliny Mrozek, księdza Emila oraz niezastąpionego p. Pawła Pytlaka. Znana nam wszystkim historia została przedstawiona w całkiem nowy sposób. Jako pierwszy na scenie ukazał się Lucyfer, którego doskonale zagrał Bartek Lewtak. Władca piekieł został zaalarmowany przez swoich podwładnych o narodzinach Wybawiciela ludzkości, co bardzo go zdenerwowało. Następnie widzieliśmy pasterzy przebudzonych przez anioły, którzy za wszelką cenę pragnęli wyprzedzić królów również zdążających w stronę Betlejem. Z zaciekawieniem obserwowaliśmy knowania ziemskiego szpiega z piekła oraz jego plan na wykorzystanie Heroda.

            W końcu zobaczyliśmy Świętą Rodzinę i zmierzających w jej kierunku gości. Królowie i pasterze spierali się o to, kto wygrał w wyścigu do Dzieciątka. Przeszkodziła im w tym Maryja (Magda Suszek) wraz z Józefem ( Norbert Sykut), którzy załagodzili spór i ostudzili emocje, częstując gości wodą. W kolejnej scenie przenieśliśmy się do komnaty Heroda (Bartka Wnuka), który właśnie prowadził pertraktacje z czartem (Weroniką Kruk). Na szczęście rozmowę tę słyszała Jagna (Agata Komsta), czyli wykwalifikowana pomoc domowa króla, która szybko doniosła o tym rodzicom Jezuska. Dzięki temu Józef i Maryja zdołali uchronić dziecko przed rzezią niewiniątek. Przedstawienie wszystkim bardzo się podobało, a uświetnili go swoim śpiewem kolęd nasi utalentowani koledzy, którym szczerze gratulujemy.

                                                                      Aleksandra Sułek kl. IIIc

Przy tej okazji bardzo dziękujemy wszystkim, którzy pomogli nam w zorganizowaniu przedstawienia, a przede wszystkim Dyrekcji i pracownikom Gminnego Ośrodka Kultury.

Organizatorzy


WYRÓŻNIENIE DLA WOLONTARIUSZY ZE SZKOLNEGO KOŁA "CARITAS"

W niedzielę 11 stycznia w siedzibie Caritas Archidiecezji Lubelskiej odbyła się II Gala Wolontariusza. Zostali tam zaproszeni przedstawiciele Szkolnych Kół Caritas oraz osoby kluczowe dla działania tej organizacji. Nasza opiekunka - pani Anna Kaczmarska również zgłosiła tam kilka nominacji dla najaktywniejszych członków. Świetnie zapowiadający się dzień rozpoczęliśmy Mszą Świętą o godz. 10.00. Kolejnym punktem programu było zapoznanie z lubelskimi liderami, którzy przeszli szereg szkoleń. Byli o dwa lub trzy lata starsi od nas, mieli wiele pomysłów i odwagi na to, by je realizować. Zaprezentowali nam swoje inicjatywy, które wcielili w życie np. "Bal Wolontariusza" czy "Uśmiech na raz". Przekonałyśmy się, że kreatywność to bardzo ważna cecha, a akcje Caritasu nie zawsze muszą wiązać się z pomocą materialną. Następnym wykładem zajął się pan Robert, który na co dzień specjalizuje się w fundraisingu, czyli pozyskiwaniu środków finansowych. Na galę przyjechał do nas aż z Krakowa. Niewątpliwie wyczekiwanym momentem był pyszny, gorący obiad. Syci i pełni zapału zabraliśmy się do pracy w grupach, do których przydzieleni zostaliśmy przy rejestracji. Szkolne Koło Caritas przedstawione tam było jako okręt, a poszczególne grupy opracowywały jego elementy bądź czynniki zewnętrzne np. załoga, słońce - czynniki sprzyjające, kotwica – to, co nas wewnętrznie hamuje. Po zaprezentowaniu wyników pracy w grupach na scenie nadeszła najważniejsza i najbardziej emocjonująca chwila. Ogłoszono laureatów konkursów. Nasze koło otrzymało wyróżnienie pod względem liczby sprzedanych świec wigilijnych. Ale uwaga, to jeszcze nie wszystko. Jednym z trzech wolontariuszy roku została nasza kochana i niezastąpiona, działająca w kole już 6 lat Angelika Siedliska z kl III c, z czego jesteśmy bardzo dumni. Nominowane do tego tytułu Agnieszka Struzik z kl. II a i Kinga Gorczyca z kl III c również zostały wyróżnione i otrzymały dyplomy. Tak oto dumne i zadowolone wróciłyśmy do Końskowoli po owocnym dniu, pędząc na kolejne spotkanie, tym razem przygotowujące do bierzmowania.

                                                                                              Aleksandra Sułek kl III c 


MIŁO JEST CZASEM ...POMARZYĆ!

 To już kolejne Święta Bożego Narodzenia bez śniegu. Co prawda w drugi dzień świąt ścisnął mróz i spadł śnieg, który cienką pierzynką przykrył ziemię, ale zimna trwała tylko do Nowego Roku. Znowu jest mokro i szaro-buro. Sięgnęłam do swojego pamiętnika, żeby przypomnieć sobie jak wyglądała zima kilka lat temu. Znalazłam opis zimowego krajobrazu zamkniętego w ramach okna w moim pokoju. Oto on:

          „Lubię patrzeć przez okno w swoim pokoju na piętrze. Wyobrażam sobie, że okienna rama jest oprawą obrazu przedstawiającego krajobraz. Obraz zmienia się razem z nadejściem kolejnych pór roku. Najbardziej malowniczy jest późną wiosną i latem. Obecny, zimowy krajobraz pozbawiony jest barw, a mimo to podoba mi się i lubię go obserwować. Przedstawia wiejskie pola pokryte białą pierzynką puszystego śniegu, który ciągle pada i tańczy z wiatrem. Wiruje w powietrzu, mięciutko płynie ku ziemi i nagle płatki podrywają się i unoszą z powrotem do góry. Dopiero po jakimś czasie, zmęczone długim tańcem opadają mięciutko na ziemię. Na pierwszym planie mojego obrazu jest nasze podwórko, żywopłot, budynki gospodarcze i sad leszczynowy. Koło żywopłotu stoi karmnik wykonany z brzozy. Widzę w nim uwijające się wróble i sikorki huśtające się na słonince. Obok jest choinka pięknie przyprószona śniegiem, ozdobiona srebrnym łańcuchem i migającymi niebieską barwą światełkami. Na ławce, koło choinki leżą moje dwa, rudo-białe koty i z dużym zainteresowaniem obserwują ptaki. Na obudowie studni, która teraz wygląda jak duży kapelusz białego grzyba, siedzi jeszcze jeden, bury kot. Nisko, na trawniku przykrytym puszystym śniegiem widać liczne ślady ich małych łapek. W pobliżu studni, na małej rabatce rośnie karłowata wierzba, prawie cała w białej śniegowej czapce i trzy krzaki bzu, które bez liści są dosyć żałosne. Z boku, po prawej stronie, zaraz za leszczynowymi krzakami jest śliczny, nawet zimą, ogród sąsiadów. Przy altance pod rozłożystą, płaczącą wierzbą, której długie, wiotkie gałązki sięgają prawie do ziemi, stoi rodzinka śniegowych bałwanów. Jest ich trzy, jeden duży i dwa małe. Każdy ma długi, czerwony, marchewkowy nos, czarne, węglowe oczy i kapelusze ze starych garnków. Najmniejszy ma nawet kolorowy, długi szalik. Wokół bałwanków biegają dzieci i rzucają się śnieżkami. Troszkę dalej rośnie smukła, wysoka brzoza, którą kołyszą podmuchy wiatru. Padający, gęsty śnieg i promienie nisko zawieszonego słońca sprawiają, że ogród sąsiadów wygląda jak zaczarowany. Na drugim planie widoczne są pokryte śniegiem pola. Biegają po nich kuropatwy, bażanty i zające, które zakradają się do sadu sąsiada. W oddali są wysokie drzewa przykryte czapą śniegu. Za nimi płynie rzeka, o której wiem, że tam jest, ale jej nie widzę. Dalej, na horyzoncie, trochę wyżej nad korytem rzeki, na drugim jej brzegu widoczne są budynki sąsiedniej wsi – Młynek. Pozbawione liści drzewa odsłaniają drogę, po której właśnie przejechał samochód z pługiem usuwającym śnieg. Wzdłuż rzeki, między drzewami przechadza się dostojnie kilka saren. Co chwilę przystają i szukają przysmaków pod śniegiem. W górze unoszą się w majestatycznym locie wrony. Część z nich sfrunęła na ziemię i odcinają się czarną plamą od bieli śniegu. Niebo jest szafirowe, pada śnieg, którego duże, lekkie płatki tańczą i wirują w powietrzu unoszone podmuchami wiatru. Śniegowe gwiazdy cudnie skrzą się w promieniach słońca i nadają światu prawdziwie bajeczny widok i magiczny wymiar. Lubię ten obraz w okiennej ramie przedstawiający wiejski, zimowy krajobraz.”

           Zamykam pamiętnik, spoglądam przez okno i w jego ramach widzę smutny, szarobury krajobraz. Zastanawiam się czy jeszcze tej zimy uda mi się ulepić bałwana z bratanicą i popatrzeć na płatki śniegu skrzące się w słońcu, tańczące z wiatrem w powietrzu nim spadną na ziemię i przykryją ją białym puchem. Ciekawe, czy usłyszę charakterystyczny chrzęst zamarzniętego śniegu wydobywający się spod butów. No cóż, przekonamy się, a na razie zimę mamy tylko w kalendarzu.

                                                                    Agnieszka Struzik kl. II a


KIERMASZ ŚWIĄTECZNY

Tradycją Szkolnego Koła PCK jest kiermasz świąteczny. W tym roku również został on zorganizowany. 17 grudnia, w czasie spotkania z rodzicami, członkinie koła sprzedawały ozdoby, które zostały wykonane własnoręcznie. Cieszyły się one sporym zainteresowaniem ze strony rodziców, jak i nauczycieli. Pieniądze zebrane z kiermaszu zostały przekazane na działalność koła. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku świąteczny kiermasz będzie się cieszył jeszcze większym zainteresowaniem.


                                                                                                                    Kinga Gorczyca kl. III c


SZKOLNE KOLĘDOWANIE

          19 grudnia w naszym gimnazjum można było usłyszeć słowa kolęd w wykonaniu uczniów z naszej szkoły. Wspólne kolędowanie jest tradycją naszego gimnazjum już od wielu lat. Przy pomocy pana Pytlaka powiększyliśmy grupę instrumentalną i wokalną. W tym dniu naszą szkołę opanowała świąteczna atmosfera, dzięki której wszystkie nieporozumienia i problemy odeszły w zapomnienie. Nasi kolędnicy udali się na korytarze i do klas gimnazjum, ale i także do oddziałów przedszkolnych naszej szkoły, aby przekazać dobrą nowinę i złożyć wszystkim najserdeczniejsze życzenia. Każdy kolędnik był przebrany za jakąś postać, która była związana ze świętami Bożego Narodzenia. Wśród nas zagościli aniołowie, pastuszkowie, diabły, Józef z Maryją i Dzieciątkiem oraz Królowie. Udaliśmy się również do Urzędu Gminy, Banku Spółdzielczego, Przedszkola i GOK-u. Dla pracowników tych miejsc była to wielka niespodzianka. Idąc ulicami, budziliśmy ogromne zainteresowanie przechodniów. Kolędując dawaliśmy wielką radość osobom, które odwiedzaliśmy, a także sobie, widząc uśmiech na ich twarzach.

                                                                                          Angelika Siedliska kl. III "c


LEKCJE BIOLOGII W JĘZYKU ANGIELSKIM

W ramach cyklu lekcji o tematyce medycznej w listopadzie oraz grudniu odbyły się w klasach II lekcje biologii w języku angielskim na temat cukrzycy. Uczniowie zostali zapoznani ze słownictwem medycznym dotyczącym cukrzycy. Podczas lekcji uczniowie wyszukiwali w specjalistycznym tekście informacji dotyczących definicji cukrzycy, typów cukrzycy, opisu objawów,  możliwych powikłań, sposobów zapobiegania oraz leczenia.

                                                                                                                                                                Joanna Kopińska     Małgorzata Firlej


XIII Turniej Charytatywny pod hasłem I Ty, możesz zostać Św. Mikołajem.

Dnia 05.12 2014 roku w naszym gimnazjum odbył się kolejny już turniej charytatywny.  Drużyny sportowe z poszczególnych klas brały udział w zawodach hokejowych . Między kolejnymi meczami mogliśmy zobaczyć występy naszych szkolnych zespołów cheerleaders . W finale walczyły klasy Ib i IIa . Zwyciężyła klasa Ib , drugie miejsca zajęły klasy II a i III a.

Turniej był okazją aby wspomóc dzieci z ośrodka wychowawczego w Puławach. W tym celu zbierano dary materialne. Każda klasa przynosiła na turniej pudełko z zebranymi wcześniej darami.

Atrakcją turnieju były słodkości zgromadzone na kiermaszu ciast. Można było posilić się i radośnie dalej kibicować swoim drużynom.

Turniej dostarczył wielu emocji i dobrej zabawy.

Za rok zorganizujemy kolejny turniej.  

                                                                                                                      Paulina Uzdowska, klasa IB

 


TURNIEJ CHARYTATYWNY "I TY MOŻESZ ZOSTAĆ ŚWIĘTYM MIKOŁAJEM"

              Coroczną tradycją naszego gimnazjum jest turniej charytatywny ,, I ty możesz zostać św. Mikołajem''. Z tej okazji zbierane są dary, które członkowie szkolnego koła PCK przekazują dla wychowanków Ośrodka Wychowawczego w Puławach.
             Kilka dni przed tym wydarzeniem członkowie SC PCK przebrani za ekipę ze św. Mikołajem na czele, chodzili po klasach naszej szkoły i przypominali o zbieraniu darów na szczytny cel. Grupa Śnieżynek, Mikołaj i renifer nie zapomnieli również o oddziałach przedszkolnych. Nasz kolega przebrany za świętego, którego dzieci najbardziej kochają, postanowił sprawdzić, czy najmłodsi wychowankowie naszej szkoły zasługują na prezenty. Wszystkie pociechy pań przedszkolanek były zafascynowane naszą wizytą. Nauczycielki również ogromnie się ucieszyły z naszego pomysłu i poprosiły nas o pomoc przy rozdawaniu prezentów mikołajkowych.

             Gdy nadszedł 5 grudnia św. Mikołaj z pomocnikami przkroczyli progi przedszkola i pierwszaków. Dzieci w ramach podziękowań obdarowały nas laurkami, które własnoręcznie wykonały. Zaśpiewały nam także piosenkę i opowiedziały wierszyk. Zadowoleni z uczynku, który wykonaliśmy, wróciliśmy do gimnazjum, gdzie rozpoczynał się turniej mikołajkowy. Jako pierwsze zagrały klasy drugie, później trzecie, a na końcu najmłodsi uczniowie gimnazjum. Po rozgrywkach między klasami nastąpił finał, w którym wzięli udział uczniowie klasy Ib, IIa, IIIa.

             Zwycięzcami pojedynku została grupa młodzieży Ib. Na drugim miejscu znalazła się klasa IIIa i IIa. Podczas turnieju, na korytarzu odbył się kiermasz ciast przeprowadzony przez PCK. Suma uzyskana ze sprzedaży również została przekazana dla potrzebujących dzieci.
             Mamy nadzieję, że uczniowie gimnazjum nadal będą kontynuować organizację turnieju i chętnie włączać się w zbiórkę darów z tej okazji.

                                                         Kinga Gorczyca i Angelika Siedliska kl. III c


DYSKOTEKA ANDRZEJKOWA

                W środę 29 listopada w godzinach 16-20 odbyła się dyskoteka andrzejkowa, której głównym celem była pomoc szkolnemu kołu PCK w zbieraniu funduszy na szczytny cel, jakim jest pomnoc potrzebującym. Myślę, że dyskoteka udała się i każdy był z niej zadowolony, gdyż można było  trochę ,,zapomnieć" o nauce i pobawić się.

                                                                              Julia Cholewa kl. II a


TURNIEJ PIŁKI NOŻNEJ

            W dniach 27-28 listopada, w naszym gimnazjum odbył się turniej piłki nożnej. Pierwszego dnia, podczas etapu wstępnego, z każdego rocznika została wyłoniona zwycięska drużyna: z klas I- Ib, z klas II- IIc, a z klas III- IIIa. Każdemu meczowi towarzyszyły emocje nie do opisania, wszyscy z uporem dopingowali swoją klasę, wierząc, że to właśnie ona przejdzie do drugiego etapu. Następnego dnia, zwycięzcy klas I, II i III zmierzyli się ze sobą. Poziom gry był wysoki, a konkurencja bardzo zawzięta. Różnica punktów była mała, ale jednak najlepszą drużyną  w naszej szkole, w piłce nożnej okazała się III a, drugie miejsce zajęła Ib, a kolejne-trzecie miała IIc. Zwycięska drużyna otrzymała nagrodę, w postaci piłki dla klasy. Na naszym turnieju miał miejsce również konkurs na najlepszego strzelca, czyli osobę, która strzeliła najwięcej bramek. Tu należało wyróżnić trzy osoby, które miały po cztery bramki. Byli to Damian Rułka (IIc), Mateusza Murata (Ib) i Krystian Salamandra (IIIa). Jednak nagroda była jedna, w związku z czym odbyła się dogrywka, w której liczył się czas żonglowania piłką. Wygrał ją Damian Rułka. Moim zdaniem turniej był udany. Myślę, że był to dobry pomysł na ,,małą przerwę" od nauki i chwilę rozrywki. Mam nadzieję, że taki pomysł Samorządu Szkolnego wszystkim się spodobał.

                                                                            Julia Cholewa kl. II a


PODSUMOWANIE KONKURSÓW POWIATOWYCH

                            18 listopada br w Sali Pompejańskiej Starostwa Powiatowego w Puławach podsumowano dwa konkursy, w których na wyróżnienie zasłużyli nasi gimnazjaliści! Dlatego też miło nam podzielić się wiadomością, że w XX Powiatowym Konkursie Ortograficznym uczennica kl. III c Alicja Tutkaj zajęła I miejsce, natomiast w Powiatowym Konkursie Literackim "Babie lato – blaski i cienie jesieni" jedną z dwóch nagród głównych odebrała ucz. kl. II a Agnieszka Struzik. W tym konkursie nasze gimnazjum reprezentowały również uczennice kl. III c Katarzyna Szeląg i Anna Ciupa, z kl. II c Anna Pustelnik, z kl. I a Adrianna Owczarz oraz Klaudia Bachanek z kl. II b. Nagrodą  dla wszystkich uczniów biorących udział w tym konkursie była publikacja tekstów w tomiku pokonkursowym.

             Ponadto nasi recytatorzy odnieśli sukcesy w dwóch powiatowych konkursach recytatorskich  o tematyce patriotycznej. W konkursie "Gdy myślę Ojczyzna" w Górze Puławskiej nagrodę główną otrzymał uczeń kl. II a Bartłomiej Lewtak, a wyróżnienie Agata Rusek z kl. b. Z kolei w Poetyckim Apelu Pamięci w Kurowie wyżej wspoomniany Bartłomiej Lewtak zajął tym razem II miejsce, a Małgorzata Wiejak z kl. I a miejsce III. 

             Wszystkim uczniom reprezentującym naszą szkołę bardzo serdecznie dziękujemy za udział w konkursach,  nagrodzonym finalistom i laureatom serdecznie gratulujemy, życząc wszystkim dalszych sukcesów.

                                                       Agnieszka Franczak – Pać oraz Elżbieta Owczarz


"LOS NASZ DLA WAS PRZESTROGĄ... "

                   O tym, że weźmiemy udział w wycieczce na Majdanek wychowawczyni poinformowała nas już w pierwszych dniach września. Wpisywała się ona w wojenną tematykę, o której dużo mówiliśmy na lekcjach języka polskiego. Wiedzieliśmy, że celem naszej wycieczki będzie niemiecki obóz koncentracyjny, w którym w bestialski sposób zamordowano tysiące ludzi różnych narodowości. Nie ukrywam, że obawiałam się tego, co zobaczę i usłyszę na miejscu. Nie opuszczało mnie również pytanie czy stosowne jest to, że będziemy spacerować po miejscach, w których cierpieli i umierali ludzie. Dlatego, gdy 30.10 moja klasa II a i kilku uczniów z klasy II b pod opieką pani Agnieszki Franczak-Pać i Iwony Stefanek wyruszyliśmy w drogę, nie czułam towarzyszącego zwykle wycieczce podniecenia. Sprzed szkoły wyjechaliśmy kilka minut po godzinie 8, a na Majdanku byliśmy po 9. Pierwszym i podstawowym etapem wycieczki była lekcja, której tematem było zapoznanie się z pamiętnikiem jednej z więźniarek. Weszliśmy do budynku, w którym czekała już na nas pani przewodniczka. Po przywitaniu wprowadziła nas do oszklonego pomieszczenia. Podzieliliśmy się na kilku osobowe grupy i zajęliśmy miejsca przy stolikach. Na każdym leżały kartki z tematami, które mieliśmy opracować w ciągu 40 minut i kserokopia pamiętnika Jadzi Ankiewicz, więźniarki obozu. We wprowadzeniu pani opowiedziała nam, że autorka pisała swój pamiętnik potajemnie. Po upływie ustalonego czasu założyliśmy kurtki i wyszliśmy na teren Majdanku. Obóz przeraża swoim rozmiarem. Po drodze zatrzymywaliśmy się w kilku miejscach i uczniowie prezentowali opracowane w grupach materiały. Przewodniczka uzupełniała te informacje, opowiadała historię autorki pamiętnika i mówiła o losach więźniów obozu. Dowiedzieliśmy się, że ich życie było skrajnie trudne i ciężkie. Hitlerowcom chodziło o to, żeby w obozie w jak najkrótszym czasie spowodować śmierć, jak największej ilości ludzi. Więźniów umieszczano w drewnianych barakach bez kanalizacji. Latem panował w nich zaduch z powodu ciasnoty, a zimą ludzi marzli i umierali z zimna. Więźniowie spali po dwóch lub trzech na drewnianych pryczach, na siennikach wypełnionych słomą, a do przykrycia mieli koc. Każdy więzień był ubrany w tzw. pasiaki, czyli kurtki i spodnie z cienkiego drelichu w biało-niebieskie pasy. Obowiązkowym obuwiem były drewniaki. Dzień więźniów wypełniony był różnymi zajęciami od rana do wieczora. Dzień zaczynał się pobudką ok. godziny 5 lub 6, a kończył o 21, po której nie wolno było opuszczać baraków, bo groziła za to śmierć. Więźniowie bardzo ciężko pracowali na terenie obozu lub poza nim. Otrzymywali bardzo skąpe porcje żywności, trzy razy dziennie. Ich posiłek składał się z czarnej zbożowej kawy, zupy z: brukwi, kartofli (często zgniłych) i pajdy chleba. Na Majdanku brakowało podstawowych warunków higienicznych, panował świerzb, wszawica i liczne epidemie. Chodząc po terenie obozu i słuchając tego, co mówiła nam pani przewodniczka czułam dziwny chłód i zastanawiałam się, jak człowiek mógł swojemu bliźniemu zgotować taki los. Moment szczególnie trudny przeżyłam, gdy weszliśmy do pomieszczenia, w którym były zgormadzone ogromne ilości butów. Było wśród nich dużo dziecięcych bucików, ten widok bardzo mną wstrząsnął. To, co zobaczyłam na Majdanku jest trudne do opisania i zapada w pamięć. Tym bardziej, że wszystko, co usłyszeliśmy i zobaczyliśmy jest dowodem tego, co się działo naprawdę. To niestety nie film i nie wymyślił tego reżyser ani pisarz. Tą lekcję trudnej historii zapamiętam na zawsze. I chociaż dalej trudno mi zapomnieć o tym, że chodziłam jak turysta po terenie, na którym działo się tyle zła, to rozumiem, że nie wolno nam o tych ludziach nigdy zapomnieć. Po pożegnaniu się z panią przewodniczką opuściliśmy teren obozu i udaliśmy się do Muzeum Wsi Lubelskiej. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od obejrzenia młyna. Później wchodziliśmy do chat, a przewodniczka opowiadała nam o ich wyposażeniu i ludziach, którzy kiedyś w nich mieszkali. Od mojego ostatniego pobytu w muzeum dużo się tu zmieniło. Przybyło wiele nowych chat i sprzętów. Wizyta w Muzeum Wsi Lubelskiej była zaplanowana po to, żebyśmy mogli odreagować zwiedzanie Majdanku. Ja jednak ciągle miałam przed oczami stos butów a wśród nich te małe, dziecięce.
                 Do Końskowoli wróciliśmy wcześniej niż to było zaplanowane, bo już po 16 byliśmy przed szkołą. Pożegnaliśmy się z paniami i rozeszliśmy się do domów.
                    To była bardzo ciekawa lekcja o smutnej, ale prawdziwej historii o ludziach i wydarzeniach, których nie wolno nam zapomnieć. Na zakończenie pobytu na Majdanku pani przewodnik zacytowała nam takie słowa poety: „Gdy ludzie zamilkną, kamienie wołać będą” myślę, że to motto, jak i drugie umieszczone na pomniku „Los nasz dla was przestrogą” mogą być najlepszym podsumowaniem naszej wycieczki.

                                                                                 Agnieszka Struzik kl. II


WYSTAWA ZDJĘĆ Z PODRÓŻY PO STANACH ZJEDNOCZONYCH

         7 listopada uczniowie klas II mieli możliwość obejrzenia wystawy zdjęć Krystyny Szymańskiej z podróży po Stanach Zjednoczonych. Wyjazd odbył się w ramach wycieczki tematycznej i miał na celu pokazanie uczniom różnorodności etnicznej, geograficznej i urbanistycznej Stanów Zjednoczonych. Uczniowie obejrzeli również wystawę pokonkursową sztuki ludowej regionu puławskiego tworzonej po II wojnie światowej. Wystawa obejmowała przykłady tkactwa, plecionkarstwa, garncarstwa, kowalstwa, rzeźby, malarstwa i haftu. Za profesjonalny komentarz do wystawy dziękujemy pani przewodnik z Puławskiej Galerii Sztuki Domu Chemika.

                                                                                                           Małgorzata Firlej


KIERMASZ PCK

            28 października w naszej szkole odbył się kiermasz ciast, który przeprowadzili członkowie koła PCK. Wypieki naszych koleżanek były bardzo smaczne, co potwierdziła duża kolejka. Dochód ze sprzedaży przeznaczony został na zakup zniczy na groby nieznanych żołnierzy. Krótka chwila modlitwy i symboliczna świeczka, będzie dowodem naszej pamięci, którą otaczamy poległych na wojnie. Mamy nadzieję, że podobne akcje będą cieszyły się równie  dużym zainteresowaniem ze strony uczniów i nauczycieli.

                                                                                         Kinga Gorczyca kl. III c


WYCIECZKA DO WARSZAWY

              Kiedy pani Iwona Stefanek zaproponowała nam udział w wycieczce do Warszawy od razu postanowiłam, że chcę jechać. Pozostało tylko poprosić rodziców o zgodę i pieniądze. Ku mojej radości rodzice zgodzili się. Oprócz mnie z naszej klasy na wycieczkę pojechało jeszcze kilka koleżanek.
             W planie wycieczki było zwiedzanie parlamentu, Muzeum Powstania Warszawskiego i Szlak bohaterów „Kamieni na Szaniec”. O godzinie 5:50, 15 października zebraliśmy się przed szkołą.  Po sprawdzeniu listy zajęliśmy miejsca w autokarze i ok. godziny 6:10 wyruszyliśmy w drogę. Na miejsce dotarliśmy około godziny 9:30 i zgodnie z planem udaliśmy się do Parlamentu. Mogliśmy na własne oczy zobaczyć to, co na co dzień oglądamy tylko przy okazji telewizyjnych relacji z obrad sejmu. Przeszliśmy schodami i korytarzami, które pokonują nasi posłowie, a następnie z galerii obejrzeliśmy salę posiedzeń. Trzeba przyznać, że robi ogromne wrażenie. Po opuszczeniu gmachu sejmu udaliśmy się do Muzeum Powstania Warszawskiego. Była to już moja kolejna wizyta w tym miejscu i jak zwykle wywarła na mnie ogromne wrażenie, pobudziła wyobraźnię i spowodowała szybsze bicie serca zwłaszcza wtedy, gdy oglądaliśmy krótki film ukazujący ruiny Warszawy. Ale prawdziwie szybkie bicie serca i jakieś dziwne, trudne do opisania uczucia wywołał przejazd szlakiem „Kamieni na Szaniec”. Ma to na pewno związek z filmem i omawianą obecnie lekturą A. Kamińskiego. Kiedy przejeżdżaliśmy obok Pawiaka do Alei Szucha wyobraźnia podsuwała mi przed oczy widok katowanego Rudego, który mimo bólu nie wyjawił żadnych nazwisk ani tajemnic organizacji. Niemal widziałam Alka, Zośkę i innych, którzy nie zważając na zagrożenie własnego życia odbijając z rąk oprawców swojego przyjaciela.
             Byłam w Warszawie wiele razy. Zawsze stolica robiła na mnie ogromne wrażenie, ale tym razem patrzyłam na miasto jakoś inaczej. Myślę, że jest to wpływ filmu i lektury „Kamienie na szaniec” oraz filmu „Miasto 44”. Patrząc na to piękne, tętniące życiem miasto trudno uwierzyć, że zaraz po wojnie było tylko ogromnym oceanem ruin. Po obowiązkowej wizycie w McDonald’s ruszyliśmy w drogę powrotną. Do Końskowoli dotarliśmy przed godziną 19.     Wycieczka bardzo mi się podobała, szkoda tylko, że mieliśmy zbyt mało czasu na dokładniejsze zwiedzanie.

                                                                                                                                          Agnieszka Struzik kl. II a


DZIEŃ KOMISJI EDUKACJI NARODOWEJ

             Dnia 14. października w naszym gimnazjum obchodziliśmy święto Komisji Edukacji Narodowej, potocznie zwane Dniem Nauczyciela. Z tej okazji odbył się uroczysty apel, w którym uczestniczyli uczniowie, pracownicy szkoły oraz zaproszeni goście.

            Uroczystość rozpoczęła się od życzeń oraz wyróżnień dla nauczycieli za ich wytrwałą i trudną pracę. Następnie odbyła się część artystyczna w wykonaniu uczniów klasy III C i IIIB pod kierunkiem p. Zofii Stępień, p. Iwony Stefanek oraz p. Pawła Pytlaka. O oprawę muzyczną zadbał zespół stworzony z naszych utalentowanych uczniów. Aktorzy zaprezentowali nam wiele interesujących scen z życia szkoły. Przedstawiono obraz współczesnego ucznia i nauczyciela oraz omówiono, jak odróżnić te dwie współpracujące ze sobą jednostki. Były też wywiady z "gimnazjalistami pielgrzymami", pokutującymi za swoje winy oraz sonda na temat zawodu nauczyciela. Ukazano również, jak wygląda lekcja w Gimnazjum w Końskowoli, lecz najciekawsze stały się pytania skierowane do naszych pedagogów, jak się okazało, wcale nie takie proste, jak mogłoby się wydawać. Następnie odbył się mały koncert w wykonaniu Weroniki Kruk, Julii Cholewy i Klaudii Jędrzejczak.   Część artystyczna zyskała duże uznanie publiczności, co zostało nagrodzone gromkimi brawami.

W IMIENIU CAŁEJ SPOŁECZNOŚCI GIMNAZJUM DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM PRACOWNIKOM SZKOŁY ZA WYTRWAŁOŚĆ I CIERPLIWOŚĆ DLA NAS - UCZNIÓW. LICZYMY NA DALSZĄ I OWOCNĄ WSPÓŁPRACĘ, GDYŻ ,,NAUKA TO POKARM DLA ROZUMU''.

                                                                                      Alicja Tutkaj kl. III C


KONKURS Z JĘZYKA ANGIELSKIEGO

           10 października z okazji Europejskiego Dnia Języków został przeprowadzony konkurs języka angielskiego na wypracowanie pt.: Co może dać Tobie teraz i w przyszłości uczenie się języków? Wypracowanie było oceniane w kategoriach spójności i logiki, doboru słownictwa, znajomości struktur gramatycznych, zastosowania zdań głównych, umiejętności wyrażania opinii  oraz umiejętności rozwinięcia podanej opinii.

                W konkursie wzięło udział dziewięć osób z klas drugich. Poziom wypracowań był wysoki i bardzo wyrównany. Pierwsze miejsce zajął uczeń klasy II B Piotr Sałęga. Wyzwanie podjęli również: Julia Cholewa, Agnieszka Struzik, Anna Pustelnik, Marcin Kozak, Rafał Krakowiak, Rafał Rodak, Filip Mańka oraz Monika Basaj.

                                                                                                                                                                      Małgorzata Firlej


WYJAZD NA FILM "MIASTO 44"

          3 października 2014 roku około 190 uczniów naszego gimnazjum obejrzało w kinie "Sybilla " w Puławach film “Miasto 44”. Jest to polski film z gatunku dramatu wojennego wyreżyserowany przez Jana Komasę. Jego akcja rozgrywa się głównie w Warszawie. Premiera filmu miała miejsce 19 września bieżącego roku.
Opowiada historię młodego chłopaka Stefana Zawadzkiego, który mimo próśb matki i młodszego brata, po śmierci ojca dołącza do powstania, za sprawą kochającej się w nim Kamy. Gdy akcja zaczyna się rozwijać, Stefan poznaję Alę nazywaną Biedronką, która między nimi sporo komplikuje swoją potrzebą uczuć, którymi pragnie obdarzyć Stefana, nie patrząc na to, że naraża swoją przyjaźń z Kamą na rozbicie.
Moim zdaniem film był naprawdę ciekawy i dla niektórych zapewne wstrząsający, przez częste drastyczne sceny. Świetna gra młodych aktorów, między innymi Józefa Pawłowskiego, Zofii Wichłacz oraz Anny Próchniak z pewnością przyczyni się do popularności tego filmu, a muzyka idealnie dopasowana do poszczególnych sytuacji czy scen w pewien sposób “umila” oglądanie.
Mnie osobiście film dał wiele do myślenia, dostarczył wielu wzruszeń, jak i w pewien sposób pogłębił wiedzę na temat II wojny światowej.

                                                                                    Klaudia Bachanek kl. II b


DYSKOTEKA OTRZĘSINOWA KLAS PIERWSZYCH

 30 września 2014 roku odbyła się długo wyczekiwana dyskoteka ,,Otrzęsinowa" połączona ze świętowaniem Dnia Chłopaka. W tym roku, miałam okazję brać udział w jej organizacji, razem z samorządem szkolnym. Z perspektywy osoby, przygotowującej to ,,wydarzenie", muszę przyznać, że nie jest to najłatwiejsze zadanie, ale za to wspaniałe doświadczenie. Konkurencje, które wymyśliliśmy były bardzo różnorodne, tak, że każda była kompletnie inna od drugiej. Według mnie było to dobrym pomysłem. Jednak, jeżeli chodzi o sam temat, w tym roku zdecydowaliśmy przebrać się za  mieszkańców Indii.

Otrzęsiny rozpoczęły się o około godziny 17. Konkurencji było osiem, pierwsza z nich polegała na zaprezentowaniu charakterystycznego znaku całej klasy. Muszę przyznać, że pomysły były ciekawe. I a postawiła na naklejki, I c na chustki, a I b na sportowe koszulki. W drugiej rundzie chłopaki z każdej klasy mogli wykazać się swoimi umiejętnościami z zaplatania warkoczyków koleżankom. Trzecia konkurencja była idealnym rozwiązaniem dla spragnionych pierwszoklasistów - chodziło w niej o jak najszybsze wypicie kubeczka z wodą gazowaną. Następna runda, była według mnie jedną z najtrudniejszych. Należało wybrać dwie osoby z klasy, jedna z nich miała zasłonięte oczy chustką, a druga miała za zadanie przeprowadzić ją przez tor przeszkód. Potem klasy pierwsze zmierzyły się w konkursie na najładniejszy taniec. W szóstej konkurencji przedstawiciele każdej grupy, mieli za zadanie wymienić składniki podanej im mieszaniny przypraw. Ostatnią rundę wygrała klasa, która dzięki swoim pięciu losowych przedstawicielom uzyskała najmniejszy obwód, zmierzony skakanką i miarką. Według mnie, najwięcej trudności i kłopotów sprawiło wychowawcom klas pierwszych rzucenie własnoręcznie zrobionym samolocikiem do celu.

Wszystkie klasy walczyły zacięcie, jednak zwycięzca mógł być tylko jeden. Różnica punktów była bardzo mała, jednak to klasa I c uzyskała ich najwięcej. Po wręczeniu zwycięzcom słodkiej nagrody, wszyscy razem poszliśmy tańczyć. Mam nadzieję, że klasom pierwszym podobały się otrzęsiny, jak i sama dyskoteka i będą ją mile wspominać. Z mojej strony mogę dodać, że pomimo dużego stresu z powodu organizowania otrzęsin, jestem zadowolona z uzyskanego efektu.

                                                                                   Julia Cholewa kl. II a - przewodnicząca SU

 

Atmosfera zabawy była bardzo miła. Klasy starsze przygotowały dla nas różne zabawy . Konkurencje nie były trudne , wręcz przeciwnie , bardzo zabawne i pełne napięcia .
Każda klasa miała własny symbol rozpoznawczy -  klasa I a  posiadała pomarańczowe znaczki z napisem " I a ", nasza klasa  I b  była ubrana na sportowo, zgodnie z profilem naszej grupy. Natomiast I c założyła bandany.  Nie można zapomnieć, że data imprezy jest wyjątkowa szczególnie dla chłopaków. Otrzymali przy okazji wiele prezentów, życzeń i radości w dniu ich święta. Myślę, że nikt się nie nudził . Nagłośnienie było znakomite, a odpowiedali za nie Bartek Kozak ( III c ), Andrzej Pytlak ( III a ), Kamil Rodoś (Ib) oraz uczniowie klasy II a - Hubert Misiarz i Rafał Krakowiak .
Ta zabawa na długo pozostanie w naszej pamięci, a uśmiech na naszych twarzach nie zniknie, ponieważ to gimnazjum jest wyjątkowe!


                                                     Paulina Uzdowska  uczennica gimnazjum klasy I b


W dniu 26.09 br uczniowie klasy I C Gimnazjum w Końskowoli na czele z dyrektorem  p. Robertem Polakiem złożyli hołd ofiarom II wojny światowej pochodzącym z naszej gminy. W tym roku przypadła bowiem 75 rocznica wybuchu wojny oraz utworzenia Polskiego Państwa Podziemnego. Zaraz po wyjściu z przyszkolnego parku uczniowie I c utworzyli dwa szeregi, a idąca z przodu nasza koleżanka, Andżelika, podniosła do góry flagę Polski Walczącej. W takiej grupie ruszyliśmy w stronę Rynku. Gdy doszliśmy do pomnika wysłuchaliśmy krótkiego wykładu na temat Polskiego Państwa Podziemnego a następnie wspólnie ułożyliśmy znak Polski Walczącej z zabranych przez nas zniczy. Na koniec odśpiewaliśmy "Mazurka Dąbrowskiego”, po czym wróciliśmy do szkoły Była to ciekawa lekcja historii. Wyjątkowo efektownie ułożona przez nas tzw. kotwica prezentowała się po zmroku.   

                                                                                                           Maja Wiejak /Ic/


W środę 17 września wybraliśmy się całą klasą wraz z naszym wychowawcą Panem Andrzejem Pionką na wspólne ognisko, później dołączył do nas Pan Henryk Arciuch - nasz nauczyciel wychowania fizycznego. Ognisko odbyło się w Lubelskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w  Końskowoli.
Gdy przyszliśmy na miejsce, rozpaliliśmy ognisko. Zaczęliśmy piec kiełbaski oraz chleb. Następnie  postanowiliśmy wspólnie się  pobawić w "chowanego". Wszyscy miło spędziliśmy czas. Niestety to co dobre, szybko się kończy. Czas naszych zajęć powoli dobiegał końca i musieliśmy wracać.
Wspólnie z naszymi opiekunami wróciliśmy do szkoły. Ze zniecierpliwieniem czekamy na następne takie ognisko.

                                                                            Pustelnik Anna kl. II c


OGNISKA  KLASOWE

 17 września 2014 roku odbyło sie ognisko klasy II a. O godzinie 8.00 spotkaliśmy się z naszą wychowawczynią i naszym nauczycielem wychowania fizycznego na zbiórce przed szkołą i ruszyliśmy w stronę miejsca zaplanowanego ogniska.

Na Rudach, czekały już na nas nasze dwie koleżanki z rożnymi przekąskami, chlebem, ciastem, a nawet ciepłą herbatą. Przy tej okazji wyrazy podziękowania kierujemy pod adresem pani  Ewy Struzik, która bardzo pomogła nam w organizacji ogniska. Pomimo małych trudności, udało nam się całkiem szybko rozpalić ognisko. Tuż po upieczeniu kiełbasek i skosztowaniu innych przysmaków poszliśmy grać w piłkę, a następnie udaliśmy się na krótki spacer po pobliskim lesie.

Ognisko będziemy bardzo miło wspominać, licząc na kolejne takie spotkanie. To bardzo dobre rozwiązanie na zrelaksowanie  się, a przy okazji lepsze poznanie swojej klasy i rówieśników, z którymi będziemy współpracować przez kolejny rok. 

                                                                            Julia Cholewa kl. II a


NASZ UDZIAŁ W PIKNIKU INTEGRACYJNYM ŚRODOWISKOWEGO DOMU SAMOPOMOCY

 16 września uczniowie dwóch klas II a i II b uczestniczyli w pikniku integracyjnym organizowanym przez Środowiskowy Dom Samopomocy w Końskowoli.

Impreza odbyła się na stadionie Powiślaka. Oprócz wychowanków naszego ośrodka w pikniku uczestniczyli goście z innych tego typów domów z pobliskich miejscowości. Głównymi bohaterami imprezy byli oczywiście niepełnosprawni, a my i wielu innych ludzi byliśmy obserwatorami. Mogliśmy się przekonać o licznych talentach wychowanków domów samopomocy. Po krótkim, ale serdecznym powitaniu, prowadzący imprezę zachęcał, aby chętni pochwalili się swoimi talentami. Nieliczni odważni demonstrowali swoje umiejętności aktorskie, wokalne, recytatorskie, a jeden z uczestników recytował wiersz, którego był autorem. Wszystkich występujących nagrodziliśmy gromkimi brawami. Na zakończenie części artystycznej wszyscy chętni bardzo ładnie zaśpiewali znaną mieszkańcom Końskowoli piosenkę pt. "Świecie nasz." Następnie wychowankowie i widzowie mogli skorzystać z licznych atrakcji takich jak na przykład przejażdżka na Byku Rodeo. mogliśmy się także dowiedzieć o swojej przyszłości od "wróżki" (ustawiła się do niej spora kolejka). Mogliśmy również posilić się kiełbaskami i pysznym bigosem. Kolejną i już ostatnią atrakcją był mecz piłki nożnej między wychowankami ŚDP z Końskowoli a gośćmi. Pomimo przejmującego wiatru i zimna głośno dopingowaliśmy naszych. Mecz był zacięty, ale nasi zawodnicy niesieni dopingiem wygrali z dużą przewagą.

Myślę, że piknik się udał i mimo chłodu wszyscy bardzo dobrze się bawili.

                                                                               Agnieszka Struzik kl. II a


INTERNET WSZĘDZIE DOBRY, ALE W DOMU NAJLEPSZY

 11.09.2014 r. uczniowie klasy II a, pod opieką księdza Emila, uczestniczyli w konferencji, której przewodnie hasło brzmiało: "Internet wszędzie dobry, ale w domu najlepszy." Konferencja odbyła się w siedzibie Urzędu Gminy. Została zwołana w ramach projektu realizowanego przez Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego. Projekt zakłada cykl spotkań na terenie wszystkich gmin Lubelszczyzny. Spotkania mają charakter informacyjny w ramach kampanii informacyjno-promocyjnej "Sieć szerokopasmowa Polski Wschodniej -Województwo Lubelskie." Dowiedzieliśmy się, że cały projekt współfinansowany jest ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, w ramach Programu Rozwoju Polski Wschodniej.

W konferencji oprócz uczniów II a brali udział przedstawiciele władz gminy, sołtysi okolicznych wsi i inni zaproszeni goście. Od prowadzącego spotkanie dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy na temat sieci szerokopasmowej. Jest to system umożliwiający transmisję danych, a tym samym realizowanie takich usług jak np. dostęp do internetu, monitoring, telefonia VOIP, telewizja cyfrowa itp. Najważniejszym elementem projektu jest rozpoczęta już w ubiegłym roku budowa infrastruktury światłowodowej. Obejmie ona swoim zasięgiem niemal całą Lubelszczyznę, gdyż będzie miała łączną długość ok. 3 tysięcy kilometrów. Dzięki realizacji projektu, pod koniec 2015r. szybki internet szerokopasmowy powinien być dostępny w każdej gminie. Planuje się, że swoim zasięgiem powinien objąć 95% gospodarstw domowych na Lubelszczyźnie. Dowiedzieliśmy się również, że internet szerokopasmowy oparty na bazie światłowodów będzie tak szybki, jak światło, a wiadomo, że nie ma nic szybszego. W ramach realizacji projektu do mieszkańców naszej gminy będą dzwonili koordynatorzy i udzielali szerokich informacji, a z zainteresowanymi będą umawiali się na spotkania w ich domach.

Na zakończenie prelekcji jeden z uczestników konferencji zadał prowadzącemu pytanie na temat przewidywanych kosztów doprowadzenia takiego internetu do domów. Niestety prowadzący nie potrafił podać precyzyjnej odpowiedzi, gdyż będzie to uzależnione od wielu czynników.

Na pożegnanie każdy uczestnik konferencji otrzymał małą papierową torbę reklamową, w której znaleźliśmy kilka przydatnych gadżetów i krótki przewodnik, z którego z resztą korzystałam,  pisząc swój artykuł, bo nie sposób było zapamiętać wszystkich informacji.

                                                                                                                                       Agnieszka Struzik kl. II a


ROZPOCZĘCIE NOWEGO ROKU SZKOLNEGO 2014/2015

Pierwszego września jak co roku uczniowie wszystkich poziomów szkół w całym kraju rozpoczęli nowy rok szkolny. Tym samym wakacje 2014 przeszły do historii.

                O ósmej wszyscy uczniowie naszej szkoły, a raczej zdecydowana większości przybyła do kościoła na Mszę, którą odprawił ks. Emil Szurma, powiedział kilka ciepłych słów do wszystkich uczniów i poświęcił przybory szkolne pierwszaków ze Szkoły Podstawowej. Po błogosławieństwie wszyscy poszliśmy do szkoły. Najpierw na korytarzu odbył się uroczysty apel, na którym Pan Dyrektor powitał nauczycieli i uczniów. W szczególnie ciepłych słowach zwrócił się do pierwszoklasistów. Wszystkim życzył owocnej nauki i dobrych ocen. Pan Dyrektor przypomniał również o 75 rocznicy wybuchu II wojny światowej, która trwała 6 lat i pochłonęła wiele milionów ludzkich istnień. Minutą ciszy uczciliśmy ich pamięć. Po apelu rozeszliśmy się do klas, na krótkie spotkanie z wychowawcami. Zapisaliśmy plany lekcji i wróciliśmy do domu.

                Tak, więc koleżanki i koledzy, rok szkolny 2014/2015 właśnie się rozpoczął. Pora zapomnieć o wakacjach i wziąć się solidnie do nauki. Życzę wszystkim wytrwałości, sumienności i dobrych ocen na świadectwie w czerwcu. I głowa do góry, bo jak śpiewa kabaret OTTO : „Jeszcze tylko: wrzesień, październik, listopad, grudzień, styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec i… wakacje, znów będą wakacje, na pewno mam rację, wakacje będą znów.”

                                                     Agnieszka Struzik kl. II a


WAKACYJNE WĘDRÓWKI GIMNAZJALISTÓW

Zabrzmiał już pierwszy dzwonek w nowym roku szkolnym, tym samym wakacje 2014 przeszły do historii. I chociaż w kalendarzu ciągle lato, a na dworze cudownie grzeje słońce, trzeba zapomnieć o przyjemnościach i skupić się na obowiązkach i nauce. Jednak jeszcze długo będziemy wspominać wakacje. No właśnie, a jakie one były?

                Dla mnie udane. W dużej mierze dzięki pogodzie, która (jeśli nie liczyć kilku mocno deszczowych dni) obdarzyła nas pięknym słońcem i temperaturą przekraczającą 30 stopni Celsjusza. Taka aura sprzyja spędzaniu czasu na świeżym powietrzu, opalaniu się, jeździe na rowerze i rolkach czy grze w piłkę. W najbardziej upalne dni razem ze znajomymi szukaliśmy ochłody na basenie w Puławach. Spędzaliśmy tam po kilka godzin. W chłodniejsze dni robiliśmy sobie długie rowerowe wycieczki. W deszczowe wieczory czytałam książki z serii Dary Anioła, którymi „zaraziła” mnie moja koleżanka z klasy.

Wakacje to również czas wyjazdów na różne wycieczki, obozy i kolonie. Dzięki rodzicom mogłam pojechać na dwutygodniowe kolonie do Darłówka. Był to już mój piąty udział w takich koloniach. Z tegorocznym wiązałam ogromne nadzieje i niecierpliwie czekałam na wyjazd. Miało to związek z tym, że uwielbiam morze, jego szum, wzburzone fale, bryzę, muszelki i cudowne zachody słońca. Nie zawiodłam się, wyjazd był udany. Dopisała nam pogoda, a organizatorzy zadbali, żeby zapewnić nam liczne atrakcje. Byliśmy nawet na planie nagrywanego na plaży programu Oliwiera Janiaka „Co za tydzień.” Mam zdjęcie z Jakubem Wesołowskim i Grzegorzem Hyżym. Zawarłam wiele nowych znajomości, dużo zwiedzałam, jednym słowem przyjemnie i pożytecznie spędziłam czas. Tylko posiłki mogłyby być lepsze…

                W nocy poprzedzającej mój wyjazd na kolonie moja siostra urodziła śliczną córeczkę Gabrysię. Mama codziennie wysyłała mi zdjęcia tej kruszynki, a ja nie mogłam się doczekać, kiedy ją zobaczę w „realu”. Z tego powodu, gdy tylko wróciłam poprosiłam tatę, żeby zawiózł mnie do domu siostry. No i zobaczyłam ją, to był słodki i wzruszający widok. Miałam już okazję zajmować się Gabrysią.

                Opiekowałam się również córką mojego brata. Lenka to już duża, bardzo ładna i mądra dziewczyna. Bardzo ładnie maluje i uwielbia grać w gry planszowe. Od września rozpoczęła naukę w pierwszej klasie szkoły podstawowej.

                Szczególnie niezapomniana była przedostatnia sobota wakacji, gdyż  spędziłam ją z rodzicami na wycieczce do Sandomierza i Bałtowa. Wyjechaliśmy wcześnie rano, wróciliśmy późno w nocy. Pogoda dopisywała, więc zwiedzanie Sandomierza było miłe. Ta wspólna wycieczka była moim marzeniem, rodzice zafundowali mi ją w ramach urodzinowego prezentu.

                Jak widać, mam wiele powodów, żeby minione wakacje uznać za bardzo udane. Długo będę miała co wspominać, tym bardziej, że opisałam je w swoim pamiętniku.

                                                          Agnieszka Struzik kl. II a

 

  Moje tegoroczne wakacje uważam za bardzo udane. Na początku lipca wyjechałam z rodzicami i bratem w Bieszczady. Jazda samochodem była bardzo długa i męcząca, lecz gdy dojechaliśmy już na miejsce, stwierdziliśmy, że warto było się trochę pomęczyć. Widoki były wspaniałe. Jezioro Solińskie oraz góry wyglądały przepięknie. Po jeziorze pływało mnóstwo jachtów i rowerków wodnych, z których i my korzystaliśmy. Góry zaś pokryte były całe zielenią. Bardzo miło wspominam ten rodzinny wyjazd. Następnie pod koniec lipca pojechałam z moim kochanym chrzestnym na Węgry. Zatrzymaliśmy się w miejscowości Hajduszoboszlo, która słynie z basenów termalnych. Poznałam tam wiele niesamowitych osób, których wspominam miło do dziś. Kolejny tydzień wakacji zarezerwowany był dla mojej babci, z którą zawsze miło spędzam czas. Ostatnie dwa tygodnie wolnego byłam w domu, gdzie jeździłam z przyjaciółmi na basen i pomagałam rodzicom. Niestety, wakacje się skończyły i trzeba wrócić do szkolnej rzeczywistości.

                                                            Paulina Walicka kl. III c

         

    W tym roku początek wakacji spędziłem w domu .Nareszcie miałem czas spotkać się z kolegami, z którymi jeździłem na rowerze czy grałem w piłkę.     Odwiedził mnie także kuzyn, z którym mile spędziłem czas . Drugi miesiąc był bardziej interesujący, gdyż wyjechałem wraz z rodziną w góry do Wisły .

       Po drodze odwiedziliśmy Kraków, gdzie zobaczyłem Sukiennice, Kościół Mariacki, a z wieży słuchać było słynny hejnał. Byłem też na Wawelu przy grobie prezydenta Kaczyńskiego. Wstąpiliśmy również na chwilę do kościoła parafialnego naszego Papieża Jana Pawła II  w Wadowicach. Żałuję, że nie mieliśmy czasu aby zwiedzić Jego muzeum. Pospacerowaliśmy po pięknie odnowion rynku, gdzie na kostce brukowej, wymurowane są daty i miejsca pielgrzymek paieża. W samej Wiśle spędziliśmy dwa tygodnie. Były to naprawdę wspaniałe chwile. Wraz z przyjaciółmi rodziców i ich dziećmi można było porozmawiać i razem ciekawie spędzić czas. W dni deszczowe  jeździliśmy na basen do ''Hotelu Gołębiowskiego'', a  w pogodne wędrowaliśmy po górach. Zdobyłem Równicę 885 m.n.p.m. Wjechaliśmy także kolejką linową na Czantorię, a na Czantorię Wielką  dotarliśmy pieszo. Odwiedziliśmy też wujka, który mieszka w Isdebej i ma stadninę  Koni, jest ich aż dwadzieścia cztery,  w tym cztery kucyki . Jazda na dużym koniu to dopiero frajda. Mogę powiedzieć, że byłem także za granicą, gdyż jechaliśmy do Cieszyna czeskiego. W drodze powrotnej z wakacji zajechaliśmy do Częstochowy na Jasną Górę . Byłem przy cudownym obrazie Matki Boskiej Częstochowskiej. Zwiedzałem skarbiec, Kaplicę Pamięci Narodu, Drogę Krzyżową i Salę Rycerską. Wdrapałem się na Wieżę Jasnogórską ma 106 metrów. Tegoroczne wakacje uważam za udane .

                                                                                                              Rafał Rodak kl. II a

 

  

Tegoroczne wakacje minęły mi jak zawsze przyjemnie i bardzo szybko. Na pewno zapamiętam je przez długi czas.

Na początku lipca wyjechałam wraz z rodziną do Niemiec. Zwiedziliśmy tam wiele ciekawych miejsc, a jednym z nich było Drezno. Jest to miasto, które przypomina historyczne wydarzenia. W 1945 roku zostało one zbombardowane przez lotnictwo brytyjskie. Zginęło wtedy około 25 tys. ludzi. Szacuje się, że miasto to w 80 procentach uległo zniszczeniu. O odbudowaniu go nikt wtedy nie myślał, jednak to, co niedawno zobaczyłam, było zdumiewające. Miejsce jest przepiękne. Wszystkie budowle zostały zbudowane na nowo, a po wojnie "nie ma ani śladu". Kolejnym zabytkiem, jaki znajduję się w Niemczech jest dom pochodzący z 1490 roku! Państwo chciało go odkupić od wioski, lecz problemem stali się mieszkańcy, którzy na to nie pozwolili. Z funduszy, które sami zebrali, odremontowali dom. Cieszą się teraz mnóstwem turystów, którzy przyjeżdżają oglądać czteropiętrowy zabytek. Pozostałymi miejscami, które zwiedziłam były niewielkie zamki, jak i ZOO, w którym większość zwierząt nie była w zagrodach, a spacerowała swobodnie. Przykładem mogą być sarny. Były na tyle oswojone, że bez problemu można było je karmić. Miasteczka w Niemczech są bardzo zadbane oraz mieszczą się w nich pokaźne kościoły.

Oprócz miejsc zwiedzonych za granicą, odwiedziłam wiele ciekawych miejsc w Polsce. Takie jak "Muzeum Opactwa Cystersów" w Sulejowie czy lotnisko we Wrocławiu.

Resztę wakacji spędziłam w domu odpoczywając. W końcu wakacje od tego są, aby zbierać siły na kolejny rok szkolny. Oczywiście spotykałam się ze znajomymi, bez których te wakacje byłyby po prostu nudne. Najważniejsze jest, aby mieć z kim spędzać wolny czas, nieważne w jakim miejscu. Każde miejsce będzie odpowiednie, jeżeli mamy takie osoby. Mam nadzieję, że nie tylko ja jestem zadowolona z tych dwóch mile spędzonych miesięcy.

Z niecierpliwością czekam na następne, jednak przede mną jeszcze dużo pracy w szkole i przygotowania do testów gimnazjalnych.  

                                                                                    Natalia Jóźwicka kl. III c


OWOCNE DZIESIĘĆ MIESIĘCY
          Trudno uwierzyć, że to już koniec roku szkolnego. Wydaje się, że tak niedawno pełni obaw rozpoczynaliśmy kolejny etap naszej edukacji, jako uczniowie pierwszej klasy gimnazjum, a już dzisiaj otrzymaliśmy cenzurki i przepustki do drugiej klasy.
           Było to dla nas dziesięć wspaniałych miesięcy, wypełnionych intensywną nauką, ale i licznymi imprezami, konkursami i zabawami, które pozwoliły na lepszą integrację i odstresowanie. Wytrwała nauka opłaciła się. Nasza klasa Ia na półrocze mogła pochwalić się najwyższą średnią w szkole. Nie spoczęliśmy jednak na laurach i na koniec roku szkolnego mamy się czym pochwalić. Znowu jesteśmy najlepsi w szkole, a nasza średnia to 3,87. A to nie koniec, bo nasza koleżanka, Julia Cholewa, wypracowała najwyższą w szkole średnią – 5.47. Na półrocze mieliśmy dwoje uczniów, którzy przekroczyli średnią 4.75, a obecnie dołączyły do nich jeszcze dwie uczennice, a kilku innym niewiele zabrakło do „czerwonego paska”. Wypełniliśmy więc obietnicę składane na początku roku szkolnego i zrobiliśmy wszystko, żeby nasza wychowawczyni, dyrekcja i cała szkolna społeczność była z nas dumna. Zasłużyliśmy więc na odpoczynek i regenerację sił. Mamy na to całe dwa miesiące.
         Naszej Wychowawczyni, Dyrekcji, całemu Gronu Pedagogicznemu, wszystkim Pracownikom, a także Kolegom i Koleżankom życzę słonecznej pogody i udanego wakacyjnego wypoczynku.

                                                                                                                  Agnieszka Struzik kl.? już IIa !               


   RAJD PIESZY DO ZBĘDOWIC

       W krótkim odstępie czasie po wycieczce, we wtorek 10.06.2014r. nasza klasa Ia i Ib razem z wychowawczyniami i księdzem Emilem wybrała się na pieszą wyprawę do Zbędowic. Rajd był nagrodą za trudy ciężkich prób, a w ich efekcie sukcesu przedstawienia z okazji Dnia Patrona.

       Przed szkołą zebraliśmy się o godzinie 8:00. Dzień zapowiadał się upalny, ale z ochotą wyruszyliśmy w drogę. Trasa wiodła przez ulicę Różaną, Skowieszyn, a później polnymi drogami. Po dotarciu na miejsce usiedliśmy na trawie przed pomnikiem upamiętniającym zamordowanych mieszkańców Zbędowic, przez hitlerowców w czasie II wojny światowej. O tych tragicznych wydarzeniach opowiadała nam pani Matraszek. Dowiedzieliśmy się, że hitlerowcy w odwecie za pomoc udzieloną partyzantom rozstrzelali wszystkich mieszkańców wioski. Pani Matraszek powiedziała nam, że z tego pogromu, jako jedyna ocalała pani mama, która wtedy była małą dziewczynką. Uratowała ją jej mama, która upadając przykryła córkę sowim ciałem. Przerażona dziewczynka nie płakała i hitlerowcy uznali, że wszyscy nie żyją i odjechali. Mamę pani Matraszek odnaleźli ludzie, którzy przyszli pochować pomordowanych. Zaopiekowali się dziewczynką i wychowali. Po wojnie w miejscu mordu powstał pomnik upamiętniający ofiary zbrodni. Kiedy pani skończyła opowiadać, byliśmy w dużym szoku. Trudno nam młodzieży żyjącej w wolnym kraju, uwierzyć w to okrucieństwo. Z tymi smutnymi refleksjami, prowadzeni przez panią zeszliśmy na cmentarz, na którym są pochowani wszyscy zamordowani. Ksiądz Emil poprowadził krótką modlitwę za ich dusze, zapaliliśmy znicze i wróciliśmy pod pomnik, przy którym zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie, a następnie udaliśmy się w drogę powrotną. W Skowieszynie, w gospodarstwie rodziców naszego kolegi Mateusza rozpaliliśmy ognisko, przy którym piekliśmy kiełbaski. Posileni z nowym zapasem sił ruszyliśmy w drogę do szkoły, a później wróciliśmy do domów.
      Byłam zmęczona, ale muszę przyznać, że warto było maszerować w tym upale, bo była to wspaniała lekcja rodzimej historii, o której do tej pory nic nie słyszałam. Dziękujemy pani M. Matraszek, A. Franczak-Pać i księdzu Emilowi za lekcję historii w terenie.

                                                                                Agnieszka Struzik kl. I a


WYCIECZKA KLAS PIERWSZYCH DO BIAŁOWIEŻY

 W przyrodzie i kalendarzu zagościł cudowny miesiąc czerwiec, a wraz z nim rozpoczął się czas poprawiania ocen oraz klasowych wycieczek i rajdów.
      Uczniowie klas pierwszych w dn. 5-6.06.2014r. uczestniczyli w wycieczce szlakiem kultur do Białowieży. Przebiegała ona zgodnie z planem. Dużo zobaczyliśmy i wiele się nauczyliśmy. Wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że była to bardzo udana i najfajniejsza ze wszystkich dotychczasowych wycieczek.

 

 Wyjechaliśmy około 7.10,  po drodze zwiedzaliśmy Monaster w Jabłecznej, cerkiew w Kostomłotach, sanktuarium w Kodniu,  a na koniec odwiedziliśmy Świętą Górę Prawosławia w Grabarce.

 Około 19.00 byliśmy już na miejscu zakwaterowania. Następnie po obejrzeniu pokojów wraz z moimi współlokatorkami zeszłyśmy na obiadokolację, po zjedzeniu posiłku nadszedł nasz upragniony czas wolny. Mimo zmęczenia po podróży, nie zbrakło nam sił na nocne rozmowy.

 Po  prawie nieprzespanej nocy poszliśmy na śniadanie. Następnie po spakowaniu wszystkich rzeczy wyszliśmy z bagażami na dwór, ze smutkiem oddając klucze właścicielom naszego domku. Tak oto opuściliśmy Dubicze Cerkiewne. Za jakiś czas zatrzymaliśmy się, aby zwiedzić Rezerwat Żubrów. Po godzinie spędzonej wśród zwierząt, mieliśmy kilkanaście minut na zakup pamiątek, następnie udaliśmy się do autokaru, a kolejnym punktem naszej wycieczki było zwiedzenie Muzeum Przyrodniczo - Leśnego Białowieskiego Parku Narodowego oraz wycieczka piesza Szlakiem Dębów Królewskich.  Po obiedzie jechaliśmy już prosto w stronę Końskowoli. Około 20.00 byliśmy pod szkołą, gdzie czekali na nas rodzice. 

 Wycieczkę uważam za jak najbardziej udaną, a wspomnienia z niej będą z pewnością pozytywne.

 

                                                                                       Klaudia Bachanek kl. I b


WYJAZD KLAS TRZECICH DO TEATRU

 

Wraz z nadchodzącym końcem roku szkolnego rozpoczął się okres szkolnych wycieczek – tych dłuższych i tych krótszych także. Klasy III b i III c już po raz kolejny postanowiły wybrać się do teatru. Nie do tego samego i już na pewno nie na tą samą sztukę, ale również w stolicy. Naszym celem tamtego dnia (4 czerwca) był Teatr Syrena przy ulicy Litewskiej. W związku z tym, że po drodze  wyjątkowo nie napotkaliśmy żadnych korków, to na miejscu byliśmy sporo przed czasem i mogliśmy zwiedzić kawałek świata – przede wszystkim widzieliśmy tą osławioną tęczę na placu Zbawiciela!  Wracając do samego spektaklu, to mi osobiście bardzo się podobał. Jako że był to kryminał, to historia momentami stawała się bardzo zawiła, ale przez to również niesamowicie ciekawa. Sama główna postać detektywa (grana przez Piotra Polka) była na tyle charyzmatyczna, że wystarczała do przyciągnięcia naszej uwagi. Zakończenie było dramatyczne i dla większości pewnie też zaskakujące, ale z pewnością spełniło oczekiwania widowni. Wróciliśmy jak zwykle w świetnych humorach – szkoda tylko, że to najprawdopodobniej ostatni nasz taki wspólny wyjazd.                                                      

                                                                               Agnieszka Szlendak kl. III b


ARCHIPELAG SKARBÓW

 W dniach 7-8 maja uczniowie kl. II i III naszego gimnazjum wzięli udział w programie profilaktycznym ,,Archipelag skarbów". Miał on na celu kształtowanie wartości i wskazanie dróg, po których powinniśmy zmierzać do celu, aby nie pobłądzić i umieć wybierać to, co dobre i wartościowe, ale nie zawsze popularne.

 Program prezentowały nam trzy osoby. Prowadzący w ciekawy sposób dzielili się swoją wiedzą i własnym doświadczeniem. Mówili w sposób ciekawy, naszym językiem, czasem wręcz używając młodzieżowego slangu. Jedną z nich była młoda dziewczyna - studentka, która opowiadała o swoich przygotowaniach do małżeństwa. Zostaliśmy zaproszeni w podróż po sześciu wyspach, . Na jednej z nich poszukiwaliśmy skarbów, na innej rozmawialiśmy o przewodnikach. Była też wyspa seksu! Jednak na każdej z nich mogliśmy trafić na niebezpieczeństwo, ale nauczyliśmy się prawidłowego postępowania w przedstawionych sytuacjach. Dowiedzieliśmy się też, ile konsekwencji niesie za sobą chociażby jedna zła decyzja. Prowadzący ostrzegli nas też przed pokusami, czyli tygrysami. Jeśli je od razu oswoimy, to nie będą nam zagrażały. Jeżeli nie uda nam się tego osiągnąć, stracimy nad nimi kontrolę i zawsze istnieje ryzyko, że nas zaatakują. Sposobem na ,,tygrysa" jest ucieczka w świat pasji i zainteresowań. Zajmują one ważne miejsce. Są odskocznią od codzienności i sprawiają nam przyjemność, dlatego dobrze jest je posiadać i nabywać nowe. Prowadzący mówili także o roli codziennych obowiązków. Jeden z naszych kolegów za poprawne wykonanie zadania miał dostać srebrny zmywak. Ciekawe było również wykorzystanie wypowiedzi i przykładów znanych osób m.in. sportowców takich jak Tomasz Adamek. W drugim dniu mogliśmy natomiast pochwalić sie swoimi talentami i pasjami. Nasze koleżanki przygotowały między innmi prezentację multimedialną na temat wierności, która w życiu jest niezmiernie ważna. Były też bardzo poruszające wiersze o szacunku do kobiet, samotnym macierzyństwie, wolności od narkotyków. 

 Uważam, że warto uczestniczyć w takich programach, ponieważ można nauczyć się wielu umiejętności, które na pewno przydadzą się w naszym życiu.

                                                                                Alicja Tutkaj kl. II c 


SUKCESY NASZYCH UCZNIÓW W KONKURSACH RECYTATORSKICH I LITERACKICH

 

            2 kwietnia w kolejną już rocznicę śmierci papieża Polaka odbył się w Żyrzynie IX wojewódzki konkurs recytatorski poezji i prozy Jana Pawła II. Naszą szkołę reprezentowali uczniowie kl. I a – Agnieszka Struzik, Julia Cholewa, Magdalena Kowalik oraz Bartłomiej Lewtak.  Po raz pierwszy mieli okazję przekonać się, jak trudna i wymagająca jest interpretacja tekstów nasyconych teologicznymi i filozoficznymi przemyśleniami naszego wyjątkowego rodaka. Decyzją jurry wyróżnienie uzyskała Agnieszka Struzik

14 oraz 22 maja  odbyły się kolejne konkursy recytatorskie. Pierwszy z nich nosił tytuł „Poezja ks. Jana Twardowskiego” i odbył się w Gimnazjum w Górze Puławskiej.  Niewielka sala i obecność sporej liczby uważnie obserwujących widzów potęgowały tremę. Mimo tego występy naszych reprezentantów – tj. Angeliki Chmielak, Agaty Rusek, Marcina Kozaka, Mai Rojek i Natalii Jóźwickiej – wypadły znakomicie. Świadczą o tym wyniki: I miejsce Mai Rojek oraz wyróżnienie Marcina Kozka.

Kolejnym konkursem był „XIV Międzypowiatowy Konkurs  Recytatorski Poezji i Prozy o tematyce Religijnej”. Odbył się on w Domu Kultury w Kurowie. Gimnazjaliści z Końskowoli wystąpili w podobnym składzie: Angelika Chmielak, Agata Rusek, Marcin Kozak, Maja Rojek i – tu dla odmiany – Agata Dębek. Jury doceniło naszych przedstawicieli, przyznając wyróżnienie Agacie Rusek, a także II miejsce Mai Rojek.

Do tych ważnych wydarzeń przygotowały nas p. Elżbieta Owczarz i p. Agnieszka Franczak – Pać. Dzięki ich pomocy i ewentualnej konstruktywnej krytyce ( ? ) Gimnazjum w Końskowoli po raz kolejny pokazało, że umie recytować. 

                                                                                    Maja Rojek kl. III b

 

Z kolei do grona nagrodzoonych w ostatnim konkursie literackim „Mój świat” organizowanym przez Młodzieżowy Dom Kultury w Puławach zaliczono naszą uczennicę kl. III d Agatę Tutkaj, która po raz kolejny została doceniona za swój talent poetycki. Jest ona autorką wielu wierszy i opowiadań. Naszej absolwentce  Agacie życzymy dalszych sukcesów w kolejnym etapie edukacyjnym.

                                                                                    Agnieszka Franczak - Pać


UROCZYSTOŚĆ DNIA PATRONA I PODSUMOWANIE KONKURSÓW O SIENKIEWICZU

         23.05.2014 roku obchodziliśmy w naszej szkole Dzień Patrona - Henryka Sienkiewicza. Z pewnością zasługuje on na pamięć, bo był wspaniałym pisarzem, autorem licznych opowiadań, nowel, powieści, dzienników, a także artykułów prasowych i listów z zagranicy. Za całokształt twórczości po sukcesie „Quo Vadis’’ otrzymał Literacką Nagrodę Nobla w 1905 r.
         Tegoroczne obchody Dnia Patrona rozpoczęły się od apelu. Po wprowadzeniu sztandaru i odśpiewaniu szkolnego hymnu, głos zabrał pan dyrektor, który wręczył  nagrody tegorocznym laureatom dwóch szkolnych konkursów o patronie – konkursu wiedzy i konkursu plastycznego. Ich organizatorkami były panie Agnieszka Franczak – Pać oraz pani Iwona Stefanek. Puchar Dyrektora Szkoły w konkursie wiedzy o życiu i twórczości pisarza przypadł ucz. kl. II c Alicji Tutkaj. Drugie miejsce zajęły dwie uczennice Agata Dębek z kl. III d i Aleksandra Matraszek z kl. I c, natomiast trzecią lokatę uzyskała ucz. kl. III b Agnieszka Szlendak. Na wyróżnienie zasłużyła Weronika Ciupak z kl. II c. Uczennice nagrodzone w konkursie plastycznym to Karolina Zadura - I miejsce i Puchar Dyrektora szkoły, Aleksandra Matraszek z I c – II miejsce oraz Anna Ciupa z kl. II c - III miejsce. Wszystkim nagrodzonym, a także tym, którzy podjęli trud przygotowania się do konkursu serdecznie gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów.  

        Po wyprowadzeniu sztandaru rozpoczęła się część artystyczna. Najpierw dla gimnazjum, a po krótkiej przerwie dla uczniów szkoły podstawowej. Głównymi aktorami przedstawienia byli uczniowie klasy Ia i Ib, którzy przenieśli wszystkich w świat postaci znanych z książek Henryka Sienkiewicza. Na widowni zasiedli nauczyciele i uczniowie ubrani w stroje galowe . Natomiast na scenie, która pełniła rolę Sali sądowej, przed wysokim sądem, pojawiły się postacie znane z nowel i książek naszego patrona. Ich losy ciekawie powiązała pani Elżbieta Owczarz, która była autorką scenariusza. Przed widzami kolejno pojawili się, Janek, jego matka, Stach – bohaterowie noweli „Janko Muzykant”, następnie Rzędzian, Bohun, Zagłoba – bohaterowie „Trylogii”, Cztan i Wilk znani z „Krzyżaków”, Petroniusz i Neron opisani w „Quo Vadis”. Nie zabrakło również Mei i Kalego - postaci z przygodowej książki pisarza „W pustyni i w puszczy”. Pojawił się także Wach Rechnio i Baśka Żabianka, o których Sienkiewicz pisał w jednym ze swoich opowiadań. Na wszystkich oskarżonych: Janka, Bohuna, Wilka, Nerona, Kalego i Wacha, sędziowie wydali wyrok ścięcia głów przez kata. Do jego wykonania na szczęście nie doszło, bo skazańców uratowała Danuśka, zarzucając skazańcom na głowy tetrowe pieluchy, czyli nałęczki rodem z „Krzyżaków”. Aktorzy ubrani byli w stroje charakterystyczne dla epok, które prezentowali. Wszyscy bardzo dobrze wywiązali się z powierzonych im zadań. Doskonałe dialogi wywołały na widowni głośne salwy śmiechu. W trakcie przedstawienia zabrzmiało kilka stosownych do sytuacji piosenek, które brawurowo wykonali utalentowani wokalnie uczniowie.
            Reżyserkami przedstawienia były panie: Agnieszka Franczak-Pać i Małgorzata Matraszek, którym pomagał niezastąpiony pan Paweł Pytlak, przygotowując solistów i całą oprawę muzyczną wraz ze szkolnym zespołem muzycznym. Uśmiechy na twarzach widzów i gromkie brawa po zakończeniu przedstawienia świadczą o tym, że wszystkim bardzo się podobało. Mam nadzieję, że naszemu Patronowi również.
                                                                       Agnieszka Struzik kl. I a
                    (odtwórczyni roli Danuśki, która w scenie finałowej zapobiegła rozlewowi krwi)  


NIE TAKA CHEMIA STRASZNA…

22 maja 2014 r. w Zespole Szkół Technicznych w Puławach odbył się konkurs „Z chemią za pan brat”. W pierwszej części naszą szkołę reprezentowali uczniowie klasy IIIC: Patrycja Koza, Kacper Walasek, Damian Kozak. Przez godzinę rozwiązywali test zawierający 40 zadań.

Do dalszego etapu zakwalifikował się Kacper Walasek, zajął III miejsce. Druga część odbyła
się w laboratorium chemicznym. Uczniowie mieli za zadanie zaplanować i samodzielnie wykonać eksperymenty chemiczne, zapisać obserwacje, podać wnioski i napisać równanie reakcji.

W części laboratoryjnej Kacper zajął III miejsce. Oficjalne ogłoszenie wyników i rozdanie nagród odbędzie się w auli ZST. Gratulujemy sukcesu.

                                                        Małgorzata Matraszek


SUKCES W LEKKOATLETYCE

Rozpoczęcie gimnazjalnych zawodów lekkoatletycznych miało miejsce w połowie maja na wspaniałym stadionie "Wisły" w Puławach. Pierwszym etapem były eliminacje powiatowe. Uczestniczyły w nim gminy z okolic oraz reprezentanci szkół z Puław.

Naszą szkołę reprezentowało ośmioro uczniów. W konkurencjach indywidualnych uzyskaliśmy pierwsze, drugie oraz trzy trzecie miejsca. Wyniki te zapewniły nam udział w kolejnych etapach tegorocznej gimnazjady.

Dnia 19 maja odbyła się rywalizacja rejonu, która okazała się wielką niespodzianką, gdyż tylko ja przemknąłem do finału wojewódzkiego jako uczestnik w dyscyplinie "rzut oszczepem". Moi rywale okazali się poważnymi przeciwnikami. Ich determinacja była ogromna. W efekcie zmagań zająłem siódmą pozycję na czternastu kandydatów do podium.

Mimo wszystko szczęśliwy z uzyskanego wyniku wróciłem do szkoły, aby zdać relacje zaciekawionym kolegom. Zawody lekkoatletyczne w tym roku przyniosły pamiątkowe nagrody oraz dostarczyły niezapomnianych wrażeń.

                                                        Krzysztof Kozak ucz. kl. III d


XII MŁODZIEŻOWA SESJA NAUKOWA W NASZYM GIMNAZJUM

8 maja 2014r. w naszym gimnazjum odbyła się XII Młodzieżowa Sesja Naukowa pod hasłem „Więcej wiem-zdrowiej jem”. Przygotowana została przez uczniów klas pierwszych i trzecich, a także pedagogów: Joannę Kopińską oraz Małgorzatę Matraszek.

            Niewielka liczba osób zwraca uwagę na etykiety opakowań spożywanych produktów czy choćby zasady zdrowego i racjonalnego odżywiania. W związku z tym, chcieliśmy przybliżyć delegacjom klasowym oraz przybyłym gościom, te jakże istotne informacje.

            Który przeciętny człowiek przejmuje się informacjami umieszczonymi drobnym drukiem na opakowaniach, składnikami zawartymi w produktach? Na ogół nie zdajemy sobie sprawy, jak niebezpieczne dla naszego zdrowia są niektóre z nich i jakie skutki uboczne wywołują. Właśnie w celu uświadomienia takich osób zorganizowane zostało to przedsięwzięcie. Przedstawiliśmy również wskazówki niezbędne do zdrowego odżywiania tzn: jakie produkty należy, a jakich nie powinno się spożywać oraz odkryliśmy skład niezwykle popularnego w dzisiejszym świecie napoju, jakim jest coca cola. Kolejnym etapem były zadania dla słuchaczy, za każde z nich uczestnicy sesji otrzymywali punkty. Po podsumowaniu wyników  wyłoniliśmy po jednej klasie z pierwszych, drugich i trzecich jako zwycięzców. Wśród klas pierwszych zwyciężyła kl. I c. Najlepsza wśród  klas drugich okazała się a kl. II c , a największą ilość punktów wśród klas trzecich otrzymali uczniowie z klasy III  d. Mamy nadzieję że wiedza, którą próbowaliśmy przekazać pozostanie w pamięci, a także zostanie wprowadzona w życie codzienne. Bo każdy powinien zrobić coś dla siebie samego, choćby zadbać o swoje zdrowie.

                                                                              Agata Tutkaj ucz. III d


PAPIESKI REJS DO ŚWIĘTOŚCI ZAKOŃCZONY!

  27 kwietnia Polacy i katolicy z całego świata przeżywali wspaniałe wydarzenie, jakim była kanonizacja Jana Pawła II i Jana XXIII. Rozgłośnie radiowe i stacje telewizyjne kilka dni wcześniej przypominały życie i osiągnięcia naszego wspaniałego rodaka. Przypominano relacje z pielgrzymek do ojczyzny i innych krajów całego świata. Cytowano słowa homilii, encyklik, przemówień. Aktorzy recytowali wiersze Karola Wojtyły, śpiewali piosenki, których melodie komponowano do słów papieża. Były koncerty poświęcone wielkiemu Polakowi, wyświetlano filmy o życiu i pontyfikacie Papieża Polaka. Najważniejszym wydarzeniem była transmisja mszy kanonizacyjnej. Dzięki kamerom telewizyjnym mogliśmy razem z wiernymi zgromadzonymi na Placu Św. Piotra w Watykanie uczestniczyć w tej podniosłej uroczystości. W krótkiej, ale bardzo ciepłej i treściwej homilii, Papież Franciszek przedstawił sylwetki obydwu kanonizowanych Papieży. Naszego Papieża przedstawił, jako orędownika rodzin i uczynił Go ich patronem.
                Mszę kanonizacyjną oglądałam razem z mamą i widziałam jej ogromną radość i łzy wzruszenia. Nastrój ten udzielił się również mnie. Muszę przyznać, że zazdroszczę rodzicom, że mogli obserwować cały pontyfikat Jana Pawła II. Zazdroszczę emocji, które musiało wywołać ogłoszenie wyboru Karola Wojtyły na papieża. Byli świadkami przemian w Kościele i na całym świecie, na które duży wpływ miał Jan Paweł II. Ja i moi rówieśnicy byliśmy zbyt mali, aby zrozumieć i docenić fakt, że nasz rodak zasiada na Stolicy Piotrowej. Kiedy umierał, mieliśmy po pięć lat. Z tamtego czasu pamiętam tłumy ludzi w kościele, krzyż ułożony ze zniczy przed kościołem „Na Górce” w Puławach. Zapamiętałam również ukochaną pieśń papieża „Barkę”. Kiedy teraz nucę sobie tę piosenkę, to przychodzi mi na myśl taka refleksja, że po długiej podróży „Barka” Papieża Jana Pawła II dopłynęła właśnie do przystani zwanej - świętość.

 

Święty Jan Paweł II

Umiłowany Janie Pawle II
Dzisiaj w poczet świętych wpisany
Przybyłeś do Rzymu z „kraju dalekiego”
By stać się błogosławieństwem i drogowskazem dla świata całego
Wytyczałeś ścieżki, drogi prostowałeś
Pocieszałeś płaczących, chociaż sam cierpiałeś.
Kiedy na konklawe wyjeżdżałeś
Oazową pieśń „Barkę” słyszałeś.
Ta pieśń przez Ciebie ukochana
Przez cały pontyfikat Ojczyznę Ci przypominała.
Stanął Pan nad brzegiem Wisły
Szukał ludzi gotowych pójść za Nim.
Zarzucił sieci swoje, wypowiedział imię Twoje.
Ty bez szemrania spełniłeś Jego wolę.
Na brzegu Wisły zostawiłeś barkę swoją
Stałeś się Rybakiem Ludzkich serc i dusz.
Złowiłeś ich wiele, to był owocny łów.

                                    Agnieszka Struzik kl. I a


EGZAMINY GIMNAZJALNE KLAS TRZECICH

 W dniach 23-25 kwietnia bieżącego roku, odbył się w naszej szkole egzamin gimnazjalny klas trzecich. Było to wielkie wyzwanie dla uczniów, ponieważ musieli wykazać się rozległą wiedzą i umiejętnościami, które nabyli podczas nauki w gimnazjum. 

   23 kwietnia zmagaliśmy się z zadaniami z przedmiotów humanistycznych. Uważam tę część egzaminu za najłatwiejszą. Zagadnienia z historii i wiedzy o społeczeństwie, były dużo prostsze, niż na testach próbnych, które rozwiązywaliśmy w szkole. Na lekcjach języka polskiego, dużo ćwiczyliśmy i wykonywaliśmy wiele zadań, dlatego ta część egzaminu nie sprawiła mi żadnych trudności. 

   24 kwietnia odbył się test z przedmiotów ścisłych. Bardzo bałam się zadań z części przyrodniczej. Uważam, iż były one najtrudniejsze na tegorocznym egzaminie, choć bardzo dużo się do niego przygotowywałam. Matematyka jednak nie przyniosła mi tylu trudności. Myślę, że dosyć dobrze sobie z nią poradziłam. 

  Ostatni dzień egzaminów 25 kwietnia był przeznaczony na zadania z języka obcego. Wybrałam język angielski, ponieważ mam z nim styczność od podstawówki. Test ten wymagał dużego skupienia, ponieważ na podstawie wysłuchanego nagrania, musieliśmy zaznaczać właściwe odpowiedzi.

  Teraz z niecierpliwością oczekujemy na wyniki egzaminu, które powinniśmy otrzymać w połowie czerwca i odpowiedzi, ze szkół średnich, do których się wybieramy. 

                                                                                                                 Ewelina Sykut kl. III d  


EGZAMINY PRÓBNE KLAS DRUGICH

Niedawno w dniach 10, 11 oraz 14 kwietnia zwyczajem lat ubiegłych w naszym gimnazjum odbyły się próbne egzaminy gimnazjalne dla klas drugich. Przygotowują je i oceniają nasi nauczyciele, aby umożliwić nam lepsze  przygotowanie do egzaminów na koniec nauki w gimnazjum.

Pierwszego dnia test obejmował trzy przedmioty, czyli historię i  WOS oraz język polski. Pełni nerwów, a niektórzy nawet po nieprzespanej nocy wkroczyliśmy na salę gimnastyczną. Oczywiście niektórzy drugoklasiści podeszli do egzaminu bardzo spokojnie i nie przejmowali się niczym. Po zajęciu wyznaczonych miejsc otrzymaliśmy  od naszych nauczycieli arkusze z zadaniami. Następnie po napisaniu testu opuściliśmy salę i udaliśmy się na korytarz, aby odpocząć. Głównym tematem rozmów większości gimnazjalistów  było rozważanie na temat zaznaczonych odpowiedzi lub poziomu trudności egzaminu. Każdy miał problem z minimum jednym zadaniem, nie było wśród nas osoby, która bez najmniejszego problemu go napisała. 

Tego dnia czekał nas jeszcze egzamin z języka polskiego. Dla większości osób kłopot sprawiało zadanie związane z partykułą. Mało kto zaznaczył dobrą odpowiedź. Dużo trudności przyniosła oczywiście rozprawka. Temat brzmiał: " Skąpiec nie tylko unieszczęśliwia innych ludzi, ale również samego siebie". Z pozoru brzmi to banalnie, choć sprawia problemy,  jeżeli chcemy to rozwinąć, posługując  się konkretnymi przykładami z lektur. 

Następnego dnia, pełni energii, ale również zdenerwowani czekaliśmy na egzamin z przedmiotów nieco trudniejszych, czyli fizyka, biologia, geografia, chemia oraz matematyka. Tak jak poprzedniego dnia zajęliśmy miejsca i przeszliśmy do pisania części przyrodniczej. Po minach niektórych osób można było się domyśleć, że test przyrodniczy nie był łatwy. Podczas przerwy, każdy był ciekawy, jak poszło pozostałym. Niektórzy wychodzili z sali gimnastycznej uśmiechnięci, lecz większość lekko załamana. Czekała nas jeszcze najtrudniejsza część - matematyczna. Zdenerwowanie podczas obliczania zauważalne było u większości. Niektóre zadania były z pozoru łatwe, ale wymagały wielu obliczeń.

14 kwietnia czekał nas ostatni egzamin z części językowej. Różnił się on od pozostałych tym, że pisaliśmy go w klasach po piętnaście osób. Nie było w nim zadań otwartych, lecz jedynie test wyboru 

Myślę, że takie egzaminy są potrzebne, ponieważ przygotowują nas i pokazują, jak to wygląda naprawdę. Sądzę, że każdemu dały one do myślenia, co muszą "nadrobić" lub przypomnieć z nabytej już wiedzy. 

                                                                                            Natalia Jóźwicka kl. II c 

 

W  teście z języka polskiego przytoczone fragmenty dotyczyły ludzi skąpych. Zadana była również dłuższa praca pisemna w formie rozprawki. Nie zdziwiło nas to, bo na kilku lekcjach przypominaliśmy sobie, jak tworzyć plan takiej pracy. Z pewnością większość uczniów poradziła sobie z tym zadaniem, które wbrew pozorom wcale nie było trudne. Z historią  i wiedzą o społeczeństwie  raczej nie mieliśmy dużych problemów, ale przedtem wiadomości należało powtórzyć. W drugim dniu do zrealizowania były przedmioty przyrodnicze i matematyka. Każdy uczeń, który niezbyt lubi liczenie, mógł mieć problem, bo jak to zwykle bywa, zadania z matematyki wymagały sporo liczenia. Część przyrodnicza była głównie powtórką z poprzedniego roku szkolnego. Ostatnią częścią naszych zmagań był język angielski. Najwięcej problemów mieliśmy z zadaniami do słuchania, ale każdy mógł po prostu „liczyć na szczęście”. Po skończonych testach, chyba wszyscy odetchnęli z ulgą.
  Mimo, że nie był to ostateczny test gimnazjalny, to nie obyło się  bez stresu. W końcu wyniki przeliczane są na stopnie, które mogą diametralnie zmienić naszą ocenę na świadectwie.

                                                                                        Kinga Gorczyca kl. II c

 

Byłam bardzo zestresowana,  kiedy zaczęłam pisać  egzamin. Próbowałam zagłuszyć stres i skupić się na zadaniach. Najbardziej obawiałam się testu z matematyki i przedmiotów przyrodniczych. Dwa tygodnie późnej poznaliśmy już wyniki. Po ich otrzymaniu uważam, że najlepiej poszedł mi język polski. W przyszłym roku będę starała się dążyć do tego, aby testy napisać jeszcze lepiej.  

                                                                                       Siedliska Angelika klasa II c


FILMOWA ADAPTACJA  „KAMIENI NA SZANIEC”

 3 kwietnia 2014 roku uczniowie naszej szkoły wraz z opiekunami wyjechali do puławskiego kina Sybilla na film pt. „Kamienie na szaniec”. Scenariusz powstał na podstawie książki Aleksandra Kamińskiego pod tym samym tytułem, jego autorem był Dominik Rettinger – Wieczorkowski, a film wyreżyserował Robert Gliński. Rolę okupowanej Warszawy, w której rozgrywa się akcja książki i filmu, odgrywała lubelska starówka. Film opowiada o autentycznych osobach i wydarzeniach, jakie rozegrały się w czasie II wojny światowej.  Głównymi bohaterami są młodzi członkowie Szarych Szeregów, których łączy prawdziwa, szczera, oddana przyjaźń oraz wspólny cel, jakim jest walka z Niemcami. Bardzo przejmujące i realistyczne były sceny przedstawiające katowanie przez Gestapo Rudego (zwieszałam wtedy głowę i zamykałam oczy), który mimo ogromnego bólu nie wydał przyjaciół i tajemnic organizacji. W dużym napięciu trzymały sceny ukazujące Zośkę podejmującego działania w celu odbicia przyjaciela i samo przeprowadzenie akcji. Wzruszające były kadry ukazujące skatowanego, a mimo to uśmiechającego się i żartującego Rudego, a także scena jego śmierci i rozpaczy przyjaciół. Grozy filmowi dodaje świadomość, że przedstawione w nim obrazy nie są fikcją, ale przypominają osoby, fakty i wydarzenia, które rozegrały się naprawdę. Oglądając sceny katowania Rudego zastanawiałam się, jak człowiek może w tak bezlitosny sposób katować swojego bliźniego.
                Jeszcze przed wyjazdem do kina słyszałam różne opinie na temat filmu i muszę przyznać, że większość z nich była krytyczna. Ci, którzy przeczytali książkę twierdzili, że film bardzo daleko odbiega od zdarzeń opisanych przez Aleksandra Kamińskiego. Słyszałam, że scenarzysta i reżyser spłycili bohaterstwo młodych, autentycznych postaci, czyniąc z nich „chłopców bawiących się w wojnę”. Nie wiem czy tak jest, bo ja książki nie czytałam. Miałam, więc ten komfort, że mogłam się skupić na ocenie samego filmu i muszę przyznać, że chociaż mnie nie zachwycił, to jednak podobał mi się. Uważam, że młodzi aktorzy bardzo dobrze wczuli się w odtwarzane prze siebie postaci. Poznałam realia wojny i zyskałam szansę na lepsze zrozumienie przeszłości. Poza tym film zmusił mnie do refleksji, a jedną z nich było pytanie: Czy my, młodzież współczesnej Polski potrafilibyśmy tak, jak Rudy, Alek, Zośka i inni w chwili zagrożenia stanąć w obronie ojczyzny. I drugie pytanie: Czy my wiemy, co to jest szczera, prawdziwa, oddana przyjaźń. Poza tym obejrzenie filmu budzi wdzięczność dla tych, którzy walczyli o wolną Polskę i pozwala mocniej docenić to, że żyjemy w wolnym kraju.
                Podsumowując, chcę napisać, że film bardzo mi się podobał, wzbudził emocje, zmusił do refleksji i zachęcił do przeczytania książki Aleksandra Kamińskiego. Uczynię to chętnie, bo chcę sobie sama wyrobić opinię na temat tego, jak daleko Robert Gliński odstąpił od wydarzeń i postaci, które zostały opisane w powieści „Kamienie na szaniec”. A tych, którzy jeszcze nie oglądali filmu zachęcam do wizyty w kinie.

                                   Agnieszka Struzik kl. I a


DZIEŃ SAMORZĄDNOŚCI

Zgodnie z tradycją naszego gimnazjum, trwającą nieprzerwanie od 2002 roku, 1 kwietnia obchodziliśmy Dzień Samorządności. W tym dniu uczniowie klas trzecich przejęli władzę w szkole i to dosłownie. Przebrani i ucharakteryzowani na nauczycieli poszczególnych przedmiotów, zajęli ich miejsca za biurkami. Uczniowie prowadzili lekcje, sprawdzali prace domowe i tłumaczyli nowy materiał. O tym, że w szkole w tym dniu będzie się działo coś wyjątkowego, świadczył wywieszony przed wejściem do budynku szkoły duży transparent z buńczucznym hasłem „Teraz my tu rządzimy’’. Dzień zaczął się krótkim apelem, w czasie którego Pan Dyrektor przekazał przewodniczącej Samorządu Szkolnego symboliczny klucz i władzę w szkole. Dodam, że Pan Dyrektor uczynił to bez cienia żalu, a wręcz z uroczym uśmiechem. Po tym symbolicznym geście wyszliśmy przed budynek szkoły, aby nowym „nauczycielom”  krzyknąć jedno, magiczne słowo „Elo’’. Później wszyscy rozeszliśmy się do klas, w których nauczyciele-gimnazjaliści prowadzili lekcje. Byli bardzo dobrze przygotowani, fachowo i zrozumiale tłumaczyli nam „naukowe zawiłości”. Uczciwie trzeba powiedzieć, że w chwilach wątpliwości mogli liczyć na pomoc nauczycieli. Panie sprzątaczki i szatniarki również zostały zastąpione przez gimnazjalistki. Chyba dobrze wywiązały się ze swoich nowych obowiązków, bo panie nie miały uwag do ich pracy.
Zabawa trwała cały dzień i wszystkim sprawiła mnóstwo radości. Szkoda, że to tylko jeden dzień i na następną taką zabawę trzeba czekać cały rok.

                                                                            Agnieszka Struzik kl. I a 


POWIATOWY KONKURS CHEMICZNY

9 marca 2014 r. w Puławskim ZST nr 1 odbył się drugi etap Pierwszego Powiatowego Konkursu Chemicznego „Czyste Powietrze Skarbem Ziemi”.

                Miłośnicy tego ścisłego przedmiotu zebrali się w celu zmierzenia swoich sił w różnorodnych konkurencjach. Dzięki wiedzy, jaką nabyliśmy, doszliśmy do wniosku, iż chemia jest niebywale istotna w życiu, gdyż znajduje się we wszystkim, co nas otacza. Konkurs poprzedziły warsztaty prowadzone przez wykładowcę Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu, który dzięki swojemu młodzieńczemu usposobieniu i poczuciu humoru, potrafił łatwo nawiązać z nami kontakt. Mieliśmy za zadanie wykonywać różne doświadczenia, w celu przekonania się o niektórych znaczących w życiu codziennym faktach chemicznych. Następnie przyszła pora na kolejne konkurencje. Dotyczyły one wiadomości między innymi mieliśmy  rozwiązać quiz milionerzy, łamigłówki i wiele innych. Wśród zadań pojawiły się zarówno te pokazujące nasze zdolności artystyczne m.in. przedstawienie krótkiej scenki nawiązującej do słynnych fizyków: Karola Olszewskiego i Zygmunta Wróblewskiego, którzy dokonali skroplenia powietrza. Kolejną konkurencją było zaprezentowanie własnych prac literackich w postaci opowiadania lub wiersza o tematyce przyrodniczej. Uczniowie chętni mogli również wykazać swoje umiejętności poprzez prezentację multimedialną lub krótki film.

                Wreszcie nadeszła pora na rozstrzygnięcie konkursu. Reprezentacja naszego gimnazjum zajęła III miejsce. W podsumowaniu całego wydarzenia odbyły się niezwykle efektowne pokazy chemiczne, mogliśmy przekonać się o działaniu ognia na różne substancje.

                                                                                               Agata Tutkaj III d

 

 

W samym centrum pozostało ostatnie drzewo.

Drzewo pozbawione kolorów,

Drzewo bez żadnych owoców.

Szare, zeschłe, bezlistne,

Bez sensu bycia,

Pozbawione życia.

Teraz mrok otuli Cię,

Pozostał nam ostatni dech,

Tlenu brak.

Módlmy się by sumień skrzep

Nie zapchał nam

Płynących rzek.

Pozostało ostatnie drzewo.

Wytnijcie je!

A z jego upadkiem gniazdo padnie.

Ptaszyna znajdzie się na dnie.

Uwolnię Cię !

Teraz ja ocalę Cię!

Bohaterem- powietrze

Powietrzem-bohater.

Właśnie ono uwolni Cię,

A wraz z Tobą wybawi i mnie.

W czystości- życie

W światłości- czystość,

A gdy nam jej zabraknie,

Poruszymy w końcu sumienia

Uświadamiając, iż człowiek serwuje rozpacz.

W celu zadośćuczynienia

Posadźmy cuda zielone

 W tym oceanie łez.

                     Agata Tutkaj ucz. kl. III d


NASZA UCZENNICA NA UROCZYSTEJ GALI TALENTÓW W WARSZAWIE

Także w tym roku szkolnym nasi uczniowie postanowili spróbować swych sił w Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim „Odkrywamy Talenty Przyszłości” organizowanym przez Fundację Nowoczesnej Edukacji Pro Futuro w Warszawie. Jedną ze współorganizatorek konkursu jest związana z Końskowolą sercem i pochodzeniem pani Joanna Zasada,  znana również jako autorka tekstów poetyckich. Temat tegorocznego konkursu okazał się nie lada wyzwaniem. Nawiązywał do zdania naszego papieża Polaka: „Nie żyje się, nie kocha i nie umiera na próbę”. Na konkurs wpłynęło około 850 wierszy. Jury, której przewodniczyła Beata Ścibakówna, przyznała nagrody i wyróżnienia 46 uczniom gimnazjów z terenu całej Polski. Na wyróżnienie zasłużyła między innymi nasza uczennica Agnieszka Struzik z kl. I a. Finał konkursu, czyli Uroczysta Gala Talentów miała miejsce w warszawskiej siedzibie Art Bem 14 marca br. Jak co roku gośćmi honorowymi uroczystości byli znani aktorzy serialowi, m.in. Teresa Lipowska, Magda Waligórska, Karolina Nowakowska oraz Marcin Janos- Krawczyk, którzy w pięknej oprawie muzycznej czytali nagrodzone teksty. Wydarzenie, w którym miałam przyjemność uczestniczyć wraz  z naszą finalistką Agnieszką i jej rodzicami, uświadomiło nam po raz kolejny, że mamy naprawdę wspaniałą i utalentowaną młodzież, która potrafi być wrażliwa, a uniwersalne wartości - Dobro, Prawda i Piękno wcale nie są jej obce. Agnieszce serdecznie gratuluję wyróżnienia i życzę dalszych sukcesów. Słowa uznania należą się także jej rodzicom, którzy jak wiadomo są pierwszymi nauczycielami swoich dzieci i to przede wszystkim w domowej atmosferze kształtuje się ludzka wrażliwość, także na poezję.

                                                                              Agnieszka Franczak – Pać

A oto wyróżniony tekst:

 

Tylko raz Stwórca ludzi egzaminował.

Na tym egzaminie słabi polegli.

Stworzył nas i Ziemię nam podarował,

A pierworodni zakazany owoc zjedli.

Zwiodły ich szatana kuszące podszepty,

Żeby smaczny owoc życia spróbowali,

A będą mądrzy i jak sam Bóg wielcy.


Łatwo się ludzie w sidła złapali.

Nie opłaciła się ludziom ta próba,

Wtedy dopiero gorzko zapłakali.

Wyrzucił ich Bóg za raju bramy

I zrozumieli, że życie przegrali.

 

Przez próbę przechytrzenia Boga,

Przez jeden eksperyment głupi,

Na ziemskie wygnanie zostali skazani,

By zrozumieli, że nie można żyć na skróty.

,,Nie żyje się, nie kocha i nie umiera na próbę"

Raz się rodzimy i raz tylko umieramy,

Wszyscy dobrze o tym wiemy.

Co zasiejemy, to później zbieramy.

                         Agnieszka Struzik kl. I a Gimnazjum w Końskowoli - lat 14                        

 


WIZYTA UCZNIÓW KLAS TRZECICH W URZĘDZIE GMINY KOŃSKOWOLA

W minionym czasie uczniowie klas trzecich w ramach edukacji obywatelskiej odwiedzali wraz ze swoimi nauczycielami historii i wiedzy o społeczeństwie - panią Iwoną Stefanek oraz dyrektorem Robertem Polakiem Urząd Gminy w Końskowoli, by bliżej poznać, jak funkcjonuje ta instytucja.

Po wkroczeniu do gmachu urzędu jako pierwszy przywitał nas pan wójt - Stanisław Gołębiowski. Następnie każdy z pracowników tej instytucji opowiedział nam, czym się zajmuje i na czym polega praca na danym stanowisku. Część uczniów najbardziej zafascynowała się tzw.  "serwerownią", czyli miejscem, gdzie zarządza się elektroniką. Inni zaś bacznie przyglądali się poszczególnym gabinetom i wyeksponowanej sali, w której każdy obywatel naszej gminy może zawrzeć związek małżeński. Po obejrzeniu budynku wraz z panem wójtem, panem informatykiem i panią sekretarz weszliśmy do sali konferencyjnej. Przekonaliśmy się, jak wygląda i działa strona internetowa gminy (www.konskowola.info.pl), a także strony do zarządzania emailami od petentów oraz Biuletyn Informacji Publicznej Urzędu Gminy Końskowola. Wreszcie nadszedł czas na pytania ze strony uczniów. Padały najróżniejsze, od błahych aż do bardzo poważnych. Pan Gołębiowski bez oporu odpowiadał na każde zadane pytanie. Przedstawił również plany na przyszłość oraz przedsięwzięcia będące w trakcie realizacji. Tak więc każdy z nas dowiedział się, jakie inwestycje zostaną dokonane w najbliższych latach, począwszy od ukończenia modernizacji w ramach Aglomeracji Puławy, przez plany zbudowania placów zabaw dla dzieci, wyremontowanie boisk, stworzenie tras Nordic Walking, ulepszenie dróg i chodników a także całkowitą renowację końskowolskiego rynku.  Dzięki tej wizycie, my  jako uczniowie zdobyliśmy wiele cennych informacji, które z pewnością mogą pomóc nam w zrozumieniu podstaw samorządności jak i w przyszłości, na przykład w załatwieniu spraw w Urzędzie Gminy.

                                                                                        Olga Ciotucha kl. III d 


GIMWIOSENKA, CZYLI JAK POWITALIŚMY WIOSNĘ?

Od kilku lat w naszej szkole w pierwszy dzień wiosny odbywa się turniej międzyklasowy, czyli ‘’Gimwiosenka’’. Pomysł organizacji tego typu zabaw powstał w celu zachęcenia uczniów do przyjścia do szkoły w tzw. ‘’dzień wagarowicza’’. Był też okazją do oderwania się od codziennych obowiązków i nauki.

W tym dniu wszystkie klasy wraz z wychowawcami mają za zadanie wybrać swój strój rozpoznawczy i prezentować się w nim na czas konkurencji. Podczas tegorocznej imprezy pojawiły się postacie m.in.: smerfów, zwierząt z ZOO, tak zwanych ‘’kujonów’’, mimów, hipisów, komandosów, bogaczy, arabów, celebrytów oraz turystów z Hawajów. Występy uczniów, a także ich umiejętności sportowe, plastyczne i językowe oceniało niezastąpione ‘’Żuri’’ w składzie: P. Urszula Paluch, P. Małgorzata Firlej, P. Joanna Krzysztoszek, P. Maryla Przepiórka oraz P. Izabela Czerwonka.  Miano przewodniczącego przypadło ‘’Sołtysowi’’ imprezy. W tej roli jak co roku występował Pan Dyrektor Robert Polak.

Moja klasa III d w tym roku wybrała przebranie mimów. Było to spore wyzwanie - charakteryzacja, makijaż, znalezienie odpowiedniego stroju zajęło nam dużo czasu. Jednak wszystko poszło zgodnie z planem Otrzymaliśmy również wiele gratulacji, komplementów i miłych słow.

Każda klasa marzyła o zwycięstwie, rywalizacja była naprawdę równa. Do ostatnich chwil nie było pewne, kto wygra. Ostatecznie, po zaciętym pojedynku, zwycięska okazała się właśnie klasa III d, do której należę. Wygrana sprawiła nam wiele radości, ponieważ jest to ostatni rok, kiedy możemy wspólnie bawić się i konkurować.

Chociaż w takich okolicznościach spotkaliśmy się ostatni raz, to zawsze będziemy dobrze wspominać chwile spędzone w tej szkole i z chęcią będziemy tu wracać .

                                                                           Agata Dębek kl. III d  

 

Gimwiosenka  to wydarzenie o niebywałym znaczeniu, nie tyle dla nauczycieli, co dla uczniów. Mają okazję na naukę prawdziwej konsolidacji, wykazania się w konkurencjach zarówno fizycznych jak i intelektualnych, a także zmierzenia się z innymi klasami naszego gimnazjum.

Jak zwykle i w tym roku nie brakowało wszelkich gier i zabaw. Jedną z nich były „wyścigi rydwanów”- konkurencja, w której bardzo ważna była sprawność fizyczna, przede wszystkim siła i szybkość. W kolejnej rozgrywce  najbardziej liczyła się celność, w tzw. kręglach udział brali zarówno uczniowie jak i ich wychowawcy. W konkurencjach umysłowych pojawiły się liczne „zagwozdki” związane na przykład z nietypowym quizem o naszym gimnazjum. A nietypowym dlatego, iż pytania daleko „wykraczały” ponad wiedzę przeciętnego ucznia, bo nikt przecież nie zwraca uwagi na to, w którą stronę otwierają się drzwi klasy lub jak wysokie szpilki ma Pani Dyrektor. Osoby o zdolnościach plastycznych miały okazję wykazać się, malując plakat pod hasłem: „Gimnazjum w Końskowoli każdego zadowoli”. Nie zapomniano również o umiejętnościach językowych, które sprawdzane były w kilku konkurencjach. Miłośnicy muzyki mogli wspomóc swoje grupy, podając informacje na temat współczesnych hitów radiowych, natomiast ci o donośnych głosach mogli spróbować swoich sił w celu zagłuszenia przeciwnika. „Żuri” (bo tak nazwano jurorów) oceniało również wygląd ogólny poszczególnych klas.

Każdy w głębi serca miał choć trochę nadziei na wygraną, jednak na podium stanęła klasa III d. Każdy wykazał się niebywałą determinacją, współpracą, a tak naprawdę w tym wszystkim chodzi tylko i wyłącznie o dobrą zabawę i w pewnym stopniu o nietuzinkowe rozpoczęcie wiosny.

Trzeba dodać, iż gośćmi specjalnymi imprezy byli nasi młodsi koledzy – uczniowie klas szóstych z terenu naszej gminy – z Chrząchowa, Skowieszyna, Pożoga i Końskowoli, którzy chętnie włączali się do zabawy. Życzymy im równie niezapomnianych wrażeń w przyszłości – już jako uczniom naszego gimnazjum.

                                                                                       Agata Tutkaj kl. III d


PROJEKTY EDUKACYJNE W GIMNAZJUM

Uczniowie kończący gimnazjum mają obowiązek wykonać i przedstawić projekt  edukacyjny. Powinien być on efektem współpracy grup uczniowskich pod opieką wybranego nauczyciela. Tematyka projektów dotyczy najczęściej przedmiotów nauczanych w gimnazjum, ale zdarzają się też przedsięwzięcia ponadprzedmiotowe np. przedstawienie teatralne. Gimnazjaliści sięgają też do historii czy teraźniejszości swoich rodzimych miejscowości.                                                        

                                                                                                                                    Robert Polak


Jednym z takich projektów jest praca trzech uczniów kl. III d, którzy chcieli przedstawić realia wojny i przeżycia żołnierzy Armii Krajowej podczas operacji zwanej akcja "Burza". Celem prezentacji było ukazanie gimnazjalistom i osobom odwiedzającym szkołę, jak wiele Polacy zrobili dla obrony swojego kraju oraz jak wiele poświęcili swego czasu i sił. Gazetka ścienna, którą przygotowali, dotyczy nie tylko tego, co zmieniła w Polsce ta akcja, ale także tego, jakie miała skutki w Końskowoli i okolicach.                                                                              

W naszym projekcie staraliśmy się ukazać jak najwięcej informacji na temat działań konspiracyjnych Armii Krajowej w całej Polsce jak i w Końskowoli podczas trwania akcji, która przybrała kryptonim "Burza". Naszym celem było ukazanie osobom odwiedzającym szkołę przebieg tejże operacji. Dzięki naszej pracy dowiedzieliśmy się, że rozkaz do rozpoczęcia działań AK wydał Tadeusz Komorowski a także o tym, iż akcja ta rozpoczęła się pod koniec okupacji. Jeśli chodzi o naszą gminę, to dowiedzieliśmy się, że wyzwolenie osady z rąk niemieckich nastąpiło 25 lipca 1944 r. Niemiecki odział zmotoryzowany miał za zadanie podpalić osadę, lecz przeciw nim wystąpili mieszkańcy, którym z pomocą przyszedł oddział dyspozycyjny Kedywu "Zagończyka", a następnie oddziały Batalionów Chłopskich. W trakcie tych walk, do osady wkroczyła Armia Czerwona i AK. Dzięki naszemu projektowi nasi koledzy dowiedzieli się czegoś więcej o historii wojennej naszej gminy.

                                         Autorzy projektu:  Rafał Lipnicki, Mateusz Boruch i Łukasz Wiejak kl. III d 


PODSUMOWANIE ROKU JULIANA TUWIMA

 Rok 2013 był rokiem Juliana Tuwima. W naszej szkole z tej okazji został ogłoszony konkurs na prezentację multimedialną dotyczącą życia i twórczości poety. Najlepszą okazała się praca dwóch uczennic kl. III b Agnieszki Szlendak oraz Mai Rojek. Zwycięską pracę można obejrzeć na stronie internetowej naszego gimnazjum. Uczniom, którzy wzięli udział w konkursie dziękujemy i gratulujemy!

                                              Organizatorzy konkursu: Iwona Stefanek i Agnieszka Franczak – Pać

 


 POWIATOWE ZAWODY W KOSZYKÓWCE

Po etapie międzyszkolnym, przyszedł czas na zawody powiatowe, które zwykle odbywają się w hali MOSiR w Puławach. Jednak w tym roku, miały one miejsce w Gimnazjum w Końskowoli. Nasza szkolna drużyna miała tę przewagę, że mogła się trochę rozgrzać przed samą grą, do tego mieliśmy "na trybunach" swoich rówieśników, którzy nieustannie nas motywowali do gry. Pierwszy mecz rozegraliśmy przeciwko drużynie z "Dziewiątki" (ZS nr 1 im. KEN). Gra na początku była trochę wolna, a przez pierwsze dwie minuty każda akcja kończyła się niepowodzeniem. W około trzeciej minucie gry, akcja zaczęła się rozkręcać, gdy nasza drużyna zdobyła pierwsze punkty. Pierwsza kwarta zakończyła się naszą przewagą, ale przeciwnicy wcale nie zamierzali odpuszczać. Gdy jeden z graczy przeciwnej drużyny, złapał trzeci faul w szarży, drużyna z dziewiątki postanowiła zmienić taktykę, jednocześnie odnajdując lukę w obronie naszej drużyny i wykorzystując ją do prawie wolnych rzutów z dystansu. Najbardziej kontrowersyjna sytuacja, to sama końcówka gry, kiedy zawodnik z dziewiątki popełnił przewinienie (tzw. kroki), przy którym zdobył kosz, lecz ta sytuacja została odgwizdana przez sędziego, po czym owe przewinienie zostało anulowane, przez co nasza drużyna przegrała 36 do 37. Zaraz po tym meczu, drużyna z ZS nr. 2, tzw. "piątka" zagrała mecz z "dziewiątką". Ten mecz od samego początku, był istną walką o rzuty za trzy punkty. Ostatecznie piątka" posiadająca w swojej drużynie bardzo wysokiego zawodnika, miała dużą przewagę pod koszem. Gracze z ZS nr 2 wygrali bez większych problemów, dzięki świetnemu wytrenowaniu i ograniczeniu błędów do minimum. Ostatni mecz tych rozgrywek rozegrał się między naszą drużyną, a "piątką". Mecz był bardzo jednostronny,  przeciwnicy byli o wiele lepiej przygotowani, wykorzystywali absolutnie każdą okazję do zdobycia punktów, jednocześnie nie dając z siebie maximum w obronie. Mecz zakończył się ponad trzydziestopunktową przewagą gości, tym samym kończąc powiatowe zawody w koszykówce chłopców. W efekcie rozgrywek mamy trzecią lokatę w powiecie. Zważywszy na doskonałe przygotowanie naszych rywali, ten wynik także cieszy.

                                                                                                                                   Grzegorz Syku kl. III d


 DEBIUTY PISARSKIE NASZYCH NAJZDOLNIEJSZYCH GIMNAZJALISTÓW – dla miłośników fantastyki

                                                                                      

„Zimowa przygoda"

           Zimne krople topniejącego śniegu, spływające po moim policzku wyrwały mnie ze snu. Kiedy podniosłam powieki, po moim ciele przeszedł dreszcz pełen niepokoju i strachu, gdyż to, co ukazało się mym oczom, było niesamowite …

           Kolejny jakże nudny dzień ferii, wtedy jeszcze nie spodziewałam się tak niebywałego zwrotu akcji. Koło południa zwlekłam się z łóżka, co przyszło mi z wielkim trudem. Sądziłam, że jak zwykle dzień spędzę na oglądaniu do upadłego, niekończących się seriali o powalającej fabule. Po przeczytaniu sms-a od koleżanki moje plany na najbliższe kilka dni uległy spontanicznej zmianie, po czym bez chwili namysłu zaczęłam pakować najpotrzebniejsze rzeczy. Już godzinę później siedziałam w pociągu, oglądając przez okno zimowe krajobrazy. Po długiej i męczącej podróży dotarłyśmy do pewnego miasteczka. Od wyznaczonego celu dzieliło nas kilka dobrych kilometrów żwawego marszu, a mianowicie udałyśmy się do chatki znajdującej się w głębi lasu, w której planowałyśmy zostać przez najbliższych kilka dni . Mroźna zima ogarnęła cały świat, więc z trudem dotarłyśmy na miejsce. Po kilku godzinach dołączyła do nas reszta przyjaciół, dzięki czemu nawet fakt, iż było bardzo zimno, a jedynym źródłem światła były świeczki, nie zniszczył wspaniałej atmosfery. Padła propozycja spaceru po lesie. Ja niestety musiałam zostać w chatce, gdyż nie miałam odpowiednio przystosowanych butów do takich warunków atmosferycznych. Moi towarzysze udali się więc do lasu, a ja siedziałam sama, kiedy nagle rozległo się przeraźliwe pukanie do drzwi. Bardzo się zdziwiłam, że wrócili tak szybko. No, ale nie miałam innego pomysłu, jak tylko otworzyć. Niepewnie uchyliłam drzwi, jednak po drugiej stronie nikogo nie zastałam, więc zamknęłam je z powrotem. Po paru minutach sytuacja powtórzyła się. Otwierając drzwi ponownie nikogo nie ujrzałam, więc wyszłam na zewnątrz, rozglądając się. Otaczał mnie jedynie ciemny las i mnóstwo śniegu. Przeszukując światłem latarki otaczającą mnie przestrzeń, niczego nie dostrzegłam. Jednak gdy już miałam wrócić do środka, usłyszałam lekki szelest i trzask drzwi za sobą. Myśląc, że spowodowane to było podmuchem wiatru, usiłowałam je otworzyć. Drzwi jednak nawet nie drgnęły, ogarnął mnie niepokój. Po raz kolejny, słysząc szelest, tym razem bardziej przypominający trzeszczenie śniegu pod ciężarem ciała, panicznie obejrzałam się za siebie. Z przerażeniem patrzyłam na krwawe ślady wilczej łapy tworzące rozległy krąg, z czego wynikało, iż byłam w jego centrum. Nic innego nie przyszło mi do głowy, więc zaczęłam uciekać w głąb lasu ze szczerą nadzieją, iż spotkam któregoś ze znajomych. Biegłam, co chwilę potykając się o własne nogi, których już nawet nie czułam. Jednak za sobą nie słyszałam żadnych kroków, ani jakichkolwiek odgłosów. Postanowiłam już spokojnym krokiem oddalić się jeszcze kawałek. Nie dało się opisać mojego zdziwienia, gdy znalazłam się na brzegu niebywałej wielkości skarpy. Jak zahipnotyzowana wpatrywałam się bezcelowo w otaczającą mnie otchłań, byłam tak bardzo bezradna. Nie wiedziałam, co zrobić.  Nagle usłyszałam wycie wilka, tak przeraźliwie głośne, jakby znajdował się tuż obok mnie. Postanowiłam biec dalej, lecz w innym kierunku. Jako że przed oczami stale ukazywał mi się coraz większy mrok, nie zauważyłam wystającego korzenia, o który się potknęłam i boleśnie uderzając głową o pień, upadłam i straciłam przytomność. Po nie wiem jak długim czasie ocknęłam się. Unosząc powieki zamarłam…, czując oddech bestii, patrzyłam prosto w ślepia pięknego białego wilka. Nie wiedziałam, czy zacząć krzyczeć, uciekać, czy zostać na miejscu i poczekać, aż odejdzie. Gdy w planach miałam ucieczkę, w ostatniej chwili spostrzegłam zakrwawioną łapę zwierzęcia uwięzioną w potrzasku. Nieufnie i z politowaniem spojrzałam w jego ślepia, kiedy wyciągnęłam rękę, wilk w końcu się poruszył. Zbliżając ją coraz bardziej do zranionej łapy, zwierzę zaczęło warczeć. Przerażona odskoczyłam i zaczęłam uciekać, znowu trafiając na krawędź skarpy. Bez jakiegokolwiek lepszego pomysłu wdrapałam się na najbliższe drzewo. Jednak wilk widocznie nie udał się w pogoni za mną… Otaczała mnie jedynie martwa cisza. Dla pewności zostałam jeszcze na drzewie przez jakiś czas, nucąc sobie ukochaną melodię, która mimo wszystko dodawała mi otuchy. Nagle z ciemności wyłonił się człowiek, niestety nie był to nikt znajomy, ale widocznie usłyszał mnie. Wielce zdziwiony spojrzał i zaczął wypytywać, dlaczego znajduję się akurat na drzewie. Bez wahania opowiedziałam mu całą historię, a gdy już miałam zejść, moja noga niespodziewanie się ześlizgnęła. Nieznajomy, łapiąc mnie z niebywałym refleksem, powiedział jedynie, abym uważała następnym razem i lekko się uśmiechając odszedł. Pobiegłam za nim, gdyż musiałam mu podziękować. Mój wzrok przykuła rana na jego nodze, była cała we krwi. Przerażona spojrzałam mu w oczy, jednak miałam odczucie, że nie pierwszy raz je widzę. Moje rozmyślania przerwał pytaniem :

-Nie jest Ci zimno?

Oczywiście, że było mi zimno, ale nie zamierzałam mu sprawiać więcej kłopotów tylko podziękować i odejść. Dlatego zaprzeczyłam.

On jednak nie dawał za wygraną:

-Przecież widzę, cała się trzęsiesz.

-Nie, wszystko w porządku. Chciałam Ci tylko podziękować. Po tych słowach ruszyłam w drogę powrotną, kompletnie nie wiedząc gdzie się znajduję.

-Zaczekaj!- krzyknął

Odwróciłam się z nadzieją, że wskaże mi właściwą drogę. On jednak odparł:

- Nie zostawię Cię tu, chodź ze mną.

W myślach ukazały mi się sceny z najgorszych horrorów, ale postanowiłam mu zaufać, bo w końcu on mnie uratował. A może kierował mną po prostu strach, że znowu natknę się na tego wilka lub nie odnajdę drogi powrotnej…

Po dosyć krótkim czasie byliśmy na miejscu. Siadłam przy kominku, moje stopy i ręce zaczęły odmarzać ( nieprzyjemne uczucie). „Kątem oka” spoglądałam na Brave’a ( tak właśnie kazał do siebie mówić, jednak nie wiem, czy to jego prawdziwe imię, aczkolwiek znaczeniowo idealnie dopasowane ). Opatrywał ranę. Zdobyłam się na odwagę i spytałam, co mu się stało. On jednak uśmiechnął się i zapytał, czy chcę się czegoś napić. Stwierdziłam, że celowo uniknął odpowiedzi. Może po prostu nie chce o tym rozmawiać lub coś ukrywa. Zżerała mnie ciekawość za każdym razem, gdy przypominała mi się rana wilka, dziwny zbieg okoliczności, iż znajdowała się dokładnie w tym samym miejscu. Musiałam to jednak uszanować i przemilczeć. Wstałam i wyjrzałam przez okno, znów zaczął padać śnieg. Nie słysząc żadnych kroków, ku mojemu zdziwieniu Brave przytulił mnie, pytając czy wszystko w porządku. Przytaknęłam, choć moje myśli wciąż się biły. Wcale nie było w porządku, wciąż ogarniał mnie coraz większy niepokój. Nie wiedziałam, gdzie jestem, co się stało z moimi przyjaciółmi i w jaki sposób odnajdę drogę powrotną. Jednak w jego ramionach czułam się bezpiecznie, jak gdyby na kilka chwil wszystkie moje zmartwienia się rozpłynęły. Nic więcej się nie liczyło… gdy nagle tę jakże piękną chwilę przerwało pukanie do drzwi. Brave jakby równie zasmucony westchnął i otworzył drzwi, wyszedł na zewnątrz. Poszłam za nim i od razu pożałowałam tej decyzji, przed nami stał jakiś mężczyzna z rozciętym łukiem brwiowym i miną jakby miał się zaraz na nas rzucić. Brave zasłonił mnie sobą, wciąż patrząc w oczy temu człowiekowi. Nie mogłam uwierzyć w to, co zobaczyłam… obaj zmieniając się w wilki skoczyli sobie do gardeł. A ja, nie wiem do końca, czy z przerażenia czy ze zdziwienia, zemdlałam. Nie mogłam pojąć tego, jak to możliwe, że to właśnie Brave jest białym wilkiem, którego napotkałam w lesie. Jednak to wyjaśnia wszystko… . To, że znalazł się akurat wtedy w tym samym miejscu co ja, jego zręczność i tę ranę. Otwierając oczy, ujrzałam go już pod postacią człowieka. Wyraźnie się ucieszył, widocznie oczekiwał, aż się ocknę. Można by pomyśleć, że to był tylko sen, lecz moją niepewność rozwiały wyjaśnienia Brave’a.

          Wierzcie czy nie „drugie oblicze” Brave’a nie jest dla mnie przeszkodą czy problemem, udowodnił mi, że jest cudownym człowiekiem. Sądzę, że nasza znajomość tak szybko się nie zakończy. Odnaleźliśmy drogę do chatki, a przyjaciołom spadł kamień z serca gdy zobaczyli mnie całą i zdrową, a co najważniejsze szczęśliwą. Opowiedziałam im moją przygodę, a resztę dni miło spędziliśmy tym razem w chatce, każdy miał dosyć leśnych wrażeń. Te ferie zimowe prawdopodobnie pozostaną mi na zawsze w pamięci, ale jedno wiem na pewno - niczego nie żałuję .

                                                                Agata Tutkaj kl. III d


MIĘDZYSZKOLNE ZAWODY W KOSZYKÓWCE CHŁOPCÓW

              6 lutego w szkolnej sali gimnastycznej miały miejsce Międzyszkolne Zawody w Koszykówce Chłopców. Rozegrano je między dwiema drużynami – reprezentacjami Gimnazjum w Końskowoli i  Gimnazjum w Górze Puławskiej. Spotkanie zakończyło się pewną wygraną naszej drużyny (50:10), której oczywiście gratulujemy!

                                                                                                          Agnieszka Szlendak kl. III b


MULTIMEDIALNA LEKCJA W KINIE

          3 lutego klasy I ,,a", I ,,b", I ,,c" oraz II ,,c" wzięły udział  w multimedialnej lekcji w kinie. Miała ona miejsce w Puławskim kinie ,,Sybilla". Dzięki niej mogliśmy się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy dotyczących historii kina, budowy scenariuszy i schematu dobrego filmu. Najbardziej podobała mi się ta część, kiedy prowadzący pokazywał nam fragmenty kultowych produkcji, a następnie je omawiał. Na sam koniec spotkania, organizator zaprezentował nam film pt. ,,Moi chłopcy". Była to historia ojca, któremu przyszło samotnie wychowywać kilkuletniego chłopca i dorastającego młodzieńca. Film okazał  się ciekawy i wzruszający.  Zawierał ważne przesłanie – nie ma sytuacji bez wyjścia!

                                                                                                 Julia Cholewa kl. I a


HURA, JESTEŚMY NAJLEPSI!

Ależ ten czas szybko płynie! Wydaje się, że dopiero był początek roku szkolnego, a już dobrnęliśmy do półrocza. Nasza klasa ma powody do zadowolenia. Okazało się, że mamy najlepszą średnią w szkole i nasza wychowawczyni jest z nas dumna. Dwoje uczniów osiągnęło wyniki, które na chwilę obecną zapewniałyby im świadectwo z czerwonym paskiem. Poza tym, mamy całkiem sporą grupkę uczniów, którzy mają realne szanse dołączyć do grona najlepszych w klasyfikacji końcoworocznej. Myślę, że zasłużyliśmy na chwilę wytchnienia w czasie ferii.

                                      Agnieszka Struzik kl. I a


WYJAZD KLAS PIERWSZYCH DO TEATRU POLSKIEGO

   14.01.2014 roku uczniowie klas pierwszych wyjechali do Warszawy, a konkretnie do Teatru Polskiego, na spektakl według komedii Aleksandra Fredry pt. ,,Zemsta". Naszymi opiekunami były panie: Agnieszka Franczak-Pać, Urszula Paluch, Małgorzata Matraszek i Elżbieta Owczarz.

      Zgodnie z planem przed szkołą zebraliśmy się o godzinie 7:45, a w trasę wyruszyliśmy 15minut później. Podróż była długa i męcząca. Głównie z tego powodu, że szarobury pejzaż przesuwający się za oknami autokaru nie nastrajał do podziwiania widoków. Do stolicy dotarliśmy około godziny 11:15. Pan kierowca chwilę krążył, aż znalazł miejsce parkingowe w zatłoczonym mieście. Do teatru musieliśmy podejść piechotą. Naszym oczom ukazał się trzykondygnacyjny budynek. Po jego bokach znajdują się charakterystyczne dla pałaców i dworków ryzality, czyli części budynku wysunięte do przodu, które są czymś w rodzaju półokrągłego narożnika. Wzrok przykuwają duże, ładnie wykończone okna. Zewnętrzne ściany pokryte są jasnym tynkiem. Po wejściu do środka zobaczyliśmy obszerny korytarz, którego ściany pomalowano jasnymi farbami. Lśniące podłogi przykrywał czerwony dywan. Ubrania zostawiliśmy w szatni i odebraliśmy bilety. Do rozpoczęcia przedstawienia mieliśmy jeszcze trochę czasu, który wykorzystaliśmy na zwiedzanie teatru. Marmurowymi schodami weszliśmy na piętro. Było tam bardzo ładnie i przytulnie. Obejrzeliśmy zdjęcia, obrazy i rzeźby. Po powrocie na dół udaliśmy się na salę widowiskową. Sala, widownia, balkony i scena robiły ogromne wrażenie. Dominował jasny kolor ścian oraz czerwień obić krzeseł i kurtyny. Widownia zaczęła się wypełniać, wszyscy zajmowali swoje miejsca. O wyznaczonym czasie zabrzmiał dzwonek, zgasły światła, ucichły rozmowy, rozległy się dźwięki piosenki i zaczęła podnosić się kurtyna. Znaleźliśmy się w innym świecie, przed zamkiem Cześnika i Rejenta. Świetnie ucharakteryzowani aktorzy ubrani w stroje epokowe z początku XIX wieku, swoją wspaniałą grą przenieśli nas do dawnej Polski. Jak wiadomo ,,Zemsta" to komedia, więc co chwilę na widowni wybuchał głośny śmiech. W rolę dwóch głównych bohaterów wcielili się popularni, wybitni aktorzy. Daniel Olbrychski był Cześnikiem Raptusiewiczem, a Andrzej Seweryn - Rejentem Milczkiem. Obydwaj grali znakomicie, ukazując cały swój profesjonalizm i kunszt aktorski. W rolę Podstoliny brawurowo wcieliła się dobrze znana Joanna Trzepiecińska. Wspaniale bawił również Papkin, którego kreował Jarosław Gajewski. Dwójka młodych aktorów Lidia Sadowa i Paweł Krucz bardzo przekonująco zagrali zakochaną, młodą parę, Klarę i Wacława. W pozostałe postacie wcielili się: Stefan Szmidt, który był Dyndalskim, Śmigalskiego zagrał Adam Biedrzycki, Perełkę Antoni Ostrouch, a mularzy Henryk Łapiński i Bogdan Potocki. Przedstawienie wyreżyserował Krzysztof Jasiński. Za scenografię odpowiedzialny był Maciej Maria Putowski, natomiast kostiumy dla aktorów przygotowała Dorota Ogonowska. W spektaklu wykorzystano kompozycję Piotra Rubika.

        Przedstawienie bardzo się nam podobało, a najlepszym tego wyrazem było nagrodzenie aktorów gromkimi brawami. W dobrych nastrojach opuściliśmy teatr, dotarliśmy do autokaru i ruszyliśmy w drogę powrotną. W czasie jazdy przypominaliśmy sobie najśmieszniejsze scenki ze spektaklu. Nie obyło się oczywiście bez wizyty w Mc Donald’s. Do Końskowoli dojechaliśmy około godziny 18.00.

      Wyjazd do stolicy uważam za udany. Podobał mi się gmach Teatru Polskiego i spektakl przygotowany przez pracujących w nim aktorów. Dzięki obejrzeniu ,,Zemsty" lepiej zrozumiałam sens sztuki Aleksandra Fredry. Dużą radość sprawiło mi również zobaczenie na żywo Daniela Olbrychskiego, którego bardzo lubię. Udało mi się zdobyć autografy kilku aktorów, więc jestem podwójnie zadowolona. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz pojedziemy do teatru. Już nie mogę się doczekać.

                                                                                                Agnieszka Struzik kl. I a


Dowiedzieliśmy się, kiedy wirus HIV zmienia się w chorobę AIDS. Jak można się zarazić, jakie są objawy i konsekwencje choroby. Dzięki temu poznaliśmy nowe słówka i zwroty. Bardzo podobała mi się ta lekcji. Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku szkolnym będę miała przyjemność uczestniczyć w podobnych zajęciach.

                                                                                               Magda Kowalik  kl. I A


Nasza klasa wzięła udział w lekcji angielsko - biologicznej, poprowadzonej przez panie Joannę Kopińską i Małgorzatę Firlej. Na początku zajęć dowiedzieliśmy się co to jest HIV i czym różni się od pozostałych wirusów oraz co to jest AIDS. Następnie omówiliśmy tekst w języku angielskim, który zwierał informacje dotyczące sposobów zarażenia wisusem HIV. Panie poinformowały nas również o chorobie AIDS i przybliżyły nam jej objawy i wpływ na ludzki organizm. Podczas tych zajęć nauczyłam się wielu rzeczy o HIV i AIDS. Według mnie lekcje łączone są ciekawe i bardzo mi się podobają.

Klaudia Goluch, klasa I A


 

LEKCJA BIOLOGII W JĘZYKU ANGIELSKIM

W minionym miesiącu uczniowie klasy I A uczestniczyli w nietypowej lekcji biologii w języku angielskim. Lekcja składała się z wykładu dotyczącego funkcjonowania wirusów oraz omówienia różnicy między większością wirusów a wirusem HIV. W drugiej części lekcji uczniowie zapoznali się z tekstem medycznym w języku angielskim dotyczącym HIV i AIDS. Trzecią częścią lekcji była praca z tekstem i analiza zagadnień: definicja HIV, pochodzenie wirusa HIV, drogi i nośniki zarażenia, płyny ustrojowe mogące zawierać wirusa HIV, bezobjawowa faza zarażenia HIV, pierwsze objawy, faza AIDS. Uczniowie skorzystali również z możliwości ocenienia lekcji w zakresie pogłębienia wiedzy na temat HIV i AIDS oraz połączenia biologii i języka angielskiego poprzez wypełnienie ankiety.

                                                                                                        Małgorzata Firlej        


Projekt gimnazjalny


Tegorocznym Świętom Bożego Narodzenia zabrakło bajecznej oprawy, jaką daje śnieg. Zamiast skrzącego się w blasku lampek, skrzypiącego pod nogami, białego puchu i mrozu, mieliśmy dodatnie temperatury, słońce i stokrotki kwitnące na trawnikach. W takiej scenerii choinki i mieszkania przybrane świątecznymi ozdobami wyglądały jakoś dziwnie i niestosownie. Kiedy ubierałam choinkę w swoim pokoju też nie czułam tego podniosłego nastroju, jaki zwykle w takiej chwili mi towarzyszy. Zapach potraw przygotowywanych na wigilijną wieczerzę, nakrywanie stołu, ubieranie się w odświętne ubrania, a nawet wypatrywanie pierwszej gwiazdki nie poprawiło mi nastroju. Ale kiedy w domu pojawili się wszyscy goście, zajęliśmy swoje miejsca przy stole, zapaliliśmy lampki na choince, przeczytaliśmy Ewangelię o narodzeniu Jezusa, odmówiliśmy modlitwę, zaśpiewaliśmy kolędę i zaczęliśmy łamać się opłatkiem, ogarnął mnie podniosły, uroczysty nastrój. Zrozumiałam wtedy, że to nie śnieg, ale spotkanie całej rodziny w jednym miejscu jest tym, co w tych świętach jest najważniejsze i czyni je takimi uroczystymi i podniosłymi. A kiedy po kolacji patrzyłam na radość malującą się na twarzy i w oczach mojej małej bratanicy w chwili, gdy wyjmowała spod choinki prezenty i rozdawała wszystkim, poczułam się, jak w bajce. Nikt się nigdzie nie spieszył, wszyscy się uśmiechali. Byliśmy razem. Pomyślałam wtedy, że bardzo bym chciała mądrze dorastać i zachować w sobie radość i szczerość dziecka. Kiedy kładłam się spać, wyjrzałam przez okno, popatrzyłam na ozdobione błyszczącymi lampkami domy i drzewka, na podwórko i pole bez białej, puchowej pierzynki, uśmiechnęłam się i pomyślałam, że rację mają Czerwone Gitary śpiewając: ,,jest taki dzień, tylko jeden, raz do roku."

        To były jednak bajeczne, rodzinne i cudowne święta, chociaż nie białe.

 

        W Nowym 2014 Roku życzę moim kolegom i koleżankom rodzinnego ciepła, mądrego dorastania i zachowania w sobie radości dziecka. A nauczycielom zdrowia i zadowolenia z pracy z mądrymi i uśmiechniętymi uczniami.  

 

Zabrakło świętom białej oprawy.

Nie skrzypiał po nogami zmrożony śnieg,

Gdy do kościoła na pasterkę tłumy zmierzały,

Bo tam czekał mały - wielki Bóg.

W ciepłej świątyni, w stajence, w żłóbku na sianie,